logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Toyota Starlet awaria zamka centralnego.

cytrysek 12 Maj 2008 14:10 3182 2
REKLAMA
  • #1 5131092
    cytrysek
    Poziom 11  
    No i padł mi zamek centralny.
    Nie mam zamka w drzwiach bo jakiś kretyn (poprzedni właściciel) wymontował, zatem jak mi nie chce otworzyć dzwi, to wchodze przez bagażnik i manualnie sobie otwieram :D

    Jak to jeszcze można było znieść, bo problem był sporadyczny (próbowałem wymienić siłownik, który wyglądał na zużyty), tak dzisiaj mam problem taki, że został odcięty zapłon i na moje klikanie pilota auto w ogóle nie reaguje.

    Alarm to właśnie Challenger, nie wiem jaki typ, ale zakładany był chyba w 1999 r. Pilot czarny 3 prz.
    Toyota Starlet.
    Czy można samemu coś zaradzić czy od razu fachowca wołać ?
  • REKLAMA
  • #3 5141889
    cytrysek
    Poziom 11  
    Zainwestowałem w nowy sterownik do centralnego zamka.
    Okazało się, że poprzedni alarm zwariował, tzn nie reaguje na pilota (baterie wymienione).
    Poza tym , alarm podpiety byl bez bezpiecznika, bezposrednio do kabla zasilajacego swiatla, klakson i cos tam jeszcze, zatem jak jeszcze doszedl silownik od drzwi to wywalalo bezpiecznik od tego kabla w skrzynce.

    Dodatkowym powodem problemów był zle zamocowany silownik, ktory niezle sie musial napocic, zeby odblokowac drzwi, w konsekwencji plynal przez niego spory prad wiec sie w koncu spalil.

    W poprzednim sterowniku 1 z przekaznikow sie zwiesil...
    W konsekwencji nowy modul sterownika + pilot byl konieczny.

    Niestety brak alarmu a co najwazneijsze brak odciecia zaplnu.
    Ktos doradzi czy warto zrobic odciecie na ukrytym przelaczniku?

    Nie jest to drogie auto, ale szkoda by bylo zeby jakis podpity dowcipnis chcial sobie pojezdzic bez mojej wiedzy .
REKLAMA