Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 29 Wrz 2013 09:41 503421 3356
  • #2611
    000andrzej
    Poziom 37  
    Zapomniałeś dodać cenę akumulatora, bez którego urządzenie się nie uruchomi.
    Wszystko ze szrotu nie będzie więcej kosztować niż waga złomu. Widzę po stylu wypowiedzi, że o to Ci chodziło. Ale nie w tym rzecz - wszystko ma swoją cenę. Chodzi o rzetelny opis. Jeśli ktoś napisał, że można z tego czerpać darmową energię to już jest - delikatnie mówiąc - robienie ludzi w konia, czyli niezgodność towaru z opisem.
  • #2612
    younnach
    Poziom 9  
    Masz rację potrzebny jest jeszcze akumulator, ale skoro to instalacja 24V to już dwa akumulatory a to już około dodatkowe 600zł. Co do niezgodności towaru do opisu to autor tego urządzenia opisał że jest to niedopracowane bo silnik się grzeje i nagrzeje się aż do spalenia to jedna rzecz. Druga sprawa to taka że nie mam pewności co do mocy tego silnika DC strzeliłem z głowy moc tego silnika. Żeby uciągnąć dwa takie potężne alternatory przynajmniej na jedna czwartą obciążenia przyjmując podaną wartość przez autora projektu 100 A to potrzebna jest siła ciągła około 3 KM, takiej mocy ten silnik na pewno niema sądząc po wielkości porównując wielkość tych alternatorów. Po prostu zakup takiego urządzenia jest tylko dla ludzi o bardzo słabej wiedzy, ale opis jest zgodny z regulaminem Allegro i nie można zarzucać mu oszustwa.
  • #2613
    zimny8
    Poziom 33  
    000andrzej napisał:
    coby jeszcze nadsprawność usprawnić.

    OOOandrzej chylę czoła, mistrzostwo świata :).
  • #2614
    Mikołaj-Borowiecki
    Poziom 2  
    To nie jest perpetum mobile ,różnica między tym a perpetum mobile jest taka:

    perpetum mobile - pobiera prąd i WYTWARZA przynajmniej tyle ile pobrało.

    to coś - tyle prądu KRĄŻY ile pobrało
  • #2615
    excray
    Poziom 40  
    W perpetuum mobile nie chodzi o prąd tylko o bilans energetyczny. Jeśli coś wytwarza więcej energii (nie tylko energii elektrycznej) aniżeli jej pobiera to jest PM.
  • #2616
    jamtex
    Poziom 23  
    Super, dyskutujemy o PM, a jak widzę mamy problem z definicją....

    PM - jest to hipotetyczne urządzenie, które raz wprawione w ruch, wykonuje ten ruch do końca świata i jeszcze dłużej.

    Dodatkowo PM dzieli się na (z Wikipedii):
    1.
    Perpetuum mobile pierwszego rodzaju, to hipotetyczna maszyna, która wytwarza więcej energii, niż sama zużywa, tj. wykonuje pracę bez pobierania energii z zewnątrz lub praca wykonywana przez nią jest większa od pobieranej energii.
    2.
    Perpetuum mobile drugiego rodzaju, to cykliczna maszyna, która zamienia energię cieplną na pracę mechaniczną bez wzrostu całkowitej entropii. Taką maszyną byłby np. silnik cieplny pobierający z otoczenia ciepło, które następnie zamieniane byłoby całkowicie na pracę. Silnik taki nie oddawałby ciepła do otoczenia, a jego sprawność wynosiłaby 100%.
  • #2617
    maszynaz
    Poziom 12  
    jamtex napisał:
    Super, dyskutujemy o PM, a jak widzę mamy problem z definicją....

    PM - jest to hipotetyczne urządzenie, które raz wprawione w ruch, wykonuje ten ruch do końca świata i jeszcze dłużej.

