Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania na temat Perpetuum Mobile.

Alcedo 12 Maj 2005 16:33 490317 3356
  • Mitronik
  • #93 10 Lut 2006 16:15
    Allch
    Poziom 15  

    Widze że kolejne bajeczki. Macie jakieś konkretne dowody na działanie tego ogniwa Joe'go, bo chyba ich nie ma.
    Eenergia orgonu aż smiać mi sie chce jak to słysze:D:D:D:D:D:D:D:D:D

  • #94 03 Mar 2006 23:49
    lewy456
    Poziom 13  

    Konstruowanie PM to jak zawracanie kijem wisły (która spływa z góry na dół) albo walka z wiatrakami... Na tym forum czytałem takie wypowiedzi ze mi szczęka opadała niestety zadna z tych imponujacych nie znajduje sie w tym temacie. Pozdrawiam

  • #95 04 Mar 2006 17:07
    tarzan107
    Poziom 20  

    Witam.
    Kanapka spada masłem na dół.
    Kot spada na cztery łapy.
    Stawiamy kota na kanapkę od strony masła,wyrzucamy w przestrzeń.
    Powinno się kręcić.

  • Mitronik
  • #96 07 Mar 2006 19:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Z tym ogniwem Joego jest tak: trzeba kupić książkę, żeby się dowiedzieć, jak je skonstruować.
    Jak się ją kupi, to przypuszczalnie ogniwo skonstruowane według opisu z książki nie zadziała.
    Zapewne okaże się, że pewne szczegóły istotne dla jego działania nie są w niej opisane.
    I że jest dostępna kolejna książka. w której będą te szczegóły... ta następna też nie będzie
    zawierać wszystkiego - trzeba będzie kupić następną... i jeszcze następną... i tak w kółko.
    Ogniwo nie zadziała nigdy, natomiast wyda się majątek na książki i porady jak próbować.

    Gdyby jednak ktoś spróbował, to prosiłbym - niezależnie od tego, czy będzie działać, czy nie,
    o informację na Elektrodzie w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=384883

  • #97 07 Mar 2006 20:01
    Tremolo
    Poziom 43  

    hmm generalnie wszystkie ogniwa są wyczerpalne, energie dostarcza reakcja korozyjna elektrod (niekiedy odwracalna) dając napiecie, dwie elektrody zanużone w elektrolicie sa oddzielone blona zatrzymującą jony... Jak coś z tych rzeczy sie zepsuje no to już nie mamy perpetuum

  • #98 15 Mar 2006 13:57
    sneak
    Poziom 17  

    Ja mam za darmo tę książkę o joe cellu. Postaram się kiedy wysłąć (ang)

    Może w wakacje coś pkombinuję na maluchu ;)

    Byłem na jakimś forum o joe celu Ktoś mówił że jeżdzi już pół roku. 2 Gość co zapoczątkował topica zrobił joe cela ( zdjęcia) ale tylko z 2 warstw anie 4 lub 5 a to osłąbia "sprawność" czy pojemność.

    Orgon istnieje ale czy można na tym jeździć??
    Pożyjemy zobaczymy ;)
    Może po podwyżce akcyzy coś ruszy ;)

  • #99 28 Mar 2006 23:42
    BartekKlimek
    Poziom 1  

    Jeżeli PM to : "Raz wprawione w ruch nigdy sie nie zatrzyma..." to chyba wymyśliłem cos takiego.
    W pomieszczeniu bez gazu (brak oporów powietrza) znajduje sie centralnie w środku wachadło matematyczne wykonane z plastiku (lub innego materiału niemetalowego) zakonczone u góry mangesem. Tak że biegun N jest skierowany w dół. Patrzać z góry równomiernie koło niego rozłożone 4 równe (o równej mocy i wielkości) inne magnesy sierowane biegunem N do góry (które są przymocowane na stałe do ścianek pomieszczenia), a patrząć z boku są niżej od magnsu wachadła. Jeśli wachadło a konkretnie magnes wachadał ustwaimy centralnie w punkcie przecięcia się przekontnych 4 magnesów stałych (tak że żaden z nich nie przyciagnie magnesu wachadła do siebie) oraz na odpowiedniej wysokości nad 4 magnesami stałymi (tak że wachadło nie wpadnie w drgania góra dół, co by spowodowało wypadnięcie wachadła) to siły magnetyczne wypychające wachadło do góry były by równe sile grawitacj działającej na wachadło to wachadło to lewitowało by w pustej przestrzeni (nie było by sił tarcia bo nie ma żadnego styku). I jeżeli by sie wprawiło to wachadło w ruch tak żeby był on idealnie okresowy (tzn bez żadnych zbędnych wychyleń i drgań oraz by nie było żadnych drgań na ścianki pomieszczenia) i w odpowiedniej płaszczyźnie (równolegle do odcinak łączącego 2 sąsiednie magnesy) to powinno sie poruszać w nieskonczoność.
    Wnioski, obserwacje i warunki działania:
    1.Siła ciężkości wachadła była by równoważona przez siły magnetyczne (odpychanie sie magnesu wachadła z 4 magnesami (każdy o sile 4 razy mniejszej od siły ciężkości wachadła))

    2. Magnes wachadła ustawiony w punkcie przecięcia się przekontnych 4 magnesów stałych. Wszytkie siły przyciągannia w płaszczyźnie poziomej sie równoważą więc brak styku z jakim kolwiek ciałem- brak sił tarcia.

    3. Brak gazu w pomieszczeniu. Brak oporów ośrodka.

    4. Wachadło porusza sie równolegle do odcinak łączącego 2 sąsiednie magnesy stałe. Brak siły wyprowadzającej wachadło w inne niepożądnae drgania.

    5.Brak drgań na scianki pomieszcenia. Brak siły wyprowadzającej wachadło w inne niepożądnae drgania.

    6. Idealne wprawienie wachadła w ruch.

    Skomentujscie czy teoretycznie jest to perpetum mobile 1 stopnia. Mi sie wydaj że tak poniewarz raz dostarczyłem energi na rozruch i budowe a potem po poprawnym rozruchu działa w nieskonczoność. Nie dodaje mu a ni nie odbiera od niego żadnej już energi (poza grawitacją która jest niezbędna do działania wachadła). Moge sie mylić. Mam tylko 17 lat. Niektóre sformuowania mogą nie być w pełni "fizyczne" sorry :)

    Czekam na komentarze :):)

    Wahadło - Proponuje zacząć od słownika ort.

  • #100 29 Mar 2006 03:43
    Tremolo
    Poziom 43  

    No niestety nic z tego nie będzie. Bo siły magnetyczne mają linie sił pola rozbieżne, nierównoległe. Pole grawitacyjne sil tez jest o liniach nierównoleglych, ale środek Ziemi - źródło pola znajduje sie jakieś 6400 km od nas (poza pewnymi wykrytymi anomaliami, można powiedzieć, że

    Zjawiska dyfuzyjne, termochemiczne, termodynamiczne uniemożliwiłyby przy niskich natężeniach pola magnetycznego ustalenia równowagi, wahadło przesżłoby w obszar nierównowagi pomiędzy polami grawitacyjnym i magnetycznym.

    Trzeba by było zasilać to elektrycznie.

    mówisz też że wahadło jest z plastiku, więc wraz z przemieszczaniem się ciała w polu magnetycznym powstaje zmienne pole elektryczne

    po za tym masz jeszcze opory w ciele stałym: lepkość, jakies 'boczne cuda' mechaniczne związane z równaniami równowagi.

    Po za tym nie ma czegos takiego jak perpetuum mobile. Nawet jeśli ciało by było bez tarcia idealnie to by współgrało. To w końcu coś takiego jak entropia, dyfuzja doprowadziła by do zniszczenia plastiku, zmiany jego wywarzenia, oczywiście są to procesy kilkudziesięcio-kilkusetletnie. Po za tym magnesy tez nie sa wieczne. Po za tym próznie tez nie jest łatwo wykonac i zawsze jakiś opór tam może być.

    po za tym wahadło to punkt materialny uwieszony na nieskonczenie sztywnej, nieskończenie wąskiej linii, o skończonej długości. Ciężko bedzie coś takiego wykonać.

    DAJ SCHEMAT TEGO. Się rozwiąże dokładniej.

  • #101 29 Mar 2006 09:31
    Allch
    Poziom 15  

    PM by istniało gdyby dało sie wytwarzać energię a tego nie da sie zrobić.

  • #102 29 Mar 2006 22:56
    _jta_
    Specjalista elektronik

    BartekKlimek, można zrobić łożysko magnetyczne, tak by wahadło do niczego nie dotykało, umieścić je w próżni.

    Ale i tak nie będzie się wahać wiecznie - będzie wysyłać promieniowanie cieplne (żeby tego uniknąć, trzeba by
    obniżyć temperaturę do absolutnego zera), i pęd unoszony przez to promieniowanie, jak również pęd przynoszony
    przez promieniowanie, które ono będzie pochłaniać, będą je hamować - tyle, że bardzo powoli, przypuszczam,
    że taki układ może posłuzyć do demonstrowania ciśnienia światła (jeśli by zrobić łożyska tak, by kręciło się wokół
    osi pionowej) - wystarczyłoby poświecić laserem albo i zwykłą latarką i zaczęłoby się kręcić... ale nie wiecznie.

    Są w przyrodzie układy, które się poruszają bardzo długo - Ziemia krąży wokół Słońca już od miliardów lat...

  • #103 30 Mar 2006 15:51
    Tremolo
    Poziom 43  

    Ale w końcu słońce kiedyś się wypali. Słońce tez skąś dostało energie :) i teraz traci ją na nasze ocieplanie.

    kręcimy się dlatego wokół słońca bo siła dośrodkowa jest zrównowazona z siła odśrodkową. Akurat traf chcial że kawał matrii wielkosci ziemi kiedyś pod odpowiednim kątem wpadł w pole grawitacyjne oddziaływania Słońcai powstała orbita eliptyczna (bliska kołowej). Jakby była paraboliczna to wpadlibysmy do słożna, jesli hiperboliczna to polecielibyśmy jak kometa...

    Ale kiedyś Słońce się wypali (wysyłając energie w kosmos) energia zamieni na masę, zwiększy się masa Słońca, suma sumarum Ziemia wpadnie do Słońca :D

    Tylko z czego by musiałobyc takie łożysko magnetyczne?

  • #104 30 Mar 2006 18:37
    sneak
    Poziom 17  

    brawo dla Bartka za zbudowanie wachadła. Jak to zawsze jest jeśli wachadła maja magnesy to wystepuje tu efekt. telekinetyczny.
    Jak ktoś nie wie to www.google.pl
    Zapraszam :)

    Módłbyś Bartku Wysłać rys obrazujący ułóżenie magnesów.
    To jset jakby modyfikacja PMM (nie żadne perpertuum) Gdybyś mial b. czułą kamerę termowizyjną zaobserwowałbyś pewnie drobny spadek temp, przy magnesach.

    Inej możliwości nie ma. Zapraszam na kontakt maila piwoxxl(malpa)interia.pl lub gg8921522

    pozdrawiam

    Dodano po 1 [minuty]:

    PS grawitacja też może pomagać ale nie potwirdzę na 100% jesli nie zobaczę schematu wachadła

    Post pod postem, ortografia : "wahadło" sie piszę. Zreszta 3 posty wyżej o tym pisałem.

    3molo

  • #105 30 Mar 2006 22:10
    jandrzej36
    Poziom 16  

    Tremolo . Pytasz z czego musiało by być takie łożysko magnetyczne ? Pozwól że ja ci odpowiem Z MAGNESÓW. Takie łożyska są już wykożystywane w akumulatorach kinetycznych i w żyroskopach pozycjonujących satelity.

  • #106 30 Mar 2006 22:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tremolo, bardziej prawdopodobne jest, że Ziemia powstała z pyłu w przestrzeni naokołosłonecznej.
    I podobnie inne planety - choć co poniektóre w dużej części składają się ze związków chemicznych,
    które w temperaturze, jaka jest na Ziemi, byłyby gazami - tego było najwięcej, powstały z tego wielkie
    planety, a na Ziemię zostało trochę odpadków, które nie załapały się do tych wielkich planet.

    No i Słońce raczej traci swoją masę na skutek promieniowania - energię uzyskuje zamieniając wodór
    w hel, u nas nie da się stosować tej metody, bo wymaga ciągłego utrzymywania wysokiej temperatury
    i ciśnienia, a na dodatek ma bardzo niską wydajność - Słońce ma dużo wodoru, dlatego mu to wychodzi.

    Ziemia raczej na Słońce nie spadnie - chyba, że wcześniej zderzyłaby się z dużą kometą, która leciałaby
    w przeciwną stronę z odpowiednią szybkością - jak na razie astronomowie takiej nie zaobserwowali.
    Natomiast przewiduje się, że Słońce za jakiś czas urośnie, na tyle że obejmie sobą Merkurego, a może
    i Wenus. Ziemi chyba już nie, ale ją dość mocno podgrzeje, i trzeba będzie uciekać dalej od niego.
    Ale to za jakieś miliardy lat, więc chwilowo można się tym nie przejmować.

    A co do łożyska magnetycznego: kiedyś w czasie studiów liczyłem taki układ złożony z dwóch pierścieni
    z prądem zmiennym, jeden duży, drugi mały, umieszczone były tak, by ich osie symetrii obrotowej się
    pokrywały, duży był zamocowany na stałe, mały mógł się poruszać, ale nie obracać, i płynął w nim tylko
    prąd indukowany przez pole magnetyczne tego dużego. Wyszło mi, że przy umieszczeniu tego małego
    na odpowiedniej wysokości, przy założeniu takiego ciężaru, by siła ciężkości równoważyła odpychanie
    magnetyczne, jego położenie byłoby stabilne, i wyliczyłem, w jakim zakresie wysokości byłoby stabilne:
    jakby był za nisko, to spadłby w dół, jak za wysoko - poleciałby w bok; ale był pewien zakres pośrodku.

    To, co da się uzyskać przy pomocy pierścieni z prądem, można też uzyskać przy pomocy magnesów stałych.
    Coś takiego: dwa magnesy płaskie o dużej powierzchni, i pomiędzy nimi jeden podłużny - a może dwa
    miniaturowe na końcach długiego patyczka? Powinno być możliwe takie ustawienie takiego układu, żeby
    te dwa duże magnesy trzymały swoim polem ten mały - tak, by małe odchylenie od położenia równowagi
    powodowało siłę magnetyczną przeciwdziałającą temu odchyleniu - czyli układ powinien być stabilny.

    Jeśli coś takiego umieści się w próżni, i zadba się o równomierne namagnesowanie tych magnesów tak,
    by obrót tego małego wokół osi symetrii (również magnetycznej) nie powodował prądów wirowych, które
    by powodowały straty energii, to jedynie fale elektromagnetyczne miałyby znaczący wpływ na ruch tego
    małego magnesu - można by go rozkręcić świecąc na niego laserem lub nawet latarką (chodzi o to, by nadać
    mu jakiś moment pędu), a potem by go hamowało tylko oddziaływanie z falami elektromagnetycznymi (plus
    zderzenia z cząstkami promieniowania kosmicznego), więc mógłby się kręcić bardzo długo...

    Perpetuum mobile to to oczywiście by nie było. Ale mogłoby posłużyć do dość efektownego pokazu.
    A tak przy okazji, może by warto zrobić wahadło Foucaulta w próżni i na magnetycznym łożysku?
    Bo mamy wprawdzie takie na cztery piętra na klatce schodowej w Instytucie Fizyki Teoretycznej, ale
    ono, mimo tak dużych rozmiarów, dość szybko traci amplitudę na skutek oporów ruchu...

    Aha: łożysko magnetyczne jest stosowane w indukcyjnym liczniku energii elektrycznej Laumanna.

  • #107 30 Mar 2006 23:36
    Tremolo
    Poziom 43  

    Chodziło mi tylko o to, że do zasilania takich magnesów potrzebna byłaby energia. Powiedzmy byłyby to pierścienie nadprzewodzące. a do nadprzewodnictwa jak na razie potrzeba niskich temperatur (nadprzewodniki I i II rodzaju) te drugiego rodzaju mają niższe temperatury, mechanizm działania jest jeszcze nie znany... Więc pozostają nam powiedzmy nadprzewodniki te działające w kilku kelwinach - czyli na przykład w prózni kosmicznej. A żeby utrzymac niską temperature trzebaby odprowadzac ciągle energie dopływająca do układu z zewnątrz.

    no a jak sie coś wrzuci już do próżni kosmicznej to tam to już łatwo coś raz ruszyć, aby osiąglo predkość stałą. I potoczyłosię dalej z 1-wszą zasadą dynamiki Newtona.

  • #108 31 Mar 2006 00:28
    jandrzej36
    Poziom 16  

    TREMOLO nie kombinuj . Takie łożysko składa sie z 4 pierścieniowych magnesów . Jak chcesz to ci takie zrobie . Tylko po co ??

  • #109 13 Cze 2006 11:50
    jandrzej36
    Poziom 16  

    Ja sądzę, że Perpetum mobile pierwszego stopnia istnieje już dawno i jest dość proste w budowie. Wystarczy osadzić na łożysku magnetycznym (z magnesów stałych) wirnik, zamknąć go w obudowie gdzie panuje próżnia i wprawić w ruch wirowy, taki wirnik może się kręcić tysiące lat. No może nie będzie się kręcił wiecznie, ale jednak.
    Jakiś metal zbliżony do takiej maszynki potrafiłby to zatrzymać, bo wytwarzałyby się w nim prądy wirowe, co pochłaniałoby energię.

  • #111 13 Cze 2006 15:54
    sneak
    Poziom 17  

    PM 2 rodzaju, tzn łąmiące zasadę termodynamiki, to chyba silnik Adamsa w którym termometr pokazywał spadek temperatury.

    ( Zasada termodynamiki - jest zasadą a nie prawem np prawo powszechnego ciążenia wiec moze być jakieś odstępstwo od tego?? )

  • #112 08 Lip 2006 13:36
    robomanus
    Poziom 10  

    Siema! Może i perpetum mobile jest niemożliwe(doszedłem do tego wniosku niedawno) to jednak są pewne szanse na zbudowanie czegoś a'la perpetum mobile. Jak wiadomo magnesy rozmagnesowują się po kilkuset latach, więc nigdy przy ich użyciu nie zbudujemy pm. Możemy je natomiast sprytnie wykorzystać. W roku 18.. Michael Faraday sformułował zasadę indukcji elektromagnetycznej(czy jakos tak). Przed nim "Erszted" odkrył wpływ pola elektrycznego na pole magnetyczne. Zbudowano pierwszy silnik elektryczny, który działał na zasadzie obracającego się magnesu w cewce. Schemat jest prosty i wszyscy go znają. Natomiast później zamiast magnesu wstawiono cewkę, a zamiast cewki magnesy. Zasadą działania silnka jest odziaływanie na siebie dwóch pól magnetycznych. Czy nie prosciej byłoby po prostu zamiast cewki wewnątrz wstawić magnes? Czy taki silnik miałby mozliwość działać? Pytałem się już nauczyciela od fizyki, który powiedział "Taki silnik zadziała, ale będzie bardzo mało wydajny." Jesli to zdanie jest prawdziwe, to możnaby owinąć wszystkie trzy magnesy drutem miedzianym i odprowadzać dodatkowo prąd. Czy to jest wogóle możliwe:?:

  • #113 09 Lip 2006 20:45
    kulek81
    Poziom 11  

    Pytanie trochę z innej beczki (przemyślenia na bakelicie) - skoro ziemia się obraca oraz porusza się po okręgu znaczy, że średnio co 24 godziny zmienia się siła przyciągania planety spowodowana różnicą prędkości poruszania się punktu w przestrzeni. Tak samo jak w kole rowerowym, gdzie na sprężynkę umieszczoną na obręczy działa zmienna siła odśrodkowa. Czy różnicę w przyciąganiu da się jakoś zmierzyć, ew. wykorzystać?

    A to już retorycznie =]
    Czy istnieje materiał zatrzymujący pole magnetyczne nie będący przyciąganym przez te pole?
    Jeżeli znamy prędkość światła oraz jest ona niezmienna, możemy teoretycznie obliczyć prędkość rozszerzania się wszechświata oraz odległość od centrum. Można by to uczynić poprzez pomiar czasu w jakim światło wysłane z jednego punktu na ziemi w 3 kierunkach - osi X Y Z zostanie odbite po zadanej odległości od wysłanego wcześniej obiektu i powróci spowrotem.
    Kawałek styropianu znajduje się w misce z wodą, zatyka ją od dołu korek dopasowany idealnie do otworu - przechodzi przez niego bez oporów oraz teoretycznie zatrzymuje wodę. Sam korek nie utrzyma ciężaru wody, czy gdy przywiążemy styropian do korka woda wypłynie przez otwór?

  • #114 10 Lip 2006 22:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: sneak - zasada = prawo podstawowe.

    :arrow: robomanus - oddziaływanie magnesów jest siłą potencjalną, jeśli są to magnesy stałe; nie będzie
    potencjalną, jeśli magnesy ulegają rozmagnesowaniu, i w odpowiednim układzie uzyska się nieco energii,
    będzie to jednak znacznie mniej, niż trzeba zużyć, żeby namagnesować te magnesy.

    :arrow: kulek81 - oprócz siły odśrodkowej jest jeszcze przyciąganie grawitacyjne, głównie Słońca, które
    w przybliżeniu równoważy siłę odśrodkową pochodzącą z ruchu orbitalnego Ziemi; nie jest to dokładne,
    pozostają niewielkie różnice, które nazywamy siłami pływowymi (powodują przypływy/odpływy morza).

    Jeśli coś wpływa na pole, to i pole wpływa na to coś - III zasada dynamiki Newtona.

    Pomiar prędkości rozszerzania się Wszechświata - a jak chcesz powiązać ruch tego wysłanego obiektu
    z rozszerzaniem się Wszechświata lub położeniem centrum? I dlaczego miałoby być jakieś centrum?

    A z tym korkiem i styropianem - zależy od rozmiarów styropianu i korka.

  • #115 11 Lip 2006 02:46
    Arnold_S.
    Poziom 26  

    Ludzie...to już się staje nudne i przykre.
    Kolejny fantastyczny temat dla dzieci...
    Brałem udział w 2 lub 3 takich tematach. Wszystkie zostały zamknięte!

    :) Ten też mam wykończyć? 8)

    Elektroda to nie jest miejsce na takie bzdety.

    Poza tym żaden z fantastów nigdy nie odpowiedział na pytanie brzmiące:
    Co z tego, że jakaś magnesowa zabawka się kręci, skoro nie można jej obciążyć mechanicznie(wykorzytać do pracy)?

  • #116 11 Lip 2006 09:19
    rasty
    Poziom 27  

    Cytat:
    Brałem udział w 2 lub 3 takich tematach. Wszystkie zostały zamknięte!

    Ten też mam wykończyć?


    No nie...!! To staje się irytujace.
    1. Czytanie i odpowiadanie w wątkach nie jest OBOWIĄZKOWE.
    2. Za brak udziału w dyskusji nie dostaniesz kary, nie zapłacisz mandatu ani nie będziesz siedział w "ciupie".
    3. W tym dziale są inne wątki, np. problem z suczką bokserem czy zerwanym pazurem z palca i na to sie nie gniewasz, a powinieneś.

    Nie próbuj narzucać innym, co mają robić lub nie robić, to nie Twoja sprawa. Mamy już dwóch takich, co próbują tworzyć jakąś 4-tą rzeczywistośc i to na razie starczy.
    Denerwuje Cię jakiś temat ? Po prostu go omiń. A straszyć możesz tych, na których masz wpływ.
    I to na tyle.

  • #117 11 Lip 2006 20:21
    Kunal
    Poziom 1  

    Oj ludzie,ludzie. Myślicie nad jakimś magnesem kręcącym się w próżni.Ale cóż z tego że on się będzie kręcił? Perpetum mobile to z tego co pamiętam ma wykonywać użyteczną pracę. A jak taki magnes obciążycie to co?zatrzyma się. Weżcie już lepiej pokombinujcie z kołami przeważniowymi. To chyba jedne z najprostszych perpetum do zbudowania. Zamiast użyć głowy to wymyślacie jakieś teorie o efektach jakiś telekinetycznych. Co to wogole jest? I nie odsyłajcie mnie do jakiś stron o efekcie bo chyba wszystko co jest dostępne już znam lepiej niż własną kieszeń. Efekt telekinetyczny-ujdzie ale że odwrotność tarcia? Przez takie wymysły ludzie traktują was jak szaleńców, co jest wogóle nie potrzebne, bo każde perpetum da się wytłumaczyć dostępną fizyką. Z prostej podstawowej fizyki robicie sience fiction.

  • #118 13 Lip 2006 00:02
    robomanus
    Poziom 10  

    Czy mógłbym otrzymać jedną odpowiedź na moje wczesniejsze pytanie? JEDNĄ! A nie pięć innych, z których niczego nie mogę wywnioskować :/ Chciałbym wiedzieć czy to będzie działało czy nie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    kulek81> Taki materiał istnieje. Czytałem gdzieś, że znajduje się w CD-ROM'ach i twardych dyskach. Ale nie wiem, czy to prawda.

  • #119 13 Lip 2006 00:27
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do materiału, o który pytał kulek81: są takie, które są odpychane - ale rozumiem, że chodziło o taki,
    na który nie działa żadna siła. A takiego nie ma. Chcąc spowodować zmianę pola magnetycznego trzeba
    wykonać jakąś pracę - wprawdzie przyciąganie lub odpychanie materiału powoduje, że praca jest ujemna
    dla jednego kierunku zmiany, ale dla drugiego jest dodatnia i w sumie pola się "za darmo" nie zmieni.

    A co do odpowiedzi na twoje pytanie, to może przydałoby się zajrzeć do szkolnego podręcznika fizyki?
    Albo dokładniej określić, o co pytasz, bo bez tego trudno jest dać bardziej zrozumiałą odpowiedź.

  • #120 13 Lip 2006 00:54
    Tremolo
    Poziom 43  

    Jesli udałoby sie powiedzmy siłe różnicy pola grawitacyjnego ziemi czy to jego zmianę zamienić na pracę

    Co do centrum wszechświata to pewnie chodzi mu o środek ciężkości. Ale ruch wszechświata względem aparatu obserwującego jest zadziwiająco złożony: precesja, nutacja i jeszcze trzeci dziwny przypadek efektów przy ruchu obrotowo-obiegowym (zapomniałem nazwy). Ziemia się obraca wokół słońca, wokół przekrzywionej osi, Słonce samo sie obraca względem środka układu słonecznego całość rusza się w ruchach wewnątrz Galaktyki, która to sie obraca wraz ze wszystkimi ukladami gwiazd, i innymi galaktykami z naszej gromady Galaktyk. A być może i nasz wszechświat nie jest jedyny... Okaże się że coś jeszcze rusza naszym wszchświatemtak jak dziecko balonem.

    i nawet nie wiadomo do dzisiaj czy tylko masa jest tym co nazywamy materia, czym jest czarna materia... Ile materii jest w danym momencie w formie energii.. Superstruny, inne wymiary, 5 wymiar, Cząstka Higgsa.. Istna kraina 1001 nocy.

    A perpetuum mobile i tak nie osiągniesz. Jedynie co mozna zrobic to trochę oszukać wszechświat, i w jakiejś mneje widocznej formie transportu energii nadać ruchu danemu ciału. czy to ukryta bateria, czy to wiatr z kosmosu, czy druty wbite do gleby, magia, siła woli, transcendencja, dmuchanie nosem. Autosugestia. Żaden cód w stylu Perpetuum mobile nie będzie działał wiecznie. Nawet prąd w nadprzewodnikach, kiedys przestaje płynąć.

    Zawsze się znajdą takie pola, które w przeciwieństwie do elektrycznego i magnetycznego nie będa zachowawcze, pole sil niecentralnych, w których praca po drodze zamknietej nie będzie równa zeru: np. pole sił tarcia.