Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Texa Poland
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator hho - wodór z wody dodany do paliwa - "Gas Br

wyszpa 09 Gru 2010 14:53 564179 1889
  • #631 09 Gru 2010 14:53
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A może, zamiast klepać takie bzdury (nie będę tłumaczył szczegółów, bo mój czas jest zbyt cenny,
    żeby go na to zużywać), douczyłbyś się, co to jest cykl Carnota - to jest ideał, a nie rzeczywisty silnik.

  • Texa Poland
  • #632 09 Gru 2010 20:33
    fafner
    Poziom 11  

    _jta_ napisał:
    A może, zamiast klepać takie bzdury (nie będę tłumaczył szczegółów, bo mój czas jest zbyt cenny,
    żeby go na to zużywać), douczyłbyś się, co to jest cykl Carnota - to jest ideał, a nie rzeczywisty silnik.


    Niezaprzeczalnie masz rację, że "cykl Carnota - to jest ideał". Faktycznie napisałem że "Każdy silnik pracuje w cyklu Carnota"
    powinno być: Każdy silnik dąży do doskonałości cyklu Carnota, ale nigