Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutownice różnych rodzajów - zagrożenia dla elektroniki

Sten 03 Maj 2008 16:55 8428 10
  • #1 03 Maj 2008 16:55
    Sten
    Poziom 14  

    Lutownic mamy sporo rodzajów: oporowe, transformatorowe, stacje lutownicze itd.
    Może warto pogadać o ewentualnych zagrożeniach, jakie one niosą dla podzespołów elektronicznych różnego rodzaju?
    Np.:

    1. Czy lutownica transformatorowa indukuje w grocie ne tyle silne pole magnetyczne, że jest ono w stanie uszkodzić jakieś elementy elektroniczne (jakie?)
    2. Czy grot lutownicy transformatorowej lub stacji lutowniczej może mieć potencjał elektryczny, mogący uszkodzić lutowane elementy?
    3. Czy warto lub trzeba - uziemiać groty lutownic? Jakich rodzajów lutownic?
    4. inne kwestie . . . .

    Nie ten dział - proszę czytać dokładnie opisy działów.[dzimi]

    0 10
  • Sklep HeluKabel
  • #2 03 Maj 2008 21:12
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Ad3. Jak się lutuje elementy wrażliwe na elektrostatykę czy ogólnie niskosygnałowe to nie zaszkodzi uziemiać grota lutownicy, ale nie należy zapominać o uziemieniu masy lutowanego układu. Tu chodzi nie tyle o samo uziemienie a o różnicę potencjałów między grotem a lutowanym układem, dlatego wydaje mi się, że samo połączenie grota z masą układu jest adekwatniejsze niż mogące nie przynieść skutku uziemienie grota, gdy lutowany układ będzie na innym potencjale.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 03 Maj 2008 22:59
    Sten
    Poziom 14  

    ma3-4ysz napisał:
    Ad3. Jak się lutuje elementy wrażliwe na elektrostatykę czy ogólnie niskosygnałowe to nie zaszkodzi uziemiać grota lutownicy, ale nie należy zapominać o uziemieniu masy lutowanego układu. Tu chodzi nie tyle o samo uziemienie a o różnicę potencjałów między grotem a lutowanym układem, dlatego wydaje mi się, że samo połączenie grota z masą układu jest adekwatniejsze niż mogące nie przynieść skutku uziemienie grota, gdy lutowany układ będzie na innym potencjale.


    Święte słowa! Nie mozna dopuścić do przepływu jakichkolwiek prądów i napięć

    0
  • #4 06 Maj 2008 17:05
    szabla12
    Poziom 19  

    Witam jedynym antidotum na te dolegliwości co piszecie szanowni koledzy jest posiadanie stacji Weller:Pace,one stanowią odpowiednie zabezpiecznie .

    Pozdrawiam.

    0
  • #5 06 Maj 2008 17:23
    kortyleski
    Poziom 41  

    Jeśli chodzi o uszkodzenie elementów to oczywiście połączenie masy płyty z grotem i całosć uziemiamy, transformatorowka potrafi namagnesować rdzeń, uszkodzić wiele elementów jeśli się tak niefartownie zdarzy, że grot przepali się w momencie lutowania wrażliwego elementu.

    0
  • #6 06 Maj 2008 17:50
    bohun555
    Użytkownik obserwowany

    A co trzeba robić aby ubić elementy lutownicą? Bo tak czytam to , co tu piszecie-a robię trochę układów z uC, pamięciami czy też innymi elementami CMOS, i jakoś nigdy nie udało mi się czegokolwiek wysłać do krainy elektronicznego nieba.
    O-przepraszam-raz czy dwa, jak nie odlutowałem porządnie końcówki elementu, i siłując się z nim po prostu mu ją urwałem. Ale to było dawno.

    0
  • #7 06 Maj 2008 18:27
    kondensator
    Poziom 36  

    Nie tylko ESD jest zagrożeniem. Pole magnetyczne od grota (uzwojenia
    wtórnego) lutownicy transformatorowej też. O ile "BC107" się tak nie ubije,
    to tranzystory Fet, Mosfet w.cz. - jak najbardziej. Co gorsza, pozornie mogą
    działać prawidłowo (napięcia w układzie OK), ale dla w.cz. już nie (ogromne
    szumy, małe wzmocnienie). Kilkakrotnie czytałem w opisach różnych układów
    różnych autorów aby nie stosować w takich przypadkach lutownicy
    transformatorowej. To raczej nie przypadek, więc nie będę próbować
    na zasadzie "a może się jednak uda i pacjent przeżyje" i innym też nie radzę.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=820847&highlight=
    -----------------------------------------------------------
    Dobre stacje lutownicze nie muszą być zagraniczne.
    Zazwyczaj "cudze chwalicie, swego nie znacie"
    http://www.elwik.com.pl/page.php?pid=44 +transformator 230V/24V/>70W+
    + podstawka pod lutownicę = tania dobra "stacja lutownicza"
    (jeśli się często nie zmienia ustawień temperatury)
    albo "fabryczna stacja" http://www.elwik.com.pl/page.php?pid=43
    Polski producent: części, serwis, wsparcie na Elektrodzie (Kol. Tengu) !
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=668244&highlight=
    Groty do ELWIKa robią też "producenci alternatywni" np. PPHU Grot7
    Starszy Elwik (czarny) był jeszcze lepszy choć brzydszy- bywają używane.
    Co do opinii użytkowników - wpisz w szukajkę Elektrody "ELWIK"
    (żeby nie było ze jestem jedynym zadowolonym użytkownikiem)

