Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator hho - wodór z wody dodany do paliwa - "Gas Br

wyszpa 14 Lip 2010 11:59 569384 1889
  • #541
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Mack 460 napisał:
    Zgadzam się z Bartkiem. Wytwarzanie wodoru jest bardzo drogie, bo przecież trzeba kupić auto, a to bardzo kosztowne. Zrobienie generatora do wytwarzania wodoru jest tańsze od zbiornika benzyny. Wystarczy zdobyć kilka płytek ze stali nierdzewnej (stainless steel) lub zrobić spirale z drutu. Trochę wody destylowanej , 1.5 łyżki Baking sody, chyba to to samo, co soda oczyszczana ( 0.5 Kg kosztuje 84 centy). Prąd mamy za Free z auta. Za darmo. Wystarczy około 8-10 amperów. Przeciętny alternator wytwarza 70 do 100 amperów.


    Właśnie całe Twoje rozumowanie polega na błędnym założeniu, że "Prąd mamy za Free z auta". Rozumując w ten sposób, rzeczywiście można by uznać Twoje rozumowanie za słuszne. Niestety jednak tak nie jest, nie może być i nigdy nie będzie. W samochodzie nie masz prądu za free. (Przeciętny alternator nie wytwarza 100A ale MOŻE zostać tak obciążony kosztem spalanej benzyny że 100A będzie produkował - a to zasadnicza różnica.) Prąd wytwarzany w alternatorze pochodzi ze spalania benzyny. Możesz sobie to łatwo udowodnić i sprawdzić czy alternator daje prąd przy unieruchomionym silniku. Ponieważ w Twoim projekcie prąd jest pobierany z alternatora, to znaczy ze aby wyprodukować 8-10Amperów prądu musiałeś zużyć odpowiednią ilość benzyny(samochód bez alternatora i odbiorników energii znaczniej mniej zużywa benzyny!!!). Następnie zamieniasz ten prąd na wodór i chcesz go spalać zamiast benzyny. To już kompletna bzdura. Bo tutaj NIGDY nie osiągniesz sprawności > 100%.
    Dlaczego: Straty ciepła w przewodach, elektroliza, straty ciepła w elektrolizerze będą zawsze większe niż uzysk wodoru do napędu silnika.
    Jedyne prawo jakie rządzi Twoim wynalazkiem to WIARA.
    Możesz sobie wierzyć w to że auto będzie mniej spalać benzyny. Niestety jest to tylko wiara. Auto po założeniu elektrolizera w oparciu o zasadę, która podałeś będzie spalać więcej benzyny niż jakby elektrolizera nie było.
    Wynika to z faktu, że alternator obciążony dodatkową rezystancją elektrolizera będzie pobierał większą moc mechaniczna z silnika czyli będzie zmuszał silnik do zwiększonego zużycia paliwa (otrzymany wodór nie zrekopensuje tego nawet w 1%). Ponadto elektrolizer też waży, tak więc zwiększając choćby o 1kg masę pojazdu już spowodujesz zwiększenie zużycia paliwa.
    Ogólnie wszystkie sposoby polegające na wytwarzaniu jednego paliwa kosztem energii innego mają sprawność < 100%. Głownie w wyniku strat. I nie da się tego w żaden sposób ominąć.
    Pozdrawiam

    Dodano po 43 [minuty]:

    J. Kleban napisał:

    Kiedys byly uzywane zwiazki olowiu teraz inne, choc zaden nie jest w stanie zrobic tego co odpowiednio podzielona dawka paliwa.
    Chodzi glownie o szybkosc spalania w poszczegolnych etapach suwu pracy, aby uzyskac jak najwiekszy moment obrotowy przy tej samej ilosci paliwa.
    Wodor pracuje wtedy podobnie jak "katalizator " choc nim nie jest, bo sam sie tez spala i to kilkakrotnie w jednym suwie.


    Po pierwsze, dodatek ołowiu (czteroetylek ołowiu) nie miał na celu poprawienie spalania a jedynie był dodatkiem przeciwstukowym. Miał na celu spowolnienie reakcji. Dodatkowo wytrącający się przy spalaniu ołów metaliczny zapobiegał korozji łożysk tocznych w silnikach dwusuwowych, grzybków zaworowych oraz zmniejszał tarcie w łożyskach i mechanizmach rozrządu (zawory, prowadnice).

    Po drugie tzw. "ciągły" wtrysk paliwa, który masz zapewne na myśli ma na celu głównie redukcję NOx - o ile mówimy o silnikach benzynowych. W pewnym stopniu też na spłaszczenie krzywej momentu.

    Po trzecie moment jest ZAWSZE obrotowy, wiec dodawanie do wyrazu moment słowa obrotowy NIE MA SENSU. To pleonazm. Dokładnie tak samo jak cofnąć się do tyłu. Moment w fizyce czy mechanice zawsze jest związany z obrotem tak jak siła z przesunięciem.
    Pozdrawiam

    Dodano po 50 [minuty]:

    marcinus77 napisał:
    Im wyższa liczba oktanowa, tym gwałtowniejsza reakcja (silniejsza eksplozja) bo następuje w jednej chwili, a nie rozkłada się na kilka mniejszych.



    Z Twojego rozumowania można wywnioskować, że lejąc do baku PB98 zamiast 95 w cylindrze zachodzą jakieś gwałtowniejsze reakcje związane jakoby z wyższą LO.
    Brednie ^2!
    Liczba oktanowa nie ma żadnego związku z gwałtownością reakcji spalania! Liczba oktanowa daje jedynie informację o odporności paliwa na spalanie stukowe. Im wyższa liczba oktanowa tym wyższa odporność na spalanie stukowe. Tym wyższy może być stopień sprężenia mieszanki w cylindrze i tym ewentualnie większa sprawność silnika.
    Nie masz żadnego pojęcia o zasadzie działania silnika benzynowego. W benzynowym (otto) właśnie zachodzi JEDNO spalanie przy stałej objętości (nie ma tam żadnych "kilku mniejszych".)w przeciwieństwie do diesla gdzie zachodzi JEDNO spalanie przy stałym ciśnieniu.

    Pozdrawiam!

    Dodano po 12 [minuty]:

    marcinus77 napisał:
    Nie chodziło o spalanie stukowe, chodzi o zjawisko już po wykonaniu pracy i otwarciu zaworów o dopalanie się spalin w kolektorze wylotowym, natomiast spalanie stukowe to samozapłon pod wpływem ciśnienia tłoka przed podaniem iskry


    Spalanie stukowe a samozapłon to 2 (DWA) RÓŻNE zjawiska!!!

    Spalanie detonacyjne (stukowe) zachodzi przy niekontrolowanym/nieprawidłowym rozchodzeniu się płomienia w cylindrze PO ZAPŁONIE od świecy natomiast samozapłon to jest samoistne zapalanie się mieszanki wskutek warunków termiczych.

    Tak więc spalanie stukowe to nie jest samozapłon pod wpływem ciśnienia tłoka.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    To, że Kolega nie zna innych momentów, nie powinno być powodem do pisania takich herezji, jakie wyżej zaznaczyłem na czerwono. Czasem warto sięgnąć do podręczników...
    Proszę pamiętać również o p.10.9 regulaminu.

  • Fabryka prądu
  • #542
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Mirek Z. napisał:
    To, że Kolega nie zna innych momentów, nie powinno być powodem do pisania takich herezji, jakie wyżej zaznaczyłem na czerwono. Czasem warto sięgnąć do podręczników...
    Proszę pamiętać również o p.10.9 regulaminu.



    Tiaa, znam inne momenty, np moment w sensie chwila, moment w sensie poczekaj kilka min.
    Jednak momenty w technice są z zasady obrotowe a w szczególności moment obrotowy jest obrotowy. To chyba jasne. I starczy słowo MOMENT i wszyscy zrozumieją przecież doskonale o co chodzi.
    W porządnych podręcznikach z mechaniki/fizyki nie znajdziesz pojęcia moment obrotowy a jedynie moment czyi siła razy ramię.
    Możesz sobie to łatwo stwierdzić, gdyż po co pisać masło maślane.

    Natomiast jaki związek z moim postem ma punkt p.10.9 regulaminu - nie widzę kompletnie żadnego związku. Co ma piernik do wiatraka?!
    Pozdrawiam

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Za kolejny post nie na temat będzie ostrzeżenie.
    P.10.9 - Podczas pisania wiadomości nie jest dozwolone.... pisanie z użyciem przycisku "Caps Lock". Problem z czytaniem czy co?
    W poście poniżej jest link do wikipedii, nie będę powtarzał tego wykazu. Przypominam, że na forum technicznym obowiązuje ścisła terminologia.

  • #544
    Chris_W
    Poziom 37  
    Kto mi streści ostatni rok w tym temacie? - niestety moje wizytacje na elce podupadły znacznie (widze że powstał wreszcie nowy dział do dyskusji paranaukowych...) a nie chcę brnąć przez ten bełkot... tylko najciekawsze pomysły na co warto zwrócić uwagę.
    Jestem żywo zainteresowany jakimiś wnioskami z tej jakże bezowocnej dyskusji (przypuszczenie red.). Może jest między dyskutantami jakiś nowy Faraday...
  • Fabryka prądu
  • #546
    Chris_W
    Poziom 37  
    W sumie wyszło że jeden egzemplarz cieniasa lepiej jeździ na PB95 i nic poza tym... nawet nie pokuszono sie zrobić testu na 10 cieniasach.

    Natomiast chciałbym wyjaśnić troche o tym krakingu podczas spalania paliwa. Rzeczywiście coś takiego jak rozrywanie wiązań zachodzi (musi!) - teraz kwestia czy nazywamy to jako kraking (który ma już swoja dokładną definicję) czy użyjemy innych słów rozkład, piroliza, spalanie.
    Nie widzę również podstaw aby dodatek wodoru cokolwiek ulepszał w tym potencjalnym krakingu (rozkładzie, pirolizie), zasadniczą rolę gra tu cząsteczka tlenu która elektrostatycznie zmnienia rozkład ładunku elektrycznego w wiązaniu do którego się zbliży, nastepuje polaryzacja (przesuwanie ładunku elektrycznego w strone tlenu) i osłabienie tych wiązań, przez co pękają, a równolegle tworzy się wiązanie tlen - węgiel i ewentualnie tlen-wodór (są spolaryzowane).
    Po kolei wszystkie wiązania są w ten sposób niszczone prze tlen, działanie ciśnienia i temperatury wpływa tylko i wyłącznie na statystykę zderzeń tlen<>węglowodór (więc przyspiesza reakcję).
    Wodór dodany do takiej reakcji konkurowałby o tlen z węglowodorem, więc z punktu chemicznego nie jest on wskazany podczas spalania (bo i po co?).
    Należałoby rozpatrzeć jeszcze warunki fizyczne (fizykochemiczne, termodynamiczne) a więc rozkład temperatury i ciśnień, czy przypadkiem dodatek wodoru nie powoduje wzrostu prężności spalin (para wodna), bardziej równomiernej pracy i inne takie niuanse mające znaczenie w parciu na tłok (ja się na tym słabo znam). Podobno małe dodatki wody poprawiają wydajność silnika (albo moc - nie pamiętam) więc może chodzi o udział pary wodnej w spalinach, a wiemy przecież że CO2 oraz H2O nie są gazami doskonałymi i będą zachowywać się inaczej.
    Ponieważ benzyna to głównie alkany więc nie ma technicznej możliwości podniesienia udziału pary wodnej w spalinach, da się jedynie zmniejszyć poprzez zwiększenie zawartości węglowodorów nienasyconych.
    Jesli para wodna odgrywa ważną rolę w spalinach to jakiś sens to może mieć dodawanie wodoru - jednak trzeba opracowac kompromis bo tenże wodór jednocześnie zmniejsza wartośc opałową (a więc energię) paliwa.
  • #547
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Widze ze jednak masz sporo wiedzy z chemii choc sie nie przyznajesz :-)
    W powyzszych testach o ktorych piszesz w pierwszym zdaniu nie raczono nawet wspomniec o " skoku tloka" co jest istotne przy doborze oktanow do danego silnika.

    Co do tego " krakingu " w silniku to wlasnie obecnosc wodoru go zapewnia.
    W pierwszym etapie zaplonu wodor zuzyje czesc tlenu obnizajac energie paliwa, ale w dalszych etapach spalania ten tlen zostanie mu odebrany przez wegiel , a rozbite wiazania weglowodorow zwiaza wolny wodor czyli mamy kraking na lzejsze frakcje, ktore spalaja sie szybciej, a tym samym daja wiekszy przyrost cisnienia w srodkowym etapie spalania paliwa tj. przy najekonomiczniejszym kacie obrotu wykorbienia walu.
    Oczywiscie nie bedzie to kraking calej objetosci paliwa, ale sadze ze ok. 30 % i dawka wodoru nie powinna byc wieksza niz to wynikaloby z ilosci wodoru potrzebnego do takich proporcji krakingu w spalanym paliwie.
  • #548
    Chris_W
    Poziom 37  
    J. Kleban napisał:
    Widze ze jednak masz sporo wiedzy z chemii

    Wystarczy na prywatne potrzeby...
    Cytat:

    Co do tego " krakingu " w silniku to wlasnie obecnosc wodoru go zapewnia.
    W pierwszym etapie zaplonu wodor zuzyje czesc tlenu obnizajac energie paliwa, ale w dalszych etapach spalania ten tlen zostanie mu odebrany przez wegiel , a rozbite wiazania weglowodorow zwiaza wolny wodor czyli mamy kraking na lzejsze frakcje, ktore spalaja sie szybciej, a tym samym daja wiekszy przyrost cisnienia w srodkowym etapie spalania paliwa tj. przy najekonomiczniejszym kacie obrotu wykorbienia walu.

    Nie wnikam w dynamike reakcji, ale jeśli już to stabilizuje się równowaga pomiędzy róznymi gazami - nie jest tak, że na przemian wymieniają się atomem tlenu tzn. jest częściowo, ale uogólniasz zbyt mocno. Rozpatrywać to trzeba w kategoriach statystycznych ileś procent tlenu zawartego jest w parze wodnej ileś w tlenkach węgla. Część istnieje również w postaciach cząsteczkowej O2, rodnikowej i wszelkich krótkotrwałych czastek tlenu z węglowodorami (ketony, etery itd.) ale proporcje zmnieniają się w czasie - na wyjsciu po cyklu zostaje tylko para wodna i CO2.
    Dlaczego twierdzisz że wodór spowoduje kraking i dlaczego ten kraking miałby być korzystniejszy dla silnika. Wreszcie dlaczego równoległy kraking połaczony ze spalaniem powodowanym przez cząsteczki tlenu jest gorszy i nie wystarczający?

    Taką analogie można zastosować - stado owiec to węglowodory, tlen to stado lwów, Ty chcesz te owce rozszarpywać za pomoca... wiewiórek...
  • #549
    J. Kleban
    Poziom 25  
    W rozpisanej reakcji masz zawsze zachowane proporcje ilosciowe i jak taka reakcja zachodzi , ale to nie zawsze jest to dokladnie to co zachodzi podczas faktycznej reakcji, choc efekt koncowy jest dokladnie taki jak w rozpisanej reakcji.
    Czesto uzywalem przykladu (tu moze niezbyt pasujacy) z czasteczka miodu pszczelego i miodu sztucznego , chemicznie to samo , ale w pszczelim jedno wiazanie jest przekrecone o 180 stopni co daje kompletnie rozne wlasciwosci.
    Co do ostatniego zdania (pytania) to te reakcje sa takie same (ten sam produkt spalania ) roznica jest w dynamice w ktora jak pisales nie chcesz wnikac.
    Chodzi glownie o rozklad w czasie, bo samo przyspieszanie lub opoznianie kata zaplonu czy manipulowanie oktanami nie wystarcza aby uzyskac wiekszy % mocy uzytecznej z energi zawartej w paliwe.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Tak obrazowo to moznaby powiedziec ze wodor spalajac sie szybciej z mala energia opoznia spalanie paliwa w poczatkowym etapie, a nastepnie polepszajac kraking gwaltownie przyspiesza spalanie w srodkowym etapie, tk ze w koncowym nie ma juz co sie spalac.
    Przy samym paliwie proces spalania jest od poczatku jednostajnie przyspieszony, co daje duze cisnienia przy koncu suwu pracy i sporo uzytecznego cisnienia idzie w rure wydechowa.
  • #551
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Zapomniales ze po rozbiciu weglowodorow przynajmniej jedno wiazanie jego fragmentow jest wtedy wolne, a w krakingu w otoczeniu wodoru to wlasnie on je wypelnia tworzac pelna czasteczke lzejszej frakcji.
  • #553
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Wczesniej bylo wyjasnione to wczesniejsze rozbicie czasteczek.

    Roznica bedzie w szybkosci spalania.
  • #555
    J. Kleban
    Poziom 25  
    W silniku nigdy nie uzyskasz kontrolowanego krakingu, ktory przez to ze odbywa sie w bezpiecznych temp. musi polegac na katalizatorze.

    Moze wyobraz sobie jak taka reakcje bedzie przebiegala gdy przeprowadzisz ja w srodowisku plazmy. :-)
  • #557
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Wiec czemu sluzyly te ostatnie pytania?


    Lubisz zadawac pytania na ktore kazda odpowiedz bedzie zla.:-)

    Odpowiem w ten sposob; badania nad taka mieszanka trwaja, ci ktorzy probuja robic to na wlasna reke, w znacznym stopniu moga przyspieszyc dokladniejsze poznanie procesow zachodzacych podczas jej spalania.
    Jak widac rozne sa efekty uzycia takiej mieszanki u roznych osob ktore takze uzywaja roznych silnikow.
    Glowny klopot to dobranie odpowiednich proporcji mieszanki , do danego typu silnika, aby spalanie zachodzilo w wyzej opisywany sposob.

    A tak poza tematem , moglbys wyjasnic dlaczego wiazanie w miodzie pszczelim jest przekrecone o 180 stopni w stosunku do uzyskanego sztucznie.?
  • #559
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Wiec bedziesz musial obejsc sie bez odpowiedzi.
  • #560
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    J. Kleban napisał:
    W pierwszym etapie zaplonu wodor zuzyje czesc tlenu obnizajac energie paliwa

    W jaki sposób zużycie tlenu z mieszanki paliwowej obniża energię paliwa? Paliwem jest przecież benzyna.

    J. Kleban napisał:
    ale w dalszych etapach spalania ten tlen zostanie mu odebrany przez wegiel

    Komu zostanie odebrany tlen? Z Twojego tekstu wynika, że tlen zostanie odebrany wodorowi lub paliwu.

    Zlituj się i staraj się pisać W MIARĘ logicznie. Unikniemy całego szeregu nieporozumień.
  • #561
    Chris_W
    Poziom 37  
    J. Kleban napisał:
    Zapomniales ze po rozbiciu weglowodorow przynajmniej jedno wiazanie jego fragmentow jest wtedy wolne, a w krakingu w otoczeniu wodoru to wlasnie on je wypelnia tworzac pelna czasteczke lzejszej frakcji.


    Niby w jaki sposób wodór byłby w stanie wpłynąć na węgiel aby tamten oddał mu swoje elektrony wiążące i generalnie rozmył na tyle ładunek wiązania aby ono osłabło - inaczej wiązanie jest silne i samo się nie zerwie. Trzeba tutaj atom o sporej elektroujemności, taki który swoim przyciąganiem elektrostatycznym jest w stanie wręcz zabrać ładunek (elektrony) wiązań - taki jak tlen, chlorowce - te są w stanie reagować z alkanami. Natomiast Ty sugerujesz wodór który takich właściwości nie posiada, a ma nawet gorsze od węgla.
    Mówię Ci że jeśli nawet powstaje rozrywanie łańcuchów (samoistne, nieinicjowane przez tlen), to powstałe rodniki błyskawicznie reagują z otoczeniem a w otoczeniu przeważa tlen - jest go akurat tyle ile trzeba na spalenie wszystkiego (stechiometryczna ilość!), a wszelkie reakcje należałoby rozpatrywać jako etap sekwencyjnego (kroko po kroku) utleniania...
  • #562
    hubert2508
    Poziom 12  
    Ze tak sie wetkne z zapytaniem, czy wodor i tlen po reakcji "spalania" zwiekszy swoja objetosc jako para wodna? Jezeli tak to o ile.
    Z tego co wiem pewien pan zastosowal dodatek pary wodnej pozyskanej z kolektora wydechowego co spowodowalo podwyszenie wydajnosci silnika oraz obnizenie zuzytego paliwa o ok.10% odkryl to podczas jazdy w mgle gdyz zaowazyl ze jego samochud mial lepsza efektywnosc .
    Sadze ze cale te wasze reakcje z dzieleniem tlenu to nie to co wplynie na efekt energi koncowej lecz nasza para wodna
  • #563
    kybernetes
    Poziom 39  
    2H2 + O2 -> 2H2O => (2 + 1) : 2 => 3 : 2

    Czyli dwie objętości wodoru i jedna objętość tlenu dają w wyniku dwie objętości pary wodnej, a wiec po reakcji całkowita objętość gazu zmniejszy się w stosunku 3:2.

    Dla porównania:

    C7H16 + 11O2 -> 7CO2 + 8H2O => (1 + 11) : (7 + 8) => 12 : 15

    dla benzyny (orientacyjnie), gdzie objętość spalin po reakcji rośnie.

    Inna sprawa, że przy spalaniu paliw w tlenie wydziela się dużo energii a wiec rośnie temperatura - a gaz rozszerza mniej więcej o 1/273 pierwotnej objętości z każdym stopniem przyrostu temperatury.

    Co do polepszenia wydajności silnika przy dodatku pary wodnej to o tym m.in. jest ten wątek i radzę go koledze uważnie przeczytać w całości.
  • #564
    atomowki
    Poziom 10  
    Pozostaje jeden problem do rozwiązania
    trzeba włożyć dużo energii elektrycznej
    praw fizyki raczej nie przeskoczycie


    Ktos tam napisal wczesniej w jakims poscie. A jak wychodza w bilansie elektrownie atomowe. No HHO to nie reakcja atomowa,ale moze bliska zimnej fuzji jesli sie ja dopracuje w kilku generacjach.
  • #565
    wojsciech
    Poziom 13  
    Witam

    A czy ktoś z kolegów wysilił swoją główkę i pomyślał co tak naprawdę dzieje sie podczas spalania naszego wodoru i tlenu ??

    1ml wody to 1800 ml gazu !

    Po spaleniu naszego gazu "hho" powstaje woda! czyli nasze 1800ml gazu zmienia sie z powrotem w 1ml wody wiec mamy tu do czynienia z efektem implozji a nie eksplozji.... wiec dodawanie gazu "hho" nie podniesie ciśnienia spalania czyli mocy a wręcz przeciwnie zmniejszy je a nie o to nam chodzi !!!

    Odpowiedz jest prosta silnik na gaz "hho" jest do zrobienia z tym że trzeba przestawić zapłon z górnego zwrotnego na "dolny zwrotny" tak aby po spaleniu nasz cylinder zmniejszał pojemność a nie zwiększał!!! wtedy to będzie maiło jakiś sens!!

    pozdrowienia
    wojsciech
  • #566
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    wojsciech napisał:
    1ml wody to 1800 ml gazu !

    A z czego taka wielkość akurat wynika?
  • #567
    kybernetes
    Poziom 39  
    Kolego wojsciech, w warunkach panujących w cylindrze silnika spalinowego woda występuje w postaci gazu a więc ze spalenia ok. 1850 ml mieszaniny H2 z O2 otrzymujemy nie 1ml wody ale ok. 1250 ml gazu H2O - w przeliczeniu na warunki tzw. "normalne", czyli 0 st. C i ciśnienie 1 atm. Ponieważ jednak warunki jakie tam panują do normalnych nie należą (panuje tam wysoka temperatura) to w rzeczywistości objętość gazów będzie wielokrotnie większa - np. przy temp 1000 st. C ok 40 razy.
  • #568
    000andrzej
    Poziom 37  
    kolego wojsciech - czy możesz mi wytłumaczyć co rozumiesz pod pojęciem "gaz HHO"?
  • #569
    _jta_
    Specjalista elektronik
    18 g H2O = 1 mol H2O; przez elektrolizę można to rozłożyć na 22.4 l H2 + 11.2 l O2, razem 33.6 l (w warunkach normalnych);
    1 g H2O = 1.87 l mieszanki H2+O2; po spaleniu temperatura może sięgnąć paru tysięcy stopni C i choć cząsteczek będzie
    1.5 raza mniej, to gazu H2O w tej temperaturze dużo więcej - paręnaście litrów - jak nie straci ciepła na ogrzanie powietrza.

    Niemniej jednak elektroliza zużyje więcej energii, niż jej dostarczy praca wykonana przez gazowy H2O po spalaniu H2+O2.
  • #570
    atomowki
    Poziom 10  
    _jta_, odpowiedz mi na nurtujace mnie pytanie: jaka prace moze wykonac podpalajac 1 cm3 mieszaniny metanu z powietrzem o stezeniu 3,5 procent metanu, a jaka 1 cm3 o stezeniu 4,5 procent? Podpowiem, ze metan do 4,5 procent nie wybucha tylko swobodnie sie spala, a powyzej 4,5 wybucha, a potem przy wiekszym stezeniu znowu sie swobodnie spala i dopiero przy stezeniu od 9 % do 14 % znowu jest wybuchowy, a przy przypuszczam, ze przy wybuchu wykona wieksza prace niz przy spalaniu.