Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 12 Maj 2011 18:34 496425 3356
  • #1171
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie pytam o patent, tylko o warunki doświadczenia. Z twojej wypowiedzi 'nie widzę' o co chodzi
    - bierzemy jakiś rdzeń, dwa magnesy, puszczamy strumienie magnetyczne z magnesów przez
    ten rdzeń, i co? To już całe doświadczenie? Robię tak, nie widzę nic szczególnego - i co?

    I zamiast linku podajesz polecenie wyszukiwania przez Google - wynik może być niepowtarzalny.
  • Relpol przekaźniki
  • #1172
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    kEhYo77, rozumiem, że kolejnego swojego idola, czyli MagnaCoaster już pozostawiłeś w zapomnieniu, i z przepastnych zasobów Internetu wyciągnąłeś kolejnego, czyli Joe Flynna.
    Powiedz, jaki ma związek Twój post z filmikami na temat jakichś doświadczeń z magnesami oraz wymienienie Joe Flynna z tematem wątku, czyli z Perpetuum Mobile? Silniki magnetyczne dyskutowane są w innym temacie.
  • #1173
    Jarkon2
    Poziom 25  
    kEhYo77: _jta_ chodzi o to, jaki cel chcesz osiągnąć wykonując ten eksperyment, co chcesz pokazać i udowodnić?
    Zakładam, że chodzi Ci o to, aby udowodnić, że przykładając niewielką moc elektryczną można sterować, tj. wytwarzać i niwelować znacznie większą co do wartości moc mechaniczną.
    Jednak te filmiki tego nie udowadniają, one tylko dają ogromne złudzenie, że tak jest. Na filmiku silnie trzymany przez pole magnetyczne rdzeń odskakuje po przyłożeniu malutkiej energii z baterii, ale zauważ, że jednocześnie "chwytany" jest drugi rdzeń, czyli energetycznie nic się nie zmienia. Zmieniać można tylko kierunek działania "siły magnetycznej", przekładać z jednego obiektu na inny.
    Ten pierwszy rdzeń, który odskoczył sam już nie wróci na swoje miejsce, trzeba go ręką przyłożyć, a więc wykonać pracę z zewnątrz.
    Co się stanie, gdy przyłożysz napięcie do cewek w momencie kiedy trzymany będzie tylko jeden rdzeń? Odskoczy?
    Pewnie te efekty da się jakoś wykorzystać w praktyce, ale ponadjednostkowej sprawności się nie uzyska. Tak ja to widzę.
  • #1174
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Cytat:
    ten pierwszy rdzeń, który odskoczył sam już nie wróci na swoje miejsce, trzeba go ręką przyłożyć,
    wróci jak będzie częścią wirnika.
    Mamy więc duże przyciąganie, dajemy impuls, i nie mamy przyciągania wcale, brniemy dalej z momentem obrotowym wirnika z przciągania siły magnetomotorycznej...
    A w tym czasie, symetrycznie z drugiej strony faza cyklu jest lustrzana, czyli przesunięta w fazie o 180 st..
    Ale taki układ jest zby skomplikowany więc do silnika wymyślono inny geometryczny układ ścieżek.

    Ale tu niektórzy są krótkowzroczni...

    Chodzi o to, że wykonalne jest Perpetuum Mobile, może nie w dosłownym sensie definicji, ale w postaci silnika/dynama z użyciem magnesów stałych, która będzie czerpać energię z potencjału magnesów stałych i raz wprawiona w ruch bedzie się obracała aż się coś nie popsuje.
    Dodatkowa energia pochodzi od spinu wypadkowych momentów magnetycznych atomów materii magnesu trwałego, czyli jest to energia atomu, a raczej mechanizmu, który sprawia, że atom sam w sobie jest swego rodzaju perpetuum mobile, choć tak na prawdę to do napędzania elektonów po orbitach czerpie on energię z fluktuacji kwantowych (ZPE) lokalnego otoczenia emitując co jakiś czas fotony z nadwyżki mocy...
    hahaha ale pojechałem...
    See ya!
  • #1175
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Zapewne silnik będzie się kręcić napędzany takimi impulsami elektrycznymi, ale jesteś pewien, że także po przyłożeniu obciążenia do wału silnika?
    Wydaje mi się, że wówczas trzeba będzie zwiększyć energię tych impulsów elektrycznych.
  • #1176
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: kEhYo77: wróci jak będzie częścią wirnika
    Pytanie zasadnicze: ile wirnik straci przez to energii? czy w sumie będzie zysk, czy strata?

