Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moc głośników a moc wzmacniacza - teoria

tzok 13 Lut 2008 13:36 87567 75
  • #1 13 Lut 2008 13:36
    tzok
    Moderator Samochody

    Czytałem kilka dyskusji na ten temat i postanowiłem zweryfikować swoją wiedzę na ten temat, jeśli ktoś ma jakieś uwagi do tego co tu opisałem chętnie je przeczytam.

    Podstawy:
    - sygnał testowy: sinus 1Vpp 1kHz.
    - rozpatruję wzmacniacz idealny, tj. o sprawności ~100% i rezystancji wyjściowej ~0Ω.

    Moc głośnika - moc głośnika definiuje jaką moc może przyjąć głośnik aby poprawnie ją przetworzyć na sygnał akustyczny, z uwagi na stałą impedancję cewki - w praktyce oznacza to maksymalną akceptowalną amplitudę sygnału sterującego. Uimax=√(P*R)

    Moc wzmacniacza - określona zasadniczo dwoma czynnikami:
    * jako, że wzmacniacz jest obliczony do pracy z głośnikami o konkretnej impedancji, jego moc definiuje jego wzmocnienie - aby przy regulatorze głośności ustawionym na max. amplituda sygnału wyjściowego, przy pełnym wysterowaniu wejścia (1Vpp) powodowała wydzielenie się mocy max. na impedancji obciążenia. Ku=√(P*R)
    * z powyższego - moc, jaką wzmacniacz powinien móc dostarczyć do obciążenia, co jednocześnie definiuje parametry jego zasilacza - napięcie i prąd: U=√(P*R); I=√(P/R)

    Wnioski:
    (1)
    Jeśli weźmiemy 2 głośniki, jeden o impedancji 8Ω, drugi o impedancji 4Ω i podłączymy każdy z nich do źródła sygnału sin 10Vpp 1kHz to na pierwszym wydzieli się moc 12,5W, a na drugim 25W.

    (2)
    Jeśli weźmiemy wzmacniacz policzony w/g powyższych założeń na moc 100W/8Ω, obciążymy go głośnikiem 50W/8Ω, podamy na wejście sygnał testowy i pokrętło głośności ustawimy na 10%, na głośniku wydzieli się 10W mocy.
    Jeśli weźmiemy wzmacniacz policzony w/g powyższego wzoru na moc 10W/8Ω, obciążymy go głośnikiem 50W/8Ω, podamy na wejście sygnał testowy i pokrętło głośności ustawimy na 100%, na głośniku wydzieli się 10W mocy.

    (3)
    Jeśli weźmiemy wzmacniacz policzony w/g powyższych założeń na moc 10W/8Ω, obciążymy go głośnikiem 10W/8Ω, podamy na wejście sygnał testowy i pokrętło głośności ustawimy na 100%, na głośniku wydzieli się 10W mocy.
    Jeśli weźmiemy wzmacniacz policzony w/g powyższego wzoru na moc 20W/8Ω, obciążymy go głośnikiem 10W/8Ω, podamy na wejście sygnał testowy i pokrętło głośności ustawimy na 100%, na głośniku wydzieli się 20W mocy i doprowadzi do uszkodzenia zawieszenia i/lub cewki głośnika.

    (4)
    Moc głośników powinna być nie mniejsza niż moc wzmacniacza.

  • #2 13 Lut 2008 13:41
    poketon
    Poziom 13  

    odnośnie punktu 4 to mówiąć głośniki masz na myśli wszystkie rodzaje...natomiast głosniki niskotonowe potrzebują przynajmniej tyle samo mocy rms od wzmaka ile same mają...a jak będą miały więcej to im tez nie zaszkodzi...to tyle ode mnie:)

  • #3 13 Lut 2008 15:05
    tzok
    Moderator Samochody

    Z powyższego wynika, że im zaszkodzi... bo jeśli będą miały mnie, przy maksymalnym wysterowniu ulegną uszkodzeniu, bo moc przekazywana do głośnika w żaden sposób nie zależy od mocy tego głośnika a jedynie od jego impedancji i od wzmocnienia wzmacniacza (amplitudy sygnału na jego wyjściu).

