Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

transformator na prostownik

27 Kwi 2008 19:10 5233 19
  • Poziom 10  
    posiadam ,,Transformator małej mocy PN-73/E-06044" "EL mont"
    i chciał dym się dowiedzieć się czy on nada się na prostownik do ładowania akumulatorów, ewentualnie co trzeba by zrobić aby się nadawał do tego celu.
    Na tablice znamieniowej są takie dane:
    Sn 250VA
    Un1 380V
    Un 24V
    Jp 23


    za pomoc z góry dzięki.
  • Poziom 31  
    Witam

    Należałoby odwinąć (sporą) cześć uzwojenia pierwotnego. Podłączenie tego transformatora w obecnym stanie spowoduje, że napięcię wtórne będzie wynosić około 14V. Gdybyś dał mostek Graetz'a i kondensator to właściwie mógłbyś ładować akumulator bo napięcie wyniesie około 18.5V. Czyli suma sumarum na dobrą sprawę mógłbyś tak to zostawić.

    --

    pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Bez przewijania - dodać solidny mostek i z głowy.
  • Poziom 19  
    Do ładowania akumulatora 12V będzie się nadawał. Po podłączeniu zasilania 230V na wyjściu powinno być około 17-18V. Przy zasilaniu 230V zamiast 400(dawniej 380V) moc również się zmniejszy do około 150VA. Zgadzam się z kol. -RoMam- że tylko mostek prostowniczy, chociaż prosta regulacja na tyrystorze - do tego amperomierz, napewno podniosłoby walory tego prostownika.
  • Poziom 35  
    Napięcie powinno być w granicy 14,5V , prąd znamionowy powinien wynosić 10A więc do ładowania wystarczający , ale 14,5 V może być za mało (spadek na mostku jeszcze).
    Kondensator do ładowania ? Nie to tylko pogorszy sprawę, to nie zasilacz!
    Można spróbować jak ładuje , jeśli za mały prąd to niestety trzeba odwinąć choć troszkę.
  • Poziom 42  
    Akumulator ładuje się do szczytów napięcia a nie napięcia skutecznego. Ten transformator i tak da już za wysokie napięcie i bez nadzoru nie należy takiej ładowarki używać.
  • Poziom 35  
    Zgadza się nawet 12V przemiennego po prostowniku ma około 10,5V a szczyt to około 15V ale szczyt to ułamek okresu więc prąd średni za okres wyjdzie jaki?
    1A? przy aku samochodowym np 50Ah.
  • Poziom 42  
    Tu nie chodzi o prąd średni, tylko przekroczenie napięcia, przy jakim zaczyna się intensywne gazowanie. Udało mi się wysuszyć akumulator 72Ah marketową ładowarką z byle jakim prądem - po prostu zapomniałem o tym, że jest podłączona.
  • Poziom 23  
    Tyle że taki trafo. nawinięty na 380V a zasilany 230V będzie miał małą wydajność prądową, tzn będzie mocno "przysiadał" pod obciążeniem.
  • Poziom 42  
    To jest transformator o mocy znamionowej 250VA. Przy zmniejszonym napięciu do 230V będzie miał nadal 150VA - w zupełności wystarczy. Nadal obawiałbym się raczej przeładowania niż problemów ze zbyt niskim prądem ładowania.
  • Poziom 15  
    -RoMan- napisał:
    Bez przewijania - dodać solidny mostek i z głowy.


