Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka do akumulatora L-ion 25,9V

04 Maj 2008 11:43 3756 15
  • Poziom 15  
    Witam. Potrzebuje ładowarke do baterii l-ion 25.9V jest to akumulator od rowera z elektrycznym wspomaganiem jazdy.
    W tej baterii jest 7 ogniw.
    Więc napięcie w końcowej fazie ładowania powinno wynosić 7x4,2=29,4V
    Bateria ma pojemność 10Ah
    Jaką ładowarke najlepiej zbudować? Jak powinien odbywać się proces ładowania tego ogniwa?
    Mam ewentualnie zasilacz 30V 400mA tylko czy jego wydajność prądowa nie będzie za mała?
  • Poziom 43  
    Witam!
    Twoje wyliczenie napięcia jest prawidłowe.
    Zasilacz musi mieć takie ograniczenie napięcia, aby to 29,4V nie było przekroczone, przy niższym napięciu będzie niedoładowanie, a wyższe grozi zniszczeniem akumulatorków.
    Jeśli wydajność prądowa zasilacza jest mała, to tylko spowoduje przedłużenie ładowania, ale nie wpłynie niekorzystnie na sam akumulator. Jeśli nigdy nie wyładowujesz akumulatora "do zera", to też nie trzeba mu władowywać całego ładunku, ale możesz przyjąć, że z tego zasilacza ładowanie trwa 24 godziny.
    Optymalny proces ładowania odbywa się w 2 etapach: najpierw ładowanie z ograniczeniem prądu do wartości zalecanej przez producenta (najczęściej C/10), a potem z ograniczeniem napięcia (i zmniejszajacym się prądem).
    Powodzenia!
  • Poziom 26  
    Dodam tylko, że jeżeli nie zależy Ci szczególnie na krótkim czasie ładowania, to ustaw napięcie nie większe niż 29.4V (bezpieczniej nieco mniej, np. 29V) i kontroluj prąd podczas ładowania. Jeżeli spadnie do wartości ok. 40..60mA to powinieneś przerwać ładowanie. Końcowy prąd zależny jest m.in. od stanu ogniw i ich pojemności, więc trudno podać jakąś konkretną wartość. W ok. 30 godzin powinny się naładować.

    Dodatkowe pytanie - ten zasilacz ma ograniczenie prądowe ustawione na 400mA, czy w rzeczywistości potrafi dać więcej (np. przy zwarciu)? Bo jak rozumiem, tylko napięcie można regulować, zaś ograniczenia prądowego już nie?
    Jeżeli napięcia też nie można regulować, to podłączenie go jest bardzo ryzykowne i szczególnie odradzam. Wiem, że można monitorować napięcie na ogniwach, ale wiadomo jak to jest - na chwilę się odejdzie, zapomni, a akurat ogniwa Li-Ion są szczególnie wrażliwe na najmniejsze przeładowania...
  • Poziom 27  
    @Rzuuf
    najczęściej maksymalny prąd nie wynosi C/10, tylko 0.7C w pierwszym etapie ładowania.

    @wencek
    po danych, które podałeś domyślam się, że ten zasilacz to jest jakiś drukarkowy - sprawdź jakie ma rzeczywiście napięcie - jak u siebie sprawdziłem to miał około 34V, spadające przy obciążeniu ok 0.5A do 30V. Jeśli wpiszesz do wyszukiwarki Lionchg to znajdziesz schemat do ładowarki 1,2, lub 3 ogniw. Ew. możesz olać ograniczenie prądowe (ale twój zasilacz i tak ograniczy prąd, tylko będziesz ładować nawet paręnaście godzin) i od razu szukać informacji o LM317.
  • Poziom 15  
    Hmm.. ten zasilacz nie obciążony ma niestety napięcie 37V
    Czyli bez układu stabilizatora się jednak nie obejdzie?
  • Poziom 43  
    Stabilizator na 29,4V jest OBOWIAZKOWY! Akumulatory Li-ion "nie lubią" przekroczenia dopuszczalnego napięcia, potrafią eksplodować, a nawet spowodowac pożar!
    A stabilizator jest taniutki, ale dobrze jest dać go na jakimś radiatorze.
  • Poziom 42  
    Czytam i zgrzytam zębami. Nikt nawet się nie zastanowi nad tym, jak duże jest prawdopodobieństwo przeładowania ogniw przy połączeniu szeregowym aż 7 sztuk. Cały ten pomysł jest technicznym absurdem bez zbalansowania pojedynczych ogniw.
  • Poziom 15  
    "Cały ten pomysł jest technicznym absurdem bez zbalansowania pojedynczych ogniw"-co można przez to rozumieć?
  • Poziom 27  
    masz rację (oczywiście) - założyłem, że te ogniwa są takie same, ale z czasem by się różnicowały - dość niebezpieczne.

    Pewnie bym nie zwrócił na to uwagi, ale ostatnio widziałem iście _bombowe_ efekty przeładowania (3 miesiące mówiłem właścicielowi pechowych ogniw, że ma czytać datasheeta i uważać przy ładowaniu, bo się mogą zapalić lub eksplodować) - paręnaście ogniw po prostu zaczęło po kolei wybuchać i się zapalać. Efekt: mnóstwo nerwów, ognia, dymu i smrodu.

    Ku przestrodze. Najlepiej ładować pojedynczo lub 2 w szeregu
  • Poziom 21  
    Może warto zainteresowć sie ładowarkami modelarskimi?Np Pulsar są przystosowane do ładnowania nawet 12 ogniw Li-ion
  • Poziom 27  
    tylko one raczej ładują je równolegle - a zrobienie wielokanałowej ładowarki nie jest problemem pod względem technicznym, tylko raczej pod względem czasu budowy (tak jakby się robiło kilka pojedynczych ładowarek).
  • Poziom 21  
    Cytat:
    tylko one raczej ładują je równolegle

    I tak sie właśnie powinno ładować ogniwa Li-ion każde ogniwo jakby osobno aby nie dopuścić aby napięcie na jakimkolwiek z ogniw wzrosło powyże 4.2V
  • Poziom 15  
    A więc potrzebuje zrobić stabilizator napięcia z 37V na 29,4V Mógłby ktoś nasunąc jakiś schemat?
  • Poziom 43  
    Ze względu na dopuszczalne napięcie wejściowe powinieneś użyć układu LM7824. Jego aplikacja jest tu:
    http://www.datasheetcatalog.com/datasheets_pdf/L/M/7/8/LM7824.shtml
    patrz strona 6, to jest układ podstawowy, który należy nieco zmodyfikować, dodając 2 oporniki:
    - 2,2kΩ między nogę 2, a 3,
    - potencjometr montażowy 470Ω między nogę 2, a "-", czyli "masę".
    Tym potencjometrem ustawisz napięcie wyjściowe, używając KONIECZNIE wiarygodnego miernika cyfrowego.
  • Poziom 42  
    Po raz kolejny: ładowanie tylu ogniw LiIon/LiPoly połączonych szeregowo jest pomysłem niebezpiecznym.
    Tu nie ma żartów - to nie tylko ryzyko wybuchu ale i pożaru.