    Zgadza się.
    jamtex napisał:
    Dodatkowo PM dzieli się na (z Wikipedii):
    1.
    Perpetuum mobile pierwszego rodzaju, to hipotetyczna maszyna, która wytwarza więcej energii, niż sama zużywa, tj. wykonuje pracę bez pobierania energii z zewnątrz lub praca wykonywana przez nią jest większa od pobieranej energii.
    2.
    Perpetuum mobile drugiego rodzaju, to cykliczna maszyna, która zamienia energię cieplną na pracę mechaniczną bez wzrostu całkowitej entropii. Taką maszyną byłby np. silnik cieplny pobierający z otoczenia ciepło, które następnie zamieniane byłoby całkowicie na pracę. Silnik taki nie oddawałby ciepła do otoczenia, a jego sprawność wynosiłaby 100%.

    Ja trzymam się innego podziału:
    1. PM, które działa niezgodnie z powszechnie uznanymi prawami fizyki.
    2. PM, które działa w oparciu o powszechnie uznane prawa fizyki.

    A tu PM na silniku i dwóch alternatorach. Jak to zbudować? Jakie parametry mają alternatory?Budował to ktoś?
    http://www.wykop.pl/link/1667973/perpetummobile-na-dwuch-alternatorach-48v-100a/
  • #2618
    zimny8
    Poziom 33  
    Tak z czystej ciekawości, "działające" PM podzieliłeś na dwie kategorie, do której zaliczysz to z linka?.

    Tu idea jest taka, silnik napędza alternator z którego prąd zasila tenże, więc prąd z drugiego alternatora to darmowa energia do wykorzystania, hehe.

    Za połowę tej ceny mogę Ci takie sprzedać, niestety gwarancji nie udzielam.
  • #2619
    maszynaz
    Poziom 12  
    zimny8 napisał:
    Tak z czystej ciekawości, "działające" PM podzieliłeś na dwie kategorie, do której zaliczysz to z linka?.

    Do pierwszej. Otóż prawa Newtona to bzdury - nie działają w rzeczywistości.
  • #2620
    Pocieszny
    Poziom 38  
    maszynaz napisał:
    Otóż prawa Newtona to bzdury - nie działają w rzeczywistości

    Ty tak na poważnie? :D
  • #2621
    biopteron
    Poziom 13  
    Może spróbuje ktoś podejść do zadania od trochę innej strony ??

    W najprostszym układzie rezonansowym czyli kawałku przewodnika (z zbliżonymi do siebie jego końcami ustalającymi punkt pracy częstotliwości) można zmierzyć (oscyloskopem) stałe szczątkowe napięcie.

    Może w pasmie przenoszenia materii/wszechświata jest jakaś częstotliwość której jest dużo i ma wyraźnie większą moc ??. W takim przypadku może dało by radę dostroić się do niej i uzyskać stały dostęp do energii.

    Co mogłoby w wszechświecie generować duże ilości spójnej fali magnetycznej/elektromagnetycznej ?

    Jeśli odpowiedzi na powyższe pytania są negatywne :
    To już raczej niestety pozostaje branie wszędzie ze sobą energii w postaci akumulatora/paliwa, i na takim rozwiązaniu tworzenie wyższej sprawności.

    Najwyższą sprawnością (jaką znam) są urządzenia typu generatory samowzbudne, zbudowane w oparciu o tranzystor, ale puki co (przy dzisiejszej technologii ??) przejawiają tendencję tylko działania jako nadajnik fali.

    A tak przy okazji:
    Może ktoś spotkał się z układami rezonansowymi o niestandardowym kształcie ?
    Np. Rura z wielu cienkich warstw przewodnika lub coś w rodzaju odcinka jednej trzeciej części toroida (pustego w środku i z szczeliną po wew. stronie).
  • #2623
    000andrzej
    Poziom 37  
    maszynaz napisał:
    Ja trzymam się innego podziału:
    1. PM, które działa niezgodnie z powszechnie uznanymi prawami fizyki.
    2. PM, które działa w oparciu o powszechnie uznane prawa fizyki.


