FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Generally -> Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?
Author
Message
proviev
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 20 Jan 2007
Posts: 144

Post#31 16 Apr 2008 14:46   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


MiL999 wrote:
proviev wrote:
Gdyby tak było, to koncerty musiałyby się odbywać każdego dnia w każdej większej miejscowości :)


To chyba nie wiesz ile wykonawcy sobie zyczą za koncert.


Wiem, ale nie wszyscy są w pierwszej "pięćdziesiątce popularności".

Dodano po 2 [minuty]:

joy_pl wrote:
Dobry (nie koniecznie znany) artysta ma mało wolnego czasu dla siebie…
Więc nie widzę problemu w tej kwestii…

A czy określenie "dobry" wystarczy, by frekwencja na koncertach była powyżej "progu opłacalności"?
Back to top
   
joy_pl
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 07 Jun 2005
Posts: 3730
Location: Cierpice

Post#32 Post from the author of the topic 16 Apr 2008 15:11   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Jeżeli na jakiś koncert jakiegoś artysty przyjdzie tyle osób, że będzie to nie opłacalne to taki artysta na pewno też nie wyżyje ze sprzedaży swoich płyt nawet, jeśli by ich nikt nie kopiował.

Zresztą żaden mało znany artysta nie robi takich koncertów tylko jest zapraszany jako suport przed jakimś znanym artysta (tak każdy muzyk zaczyna…) a wtedy o frekwencje nie ma problemu…
Back to top
   
Rasel
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 29 Feb 2004
Posts: 119

Post#33 16 Apr 2008 22:52   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


shg wrote:

Ciekawe, czy jeszcze ktoś "zabłyśnie" praktycznie zrównując własność intelektualną z własnością materialną.

A jaka jest różnica? Własność to własność i tyle! To socjalizm dodawał przymiotniki do różnych pojęć i mieliśmy np.: sprawiedliwość socjalistyczną albo gospodarkę socjalistyczną. A jak to się miało do sprawiedliwości i gospodarki - tak jak krzesło do krzesła elektrycznego.

shg wrote:

Zupełnie nie przeszkadzało by mi, gdyby ktoś powielał moją własność intelektualną nie zarabiając na tym.

To jest Twoje święte prawo! Nikt Ci za to nie powie złego słowa! I możesz to robić, tak jak każdy...

Ale uszanujmy kluczową zasadę: tylko właściciel może określić, na jakich prawach zechce udostępnić swoją własność. Mój szef może wyrzucić przez okno milion złotych w gotówce i nic mi do tego. Ale jeżeli ja zmarnuję choćby jedną jego złotówkę, to wyrzuci mnie z pracy.
Jeżeli artysta udostępnia za darmo swoje nagrania (obojętnie w jaki sposób: w Sieci, w radiu, telewizji lub rozdając swoje płyty za darmo na ulicy), to jego sprawa i wolna wola. Ale jeżeli tego nie robi - to znaczy że nie ma takiej woli i musimy to szanować.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 16 Apr 2008 22:52   





Back to top
   
Bogdanor
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 21 Apr 2006
Posts: 896
Location: Sopot

Post#34 16 Apr 2008 23:18   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Rasel ma racje, to co napisałem wcześniej ma też sens, nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Nie ma mowy o "kradzieży" jeśli ta sama "kradzież" napędza sprzedaż. Tak to rozumiem i wcale się nie usprawiedliwiam tylko, w moim przypadku tak jest..., może są inne jednostki , ale na to sie już nie poradzi, własność to własność , ale czy własność napędza zysk ? I w jakim stopniu, jeśli jest zbyt restrykcyjna?
Back to top
   
keseszel
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 02 Jan 2008
Posts: 792
Location: Polska

Post#35 16 Apr 2008 23:31   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Kolego kortyleski - są ludzie co zarabiają mniej niż 1500PLN.To by było po pierwsze. Po drugie - załóżmy, że nie istnieją sieci p2p. Po trzecie- za posiadanie nielegala groziłaby, no powiedzmy kara śmierci . I po czwarte - jak wtedy miałby się rynek muzyczny?! No śmiało- odpowiedzcie.... Aha, zarobki na tym samym poziomie co teraz ;-P
Back to top
   
Bogdanor
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 21 Apr 2006
Posts: 896
Location: Sopot

Post#36 17 Apr 2008 00:05   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Rynek muzyczny by wtedy cienko prządł, znaczy się by go nie było wcale, chyba żeby posłowie i prezydenci miast (ewentualnie senatorowie, ale wątpię bo i podobno cienko im płacą) by czasami coś kupili w sklepie oryginalnego ale tak żeby reporterzy "Faktu" to dobrze sfotografowali.Znaczy sie uczciwy poseł bo kupił. I by sie kręciło.
Back to top
   
shg
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 30 Sep 2003
Posts: 2302
Location: Trójkąt Bermudzki = Kędzierzyn-Koźle

Post#37 17 Apr 2008 01:21   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Rasel wrote:
shg wrote:

Ciekawe, czy jeszcze ktoś "zabłyśnie" praktycznie zrównując własność intelektualną z własnością materialną.

A jaka jest różnica? Własność to własność i tyle! To socjalizm dodawał przymiotniki do różnych pojęć i mieliśmy np.: sprawiedliwość socjalistyczną albo gospodarkę socjalistyczną. A jak to się miało do sprawiedliwości i gospodarki - tak jak krzesło do krzesła elektrycznego.


Różnica jest taka, że własności materialnej można kogoś pozbawić, natomiast własności intelektualnej pozbawić nie można.
Back to top
   
joy_pl
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 07 Jun 2005
Posts: 3730
Location: Cierpice

Post#38 Post from the author of the topic 17 Apr 2008 09:36   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


shg wrote:
...własności intelektualnej pozbawić nie można.

Apropos
http://pl.youtube.com/watch?v=8Jy6LEfoKlE
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# Post from the author of the topic 17 Apr 2008 09:36   





Back to top
   
Rasel
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 29 Feb 2004
Posts: 119

Post#39 17 Apr 2008 10:49   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


shg wrote:

Różnica jest taka, że własności materialnej można kogoś pozbawić, natomiast własności intelektualnej pozbawić nie można.

Pytanie do shg: co rozumiesz pod pojęciami "własność" i "dysponowanie własnością"?
Back to top
   
szogun
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 05 Sep 2002
Posts: 306
Location: Toruń

Post#40 17 Apr 2008 23:06   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Może nie całkiem na temat ale jak Rodowicz
zaśpiewała w Sopocie "kolorowe jarmarki" Laskowskiego
czy to była kradzież dorobku intelektualnego???
Poczytajcie "Materializm"Fajerbacha czy "Dialektykę"Hegla
może was oświeci. Złodziej to złodziej choćby kradł tylko
patyczki od lizaka. A co to znaczy ukraść to większość z was uczyli na religii.

Szogun
Back to top
   
shg
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 30 Sep 2003
Posts: 2302
Location: Trójkąt Bermudzki = Kędzierzyn-Koźle

Post#41 18 Apr 2008 02:47   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Rasel wrote:
shg wrote:

Różnica jest taka, że własności materialnej można kogoś pozbawić, natomiast własności intelektualnej pozbawić nie można.

Pytanie do shg: co rozumiesz pod pojęciami "własność" i "dysponowanie własnością"?

Mówiąc o pozbawianiu miałem na myśli fakt posiadania materii, czy też bycia autorem. Jeżeli natomiast rozpatrywać własność jako prawo do dysponowania posiadanymi dobrami, to nie można oczywiście takiego prawa odebrać nawet w wypadku własności (w znaczeniu jak poprzednio) materialnej. Można (ale nie wolno ;]) natomiast na drodze kradzieży uniemożliwić posiadaczowi prawa dysponowanie własnością materialną (dobrami materialnymi).

Czemu miało służyć to pytanie?
Back to top
   
Rasel
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 29 Feb 2004
Posts: 119

Post#42 19 Apr 2008 13:20   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


shg wrote:

Jeżeli natomiast rozpatrywać własność jako prawo do dysponowania posiadanymi dobrami, to nie można oczywiście takiego prawa odebrać nawet w wypadku własności (w znaczeniu jak poprzednio) materialnej.