    Na to powinno się uzyskać odpowiedź badając najprostszy cykl zamknięty.
    Jeśli mamy dwa jednakowe rdzenie ruchome, i symetryczny nieruchomy, to zastąpienie
    jednego rdzenia ruchomego na jednym końcu nieruchomego drugim ruchomym na drugim
    końcu nieruchomego mogłoby być uważane za kompletny cykl (choć należałoby sprawdzić,
    czy rzeczywiście jest symetria, bo asymetria mogłaby dawać zysk energii przy zamianie
    w jedną stronę, i stratę przy zamianie w drugą, i powodować złudzenie zysku energii);
    jeśli zmiana drogi strumienia magnetycznego miałaby następować tylko kiedy oba rdzenie
    ruchome stykają się z nieruchomym, to "pełny cykl" by zawierał: (1) przełączenie strumienia
    tak, by rdzeń 1 mógł odpaść; (2) odpadnięcie rdzenia 1 i wykonanie przez niego pracy;
    (3) wykonanie pracy po to, by rdzeń 1 wrócił na miejsce. W tym (1) zużywa energię, więc
    (2)+(3) muszą jej dostarczyć, żeby mieć zysk - a to oznacza, że przełączanie strumienia
    jest zbędne, albo rdzeń 1 spadając dostarczy tyle energii, żeby jej kosztem go podnieść
    i jeszcze pozostała nadwyżka, a wtedy już cykl (2)+(3) daje zysk, albo zysku nie ma...
    Bez symetrii będzie cykl sześciu elementów: (1a), (2a), (3a), (1b), (2b), (3b), przy czym
    przy (1a) i (1b) zmienia się pole, (2a) i (3a) to ruch rdzenia 1 i jego powrót, (2b) i (3b)
    to taki sam ruch rdzenia 2. Wynik ten sam: (2)+(3) musiałyby w sumie dawać energię...
  • Relpol przekaźniki
  • #1177
    Jarkon2
    Poziom 25  
    _jta_ napisał:
    (2) odpadnięcie rdzenia 1 i wykonanie przez niego pracy;
    (3) wykonanie pracy po to, by rdzeń 1 wrócił na miejsce.

    _jta_ piszesz o opadaniu i podnoszeniu rdzenia w polu grawitacyjnym, czy tak?
    Z tego co zrozumiałem kEhYo77 twierdzi, że w ruchu obrotowym (2) zachodzi, a w (3) nie trzeba już wykonać pracy, bo "brniemy dalej z momentem obrotowym wirnika" i rdzeń sam wróci na miejsce.
    Bo:
    "Dodatkowa energia pochodzi od spinu wypadkowych momentów magnetycznych materii magnesu trwałego, czyli energia atomu, a raczej mechanizmu, który sprawia, że sam atom jest perpetum mobile, choć czerpie energię z fluktuacji kwantowych lokalnego otoczenia"
    Tego już nie rozumiem :)
  • #1178
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Tak, dokładnie chodzi mi o ruch w polu grawitacyjnym, może też być ze sprężyną
    - w każdym razie jakaś siła jest potrzebna, żeby rdzeń, którego pole już nie trzyma,
    zaczął się poruszać, inaczej zmiana pola nie spowoduje ruchu rdzenia.

    Dobrym przykładem mogłoby być wahadło 'łapane' przez pole magnetyczne - jak
    pole 'puści', wahadło robi ruch tam i z powrotem, wtedy można znów przełączyć
    strumień pola i je złapać, za to puścić drugie - żeby wykonywały ruch na zmianę.

    Ale bez dodatkowego napędu wahadło nie poleci powyżej punktu, w którym było
    puszczone (a z powodu tarcia nawet tam nie dotrze, a odrobinę niżej).

    Gdyby przełączać pole magnetyczne zanim wahadło wróci do punktu, w którym
    zostało puszczone, to byłoby w ten sposób napędzane - ale wtedy przełączanie
    pola będzie wymagać więcej energii - co najmniej tyle, ile jej uzyska wahadło.


    A to niezrozumiałe po prostu nie ma sensu, więc nie da rady tego zrozumieć. ;)
    Atom nie czerpie energii, w stanie podstawowym po prostu nie ma jak jej stracić
    (to trochę tak, jak nie da się obrabować z pieniędzy tego, kto nie ma ani grosza;
    a w stanie wzbudzonym zwykle traci ją dość szybko, wypromieniowując foton).


    (2) i (3) są symetryczne względem zmiany kierunku czasu - poza stratami - więc (2)
    nie może dać więcej energii, niż wymaga (3); z tym momentem obrotowym nie jest
    jasne, czy chodzi mu o moment siły, czy pędu; jak będzie wyważony wirnik, to ruch
    nie wymaga siły (poza kompensowaniem strat, np. na tarcie), kręci się z rozpędu,
    można zrobić tak, że (2) i (3) będą izoenergetyczne (żadne z nich nie będzie ani
    dostarczać, ani pobierać energii), albo że jedno z nich pochłania energię, a drugie
    ją oddaje - z powodu symetrii nie uzyska się więcej, niż się wkłada...
  • #1179
    Jarkon2
    Poziom 25  
    _jta_ napisał:
    w każdym razie jakaś siła jest potrzebna, żeby rdzeń, którego pole już nie trzyma, zaczął się poruszać, inaczej zmiana pola nie spowoduje ruchu rdzenia.

    Ta siła ma się brać z wcześniejszego rozpędzania wirnika przez przyciąganie go magnesami stałymi.
    Zakładam, że wirnik pracuje poziomo, a więc pole grawitacyjne raczej nic tu nie miesza :)

    Czy to ma być coś takiego jak na rys.1 ?
    Środkowy magnes - wirnik przechodzi od pkt. A przez B do C i dalej. W pkt B następuje załączenie cewek L1 L2 i zanik oddziaływania magnesu wirnika z polem magnesów stałych - górnego i dolnego?
    Do pkt. B wirnik przyspiesza i nabiera prędkości. Potem ma stałą prędkość większą od początkowej.
    Pytanie - czy przyrost prędkości wirnika daje większą energię niż energia impulsu dostarczona do cewek?
    Kiedy ma nastąpić wyłączenie cewek?
    Jak się tu zamykają linie pola magnesów?
    A może układ z rys.2.
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.
  • #1180
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Wcześniejsze rozpędzenie zapewni początkowy ruch (i moment pędu), ale nie siłę.
    Siłę (a dokładniej, moment siły) da zmniejszanie się momentu pędu, czyli hamowanie
    - a więc pokonywanie oporów ruchu będzie wymagać, by był coraz wolniejszy.

    Pytanie - czy przyrost prędkości wirnika daje większą energię niż energia impulsu dostarczona do cewek?
    Nie - gdyby układ był bezstratny, dawałby taką samą, z powodu strat daje mniejszą.

    Swoją drogą, jeśli pole może ominąć magnes, to kiedy magnesu nie będzie, pole
    będzie omijać miejsce, w które on ma wejść - dopiero w miarę wchodzenia magnesu
    między bieguny rdzenia z cewkami pole będzie przestawiać się na drogę przez ten
    magnes, przy tym indukując SEM w cewkach - znak SEM będzie taki, że jeśli przez
    cewki będzie płynąć prąd pomagający w skierowaniu pola na magnes, to spowoduje
    to pobieranie mocy ze źródła prądu; z kolei, jak magnes zacznie opuszczać obszar
    pomiędzy biegunami, to SEM zmieni kierunek - jeśli wtedy prąd będzie płynąć tak,
    by pomagać w tym opuszczaniu obszaru między biegunami przez pole (w przeciwną
    stronę), to znowu będzie to powodować pobieranie mocy ze źródła prądu...
    Za to wirnik dostanie dodatkową energię, równą całce po czasie z iloczynu prądu
    i tej części SEM cewki, która pochodzi od pola magnesu między biegunami rdzenia.
    Ze źródła zostanie pobrana ta właśnie energia + straty (np. na oporności cewki).
  • #1181
    Jarkon2
    Poziom 25  
    No tak, trochę głupot napisałem w poprzednim swoim poście, za bardzo się wciągnąłem życzeniowo w temat :) (ale nie tak bardzo jak kolega kEhYo77), muszę odpocząć.
    Przecież wcześniejsze rozpędzanie wirnika nie będzie tam miało miejsca, bo prawie na całej drodze magnesu wirnika nie ma pola magnetycznego. Pojawia się dopiero na początku magnesów stałych stojana.
    Nawet gdyby dać po drodze więcej magnesów stojana, to trzeba też dać tyle samo cewek "wyłączających" oddziaływania tych magnesów z magnesem wirnika, czyli tyle samo razy więcej impulsów elektrycznych == energii elektrycznej.
    kEhYo77 czy już rozumiesz, że to nie będzie działać tak, jak sobie wyobrażasz?