    Jaja se robisz? Widziałeś PM działające zgodnie lub nie zgodnie z prawami fizyki?
    Ten link, który podałeś świadczy albo o nabijaniu kogoś w butelkę albo na kompletnej ignorancji. Kolega Ci sprzeda to za pół ceny jak napisał. Wiara czyni cuda, ale tu cudu nie będzie (a przynajmniej nie w życiu ziemskim).

    biopteron napisał:
    Może w pasmie przenoszenia materii/wszechświata jest jakaś częstotliwość której jest dużo i ma wyraźnie większą moc ??.

    Jest takie źródło, nawet blisko ziemi i nawet jest źródłem szerokiego spektrum fal. W dodatku znane i wykorzystywane od pradziejów.
    biopteron napisał:
    Co mogłoby w wszechświecie generować duże ilości spójnej fali magnetycznej/elektromagnetycznej ?

    A kolega zna równania Maxwella? Czy widziałeś samą falę magnetyczną bez elektrycznej?
    biopteron napisał:
    Może ktoś spotkał się z układami rezonansowymi o niestandardowym kształcie ?
    Nie ma takich układów. Równania drgań zawiera zawsze sinus lub cosinus. Wszystko co nie ma tego kształtu jest złożone z różnych częstotliwości.
  • #2624
    biopteron
    Poziom 13  
    biopteron napisał:
    Może w pasmie przenoszenia materii/wszechświata jest jakaś częstotliwość której jest dużo i ma wyraźnie większą moc ??. W takim przypadku może dało by radę dostroić się do niej i uzyskać stały dostęp do energii.

    _jta_ napisał:
    Jakby taka częstotliwość była, to by na cały świat o tym trąbili - wystarczyło, że złapali odrobinę sygnału o określonej częstotliwości i już było głośno, bo nie wiadomo, skąd się wziął taki sygnał.

    W takim razie nie ma co zaprzątać sobie głowy tą warstwą zagadnienia....(przez najbliższe 100 lat :D )

    000andrzej napisał:
    Jest takie źródło, nawet blisko ziemi i nawet jest źródłem szerokiego spektrum fal. W dodatku znane i wykorzystywane od pradziejów.

    Zapewne masz na myśli słońce, szkopuł w tym że właśnie generuje ono szerokie spektrum fal, a z tego taka przykładowa fala ma charakter chaotyczny i nie nadaje się do wzbudzania w układach rezonansowych (bynajmniej tak myślę). I nie chodzi tu już o skrajną częstotliwość której nie uchwyci się w współczesnych układach rezonansowych (pominę fotodiody itp.) ale właśnie o chaotyczność takiej fali, przez chaotyczność rozumiem że generowana jest ona z wielu punktów o różnie skierowanych wektorach a ich suma zapewne będzie oscylowała blisko zera. Zapewne te niewielkie odchyłki od tego zera dają nam ten niewielki ułamek ciepła, światła itp.

    Cytat:
    A kolega zna równania Maxwella? Czy widziałeś samą falę magnetyczną bez elektrycznej?

    Równania Maxwella nie znam i faktycznie kiedyś zgodnie z "wszystkimi" uznawałem że fala składa się z nierozerwalnego zmiennego pola elektrycznego i magnetycznego czyli fali elektromagnetycznej. Obecnie wolałbym określenie: fala magnetyczno magnetyczna lub tylko magnetyczna, a wynika to z uproszczenia budowy materii czyli: Jeden wektor o właściwościach magnetycznych i towarzyszący mu drugi prostopadły wektor z tej samej materii czyli też magnetyczny. Ale od razu zaznaczę że ciągle to jeszcze weryfikuję i różny z tego może wyjść jeszcze pogląd. (Dla tego czasem stosuję jakieś pośrednie/przejściowe sposoby opisu :D )

    Cytat:
    Nie ma takich układów. Równania drgań zawiera zawsze sinus lub cosinus. Wszystko co nie ma tego kształtu jest złożone z różnych częstotliwości.

