witam serdecznie .
mam problem z oplem vectrą a mianowicie ... jeżdże nim już kilka lat i nie sprawiał wiekszych problemów . czasami gasł na chwilke , musiałem stanąć pare minut i odpoalał ponownie , zdarzało sie to nie często wiec zlekcewarzyłem to ... . następnym objawem nieporządanym było zapalenie sie kontrolki check angine ale chwile pogrzebałem i wynalazłem że to w skrzynce pod maską są kostki (chyba przekaźniki ) poruszałem jeden kontrolka zgasła i autko jeździło dalej ale ....dziwne zachowania zaczeły sie coraz bardziej powtarzać . przedewszystkim padł mi alternator ..drugi ..trzeci.. pojechałem oczywiście do mechaników ale ci nie wiedzieli co i dlaczego . po podpięciu pod komputer jeden mechanik powiedział mi że pokazało mu że coś nie tak jest z czujnikiem położenia wału i czujnikiem przepływu powietrza ( wtedy palił już tylko na wolnych obrotach ) dziwnym trafem udało mi sie ustalić tego przyczyne ( zapchany filtr paliwa ) wyczyściłem i autko jeździło elegancko choć coraz częściej gasło i musiałem czekać . wyjechałem do berlina i tu mieszkam autko jeżdziło niby ok ale jakiś miesiąc temu znów zaczoł gasnąć . wystarczy że silnik sie zagrzał po 10 minutach jazdy silnik sie wyłączał ... kontrolka chek nie świeciła .. odpiołem komputer podpiołem raz jeszcze i nic auto przestało palić wogóle
nie ma iskry , na pompce w dwóch labelkach nie ma napięcia:( naprawy są tu bardzo drogie wiec nie opłaca sie go oddawać do warsztatu bo wymiana pompki tu jest droższa niż mój opelek wiec wymyśliłem że zaciągne dziadka na warsztat tylko podłączyć pod komputer ...co sie okazało ?? komputer wogóle nie mógł sie połączyć ze sterownikiem choć sprawdzałem kilka razy i wpięty jest dobrze ... nie mam sił już do niego ale mam taki sentyment że musze coś z nim zrobić .... dodam że kiepsko u mnie z niemieckim i chciałbym jakimiś domowymi sposobami spróbować go uruchomić czy jest szansa??? z góry dzieki za wszelkie porady
mam problem z oplem vectrą a mianowicie ... jeżdże nim już kilka lat i nie sprawiał wiekszych problemów . czasami gasł na chwilke , musiałem stanąć pare minut i odpoalał ponownie , zdarzało sie to nie często wiec zlekcewarzyłem to ... . następnym objawem nieporządanym było zapalenie sie kontrolki check angine ale chwile pogrzebałem i wynalazłem że to w skrzynce pod maską są kostki (chyba przekaźniki ) poruszałem jeden kontrolka zgasła i autko jeździło dalej ale ....dziwne zachowania zaczeły sie coraz bardziej powtarzać . przedewszystkim padł mi alternator ..drugi ..trzeci.. pojechałem oczywiście do mechaników ale ci nie wiedzieli co i dlaczego . po podpięciu pod komputer jeden mechanik powiedział mi że pokazało mu że coś nie tak jest z czujnikiem położenia wału i czujnikiem przepływu powietrza ( wtedy palił już tylko na wolnych obrotach ) dziwnym trafem udało mi sie ustalić tego przyczyne ( zapchany filtr paliwa ) wyczyściłem i autko jeździło elegancko choć coraz częściej gasło i musiałem czekać . wyjechałem do berlina i tu mieszkam autko jeżdziło niby ok ale jakiś miesiąc temu znów zaczoł gasnąć . wystarczy że silnik sie zagrzał po 10 minutach jazdy silnik sie wyłączał ... kontrolka chek nie świeciła .. odpiołem komputer podpiołem raz jeszcze i nic auto przestało palić wogóle