Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Konserwacja baterii w laptopie.

09 Maj 2008 17:13 44693 23
  • Poziom 35  
    Witam. Dzisiaj przyszedł mi nowy laptop. Mam pytanie odnośnie konserwacji baterii, aby się nie zepsuła. W starym notebooku na początku trzymała godzinę, a teraz nie trzyma nawet 10 min. Chciałbym się przed tym ustrzec. Stąd moje pytania:

    1. Jak ładować notebooka? Ładować do końca i rozładowywać do końca?

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    W pierwszej kolejności jeśli to możliwe (w niektórych laptopach się nie da, bo się laptop nie chce uruchomić) wyjmuj baterie z laptopa, jeśli pracujesz na zasilaniu sieciowym - wbrew wszelkim mitom bateriom od laptopów najbardziej szkodzi nadmierne ciepło.
    Druga kwestia - baterie litowo-jonowe co prawda nie mają efektu pamięci, ale można powiedzieć że mają ograniczoną liczbę cykli ładowania, więc staraj się jak najrzadziej ładować baterię.
  • Poziom 35  
    Rozumiem. Ja mam baterię litową. Oczywiście po każdym rozładowaniu i tak będę laptopa podłączał do ładowania.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Ze swojej strony moge powiedzieć tylko tyle że od początku kiedy posiadam laptopa to naprawde nie przejmuje się baterią czyli formatowanie itp. Po ponad roku czasu widać minimalny spadek jej wydajności
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    W nowych laptopach (w tych które mają już baterie Li-ion), są wbudowane układy zabezpieczające przed przeładowaniem i nie może im szkodzić np. podłączony zasilacz-ładowarka w sposób ciągły. Ja w swoim HP mam tak podłaczony przez ponad 1,5 roku i nie zauważyłem spadku jej wydajności (podobnie jak kol. "Stuku")
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Poczytaj to:
    http://forum.mp3store.pl/index.php?act=attach&type=post&id=4642
    i to:
    http://www.notebooki.wroc.pl/artykuly.php?art=23

    ponieważ jak źle potraktujesz baterię to skończysz na takim temacie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic354605-0.html
    (zobacz ile to stron, a i tak powstał nowy wątek...)

    Najistotniejsze jest właściwe formatowanie nowej baterii (masz o tym w instrukcji do lapka) oraz okresowe korzystanie z dobrodziejstwa jej posiadania - rozładowanie do końca i naładowanie do pełna w trakcie normalnego użytkowania laptopa. Ponadto pamiętać należy, że wraz ze wzrostem temperatury przechowywania i pracy maleje sprawność (pojemność) ogniw.
    Do tego utrzymywanie akumulatora w stanie naładowania 100% jest znacznie mniej korzystne dla jego żywotności. W długoterminowym ujęciu (np 2 lata) zauważalny będzie większy spadek pojemności niż w przypadku utrzymywania naładowania baterii na poziomie 40%. Np lapki Lenovo umożliwiają ustawienie procentowego progu pojemności, poniżej którego ma się rozpoczynać ładowanie. W takich kompach mamy wpływ na poziom naładowania z jakim przechowujemy baterię; jak jest u ciebie - sprawdź w instrukcji.
    Pzdr.
    redart
  • Poziom 35  
    Ja posiadam HP dv6780, w laptopie mam jakiś program od HP w którym bieżący stan zasilania monitoruje mi właśnie ten program (Pozostało X%, bieżący stan baterii: zalecane przez HP).
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Znowu kupa bzdur.

    Tematem baterii w laptopach zajmuję się zawodowo od 4 lat i nie mogę słuchać takich bzdur. Ciepło szkodzi baterii? To może kolega nie wie, że ogniwa podczas pracy same się nagrzewają i to o wiele mocniej niż od siedzenia w komputerze? Baterii szkodzi właśnie zimno, nie ciepło, bo spowalnia reakcję chemiczną!

    Powrót do podstawówki z chemii!

    Każda bateria to zestaw ogniw których pracą zawiaduje dedykowana elektronika. Rozdziela ona pobierany prąd podczas ładowania i rozładowania, kontroluje stan naładowania, temperaturę, napięcie i jeszcze parę mniej ważnych czynników. Ważne są za to dwa: ilość cykli ładowania oraz tzw. wear level czyli poziom zużycia. Ten drugi odpowiada za spadek wydajności ogniw.

    Teraz do rzeczy. Na początku elektronika musi się "nauczyć" charakterystyki pracy baterii. Więc wsadzasz baterię do laptopa, wyłączasz w systemie wszystkie opcje oszczędzania energii oraz wyłączanie przy spadku napięcia - w opcjach zasilania, tak żeby komputer wyłączył się sam z braku enegrii. Cykl ładowania i rozładowania powtarzasz trzykrotnie pamiętając, żeby nie przerywać cyklu ładowania lub rozładowania. W czasie tego zabiegu bateria może, choć nie musi, trzymać co raz dłużej.

