Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Texa Poland
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator hho - wodór z wody dodany do paliwa - "Gas Br

wyszpa 09 Kwi 2012 21:41 564179 1889
  • #1741 09 Kwi 2012 21:41
    zybel
    Poziom 12  

    kybernetes napisał:
    Nie przepadł, to Sponsorzy zrezygnowali

    Artur k. napisał:
    Owszem, bo testowe auto, jak sam posiadacz napisał - wykazywało usterki. Nie ma sensu badać uszkodzonego pojazdu.
    Sam dobrze wiesz, że takie badanie mija się z celem, bo jego wyniki mogą być zafałszowane.
    Ciekawe, że większość ludzi bawiących się w HHO ma stare, zdezelowane pojazdy i to właśnie oni uzyskują pozytywne wyniki, prawie zawsze w połączeniu z oszukiwaniem czujników ECU.


    Nie przypominam sobie, abym odwoływał testy. Poza tym moje auto jak sam zauważyłeś wykazywało usterki, a jak byś chciał uczciwie przytoczyć to co pisałem, to te usterki były zaraz po zakupie w sierpniu 2009 i w ciągu pół roku od tego czasu poznałem budowę i zasadę działania, sterowania, prace skrzyni, napędu na tylną oś itd, itp, i od tamtej pory samochód chodzi lepiej niż nie jeden nowy.
    Więc proszę bądź uczciwy i nie wypowiadaj się w imieniu innych.

    tak a propo kolejny zbiornik 415km/61 litr gazu LPG

  • Texa Poland
  • #1742 10 Kwi 2012 00:59
    ketiw1
    Poziom 1  

    Witam

    Ciekawa dyskusja o tym HHO z tym, że żaden z was nie potrafi udowodnić, że to działała lub że działa. Próbujecie powoływać się na różne teorie i materiały naukowe, praktyczne konstrukcje które działają w samochodach i na filmy z Youtube. I na podstawie tego wszystkiego na serio jest trudno wywnioskować działa czy nie działa.
    Natomiast ja znalazłem film który daje trochę nadziei, że paliwo wodorowe otrzymane w ten sposób może być przyszłością i że jest to możliwe.
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=bhxQgxTM1xg

  • Texa Poland
  • #1743 10 Kwi 2012 01:47
    Artur k.
    Admin grupy audio

    zybel napisał:
    w ciągu pół roku od tego czasu poznałem budowę i zasadę działania, sterowania, prace skrzyni, napędu na tylną oś itd, itp,

    zybel napisał:
    od tamtej pory samochód chodzi lepiej niż nie jeden nowy.

    I chcesz powiedzieć, że przez pół roku nauczyłeś się tego, czego mechanicy uczą się przez przynajmniej 5 lat w szkole i kolejne lata w praktyce w warsztatach?
    Pozostaje mi tylko pogratulować. To więcej niż geniusz, czemu jeszcze Nobla nie dostałeś?

    Ja jestem uczciwy i chcę przeprowadzić uczciwe testy, natomiast w świetle przedstawionych przez Ciebie faktów (chwała Ci za to, że uczciwie o tym napisałeś), mam ogromne wątpliwości co do stanu technicznego Twojego auta oraz do fachowości wykonanych napraw. Wszystko to może wpłynąć na wyniki testów, dlatego testów na takim pojeździe nie ma sensu robić.
    Sam jestem serwisantem (choć nie samochodów) i wiem jak wyglądają naprawy wykonane przez amatorów. Jedne są dobre i nie ma się do czego przyczepić, zaś inne są "po japońsku", czyli "działajakotako".

  • #1744 10 Kwi 2012 06:48
    kybernetes
    Poziom 39  

    Dlaczego nikt z entuzjastów alternatywnych sposobów zasilania nie próbuje robić np. auta na węgiel (gaz generatorowy), co by miało jakieś szanse powodzenia, bo to i wodór i realne paliwo, zamiast ładować się w jakieś podejrzane kombinacje balansujące na krawędzi perpetuum mobile?

    Tylko, że wtedy okazałoby się, że aby coś osiągnąć, trzeba się naprawdę sporo nauczyć, napracować i zainwestować, inaczej autko po prostu nie pojedzie. HHO jest takie popularne bo to ani wiedzy ani pracy ani inwestycji nie trzeba. A że nie działa? Cóż, słoik, blaszki czy igielitowe wężyki wiele nie kosztują, za takie pieniądze to i nikt nie narzeka... Ot taki plaster na sumienie : "patrzcie, coś robię, nie stoję z założonymi rekami wobec problemu!".
    To się nazywa "działania pozorne", znany mechanizm psychologiczny. Przebieranie w miejscu nogami i wołanie: "maszerujemy!" ;)

  • #1746 10 Kwi 2012 11:13
    zybel
    Poziom 12  

    dlaczego usunięto mój ostatni post?

    nie przypominam sobie abym odwoływał test, co sugerował kolega Artur K.

    i nie zgadzam się z wydawaniem opinii o stanie mojego samochodu jeśli się go nawet nie widziało.

  • #1747 11 Kwi 2012 17:21
    kybernetes
    Poziom 39  

    MaciekWroclaw, ilość produktów wydzielanych na elektrodach zależy tylko i wyłącznie od natężenia prądu przepływającego przez elektrolizer.

  • #1748 11 Kwi 2012 18:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W elektrolicie są oddzielnie cząsteczki H+ (a dokładniej, H3O+) i OH-; łącząc H+ z elektronem uzyskamy atom wodoru (H);
    zabierając elektron z OH- uzyskamy cząsteczkę OH, dwie OH łączą się, dając cząsteczkę wody H2O i atom tlenu (O).

    Żeby to zachodziło, trzeba dostarczać elektrony na jedną elektrodę, a zabierać z drugiej - czyli przepuszczać prąd; żeby
    uzyskać 2 atomy wodoru i 1 atom tlenu, trzeba przepuścić ładunek dwóch elektronów. Dodatkowo, OH- dość mocno trzyma
    elektron, a H+ łapie go dość słabo - to powoduje, że do przepływu prądu jest potrzebne napięcie około 2V, żeby "wyrwać"
    ten elektron z OH- i "wcisnąć" go H+. To napięcie można zmniejszyć do około 1.5V, jeśli powstający wodór i tlen od razu,
    przy powstawaniu, są łączone w cząsteczki - w taki sposób, że na elektrodach są katalizatory, który działają tak, że łapią
    H+ i OH-, pierwszemu dają elektron, drugiemu zabierają, i puszczają dopiero gotowe H2 i O2 - wtedy energia potrzebna
    do przepuszczania elementarnego ładunku jest zmniejszona o energię wiązania atomu do katalizatora - tylko ta energia
    musi być wystarczająco mała, żeby dwa atomy mogły się połączyć i oderwać od niego.

  • #1749 11 Kwi 2012 20:33
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Dlaczego usunięto moj post?
    Kybernetes to dlaczego Stanley Mayer podawał dwa rożne impulsy na elektrody w tym samym czasie?
    Pozwolę sobie dodać kogoś wypowiedz która opisuje znaczenie dwóch zrodel impulsu.

    "Die wichtigsten Punkte für eine funktionsfähigen Aufbau nach Stanley Meyer scheinen folgende Punkte zu sein:



    1.Es darf nur minimal bis kein Strom fließen, damit sich eine Spannung zwischen den Rohren aufbauen kann.
    2.Es werden 2 Schaltungsteile benötigt. Einmal die Pulsschaltung mit den Rechtecksignalen und einmal die Sekundärschaltung die aus der Zelle (Kondensator) plus Spulen und Blockdiode besteht, die nur indirekt über einen Trenntrafo von der Primärschaltung angesteuert wird.
    3.Die Frequenz der Steuerschaltung sollte so eingestellt sein, das die Wassermoleküle nicht genug Zeit haben von Plus nach Minus zu kommen, sondern zwischen den Rohren bleiben, damit keine Elektrolyse stattfindet, sondern die Moleküle zerrissen werden, durch die sich aufbauende Spannung. "

  • #1750 11 Kwi 2012 22:58
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Jak widać: "... damit keine Elektrolyse stattfindet ... " - nie zachodzi żadna elektroliza, ale energia się zużywa (na grzanie) ...

