Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 23 Maj 2011 23:10 492675 3356
  • #1411 23 Maj 2011 23:10
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    kEhYo77, podałeś link do informacji o Filipińczyku, którym jesteś zachwycony. W tym linku znajduje się następująca informacja:

    Cytat:
    The efficiency of Ismael's electric car has been validated by the Philippine Department of Energy.

    Proszę, wskaż jakąkolwiek informację o tym wiekopomnym wydarzeniu pochodzącą z tegoż departamentu, kto te badania przeprowadzał (personalia), jaka była metodyka tych badań, itd.
    Ja znalazłem taką oto informację:
    Cytat:
    One would think if the Phillipine Department of Energy (Technology Application and Promotion Institute / TAPI) had looked at this fantasmagorical device and determined its inventor's claims as valid, that it would have published the results on its website.

    A search on http://www.tapi.dost.gov.ph turned up nothing.

    Search string: free energy (no results)
    Search string: self charging (no results)
    Search string: EV (no results)
    Search string: Ismael Aviso (no results)
    Search string: Ismael (no results)
    Search string: Aviso (no results)
    Search string: over unity (no results)
    Search string: electric car (no results)
    Search string: repelling force (no results)
    Search string: DC motor (1 result: Motorbike Gutter and Yard (street) Sweeper by: Engr. Ernesto G. Pineda)

    It appears there is nothing on the TAPI website concerning this item.

    A Google search fails to turn up any information about results from any alleged tests conducted by TAPI. The website quoted by peaceseeker presents no proof that the tests were carried out or that any results were determined or published.

    Draw your own conclusions.

    ( http://forums.castanet.net/viewtopic.php?f=22&t=15323&start=135 )
    Przetłumaczyć, czy nie potrzeba?

  • Relpol
  • #1412 23 Maj 2011 23:31
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Jankolo, nie podniecam się filipińczykiem tylko tym, że miałem dobry tok myślenia i sam na to wpadłem, że można wykorzystać ten 'trik' nie tylko w ruchomym systemie ale też np. w swego rodzaju 'transformatorze' z magnesami dającymi nadsprawność. Takie nowatorskie rozwiązania są tu dla większości magią i ja tego nie zmienię...
    Gdy ja od wielu lat balansuję 'Na pograniczu nauki' ludzie z 'klapkami na oczach' są przysłowiowe '10 lat za murzynami' wyznając 'pop science' i ograniczenie myślenia jakie narzuca im ta wiara w pewne 'prawdy' nie pozwala im przyjąć do wiadomości informacji sprzecznych z ich punkem widzenia...
    O Izmaelu ciężko coś znaleźć bo to świeża sprawa, choć dostępne są filmiki z testów tego pojazdu na stronie z mojego linka czy na YT . Jest to wynalazca bez wielkiego zaplecza finansowego jak widać i można sobie wyobrazić tylko trudy przez jakie musi on przechodzić w walce z systemem...

  • #1413 23 Maj 2011 23:38
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jakoś Ci umknęła moja prośba o odniesienie się do tekstu podważającego wiarygodność czegokolwiek, co ten Filipiczyk publikuje.

  • #1414 23 Maj 2011 23:46
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Wiarygodny dla mnie jest test zamieszczony na 3 częściach prezentacji, których pewnie nie widziałeś. Radzę obejrzeć. Słaba jakość, ale wszystko, co ważne widać i słychać, pomimo, że ten jego angielski jest taki łamany... Przetłumaczyć?
    Nic nie poradzę, że to nie wystarcza...

  • #1415 24 Maj 2011 00:23
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_ napisał:
    Aluminiowy 1mm użyty w trafie? To co najmniej trochę dziwne... Nie pomyliłeś się?

    Nie, masz na foto :) to ze starego zasilacza regulowanego do kolejki elektrycznej PIKO, takie połączenie trafa z autotrafem; drut jest lekki i ma kolor AL, więc chyba jest AL...
    ale OK, poszukam później normalnego drutu Cu.
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

    A tymczasem zdobyłem już magnesy i żelazo na rdzeń, bo widzę z ostatnich doniesień kEhYo77, że sprawa niecierpiąca zwłoki :)
    Chyba zacznę od tych mniejszych magnesów N38, bo tych grubszych nie udało mi się jeszcze rozłączyć :)
    Mógłbyś _jta_ mniej więcej policzyć jakie wymiary powinny być poszczególnych segmentów rdzenia tego trafa - mając do dyspozycji te materiały, które mam (pewnie będą musiały być jeszcze trochę obrabiane, to się nieco zmniejszą), żeby to sensownie zadziałało? Najpierw chciałbym uzyskać efekt odpadania rdzenia bocznego po podaniu "relatywnie niewielkiego" prądu na uzwojenie pierwotne - ile powinno być zwojów i jakim drutem?
    Później dołożyć uzwojenie wtórne - ile zwojów i jakim drutem? Bifilarnie, czy normalnie - ale to zrobię chyba i tak i tak?
    Z elektroniką sterującą sobie poradzę i zobaczymy co wyjdzie - PM, czy...
    Ogólnie rdzeń będzie się składał z 4 kawałków - góra, dół oraz bok lewy i prawy. Czy powierzchnie styków tych kawałków muszą być idealnie doszlifowane, aby pasowały do siebie?
    Postaram się narysować szkic tego trafa...
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

  • #1416 24 Maj 2011 01:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    23 Maj 2011 23:31 kEhYo77 napisał:
    Jest to wynalazca bez wielkiego zaplecza finansowego jak widać i można sobie
    wyobrazić tylko trudy przez jakie musi on przechodzić w walce z systemem...

    Jeśli by ktoś wynalazł PM - takie, że by działało - możesz spokojnie mu zaproponować przyjazd do Polski.
    Gwarantuję, że bez problemu znajdą się wpływowi ludzie, skłonni go poprzeć i walczyć za jego sprawę.
    Najprawdopodobniej rząd nie będzie zbyt chętny, ale przecież mamy opozycję, będzie przeciw rządowi.

    22 Maj 2011 21:45 kEhYo77 napisał:
    Ta grafika pokazuje spiny magnetyzmu
    22 Maj 2011 22:50 kEhYo77 napisał:
    Książkę Johnsona i te precyzyjne pomiary przyswoiłem na swój sposób bo pasują do mojej układanki...