    Uwagi eksploatacyjne, bateria jest integralną częścią obudowy komputera, nieraz zawiera nóżki, zwiększa ona sztywność obudowy co jak łatwo zauważyć, powoduje mniejsze naprężenia na płycie głównej - mniejsze ryzyko awarii płyty. Układ ładowania jest tak pomyślany, że po osiągnięciu 100% naładowania odcina dopływ prądu do ogniw, jedynie co ileśtam sekund kontroluje obecność i stan baterii (temperatura itp.). Jakakolwiek nieprawidłowość powoduje automatyczne wyłączenie komputera i zgaśnięcie wszystkich lampek aby zapobiec uszkodzeniom komputera lub eksplozji baterii.
    Wyjmowanie baterii jest dla niej jak najbardziej niewskazane, powoduje ono samorozładowywanie się ogniw ale, co gorsze, rozprogramowywanie się elektroniki!! Po każdym wyjęciu i włożeniu baterii licznik cykli ładowania zwiększa się o 1, czyli wyjęcie i włożenie baterii to jak, jakbyś baterię dwa razy naładował i rozładował - zwiększa się wear level właściwie bez powodu!!!

    Teraz sam wear level - jest to wskaźnik spadku pojemności baterii. Powiązane jest to ze wskaźnikiem "pełne naładowanie baterii" oraz "pojemność nominalna". Im większa różnica między pojemnością nominalną a pełnym naładowaniem, tym mniej bateria gromadzi energii i krócej trzyma. Często nie ma to nic wspólnego z faktycznym stanem ogniw. Elektronikę można resetować i przywracać do stanu fabrycznego, żeby sama skontrolowała stan baterii, ale jest to operacja wymagająca rozłożenia baterii i posiadania sprzętu oraz wiedzy, aby z baterii nie zrobić bomby termochemicznej.

    Tyle w kwestii wyjmowania baterii.

    Co do konserwacji, uzywaj komputera pamiętając o jednym, jak już zaczniesz pracować na baterii i zużyjesz więcej niż 30% pojemności, pracuj do końca, potem ładuj. Najgorsze co można zrobić, to przerywać ładowanie, tego bateria bardzo nie lubi.

    Jeśli masz jakieś pytania, zapraszam na prv.
  • Poziom 36  
    syriuszblack napisał:
    Co do konserwacji, uzywaj komputera pamiętając o jednym, jak już zaczniesz pracować na baterii i zużyjesz więcej niż 30% pojemności, pracuj do końca, potem ładuj. Najgorsze co można zrobić, to przerywać ładowanie, tego bateria bardzo nie lubi.

    Pracując ciągle na zasilaczu, akumulator nigdy nie ulegnie rozładowaniu, a będzie ładowany po trochu, jak tylko zostanie wykryte częściowe rozładowanie. Czy taka praca (akumulator nigdy nie jest rozładowywany) jest dla niego optymalna? Może jednak przeprowadzić raz czy dwa razy w miesiącu cykl pełnego rozładowania i naładowania?
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Baterii szkodzi:
    -pozostawienie rozładowanej na długi okres. Możliowść rozładowania ją głęboko przez elektronikę zawartą w baterii.
    - przegrzanie - wycieki płynu spowodowane nadmiernym ciśnieniem w ogniwach a niektóre nawet wybuchały.
    - zmrożenie poniżej -20 celc. uszkodzenie spowodowane krystalizacją i uszkodzeniem struktury elektrolitu.
    -mechaniczne udary.

    Baterii nie zaszkodzi:
    -przebywanie w notebooku podczas jego pracy i ładowanie oryginalnym zasilaczem bez względu na czas.
    - podładowywanie nawet jak straciła 1% energii (dot tylko litowo -jonowych)

    Czy trzeba formatować:
    - jeśli w instrukcji jest napisane że trzeba to trzeba jeśli nie to nie - tak więc ma tu znaczenie zdanie producenta a nie jakiegoś fach'owca co 5lat siedzi w tym.

    Jak formatować:
    Po rozpakowaniu urządzenia i podłączeniu wszystkiego podłączamy go do zasilania - zapala się pomarańczowa lub czerwona lampka i czekamy aż zgaśnie lub zapali się zielona.
    NIE URUCHAMIAMY URZĄDZENIA PODCZAS FORMATOWANIA ładowanie musi odbyć się na wyłączonym urządzeniu.
    Dopiero po skończonym formatowaniu co trwa od 4 do 10 godzin możemy cieszyć się urządzeniem i przejść do jego użytkowania bez zwracania uwagi na baterię , bo za nas pilnować ją będzie inteligenta elektronika w baterii.
    W urządzeniach dobrych firm i tu można łatwo rozpoznać chinszczyzne bateria jest już sformatowana przez producenta i do użytkowania przechodzimy od razu po kupieniu ( najpierw czytamy instrukcję :-) ).
  • Poziom 35  
    Dziękuje Ci syriuszblack za te wskazówki. A więc gdy jestem na baterii to pracuję na niej aż laptop się wyłączy i nie będzie dało się go włączyć. Wtedy podpinam zasilanie i ładuję baterie do końca.

    Myślę że tak powinno to wyglądać.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dodam że baterię którą dostałem od razu wsadziłem do laptopa i uruchomiłem go. Bateria trzymała jakieś pół godziny (może więcej).
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    syriuszblack napisał:
    Znowu kupa bzdur.

    Tematem baterii w laptopach zajmuję się zawodowo od 4 lat i nie mogę słuchać takich bzdur.

    Chylę czoła przed profesjonalistą... ja jestem tylko mizernym amatorem.
    Cytat:
    Ciepło szkodzi baterii? To może kolega nie wie, że ogniwa podczas pracy same się nagrzewają i to o wiele mocniej niż od siedzenia w komputerze? Baterii szkodzi właśnie zimno, nie ciepło, bo spowalnia reakcję chemiczną!! POWRÓT DO PODSTAWÓWKI Z CHEMII!!

    A czy ja napisałem, że kiedykolwiek ukończyłem podstawówkę :wink:
    Ale mimo wszystko obiło mi się o uszy, że ogniwa potrafią się rozgrzać w trakcie rozładowania, a czasem to nawet w trakcie ładowania - chyba czytałem o tym w Bravo Girl...
    Zimno szkodzi tak samo baterii jak i samemu lapkowi - konia z rzędem temu, kto ma w domu kompa spełniającego warunki klimatyczne typu praca w temp 0°C przy wilgotności względnej 90%.
    Tak na marginesie - jak bardzo "zimno" szkodzi ogniwom li-ion? Ano znamionowa pojemność deklarowana przez producentów uzyskiwana jest w temp. "pokojowej"...
    To, że ogniwa się nagrzewają nie oznacza jednak moim skromnym zdaniem (choć z pewnością się mylę), że tempo wzrostu i wartość temperatury są bez znaczenia. Ale co to obchodzi zwykłego użytkownika - przecież w aku siedzi bezpiecznik termiczny, a sterownik mierząc na bieżąco temp. ogniw zawsze może podjąć decyzję o rozłączeniu mosfet'a na linii ładowania/rozładowania i ustawi właściwą flagę w bajcie statusu. Wtedy wystarczy tylko odczytać dane po SMBus'ie, zidentyfikować problem i odesłać baterię do regeneracji w fachowej firmie...

    Cytat:
    ... Ważne są za to dwa: ilość cykli ładowania oraz tzw. wear level czyli poziom zużycia. Ten drugi odpowiada za spadek wydajności ogniw.

    A ja myślałem, że "tzw. wear level" czyli różnica pomiędzy design capacity a full/current capacity jest wynikiem spadku rzeczywistej pojemności ogniw. No chyba, że przyjmiemy iż ster wyliczył mniejszą ilość władowanej energii w ostatnim cyklu i znów zmniejszył aktualną pojemność w pamięci. Wtedy mamy pecha, albo źle traktowaliśmy aku lub też jest to zmowa producentów baterii, którzy specjalnie wyposażyli oprogramowanie w takiego trojana :D .

    Cytat:
    Teraz do rzeczy. Na początku elektronika musi się "nauczyć" charakterystyki pracy baterii. Więc wsadzasz baterię do laptopa, wyłączasz w systemie wszystkie opcje oszczędzania energii oraz wyłączanie przy spadku napięcia - w opcjach zasilania, tak żeby komputer wyłączył się sam z braku enegrii. Cykl ładowania i rozładowania powtarzasz trzykrotnie pamiętając, żeby nie przerywać cyklu ładowania lub rozładowania.

    Święte słowa!!!

    Cytat:
    W czasie tego zabiegu bateria może, choć nie musi, trzymać co raz dłużej.

    A nawet po takim zabiegu - ale nie liczcie na cuda...

    Cytat:
    Wyjmowanie baterii jest dla niej jak najbardziej niewskazane, powoduje ono samorozładowywanie się ogniw ale, co gorsze, rozprogramowywanie się elektroniki!! Po każdym wyjęciu i włożeniu baterii licznik cykli ładowania zwiększa się o 1, czyli wyjęcie i włożenie baterii to jak, jakbyś baterię dwa razy naładował i rozładował - zwiększa się wear level właściwie bez powodu!!!

    Hę??? Podobno jednym z parametrów zapisywanych do pamięci stera jest procentowy współczynnik samorozładowania ogniw w ujęciu np dziennym dla temperatury pokojowej. Następuje ono niezależnie od tego czy aku siedzi w nieużywanym lapku czy poza nim. Tak pisali w Bravo...
    Proszę mi, przedstawicielowi totalnej amatorszczyzny, wyjaśnić jak można "rozprogramować elektronikę" czyli pamięć eeprom poprzez samo wyjęcie aku z lapka???


    Cytat:
    Teraz sam wear level - jest to wskaźnik spadku pojemności baterii. Powiązane jest to ze wskaźnikiem "pełne naładowanie baterii" oraz "pojemność nominalna". Im większa różnica między pojemnością nominalną a pełnym naładowaniem, tym mniej bateria gromadzi energii i krócej trzyma. Często nie ma to nic wspólnego z faktycznym stanem ogniw.

    Święte słowa, święte słowa...

    Cytat:
    Elektronikę można resetować i przywracać do stanu fabrycznego, żeby sama skontrolowała stan baterii, ale jest to operacja wymagająca rozłożenia baterii i posiadania sprzętu oraz wiedzy, aby z baterii nie zrobić bomby termochemicznej.

    Dlatego takie rzeczy należy zlecać specjalizowanym serwisom - tak?
    Sprzęt to prosty interfejs SMBus do złożenia za 5 zeta i programator, którego wykonanie w wypasionej wersji kosztuje z 5 dych, co do wiedzy to nie jest to rzecz dana nam raz i na wyłączność - wystarczy chcieć ją zdobyć (pomyślcie, że kiedyś nie potrafiliście chodzić, mówić ani używać kompa...)
    Cytat:
    ... Najgorsze co można zrobić, to przerywać ładowanie, tego bateria bardzo nie lubi.

    Otóż to! A kto lubi stosunek przerywany???

    Mam nadzieję, że mój post nie urazi niczyich uczuć, ani nie umniejszy niczyich zasług. Świadomość sposobu funkcjonowania akumulatora w lapku nie stanowi wiedzy z pogranicza magii, a jeśli dorzucimy do tego znajomość charakterystycznych cech ogniw li-ion (innych nikt dziś nie pcha do notebook'ów) to zrozumiemy jak traktować pół kilo energii za kilka stówek.
    Pzdr.
  • Poziom 22  
    Cytat:
    Po rozpakowaniu urządzenia i podłączeniu wszystkiego podłączamy go do zasilania - zapala się pomarańczowa lub czerwona lampka i czekamy aż zgaśnie lub zapali się zielona.
    NIE URUCHAMIAMY URZĄDZENIA PODCZAS FORMATOWANIA ładowanie musi odbyć się na wyłączonym urządzeniu.
    Dopiero po skończonym formatowaniu co trwa od 4 do 10 godzin możemy cieszyć się urządzeniem i przejść do jego użytkowania bez zwracania uwagi na baterię , bo za nas pilnować ją będzie inteligenta elektronika w baterii.
    Nie wiem jak Kolega chce formatować baterię przez jej pojedyncze naładowanie do pełna...? Baterie dostarczane w laptoapch są wstępnie "naładowane" bo każde ogniwo posiada jakąś enegrię zgromadzoną w procesie produkcji. Formatowanie to programowanie elektroniki do pełnej pojemności ogniw (kiedy przy Vmax temperatura ogniwa zaczyna rosnąć i nie zmienia się I ogniwa). Tak więc wsadzamy baterię, ROZŁADOWUJEMY JĄ DO ZERA i dopiero zaczynamy FORMATOWANIE opisane wyżej, trzykrotny cykl ładowania/rozładowania pełnego. Nie ma tutaj znaczenia, czy laptop jest włączony czy wyłączony, bo układ ładowania jest izolowanym autonomicznym obwodem! Jedynie bateria może się wolniej łądować, gdyż ograniczony jest prąd dostarczany do ogniw podczas pracy komputera: on też potrzebuje trochę prądu do działania.

    Cytat:
    Zimno szkodzi tak samo baterii jak i samemu lapkowi
    Generalnie samo zimno nie szkodzi laptopowi. Szkodzi mu nagła zamiana temperatury wewnątrz komputera, co prowadzi do powstawania naprężeń na płycie głównej a w skrajnym przypadku do skraplania się pary wodnej! Baterii zimno jak najbardziej szkodzi, jeśli znajduje się w niej elektronika. Samym ogniwom - tak średnio, zależy o jakim typie ogniw rozmawiamy.

