Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mini serwis komputerowy - pomoc przy wyposażeniu

spoczo 21 Sty 2004 14:14 3150 22
  • #1 21 Sty 2004 14:14
    spoczo
    Poziom 14  

    Mam zamiar sobie zrobic maly serwisik komputerowy, jaki sprzet powinien sie w nim znalesc :) i w ogole dreczy mnie temat instrukcji serwisowych dyskow, hdd.
    Skad mozna pobrac ?

    0 22
  • #2 21 Sty 2004 16:30
    elektryk
    Poziom 42  

    Obowiązujący materiał w tej dziedzinie to odcinek programu "Usterka" TVN.
    A tak wogóle to powinieneś mieć komputer "w proszku" czyli zapasz części pozwalający na zbudowania całego komputera. Co do dysków to chyba nie ma wogóle czegoś takiego jak instrukcja serwisowa, albo działa albo nie. Po próbach 'regenerowania' dyski lubią padać w najmniej oczekiwanym momencie.

    0
  • #4 23 Sty 2004 22:18
    wilko
    Poziom 16  

    Witam ..
    Jesli zamierzasz naprawiac komputery .. to ich naprawa polaga głownie na wymianie .. podzespołow (tak jak twierdzil kolega wyzej musisz miec calego kompa w proszku na tak zwane podmianki ..) :D taka prawda ... za wyjątkiem : kieszenie , zasilacze no i czasem cd-romy .. w ktorych mozna podlubac .. to jesli chodzi o hardware ..
    jesli o software .. to przede wszystkim wiedza i doswiadczenie ..
    nie piszesz czy bedziesz naprawial monitory .. drukarki .. scanery itp .. to powazne przedsiewziecie .. zastanow sie co chcesz naprawiac.. bo do kompa (skrzynki ) wystarczy srubokret miernik lutownica .. i czesci .. i cennik z nowymi podzespolami :) ..

    0
  • #5 23 Sty 2004 22:26
    Krzysi0
    VIP Zasłużony dla elektroda

    wilko napisał:
    Witam ..
    Jesli zamierzasz naprawiac komputery .. to ich naprawa polaga głownie na wymianie .. podzespołow ...

    Tu bym się nie zgodził. Są osby które naprawiają płyty główne, elektroniki hdd itp. Fakt że nie wszystkie usterki da się naprawić ale duży procent działa. I to moim zdaniem jest porządny serwis. Bo części poprzekładac to każdy potrafi kto ma jakąkolwiek znajomość zagadnień typu działanie PC.

    0
  • #6 23 Sty 2004 22:51
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Krzysi0 napisał:
    wilko napisał:
    Witam ..
    Jesli zamierzasz naprawiac komputery .. to ich naprawa polaga głownie na wymianie .. podzespołow ...

    Tu bym się nie zgodził. Są osby które naprawiają płyty główne, elektroniki hdd itp. Fakt że nie wszystkie usterki da się naprawić ale duży procent działa. I to moim zdaniem jest porządny serwis. Bo części poprzekładac to każdy potrafi kto ma jakąkolwiek znajomość zagadnień typu działanie PC.

    ale nie oszukując sie tak robi 90% serwisów, bo tak jest taniej i szybciej.

    0
  • #7 23 Sty 2004 23:27
    ACULA
    Poziom 34  

    ghost666 napisał:
    Krzysi0 napisał:
    wilko napisał:
    Witam ..
    Jesli zamierzasz naprawiac komputery .. to ich naprawa polaga głownie na wymianie .. podzespołow ...

    Tu bym się nie zgodził. Są osby które naprawiają płyty główne, elektroniki hdd itp. Fakt że nie wszystkie usterki da się naprawić ale duży procent działa. I to moim zdaniem jest porządny serwis. Bo części poprzekładac to każdy potrafi kto ma jakąkolwiek znajomość zagadnień typu działanie PC.

    ale nie oszukując się tak robi 90% serwisów, bo tak jest taniej i szybciej.

    a) klienta należy szanować, po wycieczce po serwisach trafi do Krzysia, on zrobi mu płytę za 50zł zamiast za 500zł, i już ma klienta do końca życia :)
    b) szkoda że zwyczaj z normalnych serwisów nie przyjął się w kompach, dobrze że nie jest odwrotnie: zanosisz tv do serwisu a tam gościu: proszę wyrzucić na śmietnik to tylko 500zł, tak będzie taniej, a czym taki TV, dvd, radio car lub inne paskudztwo różni się od kompa (też kilka płytek)
    (ja chyba bym rzucił tv w takiego gościa)
    c) sutuacja przypomina autoryzowanych- nie regulować laserka-lepiej wymienić moduł
    większość rzeczy zamiast na śmietnik trafia do prawdziwego serwisu, sorki prawdziwego serwisanta bo to on jest guru i o dziwo czym mniejsza szansa na naprawę tym ładniej sprzęcik działa po naprawie.
    d) Kiedyś był podział na monterów elektroników i techników elektroników
    e) nie mylić montowni z serwisem
    f) jak juz muszę to wybieram pozostałe 10%
    g) spójrzcie na posty, czasami są to błache naprawy, prawie śmieszne i pomysleć o 10 krotnym wzroście ceny
    i) pójdzmy dalej wyłącznie format c: bo po co tracić czas na szukanie błędu gdy można skasować za całą instalację
    j) koło Bydgoszczy jest serwis komputerów przez duże S, przyjeżdzają całe TIRy z walniętym sprzętem, tam jest rzeczywiście naprawiany, istnieje już kilka dobrych lat i co, nie opłaca się ??

    PS sorki ale mnie wq taki człowiek, jakbym mu zaniósł coś do naprawy a on od razu wali z grubej rury bo nawet nie chce mu sie zerknąć tylko wie że na płycie zerżnie 200zł+procek drugie 200 w 10 minut
    a tak w ogóle o czy my piszemy, jak ktoś przywali od razu 500zł to czemu w ogóle się w tym babrać. ZMIENIAJMY CAŁE KOMPY to tylko 1500 ;)

    0
  • #8 23 Sty 2004 23:33
    zaza
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Szybciej to napewno, ale taniej nie zawsze.
    Jeżeli serwis ma dostęp do laserów to raczej wymieni laser niż przykładowo całe DVD. Naprawa elektroniki dysków czasami polega na wymianie kilku elementów, które kosztują grosze. Owszem wymiana driverów do silników krokowych czasami mija się z celem gdyż są dosyć drogie.
    Może i tak robi 90% serwisów a ludzie niezorientowani w temacie płacą za to dwa albo trzy razy tyle. Dziękuję za taki serwis, w którym wystarczy wiedzieć jak wpiąć taśmę do twardziela.

    0
  • #9 24 Sty 2004 00:02
    opelr
    Poziom 29  

    To fakt trzeba podjąc próbę naprawy płyty głównej ,czy innego podzespołu(jestem za),ale prawda jest taka że posiedzisz pół dnia na naprawe płyty głównej i skasujesz 50zł ,albo naprawisz cd-rom i co ile skasujesz góra 20zł -tak na utrzymanie nie zarobisz ,a tu za chwilke bach i znów płyta nie działa ,tak można robić jak się ma uczniów ,pracowników a Ty jako szef naprawiasz dla przyjemności lub idei -ja tak naprzykład robie nie mając pomocy i powoli nie wyrabiam :(
    Co do warsztatu spoczo żeby zlokalizowac usterkę w kompie i to w miarę szybko musiał by mieć nie całego peceta na podmiankę ale przynajmniej dziesięc kompletnych od starszego do najnowszego,kupe oprogramowania ,stałe łącze internetowe ,telefon zwykły ,miernik uniwersalny,zestaw dobrych śrubokrętów itp ,oczewiście można zacząc z niczym tylko z wiedzą o działaniu windowsa a reszta sama się rozwinie z czasem.

    0
  • #10 24 Sty 2004 00:14
    ACULA
    Poziom 34  

    nie wiem o co wam chodzi, kiedyś była aukcja. Gościu chyba za 20zł naprawiał proce. ;)
    Oczywiście że za 20 zł nikt nie będzie bawił się w cuda, ale na czasami jest to wina zabrudzenia lasera w nagrywarce i warto podjąć jakąkolwiek próbę, albo wyschnięty elektrolit w głównej, czasami warto ;)

    0
  • #11 24 Sty 2004 00:17
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    warto, warto... szczególnie ze my, jako elektronicy, mozemy mase z tych rzeczy wykonac samemu 8) pozdrawiam!

    0
  • #12 24 Sty 2004 01:01
    MisiekD
    Poziom 15  

    Zgadzam się z wami - poto jest się elektronikiem, żeby naprawiać a nie mówić ludzią, że to be i trzeba nowe. A że ludzie w serwisach komputerowych są czasami po zawodówakach albo ekonomikach to już inna sprawa. Przykład z życia (mojego własnego, nawet post w tej sprawie jest gdzieś na elektrodzie) padł mi monitor, nie całkiem bo coś było widać i dajmy na to, że idę z nim do serwisu a tam pan za biurkiem ogląda i mówi, że to trzeba nowy (mam 15'' to tak gdzieś ze 450zł), a co się okazało wystarczyło kondensator wymienić za 1zł - różnica dla mnie 449 zł w kieszeni a dla pana z serwisu - 450zł bo nic nie sprzedał. Pozatym społeczeństwo nasze ciągle nażeka na brak gotówki (posłuchajcie sobie obrad sejmu) - jak każdy ma takie podejście jak wilko to ja się wcale nie dziwię.
    Pozdrawiam

    0
  • #13 24 Sty 2004 01:05
    ACULA
    Poziom 34  

    MisiekD napisał:
    . Przykład z życia (mojego własnego, nawet post w tej sprawie jest gdzieś na elektrodzie) padł mi monitor, nie całkiem bo coś było widać i dajmy na to, że idę z nim do serwisu a tam pan za biurkiem ogląda i mówi, że to trzeba nowy (mam 15'' to tak gdzieś ze 450zł), a co się okazało wystarczyło kondensator wymienić za 1zł - różnica dla mnie 449 zł w kieszeni a dla pana z serwisu - 450zł bo nic nie sprzedał. Pozdrawiam

    Nie zgadzam się, o tej 1zł to ciszej. Klient płaci ok.50zł i też się cieszy ;) Bo i tak jest 400 do przodu ;)
    ----------------
    ghost-> tylko że tych monitorków musi być min 30 na wegetację :evil:

    0
  • #14 24 Sty 2004 01:16
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    otoz to, jesli serwis zarabia 49zł za jeden monitorek, to na pewno sie utrzyma. :D

    0
  • #15 24 Sty 2004 01:20
    Nemo
    Poziom 31  

    Napiszę coś od siebie. W wielu przypadkach awarie komputerów są spowodowane przez samych użytkowników. Kwestia pecha, szczęścia, czy tp. i jest awaria. Przed każdą naprawą warto dobrze "wyciągnąć" za język użytkownika w jakich okolicznościach to się stało. Pozwala to zaoszczędzić czasami kilku godzin szperania i kombinowania. Warunek: nauczyć się miło rozmawiać z klientem. On też jest człowiekiem :D
    Pozdrawiam.

    0
  • #16 24 Sty 2004 01:27
    MisiekD
    Poziom 15  

    Zgadzam się z kolegom Nemo w 100%. Jak się dobrze przeprowadzi rozpoznanie przed bitwą to ok 75% sukcesu. Chociaż czasem jest tak, że urzytkownik wie (albo przynajmniej się domyśla) co "się zepsuło" (samo :)) ale nie chce powiedzieć bo wtedy by wyszło, że wkładał(a) paluszki nie tam gdzie trzeba i np. naprawa gwarancyjna weźmie w łeb i trzeba będzie płacić więcej. Jeśli jest ktoś, kto ani razu nie spodkał się z tekstem typu "ja nie wiem ja tylko grałem/oglądałem/słuchałem* i przestało działać" to ręka do góry - tylko pogratulować albo szczęścia albo pożądnych klijentów

    *niepotrzebne skreślić

    0
  • #17 24 Sty 2004 01:38
    Nemo
    Poziom 31  

    Cytat:
    Grałem, grałem... Potem chciałem skasować CMOS'a i ustawiłem zworkę na płycie. Potem włączyłem i coś zaczęło piszczeć. Komputer się nie uruchomił. Usunąłem zworkę i działa, ale kasuje się CMOS...
    Koniec cytatu.
    I pomyśleć, że stwierdzenie takie nastąpiło dopiero po kilkunastu minutach rozmowy. Cóż, nie każdy chce się przyznać do błędu.
    No i dzięki rozmowie wiadomo, że nie bateria, układ, tylko przepalona dioda (albo coś w pobliżu zwory) na płycie.
    Pozdrawiam.

    0
  • #18 24 Sty 2004 01:42
    ACULA
    Poziom 34  

    przyznał się, bo mamusi nie było w pobliżu ;)
    ---------
    lub dziecka (w przypadku ojca ) ;)

    0
  • #19 24 Sty 2004 02:09
    Nemo
    Poziom 31  

    Hahaha :!:
    Tak naprawdę to był mój komputer. :D Tylko dorwała się do niego niepowołana osoba. Trochę perswazji i wszystko się udało. Teraz na drzwiach widnieje napis: "Dzieci wprowadzać na smyczy!" (jak w Tytusach) :)
    Pozdrawiam.

    0
  • #20 24 Sty 2004 04:39
    TAS
    Poziom 23  

    opelr napisał:
    To fakt trzeba podjąc próbę naprawy płyty głównej ,czy innego podzespołu(jestem za),ale prawda jest taka że posiedzisz pół dnia na naprawe płyty głównej i skasujesz 50zł ,albo naprawisz cd-rom i co ile skasujesz góra 20zł -tak na utrzymanie nie zarobisz ,a tu za chwilke bach i znów płyta nie działa ,tak można robić jak się ma uczniów ,pracowników a Ty jako szef naprawiasz dla przyjemności lub idei -ja tak naprzykład robie nie mając pomocy i powoli nie wyrabiam :(
    .


    Właśnie, najczęściej uwalone są płyty, cd romy w starych kompach, koszt używanej sprawnej płyty głównej mającej ze 3 lata jest mniejszy niż naprawa płyty. W miarę nowe sprzety mają gwarancje.

    0
  • #21 25 Sty 2004 11:16
    wilko
    Poziom 16  

    Witam :
    spoczo napisał : "mam zamiar sobie zrobic maly servisik komputerowy, jaki sprzet powinien się w nim znalesc" .. duskusja troche odbiegla od tematu ..
    Ale do rzeczy nie cofne słow ze naprawa w servisie polega na wymianie podzespolow .. owszem mozna naprawic CD-rom, kieszen, zasilacz .. ale plyte głowną ?? czy zastanawialiscie sie jaki sprzet bylby mu potrzebny ??? ile czasu by mu to zajelo .. i ile by wzial za naprawe plyty wartej powiedzmy 200zł ?(nowej) .. to dla niego samego bylo by nie oplacalne .. po pierwsze czas .. po drugie zysk ..
    zauwazmy ze rozmawiamy o MINI servisie .. czyli prowadzonym przez prawdopodobnie 1 osobe ..
    owszem gdy juz by rozwiną servis to mogłby sie pokusic o trudniejsze naprawy ..
    Rozumujac logicznie kiedy koles przynosi sprzet do servisu .. to jest on zazwyczaj po gwarancji czyli ma juz z 1 rok lub wiecej .. strach pomyslec ile plyta warta 200 zł bedzie warta za rok czy dwa ..
    Rzeczywiscie sam bym nie poszedł do takiego servisu .. bo wymienic to i ja umiem na nowe ..
    Ale wezmy pod uwage stare czasy .. na przykladzie sterych juz dzis telewizorow .. elektron, cadko itp :
    przychodzil klient .. usterka .. trach trach wymieniesz podmieniasz bloki .. TV działa .. klient zadowolony bo ma od reki ja bo szybki zysk .. a uszkodzony moduł nie sprawia klopotu w naprawieniu ... tak kiedys bylo ... albo z innej beczki :
    Znany sklep komputerowy w lublinie .. największy ..
    kumpel wsadzil kieszen do kompa jak pracowal .. efekt ? spalona sciezka w kieszeni i padly dwa dyski .. z czego jeden byl na 3 letniej gwarancji .. poszedl powiedzial ze chodzil i nagle przestal chodzic .. po dwóch tygodniach przyszedł nowy dysk .. uznali gwarancje ... taki to profesjonalny serwis .. co tylko zlozyc do kupy gotowe potrafią .. a czesza kase.
    co do MisiaD :"- jak każdy ma takie podejście jak wilko to ja się wcale nie dziwię. " to sie nie dziw .. idz to pierwszego lepszego servisu to sie przekonasz jak jest zreszta juz sie przekonales .. jesli bys uwaznie czytal moj post to bys nie wyciagal takich pochopnych wniosków ...

    0
  • #22 25 Sty 2004 11:42
    ACULA
    Poziom 34  

    wilko napisał:
    Witam :
    Ale do rzeczy nie cofne słow ze naprawa w servisie polega na wymianie podzespolow .. owszem mozna naprawic CD-rom, kieszen, zasilacz .. ale plyte głowną ?? czy zastanawialiscie się jaki sprzet bylby mu potrzebny ??? ile czasu by mu to zajelo .. i ile by wzial za naprawe plyty wartej powiedzmy 200zł ?(nowej) .. to dla niego samego bylo by nie oplacalne .. po pierwsze czas .. po drugie zysk ..
    ...


    Sorki ale mam na dzieję że nie śmiesz się nazywać serwisantem!!!Sprzęt powiedzmy 200?? A wiesz ile takiego sprzętu codziennie naprawia prawdziwy SERWIS elektroniczny to są radia , walkmany, magnetofony, cd, jamniki podobnie w kompach <200
    jakbyś napisał 300 to już wchodzi sporo innego sprzętu.
    Co do sprzętu to w większości przypadków wystarczy mózg, którego czasami brakuje w serwisie. Ile już było tematów o serwisach i wypowiedzi, że czym lepszy sprzęt tym większy przygłup na niego patrzy, bo nawet nie umie go obsłużyć, lub właśnie szczyci się mianem pseudoserwisanta i otoczony super zakurzonym sprzętem i tak wymienia tylko całe moduły.
    A co mają cudotwórcy w serwisach?? W większości przypadków lutownica, troszkę narzędzi, oscyloskop, generator, zasilacz i ogromny mózg, który z tym sprzętem robi cuda.
    Płyta 200zł więc na śmietnik?? A pomyślałeś, że Twoja duma zabrania Tobie obejrzeć tą plytę. A może akurat poluźniło się gniazdo, lub na pierwszy rzut oka widać grzyba.
    A teraz finał czyli w płycie za 200 zł podlutowanie gniazda to za mały zysk dla Ciebie, to stwierdzam że to Ty odbiegłeś od tematu. Proponuję założyć sklep komputerowy i każdemu kto przychodzi ze starym proponować nowe kompy.
    Same moduły to dzieci w przedszkolu podmieniają w kompie.