    Jest całe mnóstwo układów rezonansowych o różnych kształtach, przy czym podstawowy charakter musi pozostać nienaruszony, czyli zbliżenie do siebie dwóch skrajnych końców. Prosty kawałek pręta przewodzącego też może uzyskać jakiś rezonans tylko że nieefektywny (o ile wiem to z niskim natężeniem prądu)
  • #2625
    000andrzej
    Poziom 37  
    biopteron napisał:
    Jest całe mnóstwo układów rezonansowych o różnych kształtach,

    Ze co, proszę? Może jakiś przykład? Jakąż to funkcję chciałbyś zamiast sinusa wstawić?
    A możesz wyjaśnić o co chodzi z tymi zbliżeniami końców, bo nie czaję bazy?

    biopteron napisał:
    Równania Maxwella nie znam .... Obecnie wolałbym określenie: fala magnetyczno magnetyczna lub tylko magnetyczna, a wynika to z uproszczenia budowy materii czyli: Jeden wektor o właściwościach magnetycznych i towarzyszący mu drugi prostopadły wektor z tej samej materii czyli też magnetyczny. Ale od razu zaznaczę że ciągle to jeszcze weryfikuję i różny z tego może wyjść jeszcze pogląd...

    To proponuje lekturę tych równań, a potem wymyślanie nowych teorii.

    biopteron napisał:
    przez chaotyczność rozumiem że generowana jest ona z wielu punktów o różnie skierowanych wektorach a ich suma zapewne będzie oscylowała blisko zera.

    Gdyby tak było to również bliżej słońca było by tak samo. Aż dojdziemy do samego słońca. Wtedy też suma będzie równa zero?

    Co do samego spektrum światła widzialnego i niemożliwości oddzielenia jednej częstotliwości, aby wywołać rezonans. Powiedz w takim razie co się dzieje jak na kartkę papieru o kolorze "czysto" niebieskim padnie światło słoneczne? Nie jest to rezonans? A jeżeli przepuścimy światło słoneczne przez filtr czerwony i puścimy te promienie na tą kartkę? Będzie rezonans?

    Widzę, że dopiero zaczynasz naukę z fizyką. To dobrze, że próbujesz myśleć. Ale tak samo jak musisz się nauczyć pisać i czytać, aby później móc pisać wiersze i powieści, tak w tym wypadku - musisz zacząć naukę od znanych praw rządzących w naturze. Nie można zakładać, że się coś nowego wymyśliło, ale trzeba założyć, że jeszcze nie wszystko wiem.
  • #2626
    biopteron
    Poziom 13  
    000andrzej napisał:
    A możesz wyjaśnić o co chodzi z tymi zbliżeniami końców, bo nie czaję bazy?

    Inna nazwa układu rezonansowego to:
    - obwód rezonansowy
    - cewka + kondensator
    - indukcyjność + pojemność

    W pewnych przypadkach kondensator/pojemność jest na tyle niska iż układ rezonansowy wygląda jak sam pierścień
    z niewielką szczeliną (zbliżone końce).

    Cytat:
    To proponuje lekturę tych równań, a potem wymyślanie nowych teorii.

    Nie trawię matematyki a szczególnie wyrażeń algebraicznych.
    Powiało brakiem akceptacji odmiennych sposobów i poglądów rozwojowych.

    000andrzej napisał:
    Powiedz w takim razie co się dzieje jak na kartkę papieru o kolorze "czysto" niebieskim padnie światło słoneczne? Nie jest to rezonans?

    Kartka papieru o niewiadomym kolorze "widzi" fale o długości odpowiadającej za kolor niebieski, wchodzi z nią w niewielki rezonans - odbija ją i wygląda jakby była niebieska.
    Będzie tak ?
  • #2627
    000andrzej
    Poziom 37  
    W dużym uproszczeniu będzie tak. Dokładniej to - z daną długością fali wchodzi w rezonans, pozostałe długości są tłumione. W każdym rezonansie występuje tzw. współczynnik tłumienia. Matowa kartka pokryta niebieską farbą będzie mniej świeciła niż pokryta farbą odblaskową.

    biopteron napisał:
    W pewnych przypadkach kondensator/pojemność jest na tyle niska iż układ rezonansowy wygląda jak sam pierścień
    z niewielką szczeliną (zbliżone końce).