    Cytat:
    Ale co to obchodzi zwykłego użytkownika - przecież w aku siedzi bezpiecznik termiczny, a sterownik mierząc na bieżąco temp. ogniw zawsze może podjąć decyzję o rozłączeniu mosfet'a na linii ładowania/rozładowania i ustawi właściwą flagę w bajcie statusu. Wtedy wystarczy tylko odczytać dane po SMBus'ie, zidentyfikować problem i odesłać baterię do regeneracji w fachowej firmie...
    Bezpiecznik termiczny i jego stan nie jest zapisywany w EEPROMIE, to autonomiczne zabezpieczenie na wypadek awarii termometru podłączonego do µC i ciągłego ładowania ogniw - po osiągnięciu maksymalnej pojemności ich temperatura zacznie rosnąć co nie zatrzymane prowadzi do wybuchu i samozapłonu - bezpiecznik termiczny odcina dopływ prądu do ogniw - bateria staje się bezpowrotnie martwa do czasu wymiany ogniw i bezpiecznika.

    Cytat:
    A ja myślałem, że "tzw. wear level" czyli różnica pomiędzy design capacity a full/current capacity jest wynikiem spadku rzeczywistej pojemności ogniw.
    To źle myślałeś. Wear level to jak najbardziej różnica, wyliczana za pomocą prostego odejmowania. Bardziej zajmujące jest wyliczanie wskaźnika "current capacity" i tutaj dalej masz rację. Teoretycznie tak jest to liczone, ale duże znaczenie ma tutaj licznik cykli, który potrafi dobrze ten wskaźnik obniżyć. Sytuacja z życia wzięta, wear level na poziomie 83%, bateria chodzi 20 minut. Po wyczyszczeniu licznika cykli oraz current capacity i formatowaniu wear level wynosi 18% i bateria chodzi niecałe 2h (4400mAh, 14.4V)

    Cytat:
    Hę??? Podobno jednym z parametrów zapisywanych do pamięci stera jest procentowy współczynnik samorozładowania ogniw w ujęciu np dziennym dla temperatury pokojowej. Następuje ono niezależnie od tego czy aku siedzi w nieużywanym lapku czy poza nim. Tak pisali w Bravo...
    Zmień lekturę:) Bateria nic takiego nie zapisuje, nie posiada takiej funkcji. Leżenie baterii odłogiem powoduje samorozładowanie ogniw wynikające z chemii. Po czymś takim elektronika głupieje, bo nie zgadzają się jej wskaźniki. To bezpośrednia przyczyna usterki typu "10% baterii i komputer się wyłącza", zaczyna brakować baterii tych kilkuset mWh pojemności!

    Cytat:
    Sprzęt to prosty interfejs SMBus do złożenia za 5 zeta i programator, którego wykonanie w wypasionej wersji kosztuje z 5 dych,
    Takim interfejsem możesz czytać 24c02 i bq20xx. Nie ośmieszaj poziomu tego forum. Poza tym przyda się praktyka, umiejętność czytania hex'a i wiedza, gdzie co i jak wpisać. Osoby, które zadają pytania o oszczędzanie baterii nie wezmą 4 par ogniw, lutownicy, programatora i nie zrobią sobie nowej baterii. Dlatego zadają pytanie, a naszym zadaniem jest udzielić im odpowiedzi. :!:

    Cytat:
    A kto lubi stosunek przerywany???
    :D:D

    Cytat:
    jak traktować pół kilo energii za kilka stówek
    Dodajmy do tego notoryczną praktykę dawania w zestawie z komputerem baterii "startowych" o pojemności 2200mAh i mamy temat na kolejną dyskusję.
  • Poziom 35  
    Panowie, podziwiam waszą wiedzę :). Możecie napisać mi teraz wniosek z tego wszystkiego?

    Czyli gdy jestem na baterii rozładować ją do końca? Tzn. siedzieć aż komputer się wyłączy?

    A po tym podłączyć laptopa do zasilania i ładować do 100%?

    Pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Cytat:
    Co do konserwacji, uzywaj komputera pamiętając o jednym, jak już zaczniesz pracować na baterii i zużyjesz więcej niż 30% pojemności, pracuj do końca, potem ładuj.

    Chodzi tutaj o to, że licznik i tak już naliczył jeden cykl, a doładowanie baterii zacznie oszukiwać elektronikę. Jak dojdziesz do zera to pojemność baterii będzie mierzona od zera bez błędu pomiarowego jak ma to w przypadku doładowywania.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A tutaj krótki filmik obrazujący, co się stanie gdyby bateria nie posiadała fizycznego bezpiecznika termicznego niezależnego od układów elektronicznych.