    Jeśli wzmacniacz będzie słabszy, choćby 10x od mocy maks. głośnika to nic się nie stanie - głośnik będzie grał, tyle że cicho, jeśli sytuacja będzie odwrotna - głośnik ulegnie przesterowaniu.

    Punkt 4 wynika z wzorów zapisanych na początku.

    Oczywiście to teoria, w praktyce nie spotkałem wzmacniacza, który byłby w stanie pracować choćby z 50% mocy w sposób ciągły...

  • #4 13 Lut 2008 16:24
    Szuler17
    Poziom 22  

    I tak źle i tak niedobrze czy dostarczymy więcej mocy czy damy słabsze głośniki. Wszystko zależy od tego jak ktoś obchodzi się ze sprzętem np. wzmacniacz ma 100 W RMS damy go na max moc i podłączymy głośniki 200 W to też możemy je uszkodzić poprzez zniekształcenia i dźwięki nie akustyczne, jeżeli damy głośniki 50 W to możemy je spalić dużą mocą wzmacniacza. Najlepszym wyjściem jest stosowanie głośników takiej samej mocy co wzmacniacz w tym przypadku 100 W. Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś poprawi.

  • #5 13 Lut 2008 17:42
    tzok
    Moderator Samochody

    Poprawnie zaprojektowany wzmacniacz powinien zachowywać swoje parametry przy pełnym wysterowniu i pełnym obciążeniu, innymi słowy nie widze powodu, aby dla głośnika była jakakolwiek róznica między byciem starowanym przez 100W z głośnością na 10% i 10W wzmacniacz z głośnością na 100% - przy takim sygnale na wejściu, przebiegi wyjściowe w obydwu przypadkach w/g mnie powinny wyglądać identycznie.

    Jak pisałem na początku - przez ten temat chcę się czegoś nauczyć, ale jeśli ktoś neguje przedstawioną tu terię, to jednak proszę, o konkrety (jakieś wzory, obliczenia), a nie "tak ma być, bo ja zawsze tak robię".

  • Pomocny post
    #6 13 Lut 2008 17:54
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kolego tzok, to tylko teoria, Jednak wzmacniacza nie obciążasz rezystorem a głosnikiem (lub nie obciążasz impedancją głosnika podając mu jeden kHz). Zwróć uwagę na jeden fakt. Zmienna impedancja głosnika w zależności od reprodukowanych częstotliwości. I tu zaczynają się "jaja". :idea:

    Szuler17 napisał:
    Najlepszym wyjściem jest stosowanie głośników takiej samej mocy co wzmacniacz w tym przypadku 100 W. Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś poprawi.

    Poprawiam.
    Kolego, czy zdajesz sobie sprawę, że wzmacniacze (w zależności od konstrukcji) najmniejsze zniekształcenia mają przy ok. 70-90% swojej mocy. Następnie zniekształcenia rosną "lawinowo"
    Przykład (wykres przedstawia zniekształcenia wzmacniacza cambridge audio a-500).
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4794242#4794242

  • #7 13 Lut 2008 17:59
    tzok
    Moderator Samochody

    Ok, ale napewno da się to jakoś opisać. Poza tym wzmacniacz nie ma wpływu na zmiany modułu impedancji konrenego głośnika wraz ze zmianą częstotliwości sygnału.

    Nie mam też pewności co do faktu, czy impedancja głośnika zmienia się z częstotliwością... impedancja jest wielkością zespoloną, zależną od częstotliwości, ze zmianą częstotliwości zmienia się więc jej moduł, ale nadal jest opisywana tą samą zależnością. Wartość podawana na głośniku to właśnie moduł impedancji dla sygnału 1kHz.

    Z wykresu wynika, że wspomniany w podanym poście wzmacniacz powinien być oznaczony jako 50W/8R i mieć wzmocnienie Ku=20V/V (czyli przy głośności na 100% i pełnym wysterowaniu dostarczać do 8R głośnika 50W mocy).