Shg, czy tu się nie przejęzyczyłeś? Może powinno być "intelektualnej" zamiast "materialnej"?
Back to top
   
Lucjan52
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 07 Dec 2006
Posts: 1204
Location: Bielsko Biala

Post#43 20 Apr 2008 15:53   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi nasuwa mi się pewne skojarzenie. Często spotykamy w urzędach, sklepach różne gazety, gazetki, które można zabrać bezpłatnie. Ktoś je wyłożył, po to żeby, żeby ktoś mógł zabrać.
W moim odczuciu, skoro ktoś legalnie włożył te utwory, filmy do internetu, to ja nie mam żadnych skrupułów przed możliwością ściągnięcia tego materiału dla własnych potrzeb, chyba, że w celu rozpowszechniania, ale to już inna sprawa.Pozdrawiam Lucjan.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 20 Apr 2008 15:53   





Back to top
   
shg
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 30 Sep 2003
Posts: 2302
Location: Trójkąt Bermudzki = Kędzierzyn-Koźle

Post#44 22 Apr 2008 01:22   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Rasel wrote:
Shg, czy tu się nie przejęzyczyłeś? Może powinno być "intelektualnej" zamiast "materialnej"?

Nie. O własności intelektualnej to zdanie też mówi, aczkolwiek nie w sposób bezpośredni. Pozbawiając kogoś (nielegalnie) własności materialnej nie odbiera mu się prawa do tego przedmiotu. Jeżeli ktoś ukradnie mi samochód, to nadal będzie to mój samochód. Mogę go nawet wtedy sprzedać, o ile oczywiście druga strona się na to zgodzi. Coś jak handel długami.

Jeszcze raz pytam, do czego zmierzasz?
Back to top
   
DJ Max
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 03 Jul 2003
Posts: 1829
Location: Warszawa

Post#45 22 Apr 2008 17:42   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Może przykład z życia wzięty:

http://www.empik.com/above,31134,p

A jeszcze niedawno ta płyta kosztowała u nich 19,90.
Back to top
   
piasek1990
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 Sep 2005
Posts: 418
Location: Komorowo

Post#46 22 Apr 2008 21:48   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


DJ Max wrote:
Może przykład z życia wzięty:

http://www.empik.com/above,31134,p

A jeszcze niedawno ta płyta kosztowała u nich 19,90.


Nie bardzo rozumiem co to ma do tematu
Back to top
   
MiL999
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 30 Nov 2004
Posts: 1199
Location: Lublin

Post#47 22 Apr 2008 22:25   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


piasek1990 wrote:

Nie bardzo rozumiem co to ma do tematu


A to że widać tu ile kto na tym zarabia kosztem klienta końcowego.
Back to top
   
piasek1990
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 Sep 2005
Posts: 418
Location: Komorowo

Post#48 22 Apr 2008 23:24   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


OK już mniej więcej rozumiem ;]

A dlaczego nikt "normalny" w tej branży (czyt. nie chcący tylko zarobić na tym ale i dać też coś ludziom) nie wpadł jeszcze na pomysł żeby założyć swojego ZAIKS-a, który właśnie byłby dla ludzi? Sądzę że nie jedna osoba tworzy nie tylko dla kasy. A przecież chyba koszty produkcji nie są takie wielkie...
Back to top
   
proviev
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 20 Jan 2007
Posts: 144

Post#49 23 Apr 2008 19:41   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


MiL999 wrote:
piasek1990 wrote:

Nie bardzo rozumiem co to ma do tematu


A to że widać tu ile kto na tym zarabia kosztem klienta końcowego.

Ile i kto zarabia?
Back to top
   
DJ Max
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 03 Jul 2003
Posts: 1829
Location: Warszawa

Post#50 23 Apr 2008 19:50   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


proviev wrote:
MiL999 wrote:
piasek1990 wrote:

Nie bardzo rozumiem co to ma do tematu


A to że widać tu ile kto na tym zarabia kosztem klienta końcowego.

Ile i kto zarabia?