  • #1751 11 Kwi 2012 23:39
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    "damit keine Elektrolyse stattfindet, sondern die Moleküle zerrissen werden"-z drugiej czesci zdania wynika ze cząstki wody zostają rozerwane zanim nastąpi całkowita elektroliza. Cząstki wody zostają rozerwane gdy przechodzą z plusa do minusa, wtedy tez jest właśnie podawany impuls z drugiego zrodla.Wynika z tego ze gas zostaje uwolniony po ro zerwaniu cząstki wody, zanim dojdzie do ujemnej elektrody, zanim nastąpi całkowita elektroliza, dlatego tez jej właśnie tutaj nie ma. Nie można mowic o wykonanej pracy jeżeli nie została wykonana do końca. Wszystko jasne?

    Moderowany przez jankolo:

  • #1752 11 Kwi 2012 23:55
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    MaciekWroclaw: przestań bełkotać!
    zdefiniuj "całkowitą" elektrolizę i wytłumacz, co to jest "niecałkowita" elektroliza. Wytłumacz, kiedy zachodzi każda z nich.
    Czy naprawdę poczas elektrolizy przechodzą "od plusa do minusa" cząstki wody, które nie mają żadnego ładunku elektrycznego? Co wymusza ich ruch?
    W którym miejscu następuje "rozerwanie" cząstki wody, jaki jest mechanizm "uwalniania" gazu i dlaczego gaz nie wydziela się w całej objętości elektrolizera jeżeli Twoim zdaniem jego "uwalnianie" następuje przed dojściem do elektrody ujemnej.
    Podaj źródło z którego zaczerpnąłeś te mądrości.

  • #1753 12 Kwi 2012 00:45
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przypominam - woda destylowana ma pH i pOH około 7, czyli stężenia jonów H+ i OH- 10^(-7) - nie jest to dużo,
    dlatego przewodnictwo wody destylowanej jest słabiutkie, jakkolwiek to jest ładunek jonów każdego znaku około
    10mC/l. Stężony roztwór NaOH, albo KOH, zawiera kilka milionów razy więcej jonów (dziesiątki kC/l) - więc nie
    ma potrzeby, by "rozdzielać" cząsteczki w roztworze, bo już rozdzielone są tam w ilości aż nadto wystarczającej.

  • #1755 12 Kwi 2012 18:07
    _jta_
    Specjalista elektronik

    MaciekWroclaw - od lat wiadomo, że Meyer został uznany przez sąd za sprawcę oszustwa w sprawie HHO,
    i to nie na podstawie czyjegoś widzimisię, a dlatego, że jego "Water Fuel Cell" nie działało tak, jak twierdził.
    A o tym, co się dzieje w elektrolicie, dopiero co pisałem - mam wrażenie, że wystarczająco jasno opisałem,
    z jakiego powodu rozdzielanie cząsteczek w elektrolicie nie jest sposobem na wytwarzanie "HHO".
    Najwyraźniej tematem strony, którą podajesz, są pomysły "free energy" - służy zamieszczaniu tłumaczeń
    na niemiecki różnych bredni na ten temat - jaki sens ma powtarzanie ich stamtąd jeszcze u nas na forum?
    Nie dość, że angielskie oryginały były bełkotem, to ich tłumaczenie z konieczności musi być jeszcze gorsze
    - a mam wrażenie, że autor nie ma zwyczaju podawać, skąd wziął angielski tekst, który przetłumaczył?

  • #1756 12 Kwi 2012 18:33
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Co sie dzieje w czasie elektrolizy gdy jest podawane więcej niz tylko jeden impuls i sie roniące od siebie w tym samym czasie? Co będzie gdy zejdziemy z predkoscia impulsów które sa mierzone w nanosekundach? czy efekt pozostanie ten sam?