    Zaczymam kumać o co Ci chodzi. Zapewniam Cię, że bez względu od kształtu czy to będzie pierścień, czy kokardka czy kwadrat czy to będzie szczelina, czy kondensator czy nawet pojemność między uzwojeniami - kształ nie gra roli w wytworzeniu rezonansu. Ważne są parametry: indukcyjność i pojemność, oraz zależność między tymi parametrami opisanymi odpowiednimi wzorami (no, ale tu znów wkracza matematyka). Kształt drgań w obwodzie będzie ZAWSZE sinusoidą.

    Tylko teraz zastanawiam się co to ma wspólnego z PM. Czarodziejskie słowo "Rezonans"?
  • #2628
    biopteron
    Poziom 13  
    000andrzej napisał:
    Zapewniam Cię, że bez względu od kształtu czy to będzie pierścień, czy kokardka czy kwadrat czy to będzie szczelina, czy kondensator czy nawet pojemność między uzwojeniami - kształ nie gra roli w wytworzeniu rezonansu.

    Kształt układu będzie odgrywał rolę a szczególnie ilość powierzchni wystawionej na oddziaływanie wzbudzającej fali "elektromagnetycznej".
    Istotny jest także kąt ustawienia tego układu.

    000andrzej napisał:
    Tylko teraz zastanawiam się co to ma wspólnego z PM. Czarodziejskie słowo "Rezonans"?

    Jedna rzecz puki co została wyjaśniona przy pomocy _jta_

    Pozostają jeszcze generatory samowzbudne (nie pomylić z agregatem spalinowym) i ich sprawność. Osobiście uważam je za najsprawniejsze urządzenia jakie poznałem i z dosyć sporym zapasem możliwości.
    Sprawiają wrażenie iż energia akumulatora idzie tylko na samo "myślenie" jak mają się poruszać elektrony w układzie rezonansowym.
    O ile dobrze przeprowadziłem doświadczenie i się na czymś nie wyłożyłem to urządzenie takie im lepiej jest wysterowane tym mniej energii upływa z akumulatora a tym więcej jej krąży w układzie rezonansowym, osiągając przy tym wartość mocy kilkukrotnie przekraczającą upływ mocy z akumulatora.
    Pozostaje jeszcze kwestia sposobu wykonania i zastosowania materiałów w budowie układów rezonansowych, między innymi materiały nadprzewodzące czy wielowarstwowość przewodników, także zastosowanych tranzystorów.

    Przy tym generatory takie nie posiadają części typu łożysko, koło zamachowe, skrzynia biegów, kół....
    Prawie wszystko zamyka się w samej magnetyce lub elektryce....jak kto woli.
  • #2629
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Podstawowe parametry obwodu rezonansowego to: częstotliwość rezonansu, impedancja i dobroć - pierwsze dwa wynikają (w przybliżeniu) z indukcyjności i pojemności, trzeci jest związany ze stratami energii. Kawałek prostego drutu to też obwód rezonansowy, o częstotliwości odpowiadającej długości fali dwukrotnie większej od długości tego drutu, i zwykle bardzo niskiej dobroci, z powodu promieniowania fali elektromagnetycznej. Wnęka w przewodniku to też obwód rezonansowy, stosuje się takie w zakresie mikrofal (np. fal centymetrowych), zwykle ma dużą dobroć.

    Nie myl mocy i energii, one wyrażają się w różnych jednostkach, więc nie pasuje mówić, że ilość energii krążącej w obwodzie rezonansowym jest większa od mocy pobieranej z akumulatora; ilość energii krążącej w obwodzie rezonansowym zwykle jest większa od energii pobranej z akumulatora przez czas równy okresowi drgań - zależy to jeszcze od dobroci Q obwodu rezonansowego i sprawności η generatora, daje się uzyskać E_krążąca/(T*P_pobierana)=η*Q/2π, czyli potrzeba η*Q > 2π. Często o Q decyduje oporność cewki: Q≈√(L/C)/R_L.
  • #2630
    biopteron
    Poziom 13  
    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    Może jest ktoś w stanie wyjaśnić czy w "antenie" można wywołać moc równą mocy krążącej w układzie rezonansowym.
    Ściślej mówiąc: Od układu rezonansowego jest wyprowadzony odczep przewodu i dobierając odpowiednią długość tego przewodu anteny (z drugim końcem wolnym) czy można wywołać w nim V × A równy V × A układu rezonansowego.