    --
    Proszę o skorygowanie moich ew. braków z zakresu matematki.

  • Pomocny post
    #8 13 Lut 2008 18:15
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    tzok napisał:
    ... impedancja jest wielkością zespoloną, zależną od częstotliwości, ze zmianą częstotliwości zmienia się więc jej moduł, ale nadal jest opisywana tą samą zależnością...

    Nie można w prost y sposób matematyczny podać zalezności impedancji głosnika od częstotliwości. Można powiedzieć że jest zależna od częstotliwości, ale tylko w tym sensie, jak głosnik mechaniczenie radzi sobie z daną częst.

  • Pomocny post
    #9 13 Lut 2008 18:40
    Babka
    Poziom 14  

    Witam.
    Na powyższy temat można pisać długie wiersze i książki, ale nie o to chodzi. Moc głóśników a moc wzmacniacza są ze sobą tak powiązane że trudno opisać wszelkie możliwości opisujące owe powiązanie.
    Jest to tym związane iż sam głośnik przede wszystkim nie jest rzeczywistym obciążeniem i co gorsza, jego parametry zmieniają sie od warunków w których jest on używany (obudowa w jakiej jest zamontowany, temperatura otoczenia, starzejący się materiał z którego są wykonane zawieszieszenia itd...)
    Podam przykład mając głośnik 16cm/60 W mogę go zniszczyć mocą nie większą niż 5W. CHmmm....., ktoś zapyta w jaki sposób.
    Bardzo prosto, podajemy sygnał ciągły w postaci 10-20 Hz, jeżeli głośnik jest umieszczony w obudowie otwartej lub bass-reflex to po paru sekundach poczujemy niemiły swąd z głośnika i przestanie on grać.
    Jednak nie tylko małymi częstotliwościami można "Zabić" taki głośnik, wystarczy podać sygnał ciągły powyżej 10khz o 1/2 mocy głośnika czyli 30W.
    Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku głośnik pracował by w bardzo niesprzyjających warunkach, w których zostaną przekroczone jego parametry znamionowe.
    Podaje linka, który troszeczkę naświetli temat:
    http://www.muzyka-tech.pl/porady_i_wskazowki/...sniania_moc_glosnikow_i_zestawow_glosnikowych

  • Pomocny post
    #10 13 Lut 2008 19:26
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    tzok napisał:
    Z wykresu wynika, że wspomniany w podanym poście wzmacniacz powinien być oznaczony jako 50W/8R i mieć wzmocnienie Ku=20V/V (czyli przy głośności na 100% i pełnym wysterowaniu dostarczać do 8R głośnika 50W mocy)...

    Nie kolego. z wykresu wynika, że najmniejsze zniekształcenie wzmacniacza jest dla określonej wartości mocy. Dle wygody załóżmy, że jest to 50W. Ale to dla końcówek tranzystorowych. A co ze wzmacniaczem lampowym, którego najniższe zniekształcenia są nieakceptowalne przy wzmakach tranzystorowych, a jednak dający więcej niż "akceptowalne" brzmienie? Oczywiście można by było zająć się teoretycznym rozważaniem ale nie ma to najmniejszego sensu. Dla czego? Gdyż nie ma jednolitego chociażby oznaczania mocy głośnika. Mało tego. Ten parametr jest dla nas bezużyteczny. Prawdę mówiąc jest to wartość dość umowna. Podam tylko definicję:
    "Moc znamionowa jest to wartość mocy pozornej, którą głośnik może być obciążony w sposób trwały, przy której nie nastąpi jego uszkodzenie ani nie wystąpią nadmierne zniekształcenia odtwarzanego dźwięku"
    1. głosniki powinny być identyczne. Jest to nieosiągalne. Zawsze będą różniły się od siebie.
    2. przy badaniu mocy powinien być stosowany wzmacniacz wzorcowy, identyczny dla wszystkich głosników. Nie osiągalne.
    3. głośnik i kolumna wykonana na tym głosniku to dwie różne sprawy. Aplikacja w róznych obudowach (wszystkie akceptowalne) ma wpływ na jego wytrzymałość mocową.
    4. przykładów można by mnożyć.
    Dla tego producecni uśredniają te wartości. I to nie do miejsc po przecinku ale do całych dziesiątek. :idea:
    Do tego dochodzi sam wzmacniacz, od projektu ścieżek (ich rozmieszczenia względem siebie), prowadzenia masy, zastaosowanych elementów, itp uzyskamy różny efekt końcowy.

  • Pomocny post
    #11 13 Lut 2008 23:55
    Tremolo
    Poziom 43  

    Nie ma czegoś takiego jak moc głosnika. Jak mamy bezpiecznik - to ma on powiedzmy 5A damy 5A i bezpiecznik się spali. Jakby to przeliczyć na moc prądu to tez będzie mial pewną moc. Co do głośnika to moc jest podawana przez test 100W. I nie oznacza to, że głośnik przy 100W od razu sie pali. Wiele głośników jakie miałem wytrzymywały o wiele wieksze moce i dzialały całkiem długo nawet kilka sekund. Głosnik NoName 1W na mocy 100W albo więcej.

    A jak się ma do tego kompresja i jednak zmienna impedancja i pasmo muzyczne a nie sygnał testowy na pomiary?

  • #12 14 Lut 2008 14:46
    SzokalML
    Poziom 36  

    Słusznie napisaliście że moc jest rzeczą umowną, zwłaszcza w przypadku domowego hi-fi.

    Większość dzisiejszych głośników normalnych firm (pomijam kiepską chińszczyznę bądź wady fabryczne), ma moc wystarczającą na tyle, że ciężko je spalić przy normalnym użytkowaniu.
    Mogą ulec uszkodzeniu tylko na skutek zwarcia, głupiego eksperymentu, albo zakatowania na imprezie.

    Więc dobór wzmacniacza do mocy kolumny to rzecz raczej banalna - powinna po prostu być podobna. A to że kolumny będą miały 70 watt a wzmacniacz 100 albo na odwrót, w użytkowaniu nie będzie miało znaczenia
    (znacznie ważniejsze są inne parametry).

    Moc - dla ludzi którzy nie mają pojęcia o audio, to podstawowy wyznacznik. A to najmniej ważny parametr przecież :)

  • #13 14 Lut 2008 15:04
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Mam wrażenie, że koledze tzok wcale nie chodzi o dobór wzmacniacza, a raczej o matematyczne zależności pomiędzy mocą wzmacniacza a głosnika. Ale tak jak napisałem. Wzmacniacze mają również zniekształcenia (różne dla różnych konstrukcji wzmacniaczy), które wpływają na żywotność głośnika. Moc głośnika to wielkość dość umowna. Więc nie da sie matematycznie tego określić. No chyba że rachunkiem prawdopodobieństwa. :D

  • #14 29 Lut 2008 14:49
    alphazone
    Poziom 9  

    Widzę, że tu sami specjaliści się wypowiadają więc dorzucę mój problem (powiązany z topickiem). Fakt, że bardziej interesuje mnie to w kwestii wzmacniaczy samochodowych, które z regóły podają moc przy impedancji 4 Ohm'ów, a chodzi mi właśnie o powiązanie mocy z impedancją. Załóżmy, że moc wzmacniacza wynosi 17W RMS przy 4 Ohm'ach, czy to prawda, że po podłączeniu głośników 2 Ohm'owych moc wzmacniacza wzrośnie dwukrotnie?

  • #15 29 Lut 2008 16:36
    Szuler17
    Poziom 22  

    Jeżeli wzmacniacz "obsługuje" głośniki 2Ω to moc wzrośnie ok. 2 razy. Jeżeli nie "obsługuje" to można łatwo spalić końcówkę. Zwykle podłącza sie większą impedancję głośników niż mniejszą.

