Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 17 Maj 2011 00:30 492675 3356
  • #1261 17 Maj 2011 00:30
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Też mi się tak wydawało, że aby uzyskać max energii ze zmiany strumienia, to trzeba od początku jego zmian mieć włączoną cewkę wyjściową, to też tak postąpię w swoim doświadczeniu :)

    _jta_ napisał:
    I ta część strumienia, jaka narośnie przed włączeniem cewki, nie wygeneruje w niej prądu...

    czyli jeśli cewka będzie włączona, to strumień (narastający) wygeneruje w niej prąd.
    W doświadczeniu po otwarciu wyłącznika W strumień będzie narastać w rdzeniu P, więc powinien dać impuls na cewce out.
    A może po wyłączeniu wyłącznika W przeniesienie strumienia magnesu M2 z rdzenia L do P nastąpi tak szybko, że w cewce out nie zdąży wygenerować się SEM :)
    No nie dowiem się, jak nie sprawdzę.

    Właściwie, to _jta_ dużo napisał co się nie może stać w takim układzie, kEhYo77 zachęca do robienia własnych doświadczeń, pozostali milczą.
    Mam prośbę do wszystkich, których interesuje ten temat: napiszcie, co Waszym zdaniem stanie się w układzie z rys. po wyłączeniu wyłącznika W (przy zwartym wyłączniku K) ?
    Nie, co nie może się zdarzyć, ale co się zadzieje:
    - strumień z magnesu M2 powróci z rdzenia L do rdzenia P, a jeśli tak, to natychmiast, czy będzie to stopniowe zanikanie w L i pojawianie się w P ?
    - na obciążeniu cewki out wydzieli się energia:
    1) =0, czyli się nic nie wygeneruje
    2) >0 ale mniejsza od energii impulsu sterującego (zakładam, że trwał bardzo krótko)
    3) większa od energii impulsu sterującego, czyli mamy PM
    - nie wiem - odpowiedź dobra, jak każda inna; zakładam taką dla wszystkich, którzy się nie wypowiedzą :)

    Kto co obstawia? Ja to sprawdzę doświadczalnie i podam wyniki.

    Piotr Pajkert napisał:
    A co to jest stal silikonowa?

    Nie wiem, zapytaj kolegę kEhYo77

  • Relpol
  • #1262 17 Maj 2011 00:35
    kybernetes
    Poziom 39  

    "Stal silikonowa" to zapewne próba przetłumaczenia na j. polski terminu "stal krzemowa" (pol. krzem -> ang. silicon).

  • Relpol
  • #1263 17 Maj 2011 01:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do sprężania pola i jego energii, dla układu z rysunku podanego 15 Maj 2011 15:48 (poprzednia strona):
    jak prąd nie płynie, to w każdej bocznej kolumnie jest strumień FI_m; energia pola w każdej kolumnie jest
    Cb*FI_m^2 (gdzie Cb to współczynnik dla bocznej kolumny); po włączeniu prądu powstaje dodatkowy
    strumień FI_c, który po prawej stronie będzie miał kierunek zgodny z FI_m, a po lewej przeciwny, więc
    energia po lewej stronie będzie: Cb*(FI_m-FI_c)^2, po prawej Cb*(FI_m+FI_c)^2, i razem wychodzi
    2*Cb*(FI_m^2+FI_c^2), co od tego, co było na początku, jest większe o 2*Cb*FI_c^2. Zwracam uwagę,
    że to nie zależy od FI_m - czy są magnesy, czy nie, łączna zmiana energii będzie taka sama (zakładając,
    że pole jest niewielkie, i rdzeń jest daleko od nasycenia - blisko nasycenia energia rośnie szybciej).

    - strumień z magnesu M2 powróci z rdzenia L do rdzenia P, a jeśli tak,
    to natychmiast, czy będzie to stopniowe zanikanie w L i pojawianie się w P ?

    Stopniowe - gdyby K był rozwarty, to szybkość zmiany strumienia byłaby V/n, gdzie V to napięcie
    podłączone do cewki, n to ilość zwojów (to jest w przybliżeniu, dla źródła i cewki o zerowym oporze);
    jak K jest zwarty, to zmiany są jeszcze wolniejsze, ponieważ w cewce wyjściowej powstaje prąd
    płynący w przeciwną stronę, niż w wejściowej - za to oba prądy mogą rosnąć szybko, jeśli wyjście
    będzie zwarte (gdyby cała zmiana strumienia pola była tylko w rdzeniu, to prądy by się zmieniły
    skokowo, a strumień prawie wcale - dopiero potem prąd w uzwojeniu wyjściowym by stopniowo
    malał, w wejściowym by rósł w miarę jak malałaby szybkość zmiany strumienia - w końcu prąd
    w uzwojeniu wyjściowym zaniknie); przy obciążeniu jakąś opornością prąd w cewce wyjściowej
    będzie znacznie mniejszy, szybciej zmaleje, i mniej wzrośnie prąd cewki wejściowej.
    Pewnie można by policzyć te zmiany w czasie, ale jestem za bardzo zmęczony, żeby to robić...

    2) >0 ale mniejsza od energii impulsu sterującego (zakładam, że trwał bardzo krótko)

  • #1264 17 Maj 2011 04:08
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Mój kwantowy komputer wizualny Eyemagine 3000 podaje odmienne wyniki wg 'mojego' modelu fizyki... :D Widzę domeny magnetyczne zmieniające orientację magnetyczną w czasie i wektory tych zmian w przestrzeni, działające na spiny w atomach miedzi... Po prostu ja to inaczej 'widzę'...
    Gęstość powracającego strumienia nie zmienia się liniowo lecz lawinowo, prędkość zależna od materiału rdzenia, najszybsza tu będzie ferrociecz. Przy jej super właściwościach pomyśleć trzeba o orientacji rdzenia względem pola mag. Ziemi, tak by podczas nieobecności potencjału magnesującego w tej części rdzenia pole mag Ziemi układało je w przeciwnym kierunku. Będziemy mieli wtedy największy 'moment obrotowy' domen (zmiana o 180 st.) rdzenia. Dajmy im się rozpędzić...

  • #1265 17 Maj 2011 11:12
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_ napisał:
    Pewnie można by policzyć te zmiany w czasie, ale jestem za bardzo zmęczony, żeby to robić...
    2) >0 ale mniejsza od energii impulsu sterującego (zakładam, że trwał bardzo krótko)

    OK, dzięki za obstawienie :) Nie męcz się już na obliczenia, sprawdzę to w doświadczeniu; jak już skompletuję wszystkie elementy.

    kEhYo77: nie napisałeś konkretnie, ale rozumiem, że obstawiasz:
    3) większa od energii impulsu sterującego, czyli mamy PM

  • #1266 18 Maj 2011 00:17
    megid
    Poziom 15  

    Wygląda na to, że wreszcie doczekaliśmy się, popartego ścisłymi wzorami, dowodu na możliwość zbudowania działającego urządzenia z nadsprawnością.

    _jta_ napisał:
    ....energia pola w każdej kolumnie jest
    Cb*FI_m^2 .... strumień FI_c, który po prawej stronie będzie miał kierunek zgodny z FI_m, a po lewej przeciwny, więc
    energia po lewej stronie będzie: Cb*(FI_m-FI_c)^2, po prawej Cb*(FI_m+FI_c)^2, i razem wychodzi
    2*Cb*(FI_m^2+FI_c^2), co od tego, co było na początku, jest większe o 2*Cb*FI_c^2. [/i]

    Ponieważ energia dostarczona do obwodu przez strumień FI_c wynosi Cb*FI_c^2, a wyjściowa 2*Cb*FI_c^2, więc ostateczna sprawność wychodzi 200%. Jak na początek- całkiem nieźle. Pozostaje zatem poszukać odpowiednich materiałów (ze względu na nieduże wartości strumienia wystarczą tanie magnesy ferrytowe zamiast droższych neodymów) i .... do dzieła.

  • #1267 18 Maj 2011 01:13
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A gdzie jest powiedziane, że energia dostarczona wynosi Cb*FI_c^2?
    No i nawet nie zauważasz, że magnesy są zupełnie zbędne, choć pisałem...

  • #1268 18 Maj 2011 01:27
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_ a uwzględniłeś, że po podaniu prądu sterującego strumień FI_m z rdzenia P przechodzi do rdzenia L? (tak przynajmniej wynika z tego filmiku z małą bateryjką przełączającą drogę strumieni).

    Cytat:
    jak prąd nie płynie, to w każdej bocznej kolumnie jest strumień FI_m; energia pola w każdej kolumnie jest Cb*FI_m^2

    I teraz włączamy prąd w cewce sterującej, jest on "relatywnie niewielki", więc go sobie pomińmy dla uproszczenia.
    Co się dzieje - strumień FI_m prawy przechodzi na rdzeń lewy i teraz w rdzeniu lewym jest strumień = 2*FI_m.
    Zatem energia pola w rdzeniu L jest Cb*(2*FI_m)^2 co jest 2 razy większe od tego co było na początku w obu kolumnach :)
    Co pokręciłem?

  • #1269 18 Maj 2011 08:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przy FI_c=FI_m będzie taki wynik. Żeby to uzyskać przy pomocy niewielkiego prądu w cewce,
    współczynniki Cb muszą być odpowiednio małe, co oznacza, że energia w rdzeniach jest mała,
    niezależnie od tego, czy strumień pola wytwarzają magnesy, czy cewka.
    Dodatkowej energii dostarcza cewka - jeśli chcemy spowodować dużą zmianę strumienia, to
    potrzebne jest na niej jakieś napięcie przez jakiś czas, żeby uzyskać wymagany prąd cewki.

    Cb jest odwrotnie proporcjonalne do przenikalności rdzenia; iloczyn napięcia i czasu jest równy
    iloczynowi ilości zwojów i zmiany strumienia pola; potrzebny prąd jest wprost proporcjonalny
    do strumienia pola, jaki ma wywołać, a odwrotnie do ilości zwojów i przenikalności rdzenia.

    Wygląda na to, że tu łatwo o złudzenie, że skoro magnesy są silne, to ich pole powoduje w rdzeniu
    dużą energię, a odpowiedni rdzeń pozwala to pole zmienić małym prądem, to te oddziaływania są
    różne co do wielkości, a wywołują takie same skutki; przegapia się fakt, że energia od magnesów
    nie jest wcale taka duża (z powodu rdzenia), a energia dostarczona przez cewkę taka mała...

  • #1270 18 Maj 2011 13:14
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_ napisał:
    Wygląda na to, że tu łatwo o złudzenie, że skoro magnesy są silne, to ich pole powoduje w rdzeniu dużą energię

    No tak, bo przecież te silne magnesy tak mocno przyciągają boczny rdzeń, że nie idzie go oderwać, więc muszą mieć bardzo dużą energię - to przecież wyraźnie widać na filmiku :)
    Albo inaczej - trzeba przyłożyć bardzo dużą energię, aby oderwać rdzeń fizycznie, a z drugiej strony widać, że wystarczy tak mała energia bateryjki, żeby uzyskać to samo oderwanie (kosztem jednak przyłożenia rdzenia z innej strony).

    _jta_ napisał:
    przegapia się fakt, że energia od magnesów nie jest wcale taka duża (z powodu rdzenia)

    Zatem gdzie ona jest? Zostaje w magnesach? A może to tylko złudzenie, że magnesy mają energię?

  • #1271 18 Maj 2011 13:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Energia zużywa się na przyciągnięcie rdzenia do magnesu - trzyma się z dużą siłą,
    bo jest niedobór energii i żeby oderwać rdzeń od magnesu trzeba włożyć energię.
    Zauważyłeś może, że jak magnes otoczysz rdzeniem, to słabo przyciąga następny?

  • #1272 18 Maj 2011 21:27
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_ napisał:
    Zauważyłeś może, że jak magnes otoczysz rdzeniem, to słabo przyciąga następny?

    tzn. rdzeń nie ma zwierać biegunów magnesu, tylko otaczać magnes tak, że poza rdzeniem widać tylko bieguny? Czy cały magnes ma być zamknięty rdzeniem?
    Wydaje się być zrozumiałym, że wówczas mniej przyciąga, bo część linii pola magnetycznego magnesu zamyka się w rdzeniu.

    Zamówiłem już trochę żelastwa (armco), a także magnesy, większe od tych jakie miałem.
    Oprócz tego doświadczenia chciałbym jeszcze poeksperymentować z układami wg opisów Hansa Colera.
    Znam tylko opis ze strony (powielony w wielu innych miejscach w sieci):
    http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/fed-010.htm

    Poniżej zamieszczam najciekawsze moim zdaniem stwierdzenia z tego tekstu.
    Co o tym myślicie? Jest w tym jakiś sens? Szczególnie pkt. 4, 5, 6 i bardzo ciekawy 11.