    W przeprowadzonych doświadczeniach nie mogłem uzyskać dostatecznie wysokiej częstotliwości odpowiadającej za połówki, ćwiartki czy całej fali wywołanej w takiej antenie (kilka metrów miedzianego drutu o średnicy ok. 1mm)

    Jest jeszcze takie coś:
    Czy stwierdzono reaktancję w pojedynczym zwoju układu rezonansowego (sam pojedynczy pierścień) ?
  • #2632
    biopteron
    Poziom 13  
    _jta_ napisał:
    Oczywiście można, ale jak antena będzie wysyłać falę, to energii w obwodzie rezonansowej będzie ubywać.

    Fajnie że da radę (+1 dla układu).
    Antena ma jakąś odmienną specyfikę ? Bo np. gdy sprzężone są z sobą dwa układy rezonansowe (dwa niezależne generatory wysyłające falę) to ich moc się dodaje [i tu uwaga] - ich moc się dodaje według równania 1+1=3 (mniej więcej, gdyż istnieją rozmaite zależności rozstrojenia, sprzężenia itp.)

    _jta_ napisał:
    I oczywiście pojedynczy pierścień też ma indukcyjność. Pierwszy rezonans kilku metrów drutu to kilkadziesiąt MHz.

    (+1 dla układu)
    Tak jak mniej więcej przewidywałem, ale niestety wdrapywałem się z swoimi układami osiągając częstotliwości zaledwie ok. 15 Mhz.

    Edit:
    Tylko nie jestem pewny czy dokładnie tą samą indukcyjność mamy na myśli ??
    Spróbuję sprecyzować.
    Chodzi nie o indukcyjność/reaktancję pojedynczego zwoju z drugim pojedynczym zwojem, ale o reaktancję pojedynczego zwoju w środowisku próżni (środowisku możliwie niezależnym i wolnym od obiektów mogących zakłócać jego pracę)
  • #2633
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Bo np. gdy sprzężone są z sobą dwa układy rezonansowe (dwa niezależne generatory wysyłające falę) to ich moc się dodaje [i tu uwaga] - ich moc się dodaje według równania 1+1=3
    Oj, nie tak prosto - 1+1=2, a że wychodzi więcej, to nie jest za darmo - skądś ta energia jest pobierana.

    Tak, pojedynczy zwój ma indukcyjność, 0.002*π*D*(ln(8*D/d)-2+µδ), rozmiary w cm, indukcyjność w µH; d=średnica drutu, D=średnica karkasu, µδ; opisuje wpływ głębokości wnikania pola w przewodnik.
  • #2634
    biopteron
    Poziom 13  
    _jta_ napisał:
    Oj, nie tak prosto - 1+1=2, a że wychodzi więcej, to nie jest za darmo - skądś ta energia jest pobierana.

    Podczas pomiarów prądy obu akumulatorów wzrastały nieznacznie, coś około 1/10 części na akumulator i raczej był to wynik rozstrojenia wyśrubowanego układu.Także przyrost mocy nie mógł opierać się na akumulatorach.
    Tłumaczyłem to jakoś tak że pojedynczy generator już mimo bycia wysterowanym do określonej mocy to cały czas jest pod działaniem tłumienia, i teraz zbliżając drugi taki sam generator to odejmuje się to tłumienie.

    Początkowo myślałem że jeden dodaje mocy drugiemu a ten będąc teraz silniejszym dodaje jeszcze więcej mocy temu pierwszemu i tak w kółko aż do osiągnięcia nowego maksymalnego punktu pracy - ale taka interpretacja może być błędna.