  • #16 03 Mar 2008 01:44
    morfos
    Poziom 11  

    Moc głośnika to tylko i wyłącznie moc cieplna jaką jest w stanie wypromieniować przy ciągłym zasilaniu. Więc tak naprawdę w zastosowaniach audio mówi to niewiele. Całkiem dobrym pomysłem jest napędzanie głośnika wzmacniaczem o mocy dwu krotnie większej od mocy głośnika.
    Większość głośników estradowych nie ma problemów z mocą nawet czterokrotnie większą od nominalnej, o ile podana jest w impulsie a nie ciągle. Ciągły sygnał pełnej mocy w muzyce praktycznie się nie zdaża, a przynajmniej słuchanie tak skompresowanej muzyki byłoby katorgą dla uszu. W nagłośnieniu oczekuje się dużego zakresu dynamiki, a krótkie przeciążenie głośnik znosi zwykle lepiej niż przesterowany sygnał ze wzmacniacza.
    Nawet w przypadku kolumn konsumenckich producenci podają jako zalecane moce wzmacniaczy 1,5 do 2 razy większe niż moc nominalna zestawu.

  • #17 03 Mar 2008 12:39
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    morfos
    Jesteś w błędzie, mało tego, wydaje mi się, że nie przeczytałeś dokładnie wszystkich wpisów. O jakiej kolego "mocy cieplnej" piszesz? Podałem dokładną definicję mocy nominalnej głosnika, więc po co wprowadzać jakieś nowe definicje. Oczywiście odpowiednie wentylowanie cewki ma wpływ na wytrzymałość głośnika, ale nie tylko. Chociażby sam dobór obudowy wpłynie na wytrzymałość przetworników. :idea: Rodzaj kosza, zawieszenie, materiały na cewkę, również wpłyna na jego wytrzymałość. Zresztą nie można generalizować w tak dziwny sposób jak to Ty zrobiłeś. Jakieś krotności wzmacniacza. Załóżmy że najniższe zniekształcenie dla deklarowanej przez producenta mocy zawierają sie od 70-90%. Więc już tu Twoja teoria bierze w łeb. A co powiesz na "zasilanie" kolumn na 6,5" midwooferze, którego moc nominalna to 80W, wzmacniaczem 34W?