    0
  • #8 07 Maj 2008 00:41
    szabla12
    Poziom 19  

    Prawde powiadasz, mądre słowa, miałem Elwika parę dobrych lat jedynie co to kolba padała, elektronika ok, no ale teraz to przesiadłem sie na sprzęcik wysokiej klasy i nie narzekam.

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 07 Maj 2008 04:03
    Mariopi
    Poziom 34  

    Z mojej praktyki bardzo bezpieczna pod względem ESD jest profesjonalna lutownica gazowa. Poza tym niezastąpiona w warunkach terenowych, gdzie nie ma "prądu", przedłużacza etc. a trzeba coś szybko (i precyzyjnie też) polutować - w tym luty twarde, czy dość oporne luty zgodne z RoHS (bezołowiowie). Może też służyć po zdemontowaniu końcówki (grota) jako np. mini-palniczek do zaciskania koszulek termokurczliwych. Niby same zalety - ale raz to cena za takie narzędzie, a dwa potrafi mieć spory "apetyt" na gaz jeżeli regulator jest ustawiony na max (np. na otwartej przestrzeni przy wietrznej pogodzie).

    0
  • #10 07 Maj 2008 14:12
    serwis
    Poziom 37  

    Mariopi napisał:
    Z mojej praktyki bardzo bezpieczna pod względem ESD jest profesjonalna lutownica gazowa. (...)


    Nie tak do końca. Ładunki statyczne nie mają nic wspólnego z zasilaniem lutownicy.

    Nawet gdy będziesz miał drewnianą lutownicę i zasilaną wężem gumowym, to też ładunki statyczne mogą się pojawić.

    0
  • #11 07 Maj 2008 22:14
    Sten
    Poziom 14  

    Sten napisał:
    Lutownic mamy sporo rodzajów: oporowe, transformatorowe, stacje lutownicze itd.
    ....

    Nie ten dział - proszę czytać dokładnie opisy działów.[dzimi]
    - Czytałem, nie znalazłem, przepraszam :cry: , moja wina, czasu już nie cofniemy :D

    Dodano po 3 [minuty]:

    kondensator napisał:
    Nie tylko ESD jest zagrożeniem. Pole magnetyczne od grota (uzwojenia
    wtórnego) lutownicy transformatorowej też. O ile "BC107" się tak nie ubije,
    to tranzystory Fet, Mosfet w.cz. - jak najbardziej. Co gorsza, pozornie mogą
    działać prawidłowo (napięcia w układzie OK), ale dla w.cz. już nie (ogromne
    szumy, małe wzmocnienie). Kilkakrotnie czytałem w opisach różnych układów
    różnych autorów aby nie stosować w takich przypadkach lutownicy
    transformatorowej. To raczej nie przypadek, więc nie będę próbować
    na zasadzie "a może się jednak uda i pacjent przeżyje" i innym też nie radzę.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=820847&highlight=
    -----------------------------------------------------------
    Dobre stacje lutownicze nie muszą być zagraniczne.
    Zazwyczaj "cudze chwalicie, swego nie znacie"
    http://www.elwik.com.pl/page.php?pid=44 +transformator 230V/24V/>70W+
    + podstawka pod lutownicę = tania dobra "stacja lutownicza"
    (jeśli się często nie zmienia ustawień temperatury)
    albo "fabryczna stacja" http://www.elwik.com.pl/page.php?pid=43
    Polski producent: części, serwis, wsparcie na Elektrodzie (Kol. Tengu) !
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=668244&highlight=
    Groty do ELWIKa robią też "producenci alternatywni" np. PPHU Grot7
    Starszy Elwik (czarny) był jeszcze lepszy choć brzydszy- bywają używane.
    Co do opinii użytkowników - wpisz w szukajkę Elektrody "ELWIK"
    (żeby nie było ze jestem jedynym zadowolonym użytkownikiem)


    Dzięki za odpowiedź, wydaje mi się bardzo dobra merytorycznie :D

    0