  • #1757 12 Kwi 2012 18:52
    zimny8
    Poziom 33  

    MaciekWroclaw napisał:
    Co sie dzieje w czasie elektrolizy gdy jest podawane więcej niz tylko jeden impuls i sie roniące od siebie w tym samym czasie? Co będzie gdy zejdziemy z predkoscia impulsów które sa mierzone w nanosekundach? czy efekt pozostanie ten sam?

    NIC
    Gdzieś dziś znów przeczytałem ""wiara nie ustępuje przed rozumem"
    Tylko nie pamiętam kto to pierwszy powiedział?

  • #1758 12 Kwi 2012 20:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Może potrzebne komuś, kto chce robić elektrolizę - ruchliwości jonów w mm²/Vs: H+ 0.326, OH- 0.182, Na+ 0.046, Cl- 0.0685.
    Nieco inne dane i sporo ciekawostek na temat wody znalazłem na stronie: http://zs15gdy.webd.pl/do_wymiany/hania/publikacja.htm
    Czyli np. jon H+ w polu 1V/mm porusza się w prędkością 0.326 mm/s. Poza tym, roztwór KOH 20g/l ma oporność 24 Ω*mm;
    jakby jon K+ poruszał się tak samo, jak Na+, to około 5.5mm³ takiego roztworu powinno zawierać jony o ładunkach po 1C.

    Coś mi ten ładunek wygląda na podejrzanie duży. Może policzę dla roztworu NaOH 5g/l - to jest 1/8 mola, czyli 12 kC jonów każdego
    znaku na litr, albo po 12 C na cm³; dla takiego roztworu podana jest oporność 5.1 Ω*cm, czyli przy napięciu 1cm jony przesuwają się
    o 1cm / 12 / 5.1 = 162 µm, a według danych o ruchliwości powinny o 22.8 µm - najwyraźniej któreś dane są błędne, albo oporność
    elektrolitów jest kilka razy większa, albo ruchliwość jonów... Nieco (z 10÷15%) większe, ale podobne ruchliwości jonów H+ i OH-
    podaje strona http://www.if.pw.edu.pl/~bibliot/archiwum/adamczyk/WykLadySO/SO%20MATERII%2005.html - nadal za mało...
    A to wskazuje, że oporność elektrolitów jest dużo większa http://www.chemia.uj.edu.pl/~kozyra/dydaktyka/warsztat/przew.html
    Czyli należy podejrzewać, że w książce pomylili się w druku i podali oporność dla 10 razy większych stężeń elektrolitów, niż napisali.

  • #1759 13 Kwi 2012 00:10
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Poniższe linki od Jta sa ciekawe, w jednym jest napisane ze:
    "Średni czas trwania wiązania wodorowego w wodzie w temperaturze pokojowej wynosi 3×10-12 s (3 ps) co oznacza, że jedne struktury się rozpadają ale natychmiast tworzą się nowe".
    Czyli jak juz jeden kolega na forum pisał ze zaczniemy sie cieszyć elektroliza o parametrach 0,65A/ns co jest w sumie czescia tysiączną pikosekundy. Widocznie juz to wystarcza aby nie powstały tak szybko nowe wiązania i elektroliza była wydajniejsza, tak samo podawanie dwóch impulsów tez nie jest mrzonka. Jta co sadzisz o prędkości impulsu który powstrzymuje ponowne sie wiązanie? Mały prąd i napięcie by wystarczyło tylko predkosc musi byc odpowiednia. Myślisz ze znowu cos pokręciłem? Ide juz spać, Dobranoc.

    Moderowany przez jankolo:

  • #1760 13 Kwi 2012 00:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    MaciekWroclaw napisał:
    zaczniemy sie cieszyć elektroliza o parametrach 0,65A/ns co jest w sumie czescia tysiączną pikosekundy

    Może doucz się jednostek miar? Podpowiem, że tysięczna część piko- nazywa się femto. Resztę znajdź sam.
    W ciągu 3ps światło przechodzi odległość 0.9 mm w powietrzu, w wodzie jeszcze mniej - i nie ma elementów,
    z których mógłbyś zbudować generator impulsów o takim czasie trwania, nawet dioda tunelowa nie wystarczy.