  • #18 03 Kwi 2008 11:47
    piotr.grad
    Poziom 18  

    Witam. Ja podłączałem głośnik 30W sin Beyma do wzmacniacza crest o mocy 900W RMS na kanał i powiem tyle, że jeżeli nie ma żadnych zwrotnic między głośnikiem a wzmacniaczem, to lepiej jest jeżeli wzmacniacz ma większą moc. Moc wzmacniaczy jest bowiem większa im jest większe napięcie na jego wyjściu, a cewka nie pali się od napięcia tylko od natężenia! Skutkuje to zwiększoną skutecznością. Spróbujcie podłączyć jednego eltrona 60 pod jakiś wzmacniacz o mocy 30W RMS jak większość "nauczonych" podpowiada i drugiego eltrona do wzmacniacza o mocy 400W RMS (trzeba tylko sprawdzić czy w kolumnach kondy są na napięcie 250V i nie ma niepotrzebnych w tym wypadku cewek i rezystorów w kolumnach). I porównajcie dźwięk z kolumn! Różnica jest kolosalna, a kolumna może normalnie pracować non stop wysterowana na maksa, i wtedy Tonsil bije na głowę nie jedną beyme czy inne głośniki (gdzie jest napisane że wzmacniacz ma mieć,np.: od 200 do 600W). Jak zrobicie podobny test to się wypowiadajcie. Owszem że trzeba uważać z mocą wzmacniacza, ale tylko wtedy jeżeli głośnik inny niż niskotonowy jest podłączony bez zwrotnicy do wzmacniacza, lub przez beznadziejna zwrotnice bez zapasu mocy (chodzi głównie o rezystory które się palą w zwrotnicach przy zbyt dużej mocy). A co do głośników wysokotonowych to porównajcie magnesy z tymi, które są w głośnikach niskotonowych. Na wielu jest napisane 150W RMS tylko przy jakiej (rzadko jakich) częstotliwości były badane:). Aha jeszcze jedno. Dla mnie wzmacniacz ma 100W jeżeli pracuje z taką mocą na szumie różowym a nie na jednej częstotliwości, i to przez czas dłuższy niż 5 minut. Niektóre wzmacniacze typu Hol****od mają moce po kilka set watów, ale niestety tylko przez pierwsze pół godziny grania:( Stąd taka ich cena. Ja stosuje do swoch kolumn wzmacniacze o mocy dwa razy większej i od 7 lat nic złego mi się z tego powodu nie przydarzyło. A słabszym wzmacniaczem spalicie kolumny szybciej, ponieważ gdy wzmacniacz jest przesterowany na wyjściu ze wzmacniacza powstaje sygnał prostokątny (czyli prąd stały) który pali głośniki, i w tym przypadku zabezpieczenia się z reguły nie włączają. Uszkadzacie wtedy kolumny, a czasami też wzmacniacz. Ja tak straciłem kiedyś kupę kasy. I osoba która naprawiała mi wzmacniacz podpowiedziała mi żebym wypróbował metodę z mocniejszym wzmacniaczem. I zdania w życiu na ten temat nie zmienię. A co do obliczeń matematycznych- pomagają ocenić sytuację ogólnie, ale powinny być wyznacznikiem tylko dla początkujących... Jeżeli chodzi o to co napisałem powyżej, to proszę żeby nie komentowały tego osoby które nie podłączały głośników o mocach minimum 50% mniejszych od mocy znamionowej wzmacniacza. Pozdrawiam.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Oczywiście jeżeli głośnik jest ze słabych materiałów, z miękką membraną, poklejony beznadziejnym klejem, to się rozwali moment, ale mi się jeszcze taki nie przydarzył:)

  • #19 03 Kwi 2008 15:42
    Sumka18
    Poziom 18  

    Ciekawa teoria ze lepiej kupić mocniejszy wzmacniacz, bo słabszy przy 70-90% mocy ma duże zniekształcenia (a mocniejszy nie?) Wiec lepiej mieć mocniejszy i dać ciszej. W takim razie, do czego są wzmacniacze lepszej klasy, które maja dużo mniejsze zniekształcenia? Najlepiej sprawdzić to na sobie i spalić sprzęt za większe pieniądze. Moc natomiast dla mnie jest potrzebna taka, jakie są warunki wszystko jest uzależnione od potrzeb.

  • Pomocny post
    #20 04 Kwi 2008 01:24
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Sumka18 napisał:
    Ciekawa teoria ze lepiej kupić mocniejszy wzmacniacz, bo słabszy przy 70-90% mocy ma duże zniekształcenia (a mocniejszy nie?)

    Wzmacniacz o większej mocy także będzie zniekształcał przy przesterowaniu.
    Różnica polega na tym, że ten "słabszy" wzmacniacz będzie pracował na granicy i odda np. 100W przy zniekształceniach np. 10%, a ten mocniejszy (np. 200W) tą samą moc odda (100W) przy zniekształceniach np. 1%, ponieważ do granicy jego możliwości jest jeszcze daleko :)
    Widzi kolega różnicę ?
    Sumka18 napisał:

    Wiec lepiej mieć mocniejszy i dać ciszej. W takim razie, do czego są wzmacniacze lepszej klasy, które maja dużo mniejsze zniekształcenia?

    Kolega chyba nie rozróżnia zniekształceń "własnych" wzmacniacza od zniekształceń powstałych w wyniku zbyt silnego wysterowania wzmacniacza (przesterowanie).
    Te pierwsze zależą od konkretnego modelu wzmacniacza (jeden ma mniejsze, inny większe) i są podawane przy określonej mocy oddawanej przez wzmacniacz do obciążenia. Warto zajrzeć do instrukcji obsługi dowolnego wzmacniacza, tam podane są dane techniczne i wszystko jest napisane.