    Natomiast widzę praktyczne zastosowanie układu magnetycznego z przełączanym strumieniem, tyle, że nie jestem pewien jak to dokładnie będzie działać.
    W firmie, w której pracuję wykorzystujemy elektromagnesy własnej konstrukcji do przełączania czegoś tam...
    Każdy zasilany jest ok. 50V i pobiera ok. 2A. Po dłuższym czasie załączenia bardzo się nagrzewają. Zrobiłem już specjalny przekaźnik sterujący do podobnych elektromagnesów, który załącza elektromagnesy w taki sposób, że od momentu załączenia do ok. 0.5s po załączeniu podaje pełne napięcie zasilania na cewkę w celu "chwycenia", a później zaczyna generować PWM o jakimś tam wypełnieniu (regulowanym) i F=1kHz w celu ograniczenia wydzielania ciepła na cewce elektromagnesu.
    W rzeczywistości jest tak, że energia potrzebna do podtrzymania pracy elektromagnesu w stanie załączenia jest kilka razy mniejsza od energii potrzebnej do załączenia elektromagnesu - "chwycenia", stąd możliwość ograniczenia wydzielania ciepła podczas długotrwałej, ciągłej pracy cewki elektromagnesu.
    I zastanawiam się, czy zastosowanie magnesów stałych i koncepcji Flynna pozwoli jeszcze bardziej ograniczyć energię potrzebną do pracy elektromagnesu. Jak policzyć o ile energii elektrycznej mniej potrzeba w elektromagnesach z rys. do wykonania takiej samej pracy mechanicznej jak w standardowym elektromagnesie z 1 cewką nawiniętą na rdzeń walcowy?
    Właściwie wydaje mi się, że te z rys. to są elektromagnesy bistabilne.
    Jednak na tych rys. nie jest uwzględnione obciążenie mechaniczne dołączone do elektromagnesów, czyli opór jaki muszą pokonać. Czy czasami nie okaże się, że energia elektryczna wymagana do pokonania tego samego oporu jest taka sama jak w standardowym elektromagnesie?
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile. Rozważania na temat Perpetuum Mobile.
  • #1182
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Jarkon_A skąd ten kilka razy większy prąd do zadziałania (chwycenia) elektromagnesu? A nie ze szczeliny powietrznej pomiędzy elektromagnesem i zworą w której natężenie pola magnetycznego maleje z kwadratem odległości, a jak już przyciągnie to odległość równa się ZERO! :D
  • #1183
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Cytat:
    Natomiast widzę praktyczne zastosowanie układu magnetycznego z przełączanym strumieniem...

    O i tu mi się podoba podejście do sprawy, trochę mentalnej gimnastyki i mamy piewsze wyniki... Keep on thinkering...
  • #1184
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Krzysztof Kamienski: Pewnie tak, że ze szczeliny powietrznej, ale w takim razie elektromagnes wg Flynna też będzie wymagał kilka razy większego prądu "chwycenia", bo tam też jest szczelina. Pole z magnesów biegnie przez rdzeń ruchomy aktualnie przytknięty do rdzenia z cewkami, dlatego, aby je przekierunkować na drogę równoległą - w kierunku rdzenia ruchomego aktualnie oddalonego od rdzenia z cewkami (czyli ze szczeliną) należy zasilić cewki taką dużą energią, która najpierw wyciągnie pole z rdzenia ruchomego przytkniętego, a następnie przekierunkuje je na drugą stronę...
    Czy to nie są czasem gorsze warunki pracy, niż w standardowym elektromagnesie?
    Prąd "chwycenia" wydaje się, że musi być większy, natomiast podtrzymanie może się uda na samych magnesach, ale jeszcze nie jestem tego pewien.
    W każdym razie widać, że tak efektownie wyglądające wynalazki pana Flynna po dokonaniu mentalnej gimnastyki zaczynają tracić na wartości :)
  • #1185
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: Jarkon2 - Może do omówienia koncepcji elektromagnesów i oszczędzania energii zużywanej
    w nich na podtrzymanie przyciągania załóż odrębny temat, bo od PM to jest już bardzo daleko?

    Konstrukcja Flynna (o ile to jest jego) pozwala uzyskać przyciąganie zwory bez przepływu prądu
    dla podtrzymania, kosztem zwiększonego prądu przełączania; jest to użyteczne wtedy, gdy pole
    magnetyczne ma coś trzymać nieruchomo przez jakiś czas, ale po co to ma być w silniku?
    (przecież w silniku ma być ruch przez cały czas, a nie zatrzymywanie na dłuższe okresy czasu)

    Powoduje niestety sporą komplikację: potrzebne są dwie zwory, magnes potrafi dobrze trzymać
    jedną, po przyłożeniu drugiej można go przełączyć na puszczenie pierwszej i złapanie drugiej.
    Ale może uda się coś wykombinować, żeby to ominąć (głównie chodzi o to, żeby uniknąć dużej
    dodatkowej zwory stanowiącej zbędny balast), pewnie kosztem większej mocy na przełączanie.

    Aha, spróbowałem znaleźć w Wikipedii coś na temat Flynna - mam wrażenie, że nie ma nic,
    jedyny Joe Flynn wymieniony w Wikipedii to aktor, żył w latach 1924-1974 - to ma być ten?
  • #1186
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Uczepiliście się prostego przykładu, a w całym patencie głównie chodzi o silnik, który ma rozwiązane to ciut inaczej.
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.
    Jeszcze raz załączam film testu takiego silnika.

    Link

    Cały test jest obrazowo pokazany z pomiarami na sieciowym mierniku mocy i multimetrach.

    1. Na początku punkt odniesienia - test sprawności silnika wiertarki:
    Pobór: 450 W
    Wygenerowana moc mechaniczna: 304 W

    SPRAWNOŚĆ: <100%

    2. Potem poprzez autotransformator podłączony zostaje silnik Flynna (z magnesami stałymi) i mamy zdjęte parę punktów charakterystyki pracy tego silnika dla różnych napięć na wejściu:

    a) Pobór: 73W, a na wyjściu 105W
    b) Pobór: 130W, a na wyjściu 200W
    c) Pobór: 334W, a na wyjściu 404W

    JAKI WNIOSEK? Sprawność większa niż 100% - wystarczająca nadwyżka mocy by podłączyć generator o dużej sprawności i mamy takie perpetuum mobile, choć ja wolę to nazywać uwolnioną energią, uwolnioną z magnesów.

    Oczywiście dla wielu taki test to zaraz HOAX i FAKE, no cóż tak widocznie zostali zaprogramowani...
  • #1187
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Na temat pomysłu Flynna znalazłem na Elektrodzie, oprócz ostatnich wypowiedzi w tym temacie, tyle:
    elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum) - strony: 265-268, 271.
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)
    Free Energy - moze to w koncu zweryfikowac?
    Magnetyczne silniki - strony: 9, 29, 30, 47.
    Silnik Adamsa - strony: 3, 4.
    Flynn Technology
    TPU Mark Steven - Free Energy
    Silnik Równoległych Strumieni Magnetycznych -- SRSM
    (nie podawałem strony, jeśli tylko na jednej coś było) - może to zestawienie się przyda, żeby trochę
    ograniczyć bałagan polegający na rozrzuceniu wypowiedzi na temat Flynna po różnych miejscach.

    Co do pomiarów, to jaki prąd i jakie napięcie są mierzone? Bo pomiar średniego prądu
    i napięcia daje na ogół iloczyn wyników tych pomiarów mniejszy od rzeczywistej mocy.
    Była już o tym mowa w związku z silnikiem Kohei Minato (wymieniany w 18 tematach).
  • #1188
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Dlatego oprócz wartości napięcia i natężenia na multimetrach na wejściu jest miernik pomiaru mocy typu KILL-A-WATT. Mierniki te są dość dokładne, mają one pomiar współczynnkia mocy (Power Factor) i nie przekłamują na standardowym przebiegu z gniazdka. A taką sytuację tu właśnie mamy. Mierniki ten jest wpięty przed autotransformatorem więc pomiar dość dokładny jak dla mnie. Przytoczone wartości są z tego miernika właśnie, a nie z multimetrów, które pokazują mniejsze zużycie.
  • #1189
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Wykonując "mentalną gimnastykę" wykazaliśmy już niemożliwość działania prostego silnika z jednym wirującym na wirniku magnesem. Skoro tak prosty silnik nie może działać z nadsprawnością, to "wyczucie i intuicja" podpowiada, że bardziej skomplikowany też nie będzie. Jednak żeby to udowodnić formalnie trzeba znacznie bardziej "pogimnastykować się mentalnie". Dlaczego mamy to robić? Szkoda czasu. Proponuję, abyś Ty nam udowodnił, że ten silnik działa.
    Trzymajmy się najprostszego układu silnika albo tego bardziej rozbudowanego, jak wolisz i wytłumacz nam krok po kroku jakie tam zachodzą zjawiska, które powodują nadsprawność.
  • #1190
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Ja tam zobaczyłem multimetry i liczenie ze wskazań multimetrów - dlatego pisałem, że na filmie to różnie widać.
    A poza tym, jest kwestia, czy ten miernik prawidłowo wskazuje przy pomiarze mocy pobieranej przez ten silnik.

    Nie wytłumaczę ci, jak należy mierzyć - to byłoby zadanie na lata, bo zagadnienie pomiarów bywa dość złożone,
    wystarczy przegapić jeden szczegół i wychodzi fałszywy wynik. Z filmu pewnie się nie pozna, jaki zrobiono błąd.
  • #1191
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Nikt tu nic konkretnego nie wykazał i nie podważył zasady działania tego rozwiązania. Te wasze mentalne wypociny nic nie dowodzą i tak jak mówiłem najlepiej zbudować i zmierzyć niż sucho kalkulować czerpiąc z założeń niedokończonej teorii elektromagnetyzmu, NIE MA UNIFIKACJI jak dotąd w tym powszechnym modelu. Dużo rzeczy jeszcze nie ma wyjaśnienia. I nie uciekajcie od tematu! Czekam na konstruktywną krytykę tego testu.
  • #1192
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Zbuduj, potestuj, pomierz. Bo skoro nasze "mentalne wypociny" nie są zrozumiałe i przekonujące, to innej metody na przekonanie się o nieprawdziwości tego nie ma.
    Cytat:
    Czekam na konstruktywną krytykę tego testu.

    Zrób go jeszcze raz, ale zamiast mierników mocy na wejściu i wyjściu podłącz wyjście do wejścia przez odpowiednie układy konwertujące. Jeśli występuje nadsprawność, to powinno się dalej kręcić, a nie zatrzymać.
  • #1193
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Nie czytałem całego wątku więc nie wiem czy ktoś to poruszał, ale...
    Pompa ciepła produkuje ciepło, jakiś silnik cieplny (powiedzmy Sterlinga) przetwarza je na energię mechaniczną, prądnica przetwarza energię mechaniczną na prąd, prąd zasila pompę ciepła. Ile by to miało sprawności?
    Powiedzmy, że po drodze tracone ciepło ogrzewa np wodę ;)
  • #1194
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Code:
    Zrób go jeszcze raz, ale zamiast mierników mocy na wejściu i wyjściu podłącz wyjście do wejścia przez odpowiednie układy konwertujące.


    Po pierwsze to nie mój test.

    Po drugie chyba nie widziałeś wcale tego materiału bo jak podłączyć moment obrotowy do wejścia? Tu nie ma prądnicy! Potrzebny generator, ale ci co się znają na rzeczy nie ryzykują utraty swoich prototypów pokazują to zjawisko tylko połowicznie.

    Po trzecie, tak właśnie zrobił RomeroUK bo jego urządzenie to dynamotor i co się stało? Miał niespodziewaną wizytę, z tego co pisze w mailu i już nie zajmuje się swoją pasją, a urządzenie zostało skonfiskowane i najprawdopodobniej zniszczone.

    W sieci natrafiłem na wzmiankę o National Security Agency jakoby miała dyrektywę by konfiskować takie samopędne urządzenia. Istnieją poza tym pewne grupy ludzi, którym zależy by ta technologia weszła jak najpóźniej a najlepiej wcale, ropa jest w cenie.

    Także łatwo nie jest pionierom...

    Czy na prawdę nikt z was nie pojmuje dziecinnie prostej zasady działania tego silnika patrząc na w/w schemat??? Jak nie, to ja wam nie pomogę niestety.