Około 99,9% zarabiają pośrednicy, wytwórnie itp. Twórca dostaje raz z góry ustalone wynagrodzenie, które tak naprawdę jest znikomą częścią obrotów w tej branży, a wytwórnie i pośrednicy zarabiają zawsze.
Back to top
   
ziras
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 05 Mar 2008
Posts: 153
Location: Lublin

Post#51 23 Apr 2008 19:57   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Ja tam kupuje płyty ;-)
Tak poważnie to kupiłem sobie matrixa dawno temu (pełne wydanie dodatki etc na DVD)

Po włożeniu do odtwarzacza okazało się że musze ze strony wytwórni pobrać klucz który umożliwi mi obejrzenie legalnie kupionego filmu - drałowwanie do kafejki i uzyskanie klucza było już dosyć wk....
W kafejce się okazało zę klucz mogą pobrać użytkownicy z USA i Kanady - kombinowanie na kompie w akademiku z proxy.....
Dostałem po 2 dniach klucz i obejrzałem film
Tydzień później przyszli znajomi i okazało się ze klucz był jednorazowy.....

Z P2P to samo bez zabezpieczeń ciągło się 3 godziny (miałem szybkie łącze)

Do dziś nie wiem kto kogo okradł....
Back to top
   
piasek1990
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 Sep 2005
Posts: 418
Location: Komorowo

Post#52 23 Apr 2008 21:09   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


ziras wrote:
Ja tam kupuje płyty ;-)
Tak poważnie to kupiłem sobie matrixa dawno temu (pełne wydanie dodatki etc na DVD)

Po włożeniu do odtwarzacza okazało się że musze ze strony wytwórni pobrać klucz który umożliwi mi obejrzenie legalnie kupionego filmu - drałowwanie do kafejki i uzyskanie klucza było już dosyć wk....
W kafejce się okazało zę klucz mogą pobrać użytkownicy z USA i Kanady - kombinowanie na kompie w akademiku z proxy.....
Dostałem po 2 dniach klucz i obejrzałem film
Tydzień później przyszli znajomi i okazało się ze klucz był jednorazowy.....

Z P2P to samo bez zabezpieczeń ciągło się 3 godziny (miałem szybkie łącze)

Do dziś nie wiem kto kogo okradł....


A chał zrobić wszystko legalnie...
Nie dość że zapłaciłeś to jeszcze się nakombinować musiałeś... ehh
Back to top
   
DJ Max
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 03 Jul 2003
Posts: 1829
Location: Warszawa

Post#53 23 Apr 2008 21:14   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Nie wiem, czy chce mi się w to wierzyć. Niby jak odtwarzacz DVD mógłby zapisać sobie że taki klucz już został użyty? Rozumiem komputer, ale nie odtwarzacz. No i dawno temu nie było chyba DRM.
Back to top
   
ziras
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 05 Mar 2008
Posts: 153
Location: Lublin

Post#54 23 Apr 2008 21:33   

Re: Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?


Oczywiście w DVD w komputerze wtedy tylko taki posiadałem. Płyta była kupiona w czasie "wakacji" w GB. Sprzedałem ja zanim spróbowałem w stacjonarnym odtwarzaczu :-( i teraz mam pirata.

A wracając do tematu płyty z muzyką której ja słucham kosztują 20-30 kilka złoty i raczej je kupuje (na prezent dla siebie czasami ;-)). Za taką kasę to jeszcze mogę sobie pozwolić na oryginał zwłaszcza że ściągane z sieci kawałki to przeważnie mp3 ripowane na kosiarce i nie mające nic wspólnego z oryginałem.

Jednak sporo ma też kopiowanych od "znajomych" w ramach tzw użytku własnego...... Z różnych powodów przeważnie dlatego że tak jest szybciej albo w sklepie jeszcze (już) nie mają.
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Generally -> Muzyka, kopiowanie... czy na pewno to jest złe?
Page 2 of 2 Go to page Previous  1, 2
Similar topics
Elektrotechnika - czy aby na pewno ciekawa(praca)? (5)
Sample od Maxim - czy na pewno dla wszystkich? (1)
Muzyka a słuch jak to jest ? (11)

Page generation time: 0.109 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed