Mam taki problem i nie jestem pewien czy dobrze myślę. Otóż gdy włączam nieco głośniej radio, to ono się resetuje aż go nie przycisze. Mnie się wydaje, że to wina głośników, że są za słabe, ale pewności nie mam i dlatego tu piszę. Głośniki jakie są zamontowane w samochodzie to jakieś standardy montowane chyba jeszcze przez producenta, mają już swoje lata, bo to Audi B3. Nie mają podanych wartości co do mocy. Dzisiaj wyciągnąłem dwa przednie, montowane pod szybą, i widok był opłakany, wszystko się sypie, cała mebrana w rozpadzie. Tylne są w lepszzym stanie, ale też nie posiadają podanej wartości mocy. Radio jakie jest zamontowane w samochodzie, to JVC modelu nie pamiętam w tej chwili, ale jest kilkuletnie radio z CD, bez fajerwerków, na wyjściu 4x40W.
Czy to możliwe, że przyczyną jego resetowania są za słabe głośniki?
Ktoś mi coś mówił, że przyczyną może byc również, to że przewody mogły się w jakimś miejscu przetrzeć, albo gdzieś jest słaby styk i przez to występuje zbyt duży spadek napięcie w momencie podgłoszania radia, bo wtedy pobiera ono większy prąd.
Przewodów nie sprawdzałem i nie wiem jak to wygląda, samochodem jeżdże dopiero trzeci miesiąc i dobrze nawet nie wiem jak się za to zabrać
Czy to możliwe, że przyczyną jego resetowania są za słabe głośniki?
Ktoś mi coś mówił, że przyczyną może byc również, to że przewody mogły się w jakimś miejscu przetrzeć, albo gdzieś jest słaby styk i przez to występuje zbyt duży spadek napięcie w momencie podgłoszania radia, bo wtedy pobiera ono większy prąd.
Przewodów nie sprawdzałem i nie wiem jak to wygląda, samochodem jeżdże dopiero trzeci miesiąc i dobrze nawet nie wiem jak się za to zabrać