Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dymiący alternator Ford Mondeo 93r

invector 19 Maj 2008 23:22 7808 38
  • #1 19 Maj 2008 23:22
    invector
    Poziom 18  

    Witam. od trzech dni walczymy ze szwagrem z jego samochodem Ford Mondeo 93r 1,8 TD.

    Wszystko zaczęło się od braku ładowania, świeciła kontrolka, nie zawsze, ale świadczyło to o zużytych szczotkach. W końcu kiedy całkowicie zabrakło ładowania postanowiliśmy to naprawić. Po wyjęciu regulatora okazało się że szczotek już nie ma. Po ich wymianie kiedy przyszło do włożenia regulatora na swoje miejsce okazało się że jeden pierścień jest tak zużyty że od połowy widać mu plastik. Ponieważ samochód akurat był bardzo potrzebny (na tą chwilę) założyliśmy to tak jak było, oczywiście z marnym skutkiem bo kontrolka ładowania gasła dopiero powyżej 2000 obrotów. No ale to było do przewidzenia. Kiedy wrócił, zabraliśmy się do usuwania usterki. Niestety stanęło na tym iż najlepszym rozwiązaniem będzie wymiana całego alternatora oczywiście na używany. Zakupiliśmy alternator, prawie nowy, pierścienie idealne. Po jego założeniu i odpaleniu silnika kontrolka ładowania ładnie zgasła. Auto pracowało a ja w tym czasie poszedłem po miernik aby sprawdzić ładowanie. Po powrocie z pod maski wydobywał się dym. Okazało się że alternator tak się nagrzał że nie można go było dotknąć. Wykręciliśmy go z powrotem. 4 diody w prostowniku zwarte. Możliwe że był uszkodzony w końcu nie wiadomo co się trafi na szrocie. No nic, prostownik ze starego powędrował do nowego alternatora i z powrotem pod maskę. Po odpaleniu, kontrolka zgasła, ładowanie jest, choć takie jakieś dziwne. Zaczęło od 12,5V doszło do 13,9V a czasem i 14,5V. Jednak po chwili znów zaczął się dymić. Ta sama historia, gorący jak diabli. Znów na stół. Prostownik dobry. Zamiana regulatora i pod maskę. To samo ładowanie jest nagrzewa się. Na stół wymiana całego uzwojenia i pod maskę. KU..A ... to samo....

    Nie wiem o co chodzi ??? Praktycznie jest wstawiony stary alternator z nowym wirnikiem, no i obudową a dzieją się cyrki których wcześniej nie było. Dodam że jeśli odłączy się przewód +U od alternatora i odepnie wtyczkę od regulatora napięcia ładowania nie ma , nie wzbudza się. Podłączenie wtyczki z trzema przewodami pod regulator powoduje wyczuwalny spadek obrotów silnika i napięcie rzędu 35V na zacisku U+ oraz nadmierne nagrzewanie się tego ustrojstwa.

    Proszę o jakieś rady bo zupełnie zgłupiałem choć nigdy tak do końca nie rozumiałem zasady działania alternatorów, a auto potrzebne...

    Sorry za tak przydługawy wstęp ale starałem się dokładnie opisać całą sytuacje.

    0 29
  • Pomocny post
    #2 19 Maj 2008 23:51
    nitron
    Poziom 10  

    Skoro dymi to znaczy nagrzewa się z powodu zwartego uzwojenia. Niższa rezystancja uzwojenia sprawia, że przez uzw. płynie większy od znamionowego prąd
    . Rada :Czy opłaca się remontować stary?
    Nie kupuje się używanych elektrycznych części (-:

    0
  • #3 20 Maj 2008 00:01
    invector
    Poziom 18  

    Dzięki za radę ale nowy alternator kosztuje 750zł a za używany zapłaciłem 150zł wiec ...
    Co do dymienia to uzwojenie wymienione i jest to samo, tak że raczej odpada.

    Jeszcze jedno... Wskazówka od obrotościomierza zatrzymała się na maksymalnych obrotach i tak sobie teraz wisi.
    Czytam różne posty i niektórzy piszą że jest to alternator obcowzbudny i steruje nim komputer. Może ktoś potwierdzić tą teorię, lub wytłumaczyć mi zasadę działania tego alternatora?

    0
  • Pomocny post
    #4 20 Maj 2008 08:30
    5150
    Poziom 17  

    Nitron-nie opowiadaj bzdetów jak kija wiesz w tej materii, na tym foru stało się standardem, że ktoś nic nie wie a najwięcej ma do powiedzenia.
    Altek w 1,8TD dymi dlatego, bo jest zalewany olejem kapiącym z intercoolera. Trzeba altka wymontować, dokładnie wymyć, i wumienic pierścienie ślizgowe i szczotki.
    No i zlikwidowac źródło przecieku, czyli uszczelnic intercooler

    0
  • #5 20 Maj 2008 11:31
    invector
    Poziom 18  

    To prawda że oryginalny alternator był cały w oleju. Lecz ten kupiony na szrocie był czyściutki i błyszczący. Pomijając kopcenie się, bo to faktycznie wygląda na spalanie się oleju, ale dlaczego tak się nagrzewa??? Temperatura alternatora po 10 min pracy osiąga 80 - 90 stopni. Podejrzewałem akumulator który był całkowicie rozładowany i przez to prąd ładowania był bardzo duży. Lecz na drugim, naładowanym akumulatorze jest to samo.

    1
  • Pomocny post
    #6 20 Maj 2008 12:15
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Koła pasowe takie same? Po rozebraniu sprawdzić czy gdzieś nie ma śladów tarcia na wirniku, łożyska są ok? Może przyczyna poza wymienioną przez kolegę 5150 jest mechaniczna? Napięcie ładowania wydaje się być dobre, zastanawia mnie ten obrotomierz, opukaj go jak nie to wymontuj i obróć "do góry nogami". wskazówka powinna wrócić na zero, nie odłączaj przewodu łączącego z aku w trakcie pracy alternatora bo uwalisz diody, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Jak sprawdzałeś prostownik? Dziwne jest także to,że uszkodzone były diody w "nowym alternatorze, bardziej stawiam na uszkodzenie w wyniku "naprawy" niż zakup z uszkodzonymi diodami. Zobacz jak wygląda połączenie alternatora z akumulatorem od drugiej strony!

    0
  • Pomocny post
    #7 20 Maj 2008 12:37
    5150
    Poziom 17  

    Sprawdzić czy świece nie grzeją za długo, ale 90 st dla alt to nic specjalnego.

    0
  • #8 20 Maj 2008 13:14
    invector
    Poziom 18  

    Mechanicznie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Wirnik chodzi lekko, łożyska nie "grzechoczą" pasek się nie ślizga, jest prawidłowo naciągnięty.
    Diody w prostowniku sprawdziłem miernikiem uniwersalnym i to chyba ze trzy razy, ponieważ alternator co chwilę loduje na stole i za każdym razem mam obawy czy się nie spaliły. Pomiar zawsze jest taki sam, w jedną stronę przewodzą w przeciwną nie. Nie ma większych różnic w pomiarach na poszczególnych diodach więc przyjmuję że prostownik jest sprawny. Oczywiście dobrze by było go wymienić choćby na próbę lecz niestety nie mam innego a nowy kosztuje dość sporo i jest dostępny tylko na zamówienie. W mojej okolicy na wszystkich "szrotach" nie ma takiego alternatora. Po ten o którym pisałem w pierwszym poście jechałem 70km w jedną stronę.

    Podczas montażu altka, wszystko jest ubrudzone przepalonym olejem (wcześniej ciekło z intercoolera) więc jeśli jak pisze 5150 90st to normalna rzecz, to może zostawić go niech popracuje aż olej się wypali?
    Boję się tylko czy nie poleci coś więcej albo stanie w płomieniach.

    0
  • Pomocny post
    #9 20 Maj 2008 13:20
    cranky
    Poziom 26  

    Nowy 750? Nowe pierścienie (olej zawsze je wykańcza) 7pln, łożyska koło 30. Robota - trzeba by wylutować uzwojenia (nie zazdroszczę - palniczek gazowy, ostrożnie na plastik). Pierścienie trzeba zgrzać - może te szrotowskiesą właśnie tylko zaciśnięte i tak grzeją?

    0
  • Pomocny post
    #10 20 Maj 2008 13:29
    mczapski
    Poziom 38  

    Napisałeś coś takiego: Podłączenie wtyczki z trzema przewodami pod regulator powoduje wyczuwalny spadek obrotów silnika i napięcie rzędu 35V na zacisku U+ oraz nadmierne nagrzewanie się tego ustrojstwa. A więc skoro grzeje się bez jakiegokolwiek obciążenia zewnętrznego to zapewne przyczyna wewnątrz. Aż się boję, że stojan umyłeś jakimś rozpuszczalnikiem i masz zwarcia wewnętrzne uzwojenia.

    0
  • #11 20 Maj 2008 14:04
    5150
    Poziom 17  

    Pierścienie 17, szczotkotrzymacz 12, łożyska przednie około 30 tylne około 17 (NTN, FAG), no chyba że ktoś zakłada CX, ale nie radzę.
    Pierścieni sie nie narzewa, plastik chcecie grzać?
    Pierścienie trzena porządnie zlutowac, siła odśrodkowa słaby lut urwie.
    Silnik należy koniecznie umyć!
    Stojan mozna myć czym się chce, nic się nie stanie izolacji, ja myje benzyną extrakcyjną.
    Płyty mostka nie trzeba odlutowywać, wychodzi razem ze stojanem, podważyć srubokrętem, można tez delikatnie opukac alternator młotkiem, wyjdzie łatwiej.

    0
  • #12 20 Maj 2008 14:34
    invector
    Poziom 18  

    Z samego rana w garażu znalazłem alternator który jak się okazało był fabrycznie zamontowany do tego samochodu. On również nie ładował, ale przyczyną było uszkodzenie prostownika. Widoczne poprzepalane elektrody na diodach. Został on wymieniony na ten o którym teraz mowa. Nie było w nim również regulatora napięcia ale za to pierścienie są w idealnym stanie. Założyłem mu prostownik i regulator z tego który obecnie się tak grzeje. Po włożeniu do auta powtórka z rozrywki...
    Jest dokładnie to samo... Można się poparzyć jak dłużej pochodzi. Wystarczy się nachylić pod maskę a wyraźnie czuć uderzenie gorąca, pomimo że kolektor wydechowy można dotknąć ręką i jest o wiele chłodniejszy niż alternator.

    Podsumowując:
    Mam trzy uzwojenia, trzy wirniki, dwa regulatory i tylko jeden prostownik. Jak by to nie poskładać efekt zawsze jest ten sam. Najbardziej podejrzany jest prostownik lecz drugiego akurat nie mam. Jak go sprawdzić żeby mieć 100% pewności ?

    0
  • #13 20 Maj 2008 14:47
    5150
    Poziom 17  

    Podepnij alt , ale zdejm pasek. Włącz zapłon , ujmij za koło pasowe i kręc nim. Powinieneś czuć płynny wyczuwalny opór, który zniknie jak odepniesz 3-pinowa wtyczkę. Nie możesz czyć coś a'la przeskakiwanie, jak byc próbował zakręcić silnikiem modelarskim.
    Bardzo często problemem jest-mało kto zwraca na to uwagę- błedne złożenie tego alternatora. Polega ono na tym, że końce uzwojenia zwierają z płytą mostka, na końce uzwojenia nalezy założyć koszulki izolacyjne, wzglednie zmierzyć miernikiem czy nie ma zawrcia, popatrzec który pręt dotyka i odgiąć go wkrętakiem.
    Uderzenie gorąca możesz czuc z przewodów intercoolera, jeżeli nie jest w tym czasie załozony.

    0
  • #14 20 Maj 2008 17:32
    invector
    Poziom 18  

    Zrobiłem tak jak napisał 5150
    Z odpiętą wtyczką kręci się płynnie i lekko. Po jej podpięciu stawia dość spory opór i czuć charakterystyczne przeskakiwanie dokładnie jak w silniczku modelarskim. Uzwojenie nie zwiera do płytki na 100% bardzo dokładnie to sprawdziłem. Czyli co to może być prostownik??? Bo nie możliwe że w trzech alternatorach jest uszkodzone uzwojenie.

    Acha to uderzenie gorąca jest na pewno od niego. Intercooler zasysa powietrze.

    1
  • #15 20 Maj 2008 18:05
    5150
    Poziom 17  

    invector napisał:
    Zrobiłem tak jak napisał 5150
    Z odpiętą wtyczką kręci się płynnie i lekko. Po jej podpięciu stawia dość spory opór i czuć charakterystyczne przeskakiwanie dokładnie jak w silniczku modelarskim.

    Czyli gdzieś masz zwarcie, ale nie napiszę jak sprawdzić, bo taki jeden moją metodę kręcenia kółkiem wyśmiał, choć jak widać jest całkiem ok.

    0
  • #16 20 Maj 2008 18:09
    invector
    Poziom 18  

    Zauważyłem teraz jeszcze jedną dziwną rzecz:
    Alternator wykręcony, leży na silniku. Podłączone przewody. Wtyczka od regulatora odpięta - koło kręci się swobodnie.
    wtyczka podpięta - stawia delikatny opór, słychać delikatne bzyczenie w alternatorze, pewnie odgłos wzbudzania.
    Następnie nie wiadomo z jakiego powodu bzyczenie ucicha, a koło stawia dość duży opór z charakterystycznymi przeskokami. Odpięcie na chwilę wtyczki od regulatora przywraca stan poprzedni gdzie koło kręci się z lekkim choć wyczuwalnym oporem. Ruszałem kablami i nic. Jak załapie moment gdzie zaczyna blokować to dopiero "reset" pomaga.

    5150 Nie mam najmniejszego zamiaru wyśmiewać jakiekolwiek metody. Auto stoi już od soboty a cała sytuacja przestaje być zabawna...

    0
  • Pomocny post
    #17 20 Maj 2008 20:03
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Mnie sie tak zdarzyło że diody pokazywały dobrze a były walnięte, spróbuj na żarówke i prostownik sprawdzić każdą diodę wzbudzenia zwłaszcza.
    Bo innego wytłumaczenia nie ma.

    0
  • #18 20 Maj 2008 21:10
    5150
    Poziom 17  

    romoo napisał:
    wzbudzenia zwłaszcza.

    Nie ma w nim takowych, to alt.obcowzbudny

    0
  • #19 20 Maj 2008 21:12
    invector
    Poziom 18  

    Jeszcze jedna dziwna rzecz...

    Do regulatora podpięte są trzy przewody: czerwony, biały i zielono biały. Jest jeszcze jeden pojedynczy biały podłączony bezpośrednio do prostownika. Z moich obserwacji wynika że

    czerwony +
    biały minus
    zielono biały kontrolka ładowania
    osobny biały to obrotościomierz

    Jeśli wszystkie są podpięte to alternator się wzbudza, lecz wystarczy odpiąć zielono biały (kontrolka ładowania) wtedy zupełnie nie ma wzbudzania i alternator kręci się bez żadnego oporu. Tak ma być???

    0
  • #20 20 Maj 2008 21:18
    5150
    Poziom 17  

    Tak, bo kontrolka ( jej obwód) jest od razu zezwoleniem na włączenie prądu na wirnik .

    0
  • #21 20 Maj 2008 21:36
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Sprawdziłęś diody każda osobno?
    To co piszesz to prawda, czy tam jest bosch 70A.

    0
  • #22 20 Maj 2008 21:43
    5150
    Poziom 17  

    romoo napisał:

    czy tam jest bosch 70A.

    Motorcraft, 12 diod, układ trófazowy niekojarzony podwójny, kojarzony w prostowniku.

    0
  • Pomocny post
    #23 20 Maj 2008 21:43
    piorun7890
    Poziom 18  

    A może by tak sprawdzić podczas pracy prąd ładowania jaki płynie z alternatora do akumulatora.

    0
  • #24 20 Maj 2008 21:46
    5150
    Poziom 17  

    Ten alternator ma wydajność około 130A

    0
  • #25 20 Maj 2008 21:50
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ludzie czy Wy nie potraficie czytać, przecież jasno jest napisane,że alternator po podłączeniu kręci się ze zrywami...mało jeszcze? ZWARCIE!

    1
  • #26 20 Maj 2008 21:55
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    A może jest + na masie i pali wszystkie jak popadnie :/ .

    0
  • #27 20 Maj 2008 22:00
    5150
    Poziom 17  

    eeee, to by nie startował, bo rozrusznik by się kręcił w drugą stronę.

    0
  • #28 20 Maj 2008 22:08
    invector
    Poziom 18  

    5150 napisał:
    Tak, bo kontrolka ( jej obwód) jest od razu zezwoleniem na włączenie prądu na wirnik .


    A jeśli żarówka się przepali to wówczas nie będzie ładowania? i co więcej nie będzie informacji o braku ładowania.

    Pawel wawa nie do końca na zwarciu. Czasem pracuje poprawnie, można wtedy odczuć lekki opór wirnika.

    Przekładałem jeszcze regulatory (mam dwa) zamieniałem miejscami szczotkotrzymacze (mają zamienione miejscami szczotki) i dalej jest tak samo.
    Jutro wymontuje prostownik i sprawdzę diody pod obciążeniem. Jeśli będą dobre to wyholuje dziada na pole, poleje benzyną i podpalę...

    0
  • #29 20 Maj 2008 22:13
    5150
    Poziom 17  

    No jak się przepali żarówka to oczywiście że nie będzie informacji o braku ładowaniu, ale że coś jest nie tak to się kapniesz-obrotomierz nie będzie pokazywał nic.
    Nie szukaj w regulatorach, nie szukaj w szczotkotrzymaczach, tam nic nie masz do roboty.
    To naprawdę bardzo prosty alt w naprawie, wszystko masz na wierzchu, wystarcza tylko zdjąć tylna tarczę łożyskową.
    nawet na regulatorze pisze jak go sprawdzić, masz na nim napis "Ground here to test", i strzałkę wskazującą którą śrubę masz umasować...

    0
  • #30 20 Maj 2008 22:27
    invector
    Poziom 18  

    5150 napisał:

    nawet na regulatorze pisze jak go sprawdzić, masz na nim napis "Ground here to test", i strzałkę wskazującą którą śrubę masz umasować...


    Możesz mi to wyjaśnić do czego jest i co ma na celu zrobienie tego testu? W moim przypadku nie zmieniało to absolutnie nic a podłączałem tam masę w różnych kombinacjach: Z podłączonym/odłączonym regulatorem z przewodem ładowania i bez niego. Z prędkościomierzem i bez. A jeśli chodzi o wyciąganie i rozbieranie alternatora to mam to już tak opanowane że śni mi się po nocach :) Jednak ni cholery go nie mogę rozgryźć...

    0