    Z kolei zniekształcenia wynikłe z przesterowania będą towarzyszyły każdemu wzmacniaczowi, który dostaje zbyt wysoki poziom sygnału na wejście. Może kolega mieć wzmacniacz z najwyższej półki o niemierzalnym poziomie zniekształceń "własnych", jednak jeśli taki wzmacniacz przesterujemy to zniekształcenia pojawią się. Efekt będzie tym silniejszy im bardziej przesterowany jest wzmacniacz.

    Pozdrawiam

  • Pomocny post
    #21 04 Kwi 2008 12:08
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Podpisuję się pod tym co napisał Artur.

    Sumka18 napisał:
    Ciekawa teoria ze lepiej kupić mocniejszy wzmacniacz, bo słabszy przy 70-90% mocy ma duże zniekształcenia...

    Tu Sumka nie masz racji. Przeczytaj dokładniej co napisałem. Przy 70-90% mocy są najmniejsze zniekształcenia. Oczywiście taki rozrzut, gdyż różnie z tym jest dla różnych wzmacniaczy. Po za tym to nie moja teoria, wystarczy poczytać trochę testów w czasopismach, i przejrzeć wykresy zniekształceń.
    Zresztą same zniekształcenia i moce to jeszcze nie wszystko. Są wzmacniacze 30W które poradzą sobie z kolumnami 240W. Nie wierzycie? :D
    Mój lampiaczek na EL34 w p-p napędza z powodzeniem klony ESA Triton3.
    Chodzi właściwie o to, jak wzmacniacz radzi sobie ze zmienną impedancją zestawu głosnikowego. :idea:

  • #22 04 Kwi 2008 16:28
    Sumka18
    Poziom 18  

    Artur k. napisał:
    Sumka18 napisał:
    Ciekawa teoria ze lepiej kupić mocniejszy wzmacniacz, bo słabszy przy 70-90% mocy ma duże zniekształcenia (a mocniejszy nie?)

    Wzmacniacz o większej mocy także będzie zniekształcał przy przesterowaniu.
    Różnica polega na tym, że ten "słabszy" wzmacniacz będzie pracował na granicy i odda np. 100W przy zniekształceniach np. 10%, a ten mocniejszy (np. 200W) tą samą moc odda (100W) przy zniekształceniach np. 1%, ponieważ do granicy jego możliwości jest jeszcze daleko :)
    Widzi kolega różnicę ?

    Jeżeli „70%-90% mocy wzmacniacza 200W to 100W” to oczywiście, że widzę. Nie mam również pojęcia skąd ci przyszło do głowy, że ja nie mowie o zniekształceniach wzmacniacza pisząc o wzmacniaczu.
    A całość odnosiła się do tego, że wszystko ma swoje przeznaczenie i jak potrzebujemy wzmacniacz, który ma małe zniekształcenia to własne taki kupujemy zamiast kupować takiego, który ma duże i dużo większą moc a co za tym idzie przy mniejsze mocy ma mniejsze. To trochę tak jak by do szkoły, co dziennie tirem jeździć.

  • Pomocny post
    #23 04 Kwi 2008 21:21
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Sumka18 napisał:

    Jeżeli „70%-90% mocy wzmacniacza 200W to 100W” to oczywiście, że widzę. Nie mam również pojęcia skąd ci przyszło do głowy, że ja nie mowie o zniekształceniach wzmacniacza pisząc o wzmacniaczu.

    Przecież kolega sam napisał o zniekształceniach :)

    Każdy wzmacniacz pracujący na granicy swoich możliwości, będzie zniekształcał, niezależnie od tego jak wyśrubowane są jego parametry.
    Kolejna kwestia to: co kolega rozumie poprzez np. 70% mocy ? Jeśli chodzi o położenie gałki (7 w skali do 10) to jest kolega w błędzie.
    Należałoby dokonać stosownych pomiarów żeby znać dokładną wartość mocy oddawanej przez wzmacniacz.
    Pomiary są o tyle utrudnione, gdyż musiałby się odbyć w warunkach "naturalnych", czyli przy sygnale "muzycznym" i z dołączonymi głośnikami .
    Jak już wspomniał kolega Przemo, kolumny nie mają stałej impedancji - jest ona zależna od częstotliwości. Do tego sygnał "muzyczny" nie jest sinusoidą. Na tym polega cały problem z oceną mocy wzmacniacza pracującego w realnych warunkach.