    I guess there's too much calcium in your cerebrum to get through...
  • #1195
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Wiarę innych w coś należy szanować, ale nie ma obowiązku jej przyjmowania, więc ja szanuję Twoje przekonania, ale dlaczego chcesz, abym zaczął wierzyć w to co Ty uważasz za słuszne?
    Ja bym bardzo chciał, abyś miał rację, ale wszystko wskazuje na to, że tak nie jest.
    Jaki ma być cel przekonania mnie i innych tutaj o "słuszności" Twoich teorii?

    Cytat:
    ci co się znają na rzeczy nie ryzykują utraty swoich prototypów pokazują to zjawisko tylko połowicznie.

    Zatem nic konkretnego nie pokazują, czyli po co w ogóle to pokazują?

    Cytat:
    urządzenie zostało skonfiskowane i najprawdopodobniej zniszczone,

    Rozumiem, że je odtworzysz i co? Pokażesz połowicznie? Ktoś Ci złoży niespodziewaną wizytę i skonfiskuje urządzenie, i zniszczy je?

    Jeśli zrobisz to co zrobił RomeroUK i będzie to działać zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, to chętnie pomogę Ci zrobić wiele kopii tego urządzenia, aby je rozesłać do różnych uczelni technicznych w celu ich badania i testowania oraz do TV, prasy itp. aby nikt już nie był w stanie zatrzymać tych wszystkich urządzeń i tym samym hamować postęp technologii.
    Co Ty na to?
    Mam nadzieję, że się zgodzisz tą propozycję, a nie zaczniesz wymyślać, że to nic nie da, bo ONI mają wielką władzę i może nawet spuszczą bombę atomową na Polskę i inne kraje, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się tej technologii :)

    A może stwierdzisz, że należy Ci się Nobel albo milion $ i jak nie dostaniesz, to nie pokażesz nikomu swojego działającego urządzenia.

    Musisz podjąć decyzję - albo robisz i udaje Ci się zrealizować działające z nadsprawnością urządzenie i wówczas pokazujesz wszystkim to co zrobiłeś (oczywiście ryzykując życiem), a nie zachowujesz dla siebie;
    albo robisz i nie udaje Ci się zrealizować PM i wówczas też byłoby dobrze abyś pokazał wszystkim, że to nie działa, ale pewnie wtedy wymyślisz, że coś trzeba jeszcze poprawić, aby zadziałało i tak do końca życia możesz się bawić.
  • #1196
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    kEhYo77 napisał:
    Miał niespodziewaną wizytę, z tego co pisze w mailu i już nie zajmuje się swoją pasją, a urządzenie zostało skonfiskowane i najprawdopodobniej zniszczone.

    Wskaż żródła informacji o konfiskacie i zniszczeniu urządzenia. A może to jest tylko taka Twoja wizja bez dowodów innych niż sen?

    kEhYo77 napisał:
    W sieci natrafiłem na wzmiankę o National Security Agency jakoby miała dyrektywę by konfiskować takie samopędne urządzenia.

    Proszę o link do tej wzmianki.

    kEhYo77 napisał:
    Istnieją poza tym pewne grupy ludzi, którym zależy by ta technologia weszła jak najpóźniej a najlepiej wcale, ropa jest w cenie.

    Wymień te grupy i uzasadnij to czym kolwiek innym niż swoim widzimisię.
  • #1197
    _jta_
    Specjalista elektronik
    kEhYo77 13 Maj 2011 13:41 napisał:
    Nikt tu nic konkretnego nie wykazał i nie podważył zasady działania tego rozwiązania.

    Pokazałem, że jakby to działało z nadsprawnością według przedstawionej zasady, to
    by działało również w prostszy sposób bez manipulowania strumieniem magnetycznym
    - ono daje straty, nie zysk energii. Mam wrażenie, że z którejś twojej wypowiedzi wynikało,
    że bez manipulowania nie powinno działać - a więc i nie powinno być nadsprawności.
    A jeśli chodzi o jakąś inną zasadę, to nie widzę, by została przedstawiona.

    kEhYo77 13 Maj 2011 15:14 napisał:
    Po pierwsze to nie mój test.

    I domyślam się, że test, którego osobiście nie sprawdziłeś, tylko obejrzałeś filmik?

    kEhYo77 13 Maj 2011 15:14 napisał:
    Po trzecie, tak właśnie zrobił RomeroUK bo jego urządzenie to dynamotor i co się stało?
    Miał niespodziewaną wizytę, z tego co pisze w mailu i już nie zajmuje się swoją pasją,
    a urządzenie zostało skonfiskowane i najprawdopodobniej zniszczone.