    Mógłby ktoś spróbować sobie i potwierdzić, ja pomiary robiłem na układach pracujących w okolicach 10-50 Khz co by amperomierz cyfrowy mógł jako tako normalnie jeszcze wskazywać. Można próbować sprzęgać nawet trzy sztuki wtedy przyrost wychodzi coś ok. 1+1+1=4.5 czyli już nie jest aż tak efektywny - prawdopodobnie przez wzajemne zasłanianie się.

    Cytat:
    Tak, pojedynczy zwój ma indukcyjność, 0.002*π*D*(ln(8*D/d)-2+µδ), rozmiary w cm, indukcyjność w µH; d=średnica drutu, D=średnica karkasu, µδ; opisuje wpływ głębokości wnikania pola w przewodnik.

    Czyli ten opór indukcyjny nie jest jakimś szczątkowym oddziaływaniem z próżnią ale poprzez pole magnetyczne przenikające przewodnik i zapewne tworzące przeciwne wirowe pola ??....albo jedno i drugie...?
  • #2635
    saskia
    Poziom 38  
    _jta_ napisał:
    Bo np. gdy sprzężone są z sobą dwa układy rezonansowe (dwa niezależne generatory wysyłające falę) to ich moc się dodaje [i tu uwaga] - ich moc się dodaje według równania 1+1=3
    Oj, nie tak prosto - 1+1=2, a że wychodzi więcej, to nie jest za darmo - skądś ta energia jest pobierana.


    Właśnie! Skąd jest pobierana? :-)
  • #2636
    000andrzej
    Poziom 37  
    biopteron napisał:
    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    A możesz mi powiedzieć jak mierzyłeś parametry AC?

    biopteron napisał:
    Kształt układu będzie odgrywał rolę a szczególnie ilość powierzchni wystawionej na oddziaływanie wzbudzającej fali "elektromagnetycznej".
    Istotny jest także kąt ustawienia tego układu.

    Jaką rolę będą odgrwać kształt, ustawienie itp, jeśli wyraźnie powiedziałem, że ważne są parametry L i C oraz oczywiście R. Jeśli takie same parametry układu uzyskam w przykładowej kokardce - co się zmieni? Celowo nie mówię o fizycznej budowie, bo to samo można uzyskać w rózny sposób.
  • #2637
    luke666
    Poziom 33  
    biopteron napisał:
    ja pomiary robiłem na układach pracujących w okolicach 10-50 Khz co by amperomierz cyfrowy mógł jako tako normalnie jeszcze wskazywać

    Wiarygodność pomiarów godna podziwu.

    Załącz ten układ na kilka dni, niech się sam zasila i zobacz co się stanie z poziomem ich naładowania (rozładowania).

    biopteron napisał:
    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    Takie oparcie jest bardzo błędne. Sam nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy.
  • #2638
    wzagra
    Poziom 33  
    biopteron napisał:
    (dwa niezależne generatory wysyłające falę) to ich moc się dodaje [i tu uwaga] - ich moc się dodaje według równania 1+1=3 (mniej więcej, gdyż istnieją rozmaite zależności rozstrojenia, sprzężenia itp.)

    ??a Szanowny Kolega słyszał kiedyś o fazie sygnału? i sumie sygnałów (sin(ωt+Φ1)+sin(ωt+Φ2))? tłumieniu sygnałów? sprawności?

    No, jak znany polityk PIS na M - fakty i prokuratura, że bomby nie było, a on że fakty nieważne, bo bomba była!
    Inna rzecz, że wiara czyni cuda - i w to wierzę! (dla gimbazy 'wieżę') ;))
  • #2639
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Może energia jest pobierana z akumulatorów (generator wcale nie musi być zasilany mocą proporcjonalną do mocy generowanej - potrzebuje tylko być zasilany większą mocą, niż daje na wyjściu), a może oddziaływanie generatorów zmniejsza ucieczkę energii przez promieniowanie? Autor tak nieprecyzyjnie opisuje, że można tylko zgadywać, a ja nie chcę się tym zajmować.