  • #1761 13 Kwi 2012 11:51
    krupowl
    Poziom 11  

    MaciekWroclaw napisał:
    Poniższe linki od Jta sa ciekawe, w jednym jest napisane ze:
    "Średni czas trwania wiązania wodorowego w wodzie w temperaturze pokojowej wynosi 3×10-12 s (3 ps) co oznacza, że jedne struktury się rozpadają ale natychmiast tworzą się nowe".


    Szanowny kolego poczytaj materiały,które podałem w :https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic831527-600.html, jeżeli nie chcesz tkwić w błędnym kręgu teorii powielanych w internecie(np. linki podane przez kolegę _jta). Przedstawieni autorzy z uporem powtarzają Bohr-owska budowę atomu wodoru,tlenu i co za tym idzie wody. Co do elektrolizy to przebiega ona z grubsza jak napisał kol.-jta.

  • #1762 13 Kwi 2012 13:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ten czas trwania wiązania wodorowego podał profesor Antoni Adamczyk, Wydział Fizyki Politechniki Warszawskiej
    w swoich wykładach http://www.if.pw.edu.pl/~bibliot/archiwum/adamczyk/WykLadySO/SO%20MATERII%2005.html.
    Powołuje się na http://www.martin.chaplin.btinternet.co.uk/hbond.html - tam podano (pośrednio) porównywalny czas,
    a przy okazji informację, że dysocjacja cząsteczki wody następuje około 2 razy dziennie - z tego wynika, że średnio
    po 80 us (jakby to "około" i pH=7 było dokładne) następuje rekombinacja - czyli wodę można zjonizować na ~0.1ms.

  • #1763 13 Kwi 2012 14:57
    krupowl
    Poziom 11  

    _jta_ napisał:
    Ten czas trwania wiązania wodorowego podał profesor Antoni Adamczyk, Wydział Fizyki Politechniki Warszawskiej
    w swoich wykładach http://www.if.pw.edu.pl/~bibliot/archiwum/adamczyk/WykLadySO/SO%20MATERII%2005.html.
    Powołuje się na http://www.martin.chaplin.btinternet.co.uk/hbond.html - tam podano (pośrednio) porównywalny czas,
    a przy okazji informację, że dysocjacja cząsteczki wody następuje około 2 razy dziennie - z tego wynika, że średnio
    po 80 us (jakby to "około" i pH=7 było dokładne) następuje rekombinacja - czyli wodę można zjonizować na ~0.1ms.

    Tu nie chodziło mi o te czasy. Chciałem koledze z Wrocławia zwrócić uwagę na budowę cząsteczek wody.Pod tym drugim linkiem jest dużo wyników praktycznych badań. Raczej są poprawne. Ciekawi mnie jak oni zmierzyli np. prędkość przemieszczania się jonów.

  • #1765 13 Kwi 2012 17:00
    wosiu1000
    Poziom 10  

    Gdy zapoznałem się z tym tematem to aż mnie zatkało że przez tyle lat można dyskutować nad perpetum mobile. Jaszcze gdy byłem mały to widziałem jak w etażowym piecu centralnego ogrzewania polewano koks wodą twierdząc że od gorąca woda rozłoży się na tlen i wodór, a potem spalając da dużo wyższą temperaturę w piecu. Dowodem na to miały być trzaski wydobywające się z pieca. W latach siedemdziesiątych eksperymentalnie zaczęto dodawać wodę do niskie jakości mazutu. Nie będę teraz rozpisywał się o co chodziło. W Polsce prace naukowe na ten temat prowadziła jedna z Wyższych Szkół Morskich. Oni wiedzą co to jest perpetum mobile, więc nie chodziło im o odzysk energii ze spalonej ponownie wody. Ale i tak nawet wśród doświadczonych mechaników spotkałem się z twierdzeniem że to o takie pozyskanie energii chodziło. Zysk miał pochodzić z różnicy w cenach gatunków paliw. Teraz jak widzę wraca perpetum mobile do samochodów! Czy nikt nie ma znajomego chemika, żeby wytłumaczył mu, że jeżeli jakiś związek rozłożymy, to nigdy nie odzyskamy całej włożonej w to energii łącząc go spowrotem? Otrząśnijcie się!