    Sumka18 napisał:

    A całość odnosiła się do tego, że wszystko ma swoje przeznaczenie i jak potrzebujemy wzmacniacz, który ma małe zniekształcenia to własne taki kupujemy zamiast kupować takiego, który ma duże i dużo większą moc a co za tym idzie przy mniejsze mocy ma mniejsze. To trochę tak jak by do szkoły, co dziennie tirem jeździć.

    Kolega myli pojęcia.
    Moc i zniekształcenia to zupełnie różne parametry.
    Nie można powiedzieć, że wzmacniacz większej mocy ma większe zniekształcenia czy odwrotnie. Nie ma takiej reguły.

    :arrow: Przemo
    Jeśli już mowa o zniekształceniach, to zauważ że w lampach jest nieco inny rodzaj zniekształceń - bardziej przyjazny dla ucha :)

  • Pomocny post
    #24 04 Kwi 2008 22:14
    Tremolo
    Poziom 43  

    Co do doboru to kwestia gustu. Tak jak dobór procesora do komputera: jedni wola kupic o mniejszej czestotliwości i podkrecić, inni droższy ale o niższej mocy wydzielanej. Ewentualnie o większej wydajności, większej pamięci. Jedni nie wykorzystają 10W innym 500W to mało.

    jedni wolą dać ciut mniej inni ciutkę więcej w zalezności co się robi. Wszystko zależy od indywidualnego zestawienia wzmacniacz -> głośnik a kombinacji jest nieskończenie wiele, potencjometr ma niezliczoną ilość ustawień. jeśli ktoś ma korektor to jeszcze więcej.

    To czy jeden wzmacniacz ma więcej zniekształceń od drugiego zależy od jakości nie od mocy. Musiała by być tylko jedna klasa wzmacniacza tylko jednego rodzaju tranzystory, podobne zasilacze i kondensatory. A wzmacniacze różniłyby się tylko ilościa tranzystorów i mocą zasilania.

  • #25 17 Lip 2008 20:12
    Usunięty
  • #26 18 Lip 2008 11:56
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A co kolego powiesz na wzmacniacz kilkukrotnie "mniejszej" mocy, niż wytrzymują głośniki? :idea:

  • #27 18 Lip 2008 17:04
    Usunięty
  • #28 19 Lip 2008 10:13
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kolego, "głośno" i "cicho" są pojęciami subiektywnymi. Powiedziałeś, że moc wzmacniacza powinna być "minimalnie mniejsza" (kolejne nie precyzyjne pojęcie) od głośników. Ustaliliśmy, że sama podawana nominalna moc głośnika też jest dość umowna. Więc prawdę mówiąc Twoja teoria jest nic nie warta.
    Ja mówię o konkretach. Mój wzmacniacz 30W gra z klonami kolumn głośnikowych, gdzie producent podaje moc znamionową 200W. Mało tego, ten sam producent zaleca używanie wzmacniaczy 30-250W! Więc kolego, albo Ty się mylisz, albo reszta społeczności świata audio. :idea:
    Jeszcze raz. Nie można podać konkretnej definicji o doborze wzmacniacza do naszego systemu. Przyczyny powyżej.
    Jeśli ktoś tego nie akceptuje/ nie rozumie, to już "jego sprawa".

  • #29 19 Lip 2008 19:51
    Usunięty
  • #30 20 Lip 2008 00:31
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Wzmacniacz o mocy 10W może uszkodzić praktycznie każdy głośnik jeśli będzie przesterowany. O ile istnieje małe prawdopodobieństwo uszkodzenia głośników niskotonowych, o tyle głośniki wysokotonowe na pewno polecą, szczególnie że nie mają one wielkich mocy (max 5-7W).

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme