Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka lutownica do naprawy płyty głównej?

lamcpp 02 Maj 2008 18:10 3697 10
  • #1 02 Maj 2008 18:10
    lamcpp
    Poziom 12  

    Witam
    dziś okazało się że mam popuchnięte kondensatory na płycie głównej.
    Polećcie mi proszę, jakąś dobrą lutownicę(do 100 zł) z allegro, z takimi końcówkami, którymi będę mógł je odlutować.
    Mam jakąś zwykłą lutownicę, dość starą ale nie chcę uszkodzić płyty, dlatego potrzebowałbym nową, taką gdzie można zmieniać końcówki na odpowiednie.

    0 10
  • #2 02 Maj 2008 18:35
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Lutownica to jedna strona medalu a druga to troszkę wprawy.
    Ja wymieniałem transwormatorówką bo taką mam. A żeby nie ubić płyty to popytaj ziomków, czy nie mają gdzieś padniętej płyty na amen i na niej poćwicz.
    Co do sposobu(ów) wymiany kondków w płycie to na forum gdzieś są takie tematy.
    Pozdrawiam

    0
  • #3 04 Maj 2008 09:54
    misiek1994
    Poziom 17  

    Tak jak kolega wspomniał wcześniej chodzi przede wszystkim o wprawę. Jeżelibym miał wymieniać kondensatory wybrałbym lutownicę 20w (dłużej się grzeje ale mniejsze szanse na przypalenie czegoś) o dość długim i cienkim grocie(większe możliwości manipulacji). Wprawniejszy elektronik zrobiłby to transformatorówką, ale ty się jej lepiej nie tykaj. Potrzebna ci będzie jeszcze penseta (chyba, że nie przeszkadzają ci późniejsze bomble na palcach). Bez odsysacza idzie się obejść.
    misiek1994

    PS: Jeżeli chcesz bawić się w elektronika na dłuższą mete kup stacje lutowniczą z regulacją temperatury.

    0
  • #4 04 Maj 2008 16:33
    jajek92
    Poziom 23  

    jeżeli chodzi o lutownice, to Elektronicy korzystają z oporowych albo stacji lutowniczych, z transformatorowej też, ale jako rezerwa albo w innych sytuacjach, obie mają wady i zalety, wole oporową, transformatorowa jest o wiele cieższa niż oporowa, więc jak masz zamiar długo się w tym grzebać to cie będzie bolała ręka zaletą jest to że ma ustawianą moc i żarówka do przyświecania, oczywieście trzeba w obu wymieniać grot, ale w tronsformatorowej możesz użyć zwykłą miedż z kabli od instlacji elektrycznej, trudniej z oporową, ponieważ tam są różne krztałty i rozmiary do każdej, osobiście używam obu ale chętniej z oporowej

    0
  • #5 05 Maj 2008 00:30
    Balu
    Poziom 38  

    Oporową to się lutuje rynny:P

    0
  • #6 05 Maj 2008 00:37
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 05 Maj 2008 00:42
    Balu
    Poziom 38  

    Nie :) Bądźmy rozsądni:) Chyba, że lutownica jest z volframu :P Czy jakiegoś innego paskudztwa,
    zapewne było tam 450-500*C:)

    Dodano po 1 [minuty]:

    PS ja bym takiej "transformatorówki" nie kupił... jeśli to tylko i wyłącznie jakąś polską z grotem zakładanym poziomo z drutu (każdy wie o co Chodzi).
    A co do lutowania polecam choćby najprostszą stację... A najlepiej Xytronica;) Albo Solomona (albo jak się nie ma co z kasą robić to Elwika i Wellera) :)

    0
  • #8 05 Maj 2008 00:51
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 05 Maj 2008 16:54
    lamcpp
    Poziom 12  

    będę lutował tylko od czasu do czasu, i to najczęściej własnie rzeczy typu kondensatorki na płycie głównej.

    Teraz to już nie wiem nic, to lepiej kupić prostą jakąś?
    co do finansów to mogłoby być coś troszkę droższego nawet, zależy mi przede wszystkim na tym by można było nią łatwo manewrować i dostać się do trudno dostępnych miejsc.

    Rozumiem z komentarzy, że lepiej aby nie miała za dużej mocy tak? max 40 WAT? żebym niczego nie popalił;p

    dopiero rozpoczynam przygodę z lutowaniem, dlatego liczę że polecicie coś

    a dlaczego np. taka lutownica transformatorowa jest lepsza od zwykłej?

    0
  • #10 05 Maj 2008 22:31
    jajek92
    Poziom 23  

    Szczerze, tylko tym że szybko się grzeje i stygnie grot niczym więcej, zwykłą trzeba poczekac aż się rozgrzeje, ale tęz plusem jest że długi jest gorąca, to można trochę nią polutować, zwykła jest lekka i lepiej się manewruję, groty do transformatorowej są łatwiej w dostępie, albo kawek miedziany drucik o co najmniej 1mm. Nie mów że chcesz lutować płytę główną w komputerze?

    0
  • #11 05 Maj 2008 23:10
    telemah
    Poziom 27  

    Kup sobie oporówkę ! Transformatorówka się nadaje do kabli albo do awaryjnego rozmagnesowywania kineskopu w TV :D kiedyś ludzie lutowali kolbą rozgrzewaną na gazie albo w piecu węglowym :D a dziś są wygodne precyzyjne lutownice grzałkowe. Na upartego wszystko się da polutować transformatorówką ale po co się męczyć ? no chyba że chcesz zostać akrobatą :D transformatorówka jest dobra do szybkich napraw mniej skomplikowanego sprzętu, do lutowania grubszych wiązek przewodów i prac elektromechanicznych.Np taki serwisant co nie ma " w terenie" nawet skrawka stołu i musi coś niezbyt skomplikowanego naprawić w biegu z dala od warsztatu - dla niego transformatorówka jest jak znalazł.Albo elektromechanik samochodowy który nie ma miejsca na ciąle gorącą kolbę - bo by sobie d_pę sparzył hehe :D jemu też się taka przyda.

    Zaś do elektroniki polecam jeśli masz choćby skrawek stołu na stojak do lutownicy - tylko i wyłącznie lutownicę oporową niewielkiej mocy - max 40Watt

    0