    1) Należy zwrócić uwagę na to, że jedne magnesy mają uzwojenie wykonane zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, patrząc w kierunku bieguna N (zwane “lewym"), a drugie w kierunku przeciwnym (zwane “prawym").

    2) [Coler uważał, że] ferromagnetyzm jest zjawiskiem o charakterze oscylacyjnym posiadającym częstotliwość około 180 kiloherców. Oscylacje te odbywały się w obwodzie magnetycznym urządzenia i indukowały do obwodu elektrycznego częstotliwość, która zależała od zastosowanych części. Te dwa zjawiska oddziaływały na siebie wzajemnie i napięcie stopniowo rosło... Coler stwierdził, że moc magnesów nie zmniejszała się w czasie użytkowania urządzenia, i sugerował, że wykorzystuje nie znaną dotąd energię, którą określano mianem raumenergie /energia przestrzeni/.

    3) Kloss i Schumann sporządzili raporty wyjaśniające fizyczne zasady jego działania, które polegały według nich na wzmocnieniu efektu Barkhausena do użytecznego poziomu.

    4) Podstawową zasadą jest to, że elektron nie może być uważany jedynie za ujemnie naładowaną cząstkę, ale również za południowy biegun magnetyczny.

    5) Podstawowym elementem jest obwód wtórny z naładowanym kondensatorem, indukcyjnie połączony z obwodem pierwotnym. Nową cechą jest tu to, że kondensatory są przyłączone do wtórnego rdzenia poprzez stałe magnesy.

    6) Podobno po włączeniu pierwotnego obwodu ma miejsce “oddzielenie ładunków", to znaczy magnes 1 ładuje się dodatnio a magnes 2 ujemnie i ładunki te są “magnetycznie polaryzowane" w czasie formowania dzięki obecności magnesów. Po wyłączeniu obwodu pierwotnego w obwodzie wtórnym płynie “odwrotny prąd", lecz magnesy “nie wywierają wpływu polaryzującego na to odwrócenie".

    7) Pojedynczy układ nie może być efektywny, lecz dwa układy połączone tak, że liczba efektywnych, północnych i południowych biegunów jest równa, dają podstawowy układ roboczy. Można następnie dodawać kolejne podwójne układy, co da większy prąd na wyjściu.





    8) Zarówno normalne elektrony płynące z baterii, jak i pochodzące z indukcji, kiedy obwód jest otwarty lub zamknięty, przemieszczają się z “odpychających przestrzeni" do “przyciągających przestrzeni" między płytkami.

    9) Jak utrzymuje wynalazca, wytwarzanie energii elektrycznej odbywa się głównie wewnątrz żelaznych rdzeni, przy czym uzwojenie cewek odgrywa w tym procesie dużą rolę... (Cewka ma kształt długiego, małego prostokąta).

    10) Wynalazca twierdzi, że urządzenie było w czasie instalowania bardzo czułe, zwłaszcza jeśli chodzi o magnetyczne parametry żelaznych rdzeni, oraz że niewłaściwe obchodzenie się z nimi może powodować zakłócenia, które bardzo trudno wyeliminować.

    11) Mamy solenoid (elektromagnes) składający się z dwóch uzwojeń, jedno na drugim, o tej samej długości i liczbie zwojów, które oplatają cylindryczny rdzeń z miękkiego żelaza. Do jednego z końców rdzenia przymocowany jest na sztywno namagnesowany wstępnie pręt stalowy. Jeśli przez jedną z tych cewek, tę, która spełnia rolę pierwotnej, przepuścimy prąd zmienny, resztkowy magnetyzm stalowego pręta zostanie w następstwie magnetyzmu wzbudzonego w rdzeniu wzmocniony podczas połowy cyklu i osłabiony w drugiej połowie. Jeśli połączymy teraz drugie uzwojenie szeregowo z wstępnie namagnesowanym prętem stalowym (jako cewką wtórną) w taki sposób, że wtórny prąd musi przejść przez magnes, wówczas w czasie jednej połowy cyklu wtórny prąd musi być bardziej lub mniej tłumiony, inaczej mówiąc powstaje efekt rektyfikacyjny.

    12) Ponieważ płytki są naładowane nie tylko tak jak kondensatory, ale mają również w sobie ukierunkowane prądy, które przez nie przechodzą, należy założyć, że ich wzajemne oddziaływanie nie tylko składa się z efektu kondensacyjnego, ale wytwarza również pole magnetyczne...

    oraz cała końcówka tekstu ze strony
    http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/fed-010.htm
    pod rys.5. wydaje się być bardzo interesująca.

    13) Ma tu miejsce znaczny, lecz niesłychanie krótki energetyczny szczyt w impulsie otwierającym...

  • #1273 18 Maj 2011 21:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Cały ma być w rdzeniu - żeby była analogia, to należy zestawić: pionowy magnes, dwa poziome kawałki rdzenia, i ich połączenie;
    jak użyjesz dobrego rdzenia, to przyciąganie będzie słabiutkie; jakkolwiek po dotknięciu do niego drugą zworą może "przykleić się"
    ona dość mocno, jak będzie równoprawna z pierwszym połączeniem - ale trochę ją podważysz i magnes będzie puszczał - czyli
    energia "trzymania" będzie mała (energia = siła * droga - połączenie zmniejsza drogę, na jakiej siła pozostaje w miarę duża).

    :arrow: 4) Jakby elektron był pojedynczym biegunem magnetycznym, to dawno by to odkryto. ;)

  • #1274 18 Maj 2011 22:47
    000andrzej
    Poziom 37  

    Cyt ze stronki: Z faktu, że w opornikach urządzenia płynie pulsujący prąd stały...

    Ja przepraszam, a co to jest pulsujący prąd stały?
    Również inne wywody pozwalają mi wysunąć hipotezę, że jest to bełkot pseudonaukowy.
    Ciekawe jest jedno - że w tych wszystkich eksperymentach nikomu nie udało się ukończyć ich pełnym sukcesem. Mimo zaangażowania wielu naukowców i eksperymentatorów od prawie wieku nic w tej materii się nie zmieniło.
    W średniowieczu alchemicy tez podobno otrzymywali złoto... wiadomo z jakim skutkiem. I też byli o krok od odkrycia.

    Powodzenia.

  • #1275 18 Maj 2011 23:18
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Może i macie rację. Wówczas w doświadczeniach powinny wyjść wyniki zgodne z przewidywaniami naukowymi i to też postaram się opisać najlepiej jak potrafię :)
    Pulsujący prąd stały, to wg mnie np. prąd przemienny przepuszczony przez mostek gretza, ale bez kondensatora wygładzającego, czyli prąd o zmiennej amplitudzie, ale nie zmieniający kierunku.
    A z tym elektronem jako biegunem może chodzi o to, że elektron w jakiś sposób reaguje na pole magnetyczne, zmienia kierunek ruchu... nie jest biegunem, ale w pewnym sensie można go traktować jak "coś" co jakiś biegun magn. posiada.
    W końcu chodzi o odkrycie czego nowego, o czym jeszcze nie wiadomo, że istnieje i da się zrobić :)
    Trzeba szukać. Wielu nie znalazło, ale może komuś się uda.
    Hans Coler interesuje mnie właśnie dlatego, że nigdzie wcześniej nie natknąłem się na takie rozwiązanie, aby prąd przepuszczać przez rdzeń lub magnes, tzn. przez materiał, z którego jest wykonany, a nie tylko przez cewkę nawiniętą na magnes.
    Warto zauważyć, że raczej nie nadadzą się tu magnesy ferrytowe, ani neodymy pokryte niklem. Trzeba chyba zastosować magnesy z żelaza.
    Pokomplikowane to wszystko.

  • #1276 19 Maj 2011 00:03
    megid
    Poziom 15  

    _jta_ napisał:
    A gdzie jest powiedziane, że energia dostarczona wynosi Cb*FI_c^2?

    Jakim zatem wzorem opiszesz energię wnoszoną do tego obwodu?

  • #1277 19 Maj 2011 01:12
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Do każdej kolumny rdzenia jest wnoszona energia Cb*FI_c^2 - a więc razem 2*Cb*FI_c^2.

  • #1278 19 Maj 2011 01:42
    Jarkon2
    Poziom 25  

    A jeszcze zapytam - _jta_ wg Twoich naukowych teorii uzwojenie sterujące można nawinąć tylko jedno, a nie 2 i w dowolnym miejscu na rdzeniu, np. na lewej kolumnie? Nie zmieni to nic w układzie i w działaniu? Bo wg teorii kEhYo77 uzwojenia sterujące koniecznie muszą być 2 (chyba) i nawinięte w środkowych częściach rdzenia, gdzie początkowo nie ma strumieni magnesów?

    megid napisał:
    Jakim zatem wzorem opiszesz energię wnoszoną do tego obwodu?

    _jta_ napisał:
    Do każdej kolumny rdzenia jest wnoszona energia Cb*FI_c^2 - a więc razem 2*Cb*FI_c^2.

    Strumień FI_c w kolumnie lewej wnosi energię Cb*FI_c^2, w kolumnie prawej także Cb*FI_c^2 ?
    A co zatem z energią od strumienia FI_c w środkowych częściach rdzenia, w których wstępnie nie ma strumienia magnesów?
    Strumienie magnesów zamykają się w pojedynczych kolumnach rdzenia, chociaż po przejściu strumienia M2 na rdzeń L, strumień M2 jest już w kolumnie L i w środkowych częściach rdzenia... ech, pogubiłem się.
    Strumień FI_c zamyka się przez cały rdzeń, czy tak?

  • #1279 19 Maj 2011 01:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeśli nie bierzemy pod uwagę pola rozproszonego (tego, co wychodzi poza rdzeń), czy
    wpływu cewki na magnesy, to nie ma znaczenia, ile mamy uzwojeń i jak rozmieszczonych.

  • #1281 19 Maj 2011 05:31
    kEhYo77
    Poziom 19  

    _jta_ napisał:

    Cytat:
    I ta część strumienia, jaka narośnie przed włączeniem cewki, nie wygeneruje w niej prądu...

    Podczas narastania strumienia w rdzeniu rośnie napięcie na uzwojeniu, prąd nie płynie ale energia jest magazynowana w uzwojeniu w posataci różnicy potencjałów. Elektrony zostają 'zapędzone w kozi róg' i w odpowiednim czasie, gdy ten potencjał jest największy zwieramy cewkę na chwilę.
    Ze względu na różnicę potencjałów na końcach cewki po zwarciu zaczyna płynąć prąd i w ułamku sekundy generuje nam pole magnetyczne wokół cewki magazynując tą energię różnicy potencjałów w polu magnetycznym teraz. Następnie, (również po ułamku sekundy) przerywamy ten przepływ prądu i otrzymujemy indukcyjnego 'kopa'. To naprawdę DZIAŁA!


    Link

  • #1282 19 Maj 2011 07:01
    _jta_
    Specjalista elektronik

    kEhYo77 - jak strumień pola magnetycznego rośnie, to _już_ jest SEM w uzwojeniu:
    SEM = n*dΦ/dt; flyback to akurat odwrotne - płynie prąd, i jego przerwanie daje SEM
    - to nie to samo, naucz się trochę fizyki, i nie dawaj takiego pokazu braku wiedzy...
    W cewce: U=L*dI/dt; dla kondensatora: I=C*dU/dt; nie myl cewki z kondensatorem!

  • #1283 19 Maj 2011 09:22
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Rzucasz wzorami jak nawiedzony cytatami z Biblii. Ja tylko udowadniam przytaczając to doświadczenie, że cewka zachowuje się jak kondensator.
    Skąd w takim razie bierze się ta energia, wystarczająca do zaświecenia neonówki (ok 90V przyp. aut.) przy zwarciu na ułamek sekundy i rozwarciu cewki w momencie gdy magnes jest zrównany z rdzeniem, podczas gdy bez tego zabiegu cewka daje z siebie jedynie kilka V przy ~tych samych obrotach wirnika?

    Z tego co rozumiem to uważasz, że jak już magnes będzie zrównany z rdzeniem i zewrzemy cewkę to prąd nie popłynie???

  • #1284 19 Maj 2011 10:07
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Rzecz w tym, że cewka zachowuje się _odwrotnie_ niż kondensator (choć jedno i drugie zwykle jest robione tak, że się coś nawija).
    Najważniejsza różnica: przez idealny kondensator nie płynie prąd stały, na idealnej cewce nie ma napięcia stałego - to widać z wzorów.
    Odpowiedzi na pytania (jak skąd się bierze ta energia), które zadałeś, można znaleźć w podręczniku szkolnym, w Wikipedii (cewka
    Ruhmkorffa), popularnych czasopismach technicznych (jak Młody Technik) - nic z tego nie czytałeś? W szkole nauczyciel nie mówił?
    Czy skończyłeś choć gimnazjum? Znajomość pojęć, jaką widać w twoich wypowiedziach, jest poniżej poziomu absolwenta gimnazjum.

  • #1285 19 Maj 2011 10:22
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Teraz sam sobie przeczysz, moje pytania były retoryczne, mówiłeś, że w ten sposób nie można pozyskać energii....

    Cytat:
    SEM w cewce = pochodna strumienia magnetycznego po czasie, a nie sam strumień; za to prąd w cewce to w przybliżeniu całka z SEM, i całkowanie zaczyna się od włączenia cewki.


    Tu mamy sytuację, gdzie strumień się nie zmienia w czasie od włączenia cewki do wyłączenia cewki a mamy z niej energię...

  • #1286 19 Maj 2011 10:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przy rozwarciu cewki? Właśnie się _zmienia_ - narasta po włączeniu napięcia, w miarę jak
    rośnie prąd w cewce, a zanika przy wyłączaniu prądu - bo to prąd utrzymywał ten strumień.

  • #1287 19 Maj 2011 11:30
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Ja mówię teraz o doświadczeniu pokazanym na w/w filmie - zwykły generator.
    Magnes zbliża się do rdzenia cewki, która jest rozwarta, prąd nie płynie, 'gęstość' strumienia przechodzącego przez ten rdzeń zmienia się osiągając maksimum w momencie zrównania się z rdzeniem, prąd nadal nie płynie. W tym momencie mały magnesik, o wiele węższy od tego na wirniku zwiera styki kontaktronu zwierając cewkę, mija go i cewka zostaje rozwarta. W tym krótkim czasie środek dużego magnesu jest w dalszym ciągu nad rdzeniem i zmiana strumienia w rdzeniu w tym czasie jest znikoma, można przyjąć, że zerowa ze względu na malutki kąt obrotu. Mimo tego mamy duży impuls wywołany tym zjawiskiem. Wniosek jest prosty...
    A podobno to miało nie działać.

  • #1288 19 Maj 2011 11:49
    Jarkon2
    Poziom 25  

    kEhYo77 zaczynam rozumieć o co Ci chodzi; tylko po prostu trochę niezrozumiale czasami piszesz, ale jak dasz więcej opisów, to będzie łatwiej zrozumieć. Pisałeś wcześniej coś o "rozpędzaniu" strumienia magnetycznego, a to trochę dziwnie brzmi :) można było np. wyjaśnić, że chodzi o oddziaływanie strumienia na elektrony w drucie cewki w czasie kiedy cewka jest rozwarta, a strumień się w niej zmienia i że te elektrony jakoś się przemieszczają pod wpływem zmian strumienia (choć to nie jest prąd, bo cewka jest rozwarta) i jak osiągną jakieś max położenie, to wtedy trzeba obciążyć cewkę i te odpowiednio ułożone wcześniej elektrony przepływają przez obciążenie dając impuls energetyczny. Czy o to Ci chodzi?
    To podobne do tego co twierdził Hans Coler (także do testatiki) - "elektron trzeba traktować także jak biegun magnetyczny" :)
    Może rzeczywiście jest tu jakiś sposób oddziaływania bezreakcyjnego na elektrony. Trzeba to posprawdzać doświadczalnie.

  • #1289 19 Maj 2011 11:51
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Tak Jarkon2 - o to chodzi... :) Przepraszam za moje skróty myślowe, dlatego załączam dużo przykładów, tylko trzeba uważnie obserwować, co się dzieje.

  • #1290 19 Maj 2011 12:03
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Pewnie to nieznane zjawisko, aby je efektywnie wykorzystać wymaga stosowania takich "dziwnych" urządzeń jak coilpacitor, cewki płaskie, bifilarne, itp.
    Nie wnikałem do tej pory o co chodzi z tymi cewkami bifilarnymi, które mają pojemność (rozumiem, że elektrony zostaną łatwiej zgromadzone w 'czymś takim' pod wpływem tego nieznanego oddziaływania?), możecie mnie trochę oświecić, jak taką cewkę nawinąć?