Witam, w przypływie wolnego czasu jak i z zapotrzrebowania stworzyłem prostownik do akumulatorów. Temat takiego urządzonka był już kiedyś poruszany na elektrodzie dlatego wzorowałem się właśnie na nim.
Cechy urządzenia:
- odporność na zmianę biegunów
- odporność na zwarcia końcówek ( prostownik działa tylko wtedy kiedy jest podpięty do akumulatora)
- możliwość ładowania prądem do 5A ( takie akurat mam zapotrzebowanie )
- akumulator zawsze doładowany jest do pełnej pojemności
- możliwość zmiany napięcia ładowania przydatna w ładowaniu akumulatorów żelowych (13.5V)
Nie trzeba się przejmować tym , że akumulator zostanie przeładowany lub niedoładowany. Za regulację odpowiadają 2 potencjometry. Pierwszy służy do ustawienia napięcia końcowego na zaciskach akumulatora ( np 14.4 V) a drugi dla ustawienia histerezy (ok 1.2 V). Jeżeli napięcie na zaciskach akumulatora osiągnie wartość 14.4V prostownik się wyłącza i załącza się wtedy jeżeli napięcie akumulatora spadnie do 13.2V (ustawienie histerezy) i tak w kółko. Oznacza to, że można zostawiać ładowany akumulator na całą noc bez ryzyka przeładowania, a rano odbieramy go w pełni naładowanego.
Koszt budowy:
transformator - miałem wystarczyło odwinąć kilka zwojów
elementy elektroniczne - ok. 20 zł (+ te które posiadałem z demontażu"
amperomierz- 10 zł
obudowa- 0 zł zrobiona przez mojego dziadka ze starej skrzynki na narzędzia
w sumie ok. 30 zł.
zielona dioda LED informuje o włączeniu prostownika
czerwona dioda LED informuje o tym czy akumulator jest ładowany
Na początku ładowania czerwona dioda świeci się długo i gaśnie by po chwii znów się zaświecić, natomiast pod koniec impulsy są krótkie i coraz rzadsze, można na tej podstawie ocenić stan akumulatora.
i jeszcze pare fotek:
wymiary 24cm x 13 cm x 12 cm:D
Moderowany przez androot:Brak zdjęcia na początku!! Post poprawiłem.
Fajne? Ranking DIY