Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszkodzony Dysk

Sławomir Wilczek 23 Sty 2004 18:57 2600 14
  • #1 23 Sty 2004 18:57
    Sławomir Wilczek
    Poziom 10  

    Mam pewien klopot gdyz ok roku temu wyciagnalem moj dysk z kompa zawsze uwazalem zeby nim nie stuknac ani nie uszkodzin w zaden sposb jednak stalo sie inaczej :cry: dysk wyslizgnal mi sie z dloni i z wysokosci 3 cm upadl na stol i to juz wystarczylo. Podlaczylem dysk do kompa i slychac bylo zgrzyty i dziwne odlgosy. Dysk ten to Segate U series 5 20GB model ST320413A. mialem go podzielonego na 2 partycje jedna ok 6 gb na system i reszta jako dysk D i ta partycja z systemem nie idzie nic z nia zrobic przy formatowaniu zacina sie dysk. Wylaczylem ja jakos w fdisku i caly czas uywalem ten dysk jako drugi gdzie nie bylo zainstalowanego systemu bo scandisk sie tez zacinal. i tak przez prawie rok dzialalo i teraz sie pojawili nowe klopoty gdy zacina sie nawety na tej 14 gigowej partycji nie czesto ale zdaza sie i 4 dni temu wogole nie chal sie wlczyc w windowsie w biosie bylo Ok ale w windowisie nie bylo tej partycji wogole i odblokowal sie i chodi teraz tylko wlasnie sie zacina i sa problemy z nim. jak naprawic ten dysk ?? zeby dzialal jako wlasnie taki przenosny zeby zrobic uzytek ejscze z niego jakis. jakie programy sa potrzebne do wykluczenia naprzyklad tych miejsc gdzie dysk sie zacina ? Czy otworzyc go i popatrzec..moze cos tam sie przestawilo.nie znam sie zabardzo na dyskach..prosze o wszelkie rady bede bardzo wdzieczny. Mam juz drugi dysk segate baracuda 40 gb kupilem od kolegi nie ma z nim zadnych problemow a ten wlasnie chcialbym miec jakos przenosny jak nie da sie na niego ju wgrac systemu. Prosze o pomoc... Diekuje

    0 14
  • #2 23 Sty 2004 19:02
    rcyganek
    Poziom 14  

    Nigdy nie wolno otwierać dysków , są szczelnie zamknięte. Najpewniej uszkodzone masz głowice .Mechanika jest do śmieci , ale elektronike możesz sprzedać .

    0
  • #3 23 Sty 2004 19:15
    JACHO
    Poziom 22  

    Spróbój go sformatować -zdjąć partycje i wtedy zainstalować system.Jak umiesz to zrób mu jeszcze scandisk z dosa (trzeba skopiować plik z systemu na dyskietke i odpalić z wiersza poleceń)to bedzie widać czy warto to jeszcze wskrzeszać.Jak nie uda się tego zrobić to jest tak jak pisze rcyganek

    0
  • #4 23 Sty 2004 19:38
    MisiekD
    Poziom 15  

    A ja się z wami nie zgodzę. Sam jestem posiadaczem dysku Segate 1.2 GB, któryma ok. 10MB badblocks i działa :)(spadł z dużo większej wysokości, gdzieś ok 1.5m, jak przez dłuższy czas komp stoi i nic nie nie robi z hdd to dysk się wiesza i trzeba zrobić power off/ power on). Jest na nim zainstalowany win98se i jest on jako jedyny dysk w kompie. Po pierwsze trochę chęci, duuuuużżżżżżo wolnego czasu, trochę wiedzy i umiejętności i z dysku kolegi można zrobić przyzwoity dysk :). Po pierwsze przegraj z niego wszystkie dane gdzieś :). Potem odpal fdiska, usuń wszystkie partycje i stwórz nową jedną partycję na fat32. Potem przegraj sobie na fdd system i pliki (z win95, 98) scandisk.exe i SCANDISK.INI i w pliku scandiski.ini ustaw, żeby robił test powierzchniowy i naprawiał błędy bez pytania o potwierdzeni. Potem odpal scandiska tak: scandisk /custom, wyłącz monitor i możesz iść spać :). Potrwa to raczej dłuszą chwilę (u mnie z 1.2 GB i naprawde dużą ilością badblock było to gdzieś ok 12 -14 godzin). Jeśli scandisk przejedzie cały dysk i nie wysypie się po drodze to powinien on działać dalej. A jek czasem ci się zatnie gdzieś w windowsie (wyświetli się komunikat, że nie może czytać lub zapisać na dysk) to powtórz tą operacje (będzie trwała zdecydowanie krócej)

    0
  • #5 23 Sty 2004 22:36
    JACHO
    Poziom 22  

    HDD ma przechowywać dane a nie je gubić i blokować .Lepiej już kupić paczkę zwykłych cdr niż żyć w niepewności.
    MisiekD - powiedz dlaczego nikt nie podejmuje się naprawy takiego sprzętu.oczywiście nie licząc firm odzyskujących dane ,które słono sobie życzą za taką usługę (Syzyfowa praca w 99%przypadków)Naprawić ,a spaprać udając ,że wszystko jest OK to całkiem 2 różne sprawy.Elektronikę to jeszcze można podmienić albo ew. naprawić , a reszta to 100% sterylne warunki labor.

    0
  • #6 23 Sty 2004 23:09
    opelr
    Poziom 29  

    Słuchaj ,wątpie żeby jakiś program to naprawił,jak usuniesz partycje i dasz format to juz więcej możesz nie zobaczyc wolnego miejsca,najlepszym sposobem jest sprzedać,częsta dają dobra pieniądze za taki z dobrą elektroniką,a więc możesz go sobie otworzyć delikatnie i zobaczyć co jest ,bo i tak juz masz po dysku,jak otwożysz i będą widoczne rysy czy uszczerbki na powieżchni dysku to koniec,zamknij i sprzedaj.

    0
  • #7 24 Sty 2004 00:35
    Sławomir Wilczek
    Poziom 10  

    Dane z tego dysku juz udalo mi ise zgrac..tracilem nadzieje juz bo sporo sie nameczylem zeby znowuz ukazal sie w windowsie bo tak jakby sie zablokowal i nie chail ruszyc ale po kilkunastu probach wlaczania i wylaczania kompa i po dlugim czasie wlaczyl sie i wlasnie udalo mi ise zgrac z niego prawie wszystkie dane z dysku D oprocz nielicznych gdyz wyskakiwal blad odczytu i twardziel walczyl w srodku na miecze. Slyszalem o takim programie Wdclear moze on by cos pomogl albo ten format niskiego poziomu podobno to ostatecznosc ale moze on by cos zdzialal jak tradycyjny fdisk nie poradzi sobie z tym. W tej chwili duzo nie trace gdzy tak jak psialem mam baracude 40 GB i smiga elegancko a ten dysk chcialem miec jako przenosny wiec moge poeksperymentowac. Wrazie nieudanej proby sprzedam sama elektronike lub kupie taki dysk z padnieta elektronika a dobra mechanika o tym tez myslalem juz. Jak pogrzebie i pobawie sie z tym dyskiem napisze co udalo mi sie zdzialac. a na forum bede czesto zagladal.Zaznacze ejscze ze w tej chwili dysk ten dziala jako drugi dysk tzn ta partycja D tylko czasmi na niektorych mp3 przytnie na chwile i jest cisza ale puszcza. chcialbym wlasnie jakos wylaczyc te miejsca zeby nie szlo wgrac na nie nic.

    0
  • #8 24 Sty 2004 00:46
    MisiekD
    Poziom 15  

    JACHO napisał:
    MisiekD - powiedz dlaczego nikt nie podejmuje się naprawy takiego sprzętu.oczywiście nie licząc firm odzyskujących dane ,które słono sobie życzą za taką usługę (Syzyfowa praca w 99%przypadków)

    a czy ja gdzieś napisałem, że naprawiłem dysk o którym psałem - nie on po prostu dział i nie ma z nim zbyt wielkich kłopotów. Fakt,że czasem coś się przytnie ale jak na razie danych nie gubi, a sporadyczne komunikaty, że na dysku nie da się zapisać - no cóż...
    Cytat:

    Naprawić ,a spaprać udając ,że wszystko jest OK to całkiem 2 różne sprawy.Elektronikę to jeszcze można podmienić albo ew. naprawić , a reszta to 100% sterylne warunki labor.

    wypraszam sobie stwierdzenie spaprać, które zostało użyte w moim kierunku. Za speca się nie uważam, ale nie mam kasy (przynajmniej narazie) na nowy hdd (dla mnie nawet 300zł to wydatek) więc radze sobie jak mogę. A wyżucić hdd tylko dlatego, że nie wie się jak go podejść żeby działał to chyba ignorancj. Zanim doprowadziłem tego hdd do stanu w jakim jest teraz (względnej i prawie bezproblemowej pracy) straciłem wiele długich godzin siedząc i próbując podzielić i sformatować go na wszelkie sposoby. I bogatszy o te doświadczenia próbuję podzielić się z innymi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. I może to ja taki jestem ale nigdy nie pozbywam się czegoś co nie działa zanim nie spróbuje tego naprawić albo przynajmniej wskrzesić.