  • #1766 13 Kwi 2012 17:34
    kybernetes
    Poziom 39  

    Wosiu1000, wulgaryzujesz złożony problem. Nie wszyscy entuzjaści HHO są tak naiwni aby przypuszczać, że uzyskamy coś z niczego. Gdyby rzeczywiscie tak było, to polemika z tą ideą byłaby łatwa prosta i przyjemna. Przeczytaj cały wątek i zapoznaj głębiej się z głoszonymi tu tezami.

  • #1767 13 Kwi 2012 21:08
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Jakie Perpetummobile? Wosiu 1000 nikt nie chce tutaj tego osiągnąc tylko poprawić wydajność elektrolizy dlatego jest to forum na którym sie dyskutuje o "możliwych" do zrealizowania zmianach aby te sprawność poprawić.

  • #1768 13 Kwi 2012 22:28
    Lubniewice
    Poziom 2  

    Hej pozdrawiam wszystkich

    Poczytałem o hho na innych forach i tam tylko wymieniają się doświadczeniami i nawzajem się uzupełniają a tu na Elektrodzie jak kurki w kurniku się sprzeczacie tak jak dziś w sejmie o tupolewie

    a nie co wczesniej kolega podał link nt hho w samochodzie SCORPIO i nikt nawet nie odniósł się do tego, czy uczyliśmy się innej chemii niż w Stanach

    pozdrawiam raz jeszcze

  • #1769 13 Kwi 2012 22:31
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Lubniewice napisał:
    Poczytałem o hho na innych forach i tam tylko wymieniają się doświadczeniami i nawzajem się uzupełniają a tu na Elektrodzie jak kurki w kurniku się sprzeczacie tak jak dziś w sejmie o tupolewie

    Czyżbyśmy różnili się od innych for tym, że są u nas ludzie, którzy nie należą do kasty wyznawców, tylko żądają obiektywnych dowodów? To po co u nas piszesz post? Przecież na tych innych forach jest fajniej.

    Lubniewice napisał:
    a nie co wczesniej kolega podał link nt hho w samochodzie SCORPIO i nikt nawet nie odniósł się do tego, czy uczyliśmy się innej chemii niż w Stanach

    1. Dawno już wyrażona była opinia o tym "cudzie techniki";
    2. Ile tych samochodów zostało wyprodukowane i w którym roku Ronn Motor Company przedstawiło pierwszy egzemplarz?
    3. Wskaż wyniki testów tego pojazdu ale niezależne od jego wytwórcy.

  • #1770 13 Kwi 2012 22:51
    Artur k.
    Admin grupy audio

    MaciekWroclaw napisał:
    Masz racje popełniłem blad którego nie zauważyłem, korzystałem z tej strony:
    http://de.wikipedia.org/wiki/Sekunde..

    Tam nie ma błędu.

    Cytat:
    1 Nanosekunde (ns) = 1000 Pikosekunden = 0,000 000 001 Sekunden = 10-9 Sekunden

    Czyli 1 nanosekunda = 1000 pikosekund i równa się jedna miliardowa sekundy i równa się 10^-9.
    Cytat:
    1 Pikosekunde = 0,000 000 000 001 Sekunden = 10-12 Sekunden

    Widać przecież wyraźnie, że potęga jest wyższa, ale z minusem, czyli pikosekunda to krótszy czas, niż nanosekunda.

    Trzeba rozumieć co się czyta i mieć elementarną wiedzę w zakresie matematyki (potęgowanie oraz w zasadzie dzielenie).