    Tę sprawę już wytłumaczyłem... ;)

    kEhYo77 13 Maj 2011 15:14 napisał:
    W sieci natrafiłem na wzmiankę o National Security Agency
    jakoby miała dyrektywę by konfiskować takie samopędne urządzenia.

    A ponoć RomeroUK miał wizytę ludzi z jakiejś firmy, a nie z NSA... Czyżby NSA
    pozwoliło jakiejś firmie, by ich ubiegła? Oj, pasuje to do mojego wytłumaczenia.
    Żadnej wizyty nie było. Tylko trudność z przyznaniem się do podania nieprawdy. ;)

    kEhYo77 13 Maj 2011 15:14 napisał:
    Czy na prawdę nikt z was nie pojmuje dziecinnie prostej zasady działania tego
    silnika patrząc na w/w schemat??? Jak nie, to ja wam nie pomogę niestety.

    To, jak działa, rozumiem. Na tyle dobrze, by wiedzieć, że nadsprawności tam nie ma.
  • #1198
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Mam jedno pytanie dot. rys. Kiedy przez cewki sterujące nie płynie żaden prąd, to strumienie z magnesów stałych rozchodzą się tak - z lewego magnesu przez lewy rdzeń, z prawego magnesu przez prawy rdzeń.
    Ile energii / prądu potrzeba podać w cewki, aby oba strumienie zaczęły przechodzić przez jeden rdzeń - prawy lub lewy?
    Czy po wyłączeniu prądu z cewek sterujących strumienie powrócą na swoje pierwotne pozycje, czy będą podtrzymywać przepływ przez jeden rdzeń. Raczej powrócą. W jaki zatem inny sposób działa pole z cewek sterujących na rdzeń (w części pod cewkami) od sposobu w jaki działa pole z magnesów stałych?
    To już nie jest jedno pytanie, ale próbuję zrozumieć zjawisko :)
  • #1199
    kEhYo77
    Poziom 19  
    Cytat:
    Ile energii / prądu potrzeba podać w cewki, aby oba strumienie zaczęły przechodzić przez jeden rdzeń - prawy lub lewy?


    Energii potrzeba relatywnie niewiele jeśli dobrze będą dobrane komponenty. Zauważ, że gdy w sytuacji początkowej każdy z magnesów 'zamyka się' szukając drogi najmnieszego 'oporu' dla strumienia magnetycznego sekcje środkowe są niejako wyłączone z obszaru aktywnego stumienia. W tej sytuacji przykładając napięcie do cewek sterujących nie nie działamy bezpośrednio przeciwko siłom tych strumieni. Zmagamy się głównie z remanencją tylko tych części rdzenia objętych przez cewki i magnesując je tworzymy taki 'pomost', który PRZYCIĄGA, zachęca strumień w sąsiedztwie by wybrał właśnie tą utworzoną przez nas drogę. Także bardzo ważny jest materiał, z jakiego wykonany jest rdzeń. Idealnie najlepiej aby miał praktycznie zerowo histerezę - FERROFLUID!!!

    Tu bardzo ciekawe doświadczenie powiązane z tym tematem jeśli chodzi o rdzenie:

    Link


    I teraz pytanie do naszych wszechwiedzących Teoretyków:
    Co się dzieje w przykładzie w 5':33" tego filmu? Dlaczego zwarta cewka podtrzymuje strumień na rdzeniu o znikomej remanencji???
  • #1200
    Jarkon2
    Poziom 25  
    "relatywnie niewiele", czyli ile?
    Rozważmy taką sekwencję z rys w moim poprzednim poście:
    Przełączamy tym "relatywnie niewielkim" prądem strumienie z magnesów tak, aby oba znalazły się w jednym rdzeniu, np. lewym. Następnie podłączamy pod uzwojenie wtórne, np. prawe mostek prostowniczy i kondensator.
    Następnie odłączamy ten "relatywnie niewielki" prąd sterujący z cewek sterujących.
    Czy powracający strumień z magnesu prawego do prawego rdzenia spowoduje wyindukowanie większej energii w cewce prawej i doładowanie kondensatora, niż energia tego "relatywnie niewielkiego" impulsu sterującego?