    Najlepszym rozwiązaniem jest nie przewijać tego trafka to ładne trafko i naprawdę szkoda niszczyć.
    Zrób tak a nie pożałujesz nigdy:
    Na stronę pierwotną trafa wstaw redulator napięcia może być z oświetlenia na triaku i masz z głowy prąd ładowania bo ustawisz sobie taki jaki chcesz a napięcie samo formować się będzie do 14V tak jak być powinno.
    No chyba że podkręcisz na ful to wiadomo co się stanie.
    Daj tylko Voltomierz i Amperomierz na wtórną stronę i masz całe ładowanie z głowy oczywiście nie pomijając mostka.
    Posłuchaj się i nie przewijaj.[/tex]
  • Poziom 38  
    Przestrzegam przed sterowaniem triakiem po stronie pierwotnej - robiłem kiedyś w ten sposób kilka prostowników - zawsze były kłopoty. Głośna praca trafa (niektóre czasami wręcz "podkakiwało"), w zależności od stopnia wysterowania triaka - skokowo zmieniający się prąd pierwotny i czasami prąd wtórny. Dawało się to ograniczyć (dławiki, układy RC na pierwotnym) - ale nigdy do końca. Wiele tu zależy od rodzaju trafa.
  • Poziom 43  
    marekzi napisał:
    Przestrzegam przed sterowaniem triakiem po stronie pierwotnej - robiłem kiedyś w ten sposób kilka prostowników - zawsze były kłopoty. Głośna praca trafa (niektóre czasami wręcz "podkakiwało"), w zależności od stopnia wysterowania triaka - skokowo zmieniający się prąd pierwotny i czasami prąd wtórny. Dawało się to ograniczyć (dławiki, układy RC na pierwotnym) - ale nigdy do końca. Wiele tu zależy od rodzaju trafa.
    Eeee... raczej od jakości sterownika fazowego... :D ...zobacz TAM.
    Oczywiście, zwykły analogowy regulator fazowy na triaku (z diakiem czy jego substytutem) oraz włączony szeregowo z obciążeniem będzie dawał właśnie takie kiepskie efekty i jest tajemnicą poliszynela dlaczego w analogowym regulatorze fazowym tak dzieje się... :cry:
    Regulator przedstawiony przeze mnie w lince wyżej nie ma tych wad. Zasilany jest on równolegle z sieci, a więc nie ma mowy o przepływie składowej stałej prądu zasilającego ten sterownik.
    Synchronizacja jest dla obu kierunków przejść przez zero sinusoidy napięcia sieciowego, oraz parami odliczane jest opóźnienie (kąt zapłonu) pojawienia się impulsu zapłonowego podawanego na bramkę triaka.
    Układ sprawdzany na wielu różnych egzemplarzach transformatorów różnej mocy (również i tych najlepszych toroidalnych z rdzeniem zwijanym z taśmy anizotropowej zimnowalcowanej o strukturze granatu, które są najbardziej czułe na podmagnesowanie z racji bardzo wąskiej histerezy magnetycznej rdzenia) i przy różnych obciążeniach po stronie wtórnej; żarówka, żarówka halogenowa, prostowniki dwupulsowe - bez filtru pracujące na obciążenie w postaci akumulatora, czy też z filtrem wejściowym pojemnościowym, czy indukcyjnym.
    W żadnym z powyższych rodzai obciążeń nie wystąpił wzrost wartości skutecznej prądu uzwojenia pierwotnego ponad wartość nominalną (mierzony amperomierzem cieplnym - True RMS), oczywiście przy rozsądnym obciążeniu (poniżej nominału, czy też równym nominalnemu dła pełnego przewodzenia) po stronie wtórnej.
    Wynika stąd oczywisty wniosek, potwierdzony teorią, iż przy zachowaniu symetrii sterowania w obu połówkach sinusoidy regulacja fazowa po stronie pierwotnej transformatora ma rację bytu... :idea: :D
  • Poziom 38  
    Składowa stała niewiele albo i nic tu nie ma do rzeczy - z powodu jej znikomej wartości w stosunku do składowej zmiennej - pamiętam, że też miałem takie podejrzenia, obalone przez zastosowanie w jednym z prostowników regulatora zasilanego nie szeregowo, ale właśnie równolegle. Bo rzeczywiście zwykle wcześniej (i później również) stosowałem zwykłe "ściemniacze".
    Ale ta dyskusja robi się akademicka, gdyż kolega forumelektronika pisał wyraźnie o "ściemniaczu"- i ja do tej wypowiedzi się odnosiłem. Dlatego Twój komentarz do mojej wypowiedzi jest nie na temat.
    Nie ma to jak krypto(auto)reklama.
  • Poziom 43  
    marekzi napisał:
    Składowa stała niewiele albo i nic tu nie ma do rzeczy - z powodu jej znikomej wartości w stosunku do składowej zmiennej - pamiętam, że też miałem takie podejrzenia, obalone przez zastosowanie w jednym z prostowników regulatora zasilanego nie szeregowo, ale właśnie równolegle.
    Taaa... ale składowa stała prądu w uzwojeniu pierwotnym (wtórnym) powstaje właśnie wtedy, kiedy istnieje asymetria w połówkach prądu (przeciwnych znaków) płynącego przez to uzwojenie... :D
    Toć to podstawowy wniosek z rozwinięcia funkcji okresowej w Szereg Fouriera... :!: :idea:

