Witam,
Posiadam laptop od 2,5 roku (wcześniej był używany jakieś 1,5 roku). Mniej więcej rok temu w prawym górnym rogu pozostawał mi czasem bardzo mały (parę mm) szary ślad, widoczny na czarnym tle. Od kilku miesięcy ślady te się powiększyły i już wiem, że gdy przez np. godzinę mam zmaksymalizowane jakieś okienko to pozostaje mi ślad rogu okna, szczególnie przycisku zamykania. Przybrał rozmiar około 5mm długości i czasem do 3-4cm wysokości. Dodatkowo podobne ślady pojawiają mi się teraz u dołu ekranu - kontur paska zadań oraz dolnego rogu okna. Ten jest mniejszy, góra 2mm szerokości i około 1cm wysokości. Podczas grania, oglądania filmów czy też gdy w te miejsca podstawię czarne tło to odbarwienia te zaczynają zanikać. Dolne po około godzinie znika w ogóle, a górne po kilku godzinach redukuje się do malutkiej lekko szarawej plamki.
Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale te ślady wzmocniły się odkąd korzystam non-stop z wifi (wcześniej podłączałem się kablem do sieci). Dodatkowo mam myszkę bezprzewodową także na 2.4GHz. Próbowałem na kilka dni przesiąść się na wersje kablowe netu i myszki, ale ze względu na to iż korzystam z laptopa w domu, w pracy i innych miejscach to nie jest to do końca możliwe. Antena wifi przebiega mi akurat po prawej stronie ekranu w obudowie.
Jest może jakiś sposób na pozbycie się tych odbarwień czy pozostaje wymiana matrycy?
Matryca to szklana WXGA (laptop Gateway 7405GX).
Dodam jeszcze, że kilka tygodni temu gdy testowałem sterowniki od karty graficznej to nastąpił mi zwiech całego systemu, cały ekran był czarny, po chwili odberwienia rozjaśniły się (czasem podczas bootwania systemu, ślady te na ułamek sekundy robią się białe i z powrotem ciemno szare) i zniknęły kompletnie. Zdziwiło mnie to tym bardziej, że matryca nie była wyłączona, widać było cały czas poświatę od podświetlania + wszech obecny niebieski pixelek (mam 1 bad pixel).
Proszę na przyszłość przed napisaniem tematu zapoznać się dokładnie z wymogami pkt. 11 regulaminu. Tytuł tematu poprawiłem. [_OBCY_]
Posiadam laptop od 2,5 roku (wcześniej był używany jakieś 1,5 roku). Mniej więcej rok temu w prawym górnym rogu pozostawał mi czasem bardzo mały (parę mm) szary ślad, widoczny na czarnym tle. Od kilku miesięcy ślady te się powiększyły i już wiem, że gdy przez np. godzinę mam zmaksymalizowane jakieś okienko to pozostaje mi ślad rogu okna, szczególnie przycisku zamykania. Przybrał rozmiar około 5mm długości i czasem do 3-4cm wysokości. Dodatkowo podobne ślady pojawiają mi się teraz u dołu ekranu - kontur paska zadań oraz dolnego rogu okna. Ten jest mniejszy, góra 2mm szerokości i około 1cm wysokości. Podczas grania, oglądania filmów czy też gdy w te miejsca podstawię czarne tło to odbarwienia te zaczynają zanikać. Dolne po około godzinie znika w ogóle, a górne po kilku godzinach redukuje się do malutkiej lekko szarawej plamki.
Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale te ślady wzmocniły się odkąd korzystam non-stop z wifi (wcześniej podłączałem się kablem do sieci). Dodatkowo mam myszkę bezprzewodową także na 2.4GHz. Próbowałem na kilka dni przesiąść się na wersje kablowe netu i myszki, ale ze względu na to iż korzystam z laptopa w domu, w pracy i innych miejscach to nie jest to do końca możliwe. Antena wifi przebiega mi akurat po prawej stronie ekranu w obudowie.
Jest może jakiś sposób na pozbycie się tych odbarwień czy pozostaje wymiana matrycy?
Matryca to szklana WXGA (laptop Gateway 7405GX).
Dodam jeszcze, że kilka tygodni temu gdy testowałem sterowniki od karty graficznej to nastąpił mi zwiech całego systemu, cały ekran był czarny, po chwili odberwienia rozjaśniły się (czasem podczas bootwania systemu, ślady te na ułamek sekundy robią się białe i z powrotem ciemno szare) i zniknęły kompletnie. Zdziwiło mnie to tym bardziej, że matryca nie była wyłączona, widać było cały czas poświatę od podświetlania + wszech obecny niebieski pixelek (mam 1 bad pixel).
Proszę na przyszłość przed napisaniem tematu zapoznać się dokładnie z wymogami pkt. 11 regulaminu. Tytuł tematu poprawiłem. [_OBCY_]