    Link


    Dodano po 6 [minuty]:

    Energia wybuchu pojedynczego ogniwa wynosi kilkaset dżuli, ogień który jest samozapłonem gazów ma temperaturę tysiąca stopni celsjusza, a temperatura palących się gazów z baterii sięga nawet 2500 stopni!

    Polanie wodą prowadzi do eksplozji, w przypadku zapłonu nie zbilżać się do ognia. Jedyny sposób gaszenia to ocięcie dopływu powietrza lub gaszenie pianą.

    Dla przykładu, wybuchająca bateria w telefonie komórkowym jest w stanie zabić człowieka!
  • Poziom 23  
    MarekSLU napisał:
    Czyli gdy jestem na baterii rozładować ją do końca? Tzn. siedzieć aż komputer się wyłączy?

    A po tym podłączyć laptopa do zasilania i ładować do 100%?

    Miłe złego początki:
    Dobrym zwyczajem (z reguły zawartym w instrukcji aku lub lapka) jest formatowanie nowej baterii. Jest to proces polegający na całkowitym rozładowaniu akumulatora (najlepiej pracując na jakimś live CD lub ze zdjętymi do zera wszystkimi progami alertów i trybami uśpienia/hibernacji w opcjach zasilania); następnie podpięciu zasilacza i ponownym naładowaniu baterii do 100% - należy raczej patrzeć na sygnalizację diody zasilania niż polegać na np ikonkach windows'a. Są dwie szkoły mówiące o ilości takich cykli: pierwsza mówi o jednym, druga o trzech - ja chodziłem do tej drugiej...
    Użytkowanie:
    Zakładamy, że bateria siedzi zawsze w lapku - po to w końcu jest. Pracujesz w domciu na kompie z podłączonym zasilaczem - tak robi większość normalnych użytkowników, więc bateria jest naładowana.
    Jeżeli przenosisz kompa z pokoju do pokoju, przechodząc wyszarpnąłeś wtyczkę zasilacza lub zwyczajnie nie zapłaciłeś rachunku za energię i laptop przeszedł na zasilanie z aku to niech sobie te kilka minut pobryka. Jak pojawi się zasilanie sieciowe to laptok ewentualnie doładuje baterię i tyle. W T61 użytkownik sam określa procent pozostałej energii, poniżej którego lapek zaczyna doładowywać baterię - i to się chwali, i to jest dobre...
    Jeśli natomiast często podróżujesz z kompem i zużywasz 50-99% energii baterii to pozwól jej się rozładować do końca i dopiero wtedy doładuj na full. Chodzi o to by nie doładowywać aku gdy pozostało w nim niewiele energii. Najzdrowsze jest rozładowanie do minimalnego napięcia i ponowne naładowanie na max'a.
    Dlatego gdy zwykle korzystamy z zasilania sieciowego, należy 1 - 2 razy w miesiącu przeprowadzić pełny cykl razładowania do zera i ponownego ładowania na max.

    To jest moja prywatna opinia i jestem w pełni świadomy faktu, że nie wszyscy muszą się z nią zgodzić. Do tej pory udało mi sie nie zamordować aku w HP nc6000, nx9020; dwóch evo n610; asusM6 i wynalazku emachines m5310 mojej małżonki - całe szczęście...
    Miałem poważne problemy z aku w gericomie overdose2 (ciężki przypadek) i z FS amilo 7cośtam (nigdy więcej).


    syriuszblack napisał:
    Bezpiecznik termiczny i jego stan nie jest zapisywany w EEPROMIE...

    Wiem. Takie stwierdzenie z mojej strony nie padło. Zapisywany jest natomiast alert o przekroczonej temperaturze zmierzonej przez układ sterownika. Czyż nie?

    Cytat:
    Sytuacja z życia wzięta, wear level na poziomie 83%, bateria chodzi 20 minut. Po wyczyszczeniu licznika cykli oraz current capacity i formatowaniu wear level wynosi 18% i bateria chodzi niecałe 2h (4400mAh, 14.4V)

    Czyżby HP???

    Cytat:
    ...Bateria nic takiego nie zapisuje, nie posiada takiej funkcji. Leżenie baterii odłogiem powoduje samorozładowanie ogniw wynikające z chemii.

    Nie pisałem, że sterownik zapisuje parametr samorozładowania. Twierdzę natomiast, że jest on zapisywany przez producenta do pamięci, a wykorzystywany przez sterownik - patrz załącznik.

    Cytat:
    Dodajmy do tego notoryczną praktykę dawania w zestawie z komputerem baterii "startowych" o pojemności 2200mAh i mamy temat na kolejną dyskusję.

    Złożonych z jednego ogniwa na pakiet... Pomyśl o ile lżejszy jest wtedy komp i jak dobrze wypada jego waga w porównaniu z konkurencją - "chłit marketingowy".
    Pzdr.
    Konserwacja baterii w laptopie.
    Moderowany przez TONI_2003:

    Proszę przeczytać i stosować...
    Ogłoszenie: Wklejanie zdjęć.

  • Poziom 35  
    Czyli wszystko wychodzi na to że ładować i rozładowywać baterię do pełna. Np. teraz zostało mi 25% baterii, zawsze czekam do końca, aż komputer się sam wyłączy. Gdy chcę włączyć laptopa podłączam go do zasilania i ładuje bez przerywania - do 100%, do zielonej lampki.
  • Poziom 35  
    Mógłbym prosić o odpowiedź do w/w postu.

    Uważam że temat można podkleić.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Ten film wcale nie jest reklamą markowego sprzętu... Koledzy każde ogniwo li-ion 17650/18650 posiada wbudowany bezpiecznik termiczny, który zapobiega zapaleniu się ogniwa. Jest to membrana, która pod wpływem ciśnienia gazów zbierających się w przegrzanym ogniwie wybija rozwierając tym obwód.

    Cytat:
    Każda bateria to zestaw ogniw których pracą zawiaduje dedykowana elektronika. Rozdziela ona pobierany prąd podczas ładowania i rozładowania, kontroluje stan naładowania, temperaturę, napięcie i jeszcze parę mniej ważnych czynników. Ważne są za to dwa: ilość cykli ładowania oraz tzw. wear level czyli poziom zużycia. Ten drugi odpowiada za spadek wydajności ogniw.

    Reguluje rozpływem prądu wyłącznie podczas ładowania kolego. Jeśli wszystkie ogniwa nie posiadają takiego samego ładunku to dupa zbita, bo najsłabsze ogniwo podczas rozładowywania baterii zacznie się ładować od silniejszych, ale odwrotną polaryzacją.

    Baterii li-ion nie trzeba formować. Główną przyczyną szybkiego zużywania się baterii jest tragiczna jakość ogniw, a na to nie ma żadnego lekarstwa! Wystarczy jedno felerne ogniwo i cała bateria do śmieci...
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    przekrent napisał:
    Jeśli wszystkie ogniwa nie posiadają takiego samego ładunku to dupa zbita, bo najsłabsze ogniwo podczas rozładowywania baterii zacznie się ładować od silniejszych, ale odwrotną polaryzacją.


    Coś ci się pomyliło z akumulatorkami Ni-Cd typu AA/AAA. Prawdopodobieństwo tego co opisujesz dla baterii laptopa jest bliskie zeru choćby z tego względu iż baterie laptopowe mają połączenia szeregowo-równoległe i jak by było tego mało sam sterownik który siedzi w obudowie baterii nie pozwoli ci na naładowanie pakietu przy uszkodzonym ogniwie. Czasem wystarczy wymienić uwalone ogniwo(a) w pakiecie i cała bateria działa dalej bez większego problemu lub na dokładkę przeprogramować pamięć sterownika.

    Ciągniecie temat który już był nie raz klepany na forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic354605.html
  • Poziom 11  
    Co za stek bzdur kazdy w kolko powtarza ze sie formatuje baterie. Po pierwsze baterie to sie formuje, a po drugie nie dotyczy to baterii litowych z prostego powodu. Baterie te nie maja efektu pamieci jak baterie niklowe. Wiec niech lepiej ci co w kolko powtarzaja te same pierdoly sie zastanowia co mowia. A jesli juz sie upieraja przy swoim to niech powiedza dlaczego trzeba je formowac? A po drugie jak niby mozna uformowac baterie Li-Ion z wbudowana elektronika odcinajaca prad?