    PS Ludzie, to kto naprawia te walkmany i radyjka i inne sprzęty??
    Czy naprawdę nie opłaca sie spróbować przetrzeć soczewki w sprzęcie za 200zł??
    -----------
    Jeśli jest tak jak piszesz to jest oki. Chodziło mi o to że nie powinno się radzić komuś kto chce założyć serwis, żeby szedł na łatwiznę i najlepiej wymieniał całe moduły.
    Za miesiąc powstanie nowy serwis: gościu z reklamówką. Jak ktoś go wezwie i pojdzie na łatwiznę to wystawi opinię pozostałym serwisantom :(
    Wszyscy na tym stracą.
    Uważam że serwis powinien mieć ten, który umie naprawiać!!! lub zatrudnia ludzi którzy umią. A jeśli nie umie to też oki, ale niech zatrudni się najpierw u kogoś i przyuczy się do zawodu, a nie zakłada samodzielny serwis. Wtedy dowie się o pracy w serwisie.
    A teraz nie obrażając autora niech każdy sobie pomyśli nad problemem tego wątku:
    Chcę założyć serwis ale nie wiem co powinienem mieć.
    Dla mnie takie pytanie jest obrażające bo gość nie wie
    - co będzie naprawiać
    - jak będzie naprawiać
    - jakie narzędzia
    To jak on chce funkcjonować. Rozumiem jakby padło pytanie: Chcę założyć serwis , nie znam się na formalnościach. Albo podobne, ale wg mnie jak serwisant może sie pytać o narzędzia!!

    0
  • #23 25 Sty 2004 14:56
    wilko
    Poziom 16  

    Witam
    nie przepraszaj jesli zamierzasz mnie potem obrazic ..!
    Acula niepotrzebnie sie zaperzyles na mnie .. ja nie patrze z mojego punktu widzenia .. bo sam naprawiam nawet wzmacniacze antenowe !!! .. tylko z punktu samotnego goscia ktory ma zamiar otworzyc mini servis komputerowy ..! czy sadzisz ze bedzie mial czas na naprawe pyty ktora 2 lata temu byla warta 200 zł ? a teraz ja bedzie mogl sprawna kupic za 50 ??? gdzie tu sens .. owszem obejrzec trzeba uszkodzony sprzet .. bo to najpierw sie robi .. najpierw co sie uszkodzilo a potem dlaczego .. (rzadko odwrotnie )
    spoczo nie zaklada servisu po to by zajac sobie czas .. tylko ze wzgledow ekonomicznych ..
    Wiem ile serwis naprawia takiego badziwewia ..
    Co do mojej dumy to nie najezdzaj na mnie bo zawsze jestem ciekaw co sie zepsulo i nigdy nie mowie :"eee kup nowe " tylko :" daj zajrze moze cos wykombinuje".. i nie badz taki mądry podajac przykład poluzowanego gniazda w plycie ... daj na przyklad uszkodzony kontroler .. albo spalony mostek .. albo spalone sciezki gdzie płyta jast wielowarstwowa ... ciekaw jak teraz by wygladala twoja teoria ?????
    Poza tym nie widze sensu dalej prowadzic tej dyskusji skoro podaje sie tak bezsensowne przyklady .. KAZDY SERWISANT najpierw oglada sprzet .. to nie podlega wątpliwosci .. jesli naprawa jest prosta jak przylutowanie gniazda to naprawi nawet sonde kosmiczną .. w mojej wypowiedzi mialem na mysli inne uszkodzenie .... Acula wyciagnał pochopne wnioski bazujac chyba na swoich maksymalnych mozliwosciach ...
    PRZEPRASZAM jesli kogos urazilem bynajmniej nie to bylo moim zamiarem ..
    ............................................................................

    zgadzam sie w 100%

    0