    Ale na temat
    Jeśli zrobisz Low Level Format to masz 99% szans, że dysk ten już się nie podniesie - to działało na starych dyskach ale na nowych już nie :cry:. Natomiast jak go rozkręcisz to proponuję wyjąć talerze i na ściane - bardzo fajnie wyglądają i można nimi poszpanować :)

    Pozdrawiam

    0
  • #9 24 Sty 2004 01:07
    Sławomir Wilczek
    Poziom 10  

    OK w rozkrecanie nie bede sie bawil :D tak samo jak z tym low formatem. Chcialbym jescze robic jakis urzytek z tego hdd kiedys wydalem na niego ponad 400zl :( szkoda go teraz wyrzucic do kosza

    0
  • #10 24 Sty 2004 02:02
    JACHO
    Poziom 22  

    Sorry MisiekD to nie tyczyło się twojej osoby - to było stwierdzenie ogólne odnośnie naprawy czegoś takiego.Rzeczywiście żle to sformułowałem.Sam kiedyś poskładałem z dwóch hdd jeden i już drugi rok jakos tam kuleje w kompie do drukowania faktur i nie była to elektronika tylko talerze.

    0
  • #11 24 Sty 2004 16:43
    Adam Pyka
    Poziom 19  

    Jeżeli nie pomoga programy to pozostaje rozkrecenie dysku. To nieprawda, że nie można rozkręcać dysków. W serwisach jakos to robia i dyski działaja. Nie możesz niczego dotykac w środku rękami - tylko sterylna pęseta. Jeżeli talerze sa porysowane to rozmontować i sprzedac elektronikę, inaczej mozna popróbowac wyprostować, ale nie licz na wielki rezultat.

    Pozdrawiam,
    Adam Pyka

    0
  • #12 24 Sty 2004 23:16
    IjeSJot
    Poziom 27  

    Jest możliwość pominięcia złych blokow na dysku!!
    Trzeba znać sie na Linuxie :) , instalator tegoż systemu umożliwia dokładne podzielenie dysku na partycje , widziałem jak mój kolega to robi ale sam tego nie robiłem :)

    Pozdrawiam IjeSJot

    0
  • #13 25 Sty 2004 09:38
    piicia
    Poziom 17  

    ja myśle o niskim foramcie on naprawde pomaga przy takich błedach sam w ten sposób naprawiałem dyski które zgrzytały i wogóle naprawde tylko że to trawa i dysk nawet nie moze drgnąć

    0
  • #14 25 Sty 2004 17:07
    Sławomir Wilczek
    Poziom 10  

    Linux odpada.. nie mam dostepu do niego i wogole nie widzialem go na ocy nigdy tak wiec to odpada..

    0
  • #15 25 Sty 2004 22:56
    SmasherboyPM
    Poziom 10  

    Jesli chodzi o otwieranie dysku to najlepije w prózni. Robisz coś takiego - skrzyneczka z pleksi nie duża, otwory po bokach nagrube rekawice ogrodnicze, no i u góry otwór heremtyczny. Następnie podłaczasz pompke prózniową, (mają takie w serwisach, albo sam pokombinuj). No i oczywiście nie całkowita próznia poniważ ze skrzyneczki zrobi się miazga. A dlaczego próznia? to chyba kazdy wie. Kurz unoszący sięw powietrzu i ten co był na obudowie dysku jest można powiedzieć "cięższy" Po prostu opada na dół skrzynki. no i możan spokojnie wymienić talerze, albo mechanike itp. Ale to oczywiście robisz jeśli naprawde ci zależ na tym dysku. Bo tak od serca, czy to isie opłaca. Rozumiem ze dysk kosztował 400 zolek ale na alegro kupisz w idelanym stanie dysk taki za jakieś 130-200 zolek. sprawa niewarta świeczki. Ale jeśli chodzi o pomysł z próznią to chyba już dużo osób go wykorzystywało. :D

    0