    Skad wzial sie ten mit o formowaniu baterii? Wczesniej w telefonach stosowano baterie Ni-Cd, ale juz od paru ladnych lat ich nie ma. Sa obecnie bardzo popularne akumulatorki AA i AAA NiMH, ktore jak sie powszechnie reklamuje nie maja efektu pamieci. Jest to kolejna bzdura bo go maja, tyle tylko ze jest on o wiele mniejszy niz w NiCd. Wystarczy taka baterie uformowac raz na 10 do nawet raz na 30 ladowan i po problemie. A polega to na jednokrotnym (najczesciej) rozladowaniu i ladowaniu.
    Jedyne co niszczy baterie Li-Ion to uplyw czasu i zbyt duza temperatura (zbyt mala tez ale raczej nikt nie uzywa elektroniki ponizej -40stC). Bateria Li-Ion rozladowana do 50% i przechowywana w temp pokojowej zachowa wiele ze swej pojemnosci nawet po ponad 10 latach, a przechowywana w 0stC po 20 latach. Trzeba tylko okresowo ja podladowac zeby nie dopuscic do spadku napiecia ponizej 2,8V bo to trwale zniszczy baterie (samorozladowawanie przez wbudowana elektronike).
  • Poziom 21  
    Czynnikiem ograniczającym żywotność akumulatorów Li-Ion jest proces utleniania. Zaczyna się on natychmiast po wyprodukowaniu i jest zależny od temperatury. W miarę postępowania tego procesu rośnie oporność wewnętrzna ogniw, ograniczając w ten sposób maksymalny prąd jaki można pozyskać.

    Silnie utlenione ogniwa mogą powodawać nagłe raportowanie braku energii w akumulatorze w przypadku wzrostu poboru prądu, oraz pracować przez długi czas przy niskim poborze prądu.

    Konstrukcja komputera może istotnie wpływać na żywotność akumulatora. Jeżeli akumulator jest podgrzewany przez pracujący komputer, należy spodziewać się szybszego pogorszenia jego właściwości. W tej sytuacji wyjęcie go z obudowy może wydłużyć jego żywotność. Przy prawidłowej konstrukcji komputera, bezpieczniej jest trzymać akumulator zainstalowany, gdyż wyklucza to uszkodzenie przez samorozładowanie.

    Akumulator w mojej Toshibie ma już 10 lat, i ciągle można na nim pracować przez 1,5 do 2 godzin. W tym konkretnym modelu wszystkie istotnie grzejące się komponenty znajdują się daleko od akumulatora. Akumulator był przeważnie rozładowywany jedynie częściowo, oraz często doładowywany, znajdując się praktycznie przez cały czas w temperaturze pokojowej.
  • Poziom 35  
    Od siebie dodam tak:

    Swojego HP mam już jakiś czas. Zawsze rozładowuje i ładuje go do końca.

    Czyli: gdy pracuję na baterii to robię to do końca - aż się wyładuje. Po tym podłączam zasilanie i ładuje go zawsze do końca.

    Bateria cały czas jest w świetnej formie, pracuję na niej 2-2,5 godziny.
  • Poziom 25  
    Tylko przez przypadek trafiłem na ten wątek. Dorzucę zatem swoją cegiełkę, Może komuś się to przyda :D
    Z uporem maniaka podkreślę raz jeszcze, że z całego tego galimatiasu wiedzy nabytej wynika w sposób oczywisty, że jednak, coś jest na rzeczy.
    forsoft – zakładam, że pamiętliwy kolega jest i dlatego nawiążę do tego, co już było. Zapamiętałem twoje osiągi, ale ja w swoim dobytku posiadam również tajną broń. Mój DELL C640 do tej pory posiada akumulator (obecnie) ośmioletni i nadal NDST, czyli - Nadal Dobrze Się Trzyma. Warunki przechowywania, takie jak wcześniej wymienione. Obecnie prowadzę podobny eksperyment na kolejnym, tym razem nowym akumulatorze dla E1705. Właśnie minął rok i trzy miesiące!
    Zdecydowanie jestem za tym aby uporządkować jakoś ten problem. Dziwić może jedynie fakt, że sprawa akumulatorów powraca nieprzerwanie, co jakiś czas, jak bumerang, ale dosłownie - nikt nie pomyślał o tym żeby wziąć za mordę ten problem i jednak rzecz całą uporządkować.
    Wystarczy zadać kilka kluczowych pytań.
    1 Dlaczego niektórzy użytkownicy w sposób właściwie beztroski użytkują akumulatory i cieszą się ich nieprzerwaną, oraz całkiem prawidłową pracą - przez tyyyle lat?
    2 Co powoduje, że już po pół roku nie-eksploatowania akumulatora skrzętnie przechowywanego w niektórych laptopach: pada on bez pardonu i nawet nie zdąży powiedzieć „dziękuję:?
    3 Gdzie tkwi tajemnica, skrzętnie ukrywana przez producentów, a prowadząca do rozwikłania tej Wielkiej Zagadki, jaką jest dodatkowe zasilanie notebooka poprzez akumulator właśnie :!:
    4 Czy można tę zagadkę porównać do równie tajemniczej zagadki, często na różne sposoby interpretowanej, czyli - S.M.A.R.T. dla twardych dysków..?
    Wiem, że po tych pikantnych słowach mogę smażyć się w elektrodowym piekle, ale może dzięki temu coś jednak drgnie...?
    Pażiwiom – uwidim!