    A czy możesz wskazać opis, jak wykonać pomiary, żeby uzyskać z nich taki obraz tych "spinów"?
    Jeśli książka Johnsona jest dla ciebie zrozumiała, to chyba nie powinieneś mieć z tym trudności?
    Pamiętam sprawę "promieni N", które widzieli tylko ludzie z Nancy, gdzie je "odkryto". ;)

    23 Maj 2011 11:52 kEhYo77 napisał:
    Na filmie mamy mały eksperyment, gdzie elektroliza przebiega tuż nad biegunem potężnego magnesu

    Czas 0:06 - pokazanych 6 baterii 6F22 (9V) połączonych szeregowo - 54V - oj, spore napięcie.
    Czas 0:14 - widać rękę biorącą na chwilę jakiś przedmiot, ale co to jest? Zasilacz? Wyłącznik nożny?
    Czas 0:25 - widać z bliska szklankę stojącą na dużym walcu, pewnie magnesie neodymowym.
    w szklance woda i ustawiony pionowo czarny pręt - pewnie pałeczka z baterii, w roli elektrody;
    drugą elektrodą jest chyba drut biegnący naokoło przy ściance szklanki (raczej wewnętrznej);
    Czas 1:08 - chyba włączono prąd, bo pojawiają się bąbelki, najpierw na "stopce" elektrody na środku.
    Czas 1:09 - już widać, że coś wiruje wokół środkowej elektrodzie, sekundę później widać dużo lepiej,
    parę sekund później wir rozszerza się na dużą część szklanki, i potem już jego rozmiar przez chwilę
    jest prawie stały (chyba już wolniej, ale nadal się powiększa - kilka sekund później wyraźnie to widać)
    wirowanie jest wyraźnie niestabilne - przepływ jest turbulentny, widać to coraz dalej od środka.
    Czas 1:19 - bąbelki i wir są praktycznie w całej objętości wody w szklance, rośnie niestabilność.
    Czas 1:27 - wyłączenie prądu - wir i bąbelki dość stopniowo zanikają, przepływ staje się laminarny.
    Czas 1:42 - słychać pstryknięcie, chyba powtórne włączenie prądu, 4 sekundy później znów bąbelki...
    Nie wygląda na to, żeby prąd użyty do tej elektrolizy pochodził z tych 6 bateryjek 6F22 połączonych
    szeregowo - do wydzielenia takich ilości gazu potrzeba paru A (1 A daje 0.11cm3/s, wygląda na to,




    że bąbelków jest znacznie więcej), a te bateryjki - o ile się orientuję - dają mniej, nawet alkaliczne.
    Prąd jest przez cały czas przepuszczany w jedną stronę - widać to po asymetrii wydzielania się
    bąbelków, na środkowej elektrodzie jest ich dużo więcej, niż na drucie przy ściankach szklanki.
    23 Maj 2011 11:52 kEhYo77 napisał:
    uwidaczniając efekt tornada, o którym pisałem. Efekt ten jest też widoczny na niektórych
    zdjęciach galaktyk, co starałem się pokazać, pokazał go też w pomiarach Johnson

    A tu mylnie określasz utworzenie czegoś przez prąd płynący w polu magnetycznym jako uwidocznienie.
    Na zdjęciach galaktyk nie widać, co jest przyczyną takiego kształtu - pole magnetyczne nauka potrafi
    określić, ale na podstawie znacznie dokładniejszej informacji, niż może pokazać zdjęcie. O pomiary
    Johnsona właśnie kolejny raz pytam, odpowiedzi jak na razie nie widziałem.
    A jak kogoś ciekawi "magnetic vortex", to proponuję lekturę: Magnetic vortex, by Qinglei Meng.

    23 Maj 2011 13:34 kEhYo77 napisał:
    oto jak nawijał cewki generatora: jednokierunkowo i co ciekawe, w kształcie tornada!

    Jakoś nie widzę tu kształtu tornada, a taki kształt cewek znam z radia, swoją drogą to nie jest zdjęcie
    cewki, a wizualizacja - jest zbyt wyidealizowana, żeby mogła być rzeczywista, zwłaszcza ten przekrój;
    w cewce raczej nawija się wszystkie zwoje w jedną stronę, nie raz w jedną, raz w drugą. ;)

    23 Maj 2011 21:33 kEhYo77 napisał:
    No jak się ma tu nasz sławetny cytat z wypowiedzi _jta_???:
    I ta część strumienia, jaka narośnie przed włączeniem cewki, nie wygeneruje w niej prądu...

    Pozostaje aktualny. Razem z tym, co pominąłeś. ;)

    :arrow: Jarkon2
    To zależy od materiału rdzenia i od dokładności zetknięcia jego elementów - im dokładniej pasują,
    tym mniejszy prąd jest potrzebny na przekierowanie pola magnetycznego. Chyba trzeba zmierzyć
    - czy masz jak zmierzyć indukcyjność cewki? Można metodą "techniczną" - dwa uzwojenia, przez
    jedno przepuszczasz znany prąd zmienny, na drugim (może być inne) mierzysz napięcie zmienne.
    Mając tę indukcyjność i przekroje rdzenia i magnesów można z grubsza wyliczyć potrzebny prąd
    (niestety tylko z grubsza - materiał rdzenia magnesuje się nieliniowo, a tego łatwo nie zmierzysz).

  • #1417 24 Maj 2011 05:16
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Cytat:
    A tu mylnie określasz utworzenie czegoś przez prąd płynący w polu magnetycznym jako uwidocznienie.

    To opisz proszę co w takim razie ma tu miejsce, jakie procesy tu widzimy jeśli chodzi o układ sił napędowych działających w tym układzie i dlaczego tak się dzieje...

    i cytat z podanej przez Ciebie 'rozprawki', której chyba nie sam nie czytałeś...
    Cytat:
    So far, experimental evidences have confirmed the existence of magnetic vortex and vortex core.


    Metodę pomiarową Johnsona już opisywałem i w sieci są informacje na ten temat wystarczy poszukać nie zawitałem tutaj by podać wszystko na tacy - tu się włącza moja nauczycielska metodyka - filologia angielska na akademii pedagogicznej...