    Człon µδ opisuje indukcyjność pochodzącą z pola, które wnika do przewodnika. Reszta indukcyjności pochodzi z pola, które jest na zewnątrz przewodnika.

    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    To w obwodzie rezonansowym masz VA, a nie W, jakkolwiek te jednostki są równe (tylko nie to samo oznaczają). L*Imax^2/2=C*Umax^2/2=Imax*Umax*√(L*C)=Isk*Usk*T/π to energia "krążąca" w obwodzie rezonansowym, jest ona równa Q*Pzasilania*T/2π, a więc "moc krążąca" Isk*Usk=Q*Pzasilania/2 - wystarczy Q>2, żeby "moc krążąca" przewyższyła moc zasilania.
  • #2640
    biopteron
    Poziom 13  
    000andrzej napisał:
    biopteron napisał:
    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    A możesz mi powiedzieć jak mierzyłeś parametry AC?

    biopteron napisał:
    Kształt układu będzie odgrywał rolę a szczególnie ilość powierzchni wystawionej na oddziaływanie wzbudzającej fali "elektromagnetycznej".
    Istotny jest także kąt ustawienia tego układu.

    Jaką rolę będą odgrwać kształt, ustawienie itp, jeśli wyraźnie powiedziałem, że ważne są parametry L i C oraz oczywiście R. Jeśli takie same parametry układu uzyskam w przykładowej kokardce - co się zmieni? Celowo nie mówię o fizycznej budowie, bo to samo można uzyskać w rózny sposób.

    Noo...zadaliście mi pytań na pół miesiąca.

    W obwód rezonansowy blisko złącza kondensatora włączony był multimetr cyfrowy ustawiony na zakres mA~ wynik zostaje potem przemnożony przez V otrzymane z oscyloskopu.

    luke666 napisał:
    biopteron napisał:
    ja pomiary robiłem na układach pracujących w okolicach 10-50 Khz co by amperomierz cyfrowy mógł jako tako normalnie jeszcze wskazywać

    Wiarygodność pomiarów godna podziwu.

    Załącz ten układ na kilka dni, niech się sam zasila i zobacz co się stanie z poziomem ich naładowania (rozładowania).

    biopteron napisał:
    Pomiary opierałem na zasadzie :
    V × A = W DC w obwodzie akumulatora
    V × A = W AC w obwodzie rezonansowym

    Takie oparcie jest bardzo błędne. Sam nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy.

    Prawdopodobnie jakikolwiek multimetr cyfrowy dostępny na krajowym "rynku" nie da wiarygodnego pomiaru powyżej 1-2 Khz. Pozostaje mi tylko zdawać sobie sprawę że po usunięciu miernika z obwodu rezonansowego wyniki będą jeszcze wyższe (czyli na korzyść układu).

    Próby z samo zasilaniem kończą się fiaskiem, a to dla tego że jak podłączy się jakikolwiek pasożytniczy obwód to moc układu rez. niewspółmiernie gwałtownie maleje.

    wzagra napisał:
    biopteron napisał:
    (dwa niezależne generatory wysyłające falę) to ich moc się dodaje [i tu uwaga] - ich moc się dodaje według równania 1+1=3 (mniej więcej, gdyż istnieją rozmaite zależności rozstrojenia, sprzężenia itp.)

    ??a Szanowny Kolega słyszał kiedyś o fazie sygnału? i sumie sygnałów (sin(ωt+Φ1)+sin(ωt+Φ2))? tłumieniu sygnałów? sprawności?

    No, jak znany polityk PIS na M - fakty i prokuratura, że bomby nie było, a on że fakty nieważne, bo bomba była!
    Inna rzecz, że wiara czyni cuda - i w to wierzę! (dla gimbazy 'wieżę') ;))

    Dwa generatory sprzężone z sobą swoimi układami rezonansowymi działają jak jeden mocniejszy, czyli są zgodne w fazie. Bynajmniej takie wyniki otrzymałem.