    marekzi napisał:
    Bo rzeczywiście zwykle wcześniej (i później również) stosowałem zwykłe "ściemniacze".
    Ale ta dyskusja robi się akademicka, gdyż kolega forumelektronika pisał wyraźnie o "ściemniaczu"- i ja do tej wypowiedzi się odnosiłem. Dlatego Twój komentarz do mojej wypowiedzi jest nie na temat.
    Nie ma to jak krypto(auto)reklama.
    Ale przedstawiony przeze mnie układ również jest "ściemniaczem"- wystarczy dokładnie poczytać... :D
    Niestety, ale każde własne opracowanie, które autor będzie przedstawiał na Forum, będzie przez "nieżyczliwych" uznawane jako autoreklamę, natomiast opracowanie innego jako "reklamę"... :idea: ... nie dajmy się "zwariować"... :!:
  • Poziom 10  
    po podpięciu trafa pod 230 to na wyjściu jest 12,5v no to chyba trochę za mało. a pozatym potrzebny mi jest prostownik na 12v i 24v.
  • Poziom 38  
    Koledzy pisali Ci już, że prostownik ładuje do napięcia szczytowego, a nie skutecznego. Pomierzyłeś skuteczne12,5V (nb. coś za mało - prawdopodobnie masz zaniżone napięcie sieci w gniazdku), które w szczycie ma amplitudę ok. 17,5V - nawet odejmując spadki napięć na diodach to jest nawet za wysokie napięcie dla aku.
    Dołóż mostek i gotowe, ewentualnie dowiniesz kilkanaście - kilkadziesiąt zwojów z odczepami do pierwotnego (co obniży nieco napięcie wyjściowe), dołożysz przełącznik odczepów (obrotowy, izolowany) oraz amperomierz i masz prostownik 12V jak się patrzy.
    Prostownika 24V na tym trafie raczej nie zrobisz;
    - za mała moc - dla 24v możesz wycisnąć ok 8A a to za mało dla aku 24V, które zazwyczaj mają spore pojemności,
    - musiałbyś przewijać trafo - i pierwotne i wtórne
  • Poziom 35  
    Powiem tak że do naładowania akumulatora 7Ah pewnie wystarczy tak jak jest, ale do 50Ah lub większego może okazać się że max prąd ładowania to 5A na początku przez kilkanaście minut i potem już tylko 2A i co dwa dni ładować? a może na początku 2A a później 0,5A i co tydzień ładowania?
    Okres po wyprostowaniu ma 0,01s a szczyt gdzie napięcie przekracza napięcie akumulatora trwa może 1/10 okresu i tylko wtedy płynie prąd ładowania. Jaki będzie ? zalezy od Rw akumulatora(pojemności) i Rw trafo.
    Jakie te akumulatory masz do ładowania

    Prąd z tego trafo możne spokojnie wynosić 10A ciągle nawet 12A w krótkim okresie czasu tylko musi być wyższe napięcie bo pod wpływem 17V w szczycie tyle nie popłynie średnio.
  • Poziom 19  
    Uważam że Łukasz G nieprawidłowo zmierzył napięcie tego transformatora. Z przekładni 380/24 wynika wartość (dla 230V) 14,5V. Praktycznie powinno być około 15V(bez obciążenia), czyli do ładowania akumulatora 12V wystarczy. Często bywa że proste mierniki uniwersalne wskazują zaniżone wartości napięcia przemiennego, zwłaszcza gdy najniższy zakres wynosi np. 200V, a mierzymy pojedyncze wolty.
  • Poziom 10  
    a co myślicie o regulacji prądu po stronie pierwotnej poprzez odczepy na uzwojeniu.