    @atto tak! 'chiralnie' is the way to go with this... :D

    No i przytoczę tu fajny tok rozumowania z wątku na OU...
    Cytat:
    Here's some more information on my perspective.

    Consider the case of a generator; as the magnets pass by the windings, there is an AC voltage induced into the windings, whose magnitude generally follows the equation EMF = -N*dΦ/dt where,

    EMF = The induced voltage
    N = Number of coil turns
    Φ = Magnetic Flux Density

    So in a standard generator, the induced voltage is directly proportional to number of coil turns and the speed at which the magnetic field is changing. While keeping these principles in mind, recall that Lenz Law is in effect here because the minus sign designates that the induced field is oriented such that it is in opposition to the inducing field. As mentioned before in my previous post, this opposing field only manifests when a current is allowed to flow through the windings.

    However, there is one other aspect of this scenario that is not talked about nearly as much. That is the idea of mechanical impedance matching. For example, consider a simple experiment with a magnet sitting on top of a pulse coil. When a pulse is fired such that the fields repel eachother, the magnet jumps; the height of the jump is directly dependent on the amount of current flowing through the coil, and the length of time that the pulse is on.

    It can be observed that if the pulse width is decreased, the amount of force, that the coil has on the magnet, mechanically is reduced. If the voltage is raised substantially while the pulse width is reduced substantially, the amount of power input to the system can have the same effect on the magnet, despite the fact that more energy is dissipated through the coil.

    So in other words, if we put, say, a 50V pulse of 1 ms into the pulse coil, lets say that the magnet jumps six inches. If we want to increase the input votlage to the coil, but keep the jump height of the magnet the same, we simply reduce the pulse width. I have done many simple experiments along these lines and what you will find is that as you increase the voltage and decrease the pulse width, you need more power to make the magnet jump the same height. Which means that at higher voltages, the pulse applied force faster than the magnet could absorb it mechanically and react. Anyone can try this simple experiment and see it for themselves in action. It works particularly well if you use air-cored coils so the effects of core saturation don't complicate things.

    This idea can, likewise, be applied to the generation case also. If, somehow, one could decrease the time in which the induced energy moves through the coil, the effects of Lenz’ Law could be substantially reduced because the mechanical impedance matching between the moving magnet and coil could be minimized. Meanwhile, a larger and larger amount of energy could be transferred through the coil while having the same effect on the magnet. This simple mechanism could very well be the secret of the coil shorting technique.

    One other aspect of this, which could also substantially reduce the impact of the Lenz force, is the oscillations created during the shorting action. The following explanation will be illustrated using the attached figure at the bottom of this post.

    When creating a series of coil shorts, the waveform is approximated as a high frequency sine wave oscillation superimposed onto the larger induced EMF from the generator magnets. If we assume that the rising edges of the high frequency oscillations represent negative MMFs (Magneto-Motive Forces), which drag against the motion of the generator, and the falling edges of the waveform represent positive MMFs which aid in the motion of the generator, we can see that these two MMF’s can actually cancel eachother out assuming that the respective magnitudes of the fields are about equal.

    What this essentially means is that any of the High frequency oscillations, resulting from the coil shorts, would have little to no impact on the mechanical drag of the generator. This, coupled with the fast, HV nature of the spikes, creates a mechanical impedance matching condition whereby the rotor sees almost no loading from the generator coils, no matter how much power is drawn.

    - Jason O

    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.
    Re: FUELLESS CAR PROTOTYPE by ISMAEL MOTOR

  • #1418 24 Maj 2011 12:15
    _jta_
    Specjalista elektronik

    24 Maj 2011 05:16 kEhYo77 napisał:
    To opisz proszę co w takim razie ma tu miejsce, jakie procesy tu widzimy jeśli chodzi
    o układ sił napędowych działających w tym układzie i dlaczego tak się dzieje...

    Jak przez elektrolit, który jest w polu magnetycznym (z grubsza pionowym) płynie prąd
    (z grubsza poziomo, radialnie), to na prąd działa siła według szkolnego wzoru F=B*I*l,
    skierowana prostopadle zarówno do pola, jak i do prądu - ona powoduje wirowanie.

    24 Maj 2011 05:16 kEhYo77 napisał:
    i cytat z podanej przez Ciebie 'rozprawki', której chyba nie sam nie czytałeś...
    So far, experimental evidences have confirmed the existence of magnetic vortex and vortex core.

    Czytałem - chodzi mi o to, że autor określa, co to jest ten magnetic vortex, Johnson nie.

    24 Maj 2011 05:16 kEhYo77 napisał:
    Metodę pomiarową Johnsona już opisywałem i w sieci są informacje na ten temat wystarczy poszukać

    Jeśli coś opisałeś, to zbyt niejasno, żeby można było według tego wykonać te pomiary.
    W sieci zwykle znajduje się dużo sprzecznych wypowiedzi, które mają być te właściwe?

    24 Maj 2011 05:16 kEhYo77 napisał:
    No i przytoczę tu fajny tok rozumowania z wątku na OU...

    Weźmy stwierdzenie: the height of the jump is directly dependent on the amount of
    current flowing through the coil, and the length of time that the pulse is on.

    Autor stwierdza, że jest bezpośrednia zależność (czy liniowa zależność? ale liniowa, to
    powinno być 'directly proportional', takie stwierdzenie jest niejasne); można określić, jaka
    ta zależność jest: siła, jaką cewka działa na magnes, jest proporcjonalna do natężenia
    prądu cewki; czas, przez jaki ta siła działa, jest równy czasowi, przez jaki płynie ten prąd;
    iloczyn siły (pomniejszonej o ciężar magnesu) i czasu daje pęd, jaki otrzyma magnes;
    a wysokość, w przybliżeniu nierelatywistycznym (bo magnes nie poleci z prędkością
    porównywalną z prędkością światła w próżni), jest p^2/2mg - proporcjonalna do kwadratu
    zarówno prądu, jak i czasu jego włączenia - i to pozostało niedopowiedziane.

    Dalej, jeśli skrócimy czas włączenia prądu 2 razy, a zwiększymy prąd również 2 razy, to
    wysokość pozostanie ta sama (w przybliżeniu, jeśli siła, jaką cewka działa na magnes,
    jest dużo większa od ciężaru magnesu - jak wziąć pod uwagę ciężar magnesu podczas
    działania cewki na magnes, to skrócenie czasu i zwiększenie prądu zwiększa wysokość,
    a mały prąd przez długi czas nie ruszy magnesu wcale, jak siła będzie mniejsza, niż
    ciężar magnesu); ale 2 razy większy cewki prąd oznacza 4 razy większą moc traconą
    na oporności cewki, przez 2 razy krótszy czas oznacza to 2 razy większą stratę energii;
    ponadto energia pola cewki będzie 4 razy większa - jak jej nie odzyskujemy, będzie
    stracona; wreszcie, jeśli magnes jest metalowy, to powstaną prądy wirowe w magnesie
    i też spowodują jakąś stratę energii - tym większą, im szybciej narasta prąd cewki.

    W tym wszystkim "dopasowanie mechaniczne" (mechanical impedance matching) widać
    tylko w wymogu wystarczająco dużego prąd, tak by siła, jaką cewka działa na magnes,
    była zdecydowanie większa od ciężaru magnesu. Jest coś jeszcze: poruszający się
    magnes wytwarza w cewce SEM (po angielsku EMF); sprawność przekazywania energii
    przez cewkę do magnesu jest równa stosunkowi tej SEM do napięcia na cewce, to też
    jest jakieś "dopasowanie", może nawet bardziej pasuje do stwierdzenia, że magnes ma
    ograniczoną możliwość mechanicznego przyjmowania energii i nie nadąża...

  • Relpol
  • #1419 24 Maj 2011 12:41
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Czy po obejrzeniu/wysłuchaniu prezentacji/testu inżyniera Ismael'a uważasz, że sprawność ładowania banku kondensatorów z tego samego źródła przy użyciu tego 'triku' zwierania na chwilę cewki uzwojenia transformatora w porównaniu do zwykłego ładowania przez inwerter, nie wnosi 'dodatkowej' energii???

  • #1420 24 Maj 2011 13:41
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co właściwie ma oznaczać sformułowanie the mechanical impedance matching between
    the moving magnet and coil could be minimized
    ? Sprawdzałem znaczenia słowa "match"
    w oksfordzkim słowniku, i nijak nie dało się sensownie "rozszyfrować" tego stwierdzenia.
    Jakby zamiast "matching" było "mismatching", to by to miało jakiś sens, i nawet by pasował
    do tego, co autor wcześniej napisał - że chodzi o dopasowanie, by nie tracić energii.

    A po co przesyłanie większej ilości energii przez cewkę i uzyskanie tego samego wpływu
    na magnes? To dokąd ma być przesyłana ta energia, i czy nie o ruch magnesu chodzi?

    Swoją drogą, autor przedstawiając jakiś wykres nie pisze, co on przedstawia - twierdzi, że
    on coś pokazuje, można się domyślać, że na poziomej osi jest czas (a jakie jednostki?),
    ale co jest na pionowej? Wygląda na to, że pochodna tego czegoś to ma być MMF (SMM).

    Co do tej prezentacji, to jest trochę długa, nie mam na nią czasu - wytłumacz, o co chodzi,
    przedstaw tak, jak ja opisałem filmik z wirowaniem wody przy elektrolizie nad magnesem.
    Widziałem już wiele nonsensownych teorii, dlaczego ta nie miałaby być kolejną taką?

    Poruszasz wiele spraw, a na żadnej nie skupiasz się na tyle, by dojść do sedna sprawy.

  • #1421 24 Maj 2011 13:58
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Sednem sprawy jest zaprojektowanie urządzenia z nadsprawnością wykorzystując różne techniki optymializacji i 'triki' których nikt wcześniej nie stosował, dlatego tyle tego wszystkiego ;)
    Ja nie mam czasu skupiać się na miej ważnych sprawach. Prezentacja nie mówi wiele o teorii... Pokazany jest efekt i omówione są kwestie/problemy pełnej jego implementacji...
    Ten rysunek/wykres jest poglądowy jedynie i pokazuje, jakim sposobem pozyskiwana jest energia ze strumienia magnetycznego. Ty od razu byś chciał wszystko całkować ;)

  • #1422 24 Maj 2011 16:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zbyt uproszczone przedstawienie pokazuje obraz, co do którego nie widać z tego
    przedstawienia, czy jest prawdziwy, czy fałszywy - więc po co to przedstawienie?
    Jeśli ma pokazywać prawdziwość czegoś, nie może być aż tak powierzchowne;
    jeśli nie ma jej pokazywać, to dla mnie jest zbędne.
    Tam nie jest pokazany efekt - jest sugestia, że jest, ale bez podstaw, by tak uważać,
    bez określenia, na czym ma polegać efekt - a to fałszuje obraz rzeczywistości.

    Przykład, mamy układ, w którym jakieś oddziaływanie przekazuje energię z jednej
    części układu do drugiej - układ znany, wiadomo dobrze, że nadsprawności w nim
    nie ma; układ zostaje uzupełniony o trzecią część, która przyjmuje energię, potem
    ją oddaje; następnie twierdzi się, że teraz pierwsza część układu będzie dostawać
    z powrotem energię, jaką włoży, więc druga będzie miała darmową energię.

    Przedstawia się to niejasno, żeby ktoś mało pojętny nie zauważył - i ludzie, którzy
    chcą, by było jakieś darmowe źródło energii, nabierają się na to, bo wykrycie, że
    w tym jest fałsz, wymaga dogłębnej analizy, a pragnienie, by coś było, powoduje
    zbyt płytką analizę, bo jest się zbyt zaabsorbowanym tym pragnieniem.
    Uzasadnieniem jest "Ja nie mam czasu skupiać się na mniej ważnych sprawach".

  • #1423 24 Maj 2011 16:37
    Jarkon2
    Poziom 25  

    kEhYo77 napisał:
    Sednem sprawy jest zaprojektowanie urządzenia z nadsprawnością wykorzystując różne techniki optymalizacji i 'triki' których nikt wcześniej nie stosował, dlatego tyle tego wszystkiego ;)

    Ja bym powiedział, że sednem sprawy jest (najpierw) potwierdzenie doświadczalne możliwości uzyskania jakiejkolwiek nadwyżki energii, choćby tylko 1 do kilka %.
    Jak dotąd nie udało się (przynajmniej mi się nie udało) uzyskać potwierdzenia żadnych nadwyżek energii od doświadczenia z cewkami na gwoździach poczynając, ale to jeszcze do poprawki, żeby nikt się nie czepiał dokładności pomiarów.

    kEhYo77 napisał:
    Prezentacja nie mówi wiele o teorii... Pokazany jest efekt i omówione są kwestie/problemy pełnej jego implementacji...

    No właśnie nie za bardzo pokazany jest efekt, bo można się do wielu rzeczy 'przyczepić', co _jta_ wychodzi doskonale.
    Chyba, że chodzi o efekty specjalne :)

    Oglądając ten filmik co nieco 'łapię' o co chodzi, ale ponieważ nie wszystko rozumiem po angielsku, więc mógłbyś krótko napisać jak Ty go zrozumiałeś, to wtedy będę wiedział (i inni pewnie także), czy rozumiemy tak samo.
    Może mi coś umknęło, a ponieważ chcę samodzielnie wykonać podobne doświadczenia, dobrze by było znać jak najwięcej szczegółów zjawisk, jakie ponoć mają tu występować.

    Wcześniej opisałeś:
    "Podczas narastania strumienia w rdzeniu rośnie napięcie na uzwojeniu, prąd nie płynie ale energia jest magazynowana w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów. Elektrony zostają 'zapędzone w kozi róg' i w odpowiednim czasie, gdy ten potencjał jest największy zwieramy cewkę na chwilę.
    Ze względu na różnicę potencjałów na końcach cewki po zwarciu zaczyna płynąć prąd i w ułamku sekundy generuje nam pole magnetyczne wokół cewki magazynując tą energię różnicy potencjałów w polu magnetycznym teraz.
    Następnie (również po ułamku sekundy) przerywamy ten przepływ prądu i otrzymujemy indukcyjnego 'kopa'.
    To naprawdę DZIAŁA!"

    Tu, jeśli dobrze zrozumiałem filmik ten gość, tzn. inżynier Ismael wykorzystuje ten 'trik', ale na jego schemacie na filmiku obciążenie jest cały czas podłączone do cewki, a chyba nie powinno być? Czy to nie taki schemat?
    Jest gdzieś dokładny schemat jego 'czarnej skrzynki'?

    Jakby się tu zabrać za taki eksperyment - może tak:
    "w odpowiednim czasie, gdy ten potencjał jest największy zwieramy cewkę"
    Można ciągle śledzić / mierzyć mikrokontrolerem to napięcie i gdy osiągnie max, to załączyć MOSFET zwierający cewkę.

    "Ze względu na różnicę potencjałów na końcach cewki po zwarciu zaczyna płynąć prąd i w ułamku sekundy generuje nam pole magnetyczne wokół cewki magazynując tą energię różnicy potencjałów w polu magnetycznym teraz."
    To teraz są 2 pola - zewnętrzne magnesu i cewki?

    "Następnie przerywamy ten przepływ prądu i otrzymujemy indukcyjnego 'kopa'."
    Kiedy należy przerwać przepływ prądu? Jak już prąd osiągnie minimum (kiedy to nastąpi)? Czy wcześniej?

  • #1424 24 Maj 2011 17:24
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jak chcesz uzyskać "indukcyjnego kopa", to najlepiej przerwać prąd, kiedy jest on największy - wtedy i "kop" będzie największy.

    Energia "magazynowana w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów" jest niewielka, a na dodatek ma charakter pojemnościowy
    (jest to energia zmagazynowana w kondensatorze, jaki tworzą zwoje cewki) i jakkolwiek daje impuls prądu przy zwieraniu cewki,
    to duża jej część nie przekształca się na energię magnetyczną cewki z prądem, gdyż ten impuls prądu płynie nie w przewodzie,
    którym jest nawinięta cewka, a przez pojemności między różnymi odcinkami przewodu, dając dużo mniejsze pole magnetyczne.

    Natomiast zysk z tego, że cewka na początku jest rozwarta, jest taki, że w tym czasie nie płynie w niej prąd, i nie hamuje ruchu
    magnesu względem cewki w czasie, gdy daje on mniejsze napięcie, a przy zwarciu dawałby mniejszy prąd, z którego w razie
    rozwarcia byłby mniejszy "kop" (a jak się utrzymuje zwarcie, to prąd powoli zanika, i energia ruchu zamienia się w ciepło).

    Prąd w zwartej cewce ma charakterystyczny "czas zaniku"; zwieranie cewki na czas znacznie dłuższy od tego "czasu zaniku"
    powoduje marnowanie energii - większość energii, jaką dostarcza ruch, zmienia się w ciepło; zwieranie na czas znacznie
    krótszy zmniejsza ilość energii, jaka się zmagazynuje, a przez to tego "kopa", którego się uzyskuje przy rozwarciu.
    Jeśli bezwładność wirnika jest taka, że spowolnienie ruchu spowodowane zwarciem cewki jest nieistotne, to największego
    "kopa" uzyska się przy zwieraniu z dużym wyprzedzeniem - ale jednocześnie najgorszą sprawność; najlepszą sprawność
    przy zwieraniu na bardzo krótki czas - ale najsłabszego "kopa". Trzeba wybrać jakiś kompromis, bo ideału nie będzie.

    Jeśli bierzemy pod uwagę energię zużywaną na zwieranie i rozwieranie cewki, zamierzamy ją uzyskać z tego "kopa",
    a nadwyżkę do czegoś wykorzystać, to można poszukać optymalnego czasu włączenia, przy którym uzyskuje się
    największą sprawność - stosunek energii elektrycznej uzyskanej, do energii mechanicznej włożonej - same cewka
    daje tym lepszą sprawność, im krótsze są włączenia, ale wtedy koszt przełączania bardziej pogarsza sprawność.

    A poza tym różne techniki optymalizacji są znane (jest ich znacznie więcej, niż się opowiada na forach), ale tylko tym,
    co się tego uczyli, w tej dziedzinie pracują, i dbają o poszerzanie swojej wiedzy - za dużo ich jest, żeby tak od razu
    wszystkie poznać. Zwolennicy "Free Energy" dowiadują się o jakiejś, która fachowcom jest dobrze znana, i oczekują
    cudu z tej jednej techniki, czasem paru - a fachowcy, stosujący ich dużo więcej, żadnych takich cudów nie widzą.

  • #1425 24 Maj 2011 18:58
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Cytat:
    Energia "magazynowana w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów" jest niewielka, a na dodatek ma charakter pojemnościowy

    Czy aby na pewno taka niewielka? Ismael próbuje nam powiedzieć, że jest większa niż by się mogło wydawać... Dlatego poruszyłem kwestię uzwojenia bifilarnego-szeregowego Tesli, które tą pojemność znacznie powiększa i pokazałem jak dużego kopa potrafi dostarczyć.
    Cytat:
    gdyż ten impuls prądu płynie nie w przewodzie,
    którym jest nawinięta cewka, a przez pojemności między różnymi odcinkami przewodu, dając dużo mniejsze pole magnetyczne.

    Ja to inaczej 'widzę' bo może inaczej rozumiem prąd, gdzie ślimaczo wolny przepływ elektronów swobodnych jest tylko efektem ubocznym zjawiska jakie ma miejsce. Coś w stylu magnesu, gdzie magnetyczne tornado jest efektem ubocznym specyficznego układu linii pola biegnących od bieguna do ściany Bloch'a
    Cytat:
    Prąd w zwartej cewce ma charakterystyczny "czas zaniku";

    I dlatego pokazałem zdjęcie pomiaru tego zaniku na oscyloskopie dla płaskiej cewki z patentu Tesli i dla normalnej cewki. Pomiar takiej swobodnej oscylacji pokazuje czas odowiedni dla zwarcia - 1/4 okresu czasu przebiegu...
    Cytat:
    im krótsze są włączenia, ale wtedy koszt przełączania bardziej pogarsza sprawność.

    Ten czas się wydłuża dla cewki bifilarnej - magazynuje więcej energii, jest wolniejsza w oscylacji swobodnej - mniej przełączania, mniejsze straty...

  • #1427 24 Maj 2011 19:26
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Ciężko to trochę opisać... PRĄD:
    Myślę, że napięcie przyłożone do cewki jest niejako wektorem 'polaryzującym' dla molekuł np. miedzi i podobnie 'układa' elektrony, tak samo jak strumień magnetyczny 'układa' wzdłuż swojego wektora domeny magnetyczne.
    Elektron, jak już wiemy np. z artykułu z dziedziny Spintroniki, ukierunkowywuje swoje wiry N-S do wektora tego przyłożonego potencjału, niejako 'obracając się' w jego kierunku. Duża liczba elektronów walencyjnych jak i elektronów swobodnych (tym większa im wyższa różnica potencjałów) obraca się w tym samym kierunku po przyłożeniu potencjału źródła dając dużą siłę wypadkową wszystkich ukierunkowanych wirów pochodzących od tych elektronów (co daje pole magnetyczne wokół przewodu). Siła, która oddziaływuje teraz na elektrony swobodne wywołuje ich ruch w tym wypadkowym kierunku zgodnym z kierunkiem ich spinu i wypadkowego wiru, jest siłą tych spolaryzowanych elektronów walencyjnych...
    Ale to tylko takie 'uproszczenia' dla moich potrzeb... :)

  • #1428 24 Maj 2011 20:04
    Jarkon2
    Poziom 25  

    _jta_, bo zaraz udowodnisz, że PM jest możliwe :)

    _jta_ napisał:
    Energia "magazynowana w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów" jest niewielka, a na dodatek ma charakter pojemnościowy (jest to energia zmagazynowana w kondensatorze, jaki tworzą zwoje cewki)
    ...
    Natomiast zysk z tego, że cewka na początku jest rozwarta, jest taki, że w tym czasie nie płynie w niej prąd, i nie hamuje ruchu magnesu względem cewki...

    Czyli z tego wynika, że energia "magazynowana w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów", choć niewielka, to jej uzyskanie nie hamuje ruchu magnesu względem cewki, czyli mamy ją za free ? i trzeba tylko znaleźć sposób na jej pobranie bez zbędnych strat?

  • #1429 24 Maj 2011 20:07
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Dokładnie indukcja działa niczym 'koło zamachowe' w tej sytuacji... koło na łożyskach magnetycznych bez tarcia ;)

  • #1430 24 Maj 2011 20:31
    Jarkon2
    Poziom 25  

    kEhYo77 napisał:
    Dokładnie indukcja działa niczym 'koło zamachowe' w tej sytuacji... koło na łożyskach magnetycznych bez tarcia

    Mógłbyś trochę rozwinąć myśl, bo chyba nie łapię?
    Nie dość, że pozyskamy energię nie hamując magnesu, to jeszcze go napędzamy? W którym momencie?

  • #1431 24 Maj 2011 20:49
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Nie, nie. Nie odnośnie do magnesu tylko do energii gromadzonej w cewce. Zmiana strumienia w czasie niejako 'nakręca' elektrony niczym koła zamachowe i ten efekt chyba ma podłoże zjawiska żyroskopowego, podtrzymującego polaryzację elektrony w konkretnym kierunku, tak w przenośni :)

  • #1432 24 Maj 2011 22:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    24 Maj 2011 18:58 kEhYo77 napisał:
    Czy aby na pewno taka niewielka? Ismael próbuje nam powiedzieć, że jest większa niż by się mogło wydawać...

    Jaka jest, możesz policzyć - są na to wzory. Albo zmierzyć. Niby z jakiej racji uznawać czyjeś słowa za prawdę,
    co do której nie ma wątpliwości, skoro ten ktoś zaprzecza naszej wiedzy? Dziwna teza wymaga udowodnienia.
    A jaką konkretnie wartość tej energii podaje ten Ismael? Czy tylko używa tego jako hasła w argumentacji?

    "może inaczej rozumiem prąd" - może opisz, jak rozumiesz i dlaczego? Nie "coś w stylu", a konkretnie.

    24 Maj 2011 18:58 kEhYo77 napisał:
    Coś w stylu magnesu, gdzie magnetyczne tornado jest efektem ubocznym specyficznego układu linii pola
    biegnących od bieguna do ściany Bloch'a

    Jak na razie to "tornado" nie zostało uzasadnione. A co z tą ścianą Blocha? Tych ścian w magnesie jest dużo...
    Mam wrażenie, że wyczytałeś gdzieś nazwę "ściana Blocha", a nie wiesz, o co w tym chodzi i jak to funkcjonuje.

    "I dlatego pokazałem zdjęcie pomiaru tego zaniku na oscyloskopie" - a nie pamiętam, gdzie pokazałeś?

    24 Maj 2011 18:58 kEhYo77 napisał:
    Ten czas się wydłuża dla cewki bifilarnej - magazynuje więcej energii, jest
    wolniejsza w oscylacji swobodnej - mniej przełączania, mniejsze straty...

    A jakieś wyliczenia/pomiary, z konkretnymi parametrami? Bo tak, to jest zbyt ogólnikowe i nic nie mówi.

    24 Maj 2011 19:26 kEhYo77 w odpowiedzi na pytanie o rozumienie prądu napisał:
    Myślę, że napięcie przyłożone do cewki jest niejako wektorem 'polaryzacyjnym' dla molekuł np. miedzi
    podobnie jak strumień magnetyczny 'układa' wzdłuż linii domeny magnetyczne. Elektron jak już wiemy
    np. z artykułu z dziedziny Spintroniki ukierunkowuje swój wir N-S do wektora tego potencjału niejako
    'obracając się'. Duża liczba elektronów walencyjnych obraca się w tym samym kierunku po przyłożeniu
    potencjału dając dużą siłę wypadkową wirów (pole magnetyczne wokół przewodu), która oddziaływuje
    na elektrony swobodne i wywołuje ich ruch w tym wypadkowym kierunku zgodnym z kierunkiem spinu
    i wiru... ale to tylko takie 'uproszczenia' dla moich potrzeb...

    A dlaczego miałoby tak być, i jak to pogodzić ze znanymi wynikami doświadczeń? Trzeba je wytłumaczyć
    - nie to, co widać na kilkudziesięciu filmikach na YT, ale wszystko, co dotąd zebrała nauka. Trochę tego jest.

    24 Maj 2011 20:04 Jarkon2 napisał:
    _jta_, bo zaraz udowodnisz, że PM jest możliwe [...] Czyli z tego wynika, że energia "magazynowana
    w uzwojeniu w postaci różnicy potencjałów", choć niewielka, to jej uzyskanie nie hamuje ruchu magnesu
    względem cewki, czyli mamy ją za free ? i trzeba tylko znaleźć sposób na jej pobranie bez zbędnych strat?

    Racja - chodziło o to, że jest zaniedbywalnie mała przy typowej skali prędkości i parametrów cewki.

    24 Maj 2011 20:49 kEhYo77 napisał:
    Nie odnośnie do magnesu tylko do energii gromadzonej w cewce.
    Zmiana strumienia w czasie niejako 'nakręca' elektrony niczym koła zamachowe... tak w przenośni.

    A, jest coś takiego - precesja Larmora. Tyle, że energia magazynowana w ten sposób jest za mała, żeby
    mogła się uwidocznić w amatorskich doświadczeniach, z wyjątkiem diamagnetycznych właściwości wielu
    substancji. Gdyby bywała większa, dawno by to wykryto - chyba nie wyobrażasz sobie dokładności,
    z jaką naukowcy mierzą zachowanie się atomów i elektronów, żeby odkryć, co się z nimi dzieje.

    W sumie - najwyższy czas na bliższą znajomość z podręcznikiem fizyki, bo za dużo bzdur tu klepiesz.

  • #1434 24 Maj 2011 22:44
    Jarkon2
    Poziom 25  

    kEhYo77 powinieneś dodać cytat nad zdjęciami:
    " "I dlatego pokazałem zdjęcie pomiaru tego zaniku na oscyloskopie" - a nie pamiętam, gdzie pokazałeś? "
    żeby było wiadomo do czego one się odnoszą.
    A to 3 zdjęcie to cewka na czym nawinięta? Na jakimś portfelu?
    Te wszystkie 3 cewki mają taką samą indukcyjność, tylko inną budowę?
    Czy taką samą liczbę zwojów?

    _jta_ Co znaczy zaniedbywalnie mała?

  • #1435 24 Maj 2011 22:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Rozumiem, że to pierwsze, to cewka 8-filarna, i ma częstotliwość rezonansu 274kHz.
    Na tym drugim chyba zwykła, częstotliwość rezonansu około 560kHz.
    A na trzecim też chyba zwykła, częstotliwość rezonansu wygląda na 290kHz, ale może
    jest powyżej częstotliwości próbkowania oscyloskopu i dlatego tak dziwnie wygląda?

    To nie są oscylacje zwartych cewek, a po ich rozwarciu - no, może na drugim widać
    coś przed odłączeniem baterii, i wygląda na to, że niepotrzebnie łączysz je szeregowo,
    przydałoby się raczej szeregowo-równolegle, bo cewka ma mały opór, i zwiera baterie.

  • #1436 24 Maj 2011 23:21
    kEhYo77
    Poziom 19  

    Nie chcę się powtarzać ale widać wyraźnie, która ma największą pojemność i największego 'kopa': ta pierwsza w/g patentu Tesli (bifilarna 4 warstwy), choć ma najmniejszy przekrój przewodu i tylko 208 zwojów. Zakresy skali pionowej są w prawym dolnym rogu wyświetlacza, wszędzie ta sama podstawa czasu.
    Liczby zwojów nie pamiętam, dość dawno robiłem te pomiary, nie są identyczne na bank. Ostatnia nawinięta na pokrowcu od słuchawek. Impulsy 'ładujące' cewki przed rozwarciem były bardzo krótkie, więc można założyć, że prąd płynący przez te 2 zwykłe był może nawet kilka razy większy niż tej Tesli a kop z zapadającego się pola mizerny w porównaniu.
    Próbowałem wyliczyć jej zmierzoną induktancję ale mi nie wychodziło zgodnie z miernikiem... Nie znam odpowiedniego wzoru :|
    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

  • #1437 25 Maj 2011 00:44
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Zakładając, że _jta_ może się mylić (ryzykowne założenie :) ) i jednak jakiś efekt nadwyżki energii można uzyskać, prześledźmy dokładnie jak należy przeprowadzić całą procedurę i co zachodzi w układzie - rys.
    Na początku K1 i K2 są otwarte.
    Magnes M przechodzi nad cewką L. Kiedy napięcie na cewce jest max, K1 zamyka się. Zakładając, że ta cewka ma dużą pojemność :) która się właśnie naładowała (magicznym oddziaływaniem pola magnesu na elektrony w tej cewko-kondensatorze?) (U=max) zgromadzony w tej pojemności ładunek po zwarciu K1 wymusza przepływ prądu przez cewkę.
    Następuje zjawisko gromadzenia energii w polu magnetycznym wokół cewki L (należałoby jeszcze przemyśleć, jak oddziałują na siebie oba pola - od poruszającego się magnesu i od prądu cewki).
    Kiedy prąd w cewce osiąga max, K1 otwiera się, a K2 zamyka się (właściwie K2 może się zamknąć trochę wcześniej).
    Następuje 'kop', czyli indukowanie się w cewce L napięcia i przepływ prądu, w bardzo krótkim czasie (choć nie za bardzo krótkim ze względu na pojemność cewki), który ładuje kondensator C. Po zaniku prądu ładującego K2 może się otworzyć.
    W ten oto sposób mamy pierwszą porcję energii zgromadzoną w C, której sposób pozyskania nie wywołał przyhamowania ruchu magnesu M.
    Czy tak to ma wyglądać, czy coś jeszcze nie tak?

  • #1438 25 Maj 2011 01:39
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Wzory na wyliczanie indukcyjności (nie induktancji) podawałem na forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=650607#650607
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2454632#2454632
    - ten drugi do tego przypadku się nie nada, bo wymaga, by średnica była mniejsza od długości.
    Według tego pierwszego: L[uH]=0.08*D*n^2/(3+9c/b+10b/D)
    gdzie D średnia średnica, c-grubość wzdłuż promienia, b-długość wzdłuż osi (w cm)
    (przekrój uzwojenia prostokątny b*c, średnica zewnętrzna D+c, wewnętrzna D-c).

    Mam wrażenie, że z tego wychodzi kilkaset µH - pewnie masz nie 208 zwojów,
    a ze 2 razy więcej - albo jest błąd w tym wzorze (to 9c/b wygląda podejrzanie,
    bo jak b maleje - czyli spłaszczamy cewkę - to indukcyjność by malała... może
    w tym wyrażeniu jest zamieniony licznik z mianownikiem?), niestety nie mam
    pod ręką książki, z której wziąłem ten wzór, żeby sprawdzić - sprawdzę jutro.


    Przeanalizowałem wpływ pojemności cewki "bifilarnej" na prąd przy zwarciu.
    Można zauważyć, że pojemności są między miejscami odległymi o połowę
    długości drutu cewki (a przy okazji, jak w cewce się indukuje SEM, to każda
    pojemność zostaje naładowana do napięcia równego połowie SEM); kiedy
    końce cewki zostaną zwarte, ładunek z każdego kondensatora ma dwie drogi,
    żeby przepłynąć między "okładkami" - wzdłuż przewodu, w przeciwne strony;
    przy zwarciu cewki znika SEM, a dokładniej pojawia się SEM samoindukcji,
    wywołana przez prąd, który zaczyna narastać, taka że ich suma jest zero;
    samo rozładowanie daje prąd w części cewki, i tylko przez taki czas, w jakim
    fala zmiany napięcia rozchodzi się po cewce - potem już tego prądu nie ma.
    Może najprościej zobaczyć, co się stanie, zastępując cewkę z pojemnościami
    cewką, do której jest podłączony kondensator między punkty, których różnica
    potencjałów jest równa połowie napięcia na cewce, jak np. w 1/6 i 2/3 cewki.

    Warto by jeszcze ocenić, jaka jest energia i pojemność tego "kondensatora"
    pojemności własnej cewki; skoro indukcyjność jest 2.36mH (przyjmuję, że
    miernik pokazuje poprawnie), a częstotliwość rezonansu 274kHz, to pojemność
    powinna być 143pF - i jest to pojemność równoważna, jaką trzeba podłączyć
    do cewki bez pojemności, żeby uzyskać taką samą częstotliwość rezonansu;
    ponieważ pojemności są między miejscami odległymi o połowę cewki, to ich
    suma jest 4 razy większa, ale zgromadzona w nich energia taka, jaka byłaby,
    gdyby napięciem całej cewki naładować pojemność 143pF.
    Co do energii: przy szybkim zbliżaniu magnesu do takiej cewki można w niej
    uzyskać napięcie rzędu 30V, co daje energię około 65nJ, przy energii ruchu
    magnesu powyżej 1J, a więc miliony razy większej - trudno w takiej sytuacji
    zmierzyć jakikolwiek wpływ ładowania tej pojemności na ruch magnesu...

    Ale jakby się chciało mieć więcej energii, to można dołączyć kondensatory,
    tylko kwestia, gdzie je podłączać (między które punkty cewki), żeby zwarcie
    cewki, zrobione kiedy kondensatory naładowała SEM wytworzona w cewce,
    spowodowało ich rozładowanie w taki sposób, by prąd tego rozładowania
    płynąc przez cewkę wytworzył pole magnetyczne? Obawiam się, że zawsze
    wypadkowe pole od prądów, które popłyną w dwie strony, będzie zerowe.

    :arrow: Jarkon2 - Właściwie K2 może być stale zwarty - przecież są diody.

  • #1439 25 Maj 2011 01:55
    megid
    Poziom 15  

    kEhYo77 napisał:
    Próbowałem wyliczyć jej zmierzoną induktancję ale mi nie wychodziło zgodnie z miernikiem... Nie znam odpowiedniego wzoru :|

    Wskazania miernika będą zafałszowane dużą pojemnością własną cewki. Można spróbować porównać strumień wytworzony przez tę cewkę ze strumieniem "zwykłej" cewki zasilanej takim samym prądem stałym, albo podłączyć kondensator o jak największej pojemności (starając się uzyskać możliwie najniższy rezonans w porównaniu do własnego wynoszącego ok.270 kHz) i odczytując fr, obliczyć.

  • #1440 25 Maj 2011 08:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Można jeszcze obliczyć, na ile pojemność własna cewki fałszuje jej indukcyjność, ale do tego trzeba wiedzieć
    - oprócz tego, jaka jest częstotliwość rezonansu - na jakiej częstotliwości ten miernik mierzy indukcyjność.