Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ECSYSTEM
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 07 Lut 2008 16:07 495795 3356
  • #631
    Z111
    Poziom 17  
    W programie szkoły były także zasady dynamiki, np. I:
    gdy siła wypadkowa na ciało wynosi zero masz ruch jednostajny.

    Ty stosujesz tu prawdopodobnie bardzo stare zasady - z czasów Arystotelesa: zero siły oznacza spoczynek ciała, a trwały ruch wymaga bezustannego podtrzymywania, czyli niezerowej siły.
  • Sklep ECSYSTEM
  • Sklep ECSYSTEM
  • #633
    Z111
    Poziom 17  
    Przecież mówisz całkiem podobnie do Arystotelesa: siła odśrodkowa podtrzymuje ruch, czy coś w tym stylu.

    Ta siła wcale nie działa na masę poruszającą się po łuku, i ja nie mam zamiaru tego zmieniać.

    Masa raz rozpędzona leci swoim nienaruszonym łukiem, który widzimy siedząc na osi obrotu, ale przecież ta oś nie musi stać w miejscu.

    I co, nie widać teraz, że siła odśrodkowa może pracować?
    Pewnie że nie widać... :idea:
  • #634
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie siła odśrodkowa podtrzymuje ruch, a ruch jest konieczny, żeby była siła odśrodkowa.
  • #635
    Z111
    Poziom 17  
    Chyba chciałeś powiedzieć, że zakrzywia tor ruchu, ale to robi dośrodkowa, a nie odśrodkowa.
    Wiec co tu robi ta siła odśrodkowa?
  • #636
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Równoważy dośrodkową, żeby i III zasada dynamiki Newtona się sprawdziła.
  • #637
    Z111
    Poziom 17  
    Gdyby siła odśrodkowa równoważyła dośrodkową, wtedy byłoby tak:
    ma = Fo + Fd = 0, bo Fo = -Fd, czyli: a = 0 i masa m leci po linii prostej.
  • #638
    _jta_
    Specjalista elektronik
    ... a to się podaje jako przykład błędnej interpretacji III zasady dynamiki.
    Ale... dla obserwatora, który siedzi na osi obrotu, i obraca się, ta masa, która krąży wokół
    niego, jest nieruchoma; a to, co dla niego jest ruchome, podlega działaniu siły Coriolisa.
  • #639
    x23v19r
    Poziom 2  
    waldix napisał:

    Ponieważ "perpetum mobile" to urzadzenie, które raz wprawione w ruch nigdy się nie zatrzyma. To oznacza że tylko raz "podajesz mu" energie.

    Jest takie :-)
    http://www.youtube.com/watch?v=SvB3PiPBozU
    Co sądzicie o tej prądnicy ? Pasowała by taka każdemu w domu ? :-)
    Są gdzieś jakieś schematy tego urządzenia ?
  • #640
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: x23v19r - napisz konkretnie, o co chodzi, nie każdy ma czas oglądać filmy, i zgadywać, co możesz mieć na myśli.
  • #641
    koszalinek
    Poziom 2  
    Polski Urząd patentowy zgodził się przyznać patent siłowni grawitacyjnej.
    Moim skromnym zdaniem jest to zaakceptowanie perpetum mobile, ale być może się mylę i mamy teraz nadzieję na darmową energię.

    Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

    :D
  • #642
    Reheaven
    Poziom 10  
    Nie jest to perpetum mobile ktoś te kule czy coś podobnego musi tam zamieścić więc siłę do tego też trzeba dostarczyć ale widać można takie rzeczy zrobić choć teoretycznie jest jeszcze jeden problem ile musi ważyć kula by zaczęła to większe koło obracać a żeby dało jakąś użyteczną energię musi niestety być podłączone. Może się sprawdzić ale zawsze są opory waga wielkość itp. pomysł sam w sobie ciekawy już gdzieś ten rysunek widziałem chyba było to na australijskich stronach więc podejrzewam, że może być to po prostu kradziony pomysł lub patent. Poza tym samo wykonanie tego urządzenia wymagało by pomysłowości od właściciela ale nie mówię że się nie da. Dla chcącego nic trudnego choć są lepsze sposoby wykorzystania grawitacji koło młyńskie i lepiej się obraca i więcej energii może dostarczyć i szybciej:P ale liczy się inwencja
  • #643
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: koszalinek - UP jedynie przyjął zgłoszenie, patentu raczej jeszcze nie dał - poszukaj,
    niedawno opisałem na forum, gdzie i jak to sprawdzić; a wynalazca pewnie nie policzył,
    że na wciąganie kul na górę zużyje całą energię, jaką da ich ruch w dół. ;)
  • #644
    koszalinek
    Poziom 2  
    _jta_ dzięki, nie doczytałem nagłówka i faktycznie w tym biuletynie są zgłoszenia czekające na weryfikację. Ale i tak i mam duże wątpliwości czy UP nie popełnia błędu przyjmując taki wniosek.
  • #645
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Myślę, że są jakieś zasady, które ich obowiązują, i wcale nie jest łatwo zaproponować coś lepszego:
    weryfikacja sensowności dowolnego zgłoszenia przekracza ich możliwości; zapewne wiele jest takich,
    że od razu widać, że to nie zadziała, albo że to już jest powszechnie znane, ale będą i takie, które też by
    należało odrzucić z tych samych powodów, a pracownik UP nie będzie w stanie tego ocenić - gdyby te
    przechodziły, a łatwiejsze do negatywnej oceny nie, to wprowadzałoby to jakąś nierówność wobec prawa.
    Dlatego robią tak, że publikują wszystkie zgłoszenia (jeśli tylko spełniają formalne warunki do publikacji),
    żeby ci, którzy to przeczytają, mogli dostarczyć informacji, na podstawie których UP to odrzuci.
  • #646
    Fyszo
    Spec od GSM
    koszalinek napisał:
    Polski Urząd patentowy zgodził się przyznać patent siłowni grawitacyjnej.
    Moim skromnym zdaniem jest to zaakceptowanie perpetum mobile, ale być może się mylę i mamy teraz nadzieję na darmową energię.


    Kolejny patent typu 'podnoszenie siebie'.
  • #647
    Reheaven
    Poziom 10  
    Znalazłem ten adres osoby której to jest patent. Też Polaka tyle że mieszkającego w Australii nic tylko próba kradzieży pomysłu innych!!! Koło Orffyreusa-Jan Rutkowski
    4 Darius Crt. Salisbury Heights Adelaide-Australia, S.A. 5109
  • #648
    Z111
    Poziom 17  
    Koło Rutkowskiego wyglądało inaczej.
    Były tam jakieś dźwignie i wiele różnych cudactw, ale pasów i zębatek tam nie było.

    To jest chyba zwyczajna dźwignia, czyli statyka, zatem nie powinno działać.
  • #649
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A ja mam pytanie: czy polski Urząd Patentowy przyznał patent (prosiłbym, aby to odróżnić od przyjęcia
    zgłoszenia i opublikowania go w biuletynie) na jakiekolwiek urządzenie, które według autora byłoby
    (i było to napisane w zgłoszeniu patentowym) perpetuum mobile - czymś dającym możliwość ciągłego
    (lub długotrwałego - z dokładnością do zużywania się elementów) uzyskiwania energii, nie poprzez
    pobieranie jej w postaci, jaka jest stosowana (światło Słońca, chemiczna, różnica temperatur, itp.),
    bądź zdaniem nauki potencjalnie może być stosowana (np. reakcja syntezy jądrowej)?

    Gdyby urządzenie miało być silnikiem magnetycznym, to istotne dla rozróżnienia byłoby twierdzenie
    autora co do ilości energii, jaką ma dostarczyć, zanim np. magnesy się rozmagnesują - żeby była
    większa od ilości energii, jaką według fizyki ma ich pole magnetyczne (to jest dość niewiele).

    Jak dotąd nie zauważyłem, żeby taki patent przyznano w Polsce (ale i niewiele szukałem), na forum
    były informacje, że takie patenty przyznawano np. w USA (pewnie trzeba by to dokładnie sprawdzić,
    może to były tylko zgłoszenia, może sfałszowane dokumenty). Może się okaże, że nasz UP sprawdza
    lepiej, niż ten w USA? A może tylko informacja jest niedokładna? Warto by to wiedzieć.
  • #650
    Z111
    Poziom 17  
    Perpetuum mobile nie opatentujesz tak wprost, czyli pisząc jawnie, że to daje więcej niż wkładasz.

    Podobnie nie można opatentować innych urządzeń działających wbrew obecnie uznanymi prawami fizyki - bezodrzutowe napędy, redukcja bezwładności, teleportery, maszyny czasu, itp.


    Ten zderzak Łagiewki jest opatentowany jako użyteczna konstrukcja, taki amortyzator, który redukuje negatywne skutki zderzenia.
    A czy to spełnienia zasadę zachowania pędu, czy nie spełnia - kogo to obchodzi... zwłaszcza w samochodzie walącym w drzewo przy prędkości 120km/h...
  • #651
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W zgłoszeniach patentowych, które widziałem, była mowa, że to ma dawać więcej, niż się włoży;
    od ich zgłoszenia minęło czasem po parę lat, i jakoś nie odrzucili z uzasadnieniem, że to jest PM.

    A co do zderzaka Łągiewki, to może przypomnę: ktoś (pisał na innym forum) poanalizował filmy
    z prób z tym zderzakiem (bo są tylko filmy - żadnego prototypu do badań nie ma - zdaje się, że
    został zniszczony) i wykrył, że samochód naprawdę jechał kilkakrotnie wolniej, niż napisano -
    więc "zderzak Łągiewki" okazał się skuteczny przy 20km/h, a nie 120, i jego skuteczność,
    ponoć większa, niż innych zderzaków, to rezultat tej mniejszej prędkości jazdy. ;)

    A swoją drogą: czy na ten zderzak jest patent, czy tylko to jest zgłoszenie patentowe? Masz
    konkretne dane na ten temat (namiary na opis w biuletynie, i decyzję o przyznaniu patentu)?

    "Zderzak Łągiewki" to zgłoszenie numer 327904, Biuletyn UP, nr 3(655) 1999. W 2005 roku
    UP ogłosił "wygaśnięcie decyzji o udzieleniu patentu" (nie mylić z wygaśnięciem patentu).
    Zgłoszenia kolejnych wersji: numer 356257, Biuletyn UP, nr 7(790) 2004, str. 18, i 357620,
    nr 12(795) 2004, str. 22. Brak decyzji o przyznaniu patentu dla któregokolwiek z nich.
  • #652
    Z111
    Poziom 17  
    Może w Polsce nie jest opatentowany.

    Działa poprawnie, jest oryginalnym pomysłem, więc spełnia wszelkie kryteria.
    Jeśli urząd twierdzi inaczej to z tego wynika, że tam siedzi klika - jak wszędzie w instytucjach państwowych, rządowych, itp.

    Łagiewka to prosty człek, pewnie nie ma 'pleców', więc musi panom urzędnikom w dupę włazić, smarować, taka tradycja.
    A że podpadł przy okazji kilku niewydarzonym profesorkom, no to może faktycznie jest tu już kompletnie spalony.
  • #653
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    Z111 napisał:
    Działa poprawnie


    A gdzie widziales jak dziala? Dziala tak samo jak kazde odpowiedio dobrane duze cos zamocowane na przodzie pojazdu. Wydluza droge na jakiej pojazd musi wyhamowac do 0 i tylko w ten sposob zmniejsza siłę działającą na pasazerow. Z tego co wiem to Łągiewka odrzucił zasady dynamiki i zachowania pędu na podstawie źle wykonanego doświadczenia.
  • #654
    Fyszo
    Spec od GSM
    A ta szklanka wody która nawet nie drgnie przy zastosowaniu zderzaka przy prędkości 60km/h to już wogóle zaprzecza wszystkiemu (od Galileusza zaczynając).
  • #655
    sfera2
    Poziom 14  
    Zderzak Łagiewki jest urządzeniem do zmagazynowania pewnej ilości energii w pochłaniaczu energii (kole zamachowym) oraz co stwierdziliśmy podczas badań część energii zostaje odprowadzona podczas stukania zębów listwy o zęby koła, stuknięcie odbicie itd. Roboczo zostało to określone jako efekt dzięcioła którego budowa dzioba pozwala na energiczne stukanie i nieuszkodzenie mózgu.

    Porównywanie zderzaka Łągiewki do tłumika czy amortyzatora jest również niedorzeczne jak robie z niego niesamowitej urządzenia raczej tylko początkowy brak wyjaśnienia co się dzieje z częścią energii traconej w efekcie dzięcioła wytworzyło pewną aurę tajemniczości. Na pewno też niemożna zaliczyć go do PM.

    Perpetuum mobile określa maszynę która raz puszczona w ruch będzie kręciła się wiecznie, bez dostarczania energii z zewnątrz. Do takiego urządzenia można zaliczyć między innymi satelitę krążącego na orbicie okołoziemskiej wykonuje dodatkowo obroty dookoła swojej osi.

    W warunkach ziemskich zbudowanie takiego perpetuum mobile jest niemożliwe ponieważ każde urządzenie podczas wykonywania ruchu musi pokonać jakąś siłę oporu tarcia. Dotyczy to także przecinania przez przewodnik pola magnetyczne, więc zbudowanie urządzenia które raz puszczone w ruch będzie nie tylko w ruchu ale jeszcze wykona jakąś pracę to faktycznie jest niemożliwe.

    Niesłusznie do PB zaliczane są urządzenia do których napędzania wykorzystywane są źródła tak zwanej frr energii, określane jako PB I lub II stopnia, ponieważ nie tylko niema dowodów że mogą pracować ale również że nie mogą.
  • #656
    Z111
    Poziom 17  
    Zderzak na pewno rozkłada tę skoncentrowaną w milisekundach siłę zderzenia na wielokrotnie dłuższy przedział czasu, czyli zmniejsza przeciążenia - wyrównuje, uśrednia.

    Natomiast, czy zderzak akumuluje, czy też rozprasza energię - jakie to ma znaczenie?
    Żadne.
    Nikt nie używa tej zgromadzonej energii, bo i tak jest tu praktycznie zero zysku - szklanka ciepłej wody i tyle tego.

    Niedawno widziałem w TV program o zderzakach w wagonach kolejowych, i tam nikt nawet nie wspomniał o zderzaku Łagiewki, a w tym przypadku byłby bardzo dobrym rozwiązaniem.
    100x tańszym i efektywniejszym od tych, które tam pokazywali: głównie kupa masakrującego się złomu.
    A przecież takie masakrowanie wyzwala dodatkową energię (całkiem za darmo).

    Zderzak łagiewki faktycznie ujawniał jakieś anomalie z pędem, krętem itp. i prawdopodobnie dlatego został tak brutalnie zaatakowany i doszczętnie zgnojony (delikatnie mówiąc).

    Szybka rotacja, duża siła odśrodkowa, i do tego ruch postępowy - bardzo fajna kombinacja.
  • #657
    Fyszo
    Spec od GSM
    sfera2 napisał:
    Zderzak Łagiewki jest urządzeniem do zmagazynowania pewnej ilości energii w pochłaniaczu energii (kole zamachowym) oraz co stwierdziliśmy podczas badań część energii zostaje odprowadzona podczas stukania zębów listwy o zęby koła, stuknięcie odbicie itd. Roboczo zostało to określone jako efekt dzięcioła którego budowa dzioba pozwala na energiczne stukanie i nieuszkodzenie mózgu.

    Porównywanie zderzaka Łągiewki do tłumika czy amortyzatora jest również niedorzeczne jak robie z niego niesamowitej urządzenia raczej tylko początkowy brak wyjaśnienia co się dzieje z częścią energii traconej w efekcie dzięcioła wytworzyło pewną aurę tajemniczości.


    Ale chyba nie twierdzisz że przez stosowanie zderzaka, przy uderzeniu w ścianę woda nagle wytraci swój pęd? Albo człowiek siedzący w foletu nagle stanie się jednolitą bryłą sztywną z samochodem? Otóż ten zderzak został 'olany' przez wszystkich - bo nie działa tam, gdzie miałby być używany - w samochodach. Co komu po karoserii samochodu jak życie może być zagrożone, a ten zderzak chroni właściwie tylko blachę. Osoba siedząca w niezapiętych pasach i tak wypadnie przez szybę, bo ma swój niezależny pęd (jak ta woda w szklance). A efekt dzięcioła dotyczy chyba większych przyśpieszeń/opóżnień niż panujące przy zderzeniach samochodów?
  • #658
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: "Zderzak na pewno rozkłada tę skoncentrowaną w milisekundach siłę zderzenia"
    - co w tym sformułowaniu oznacza stwierdzenie "na pewno" - co jego autor sprawdził?
  • #659
    Fyszo
    Spec od GSM
    Z111 napisał:
    Zderzak na pewno rozkłada tę skoncentrowaną w milisekundach siłę zderzenia na wielokrotnie dłuższy przedział czasu, czyli zmniejsza przeciążenia - wyrównuje, uśrednia.


    Czas to sobie można wydłużyć - tylko na filmach SF, tu chodzi o wydłużenie drogi. Zresztą uśrednienie szybkich przeciążeń poprzez przekładnie też wprowadza dodatkową bezwładność - może nawet większą niż posiada pusta karoseria, która się gniecie. A teoria Łągiewki że masę inercyjną można zmieniać przez współczynnik przekładni to już całkiem 'parafilozofia'. On słyszał o momencie bezwładności?
  • #660
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z analizy filmów wynikało, że czas wydłużano przez ustawienie wolniejszego filmowania.

    Jest to rzeczywiście skuteczna metoda zapobiegania negatywnym skutkom zderzeń, ale
    niestety dla większości użytkowników pojazdów nieakceptowalna - trzeba by przestawić
    zegarki tak, by chodziły z pięć razy wolniej, i liczyć na mniej niż 10^9 sekund życia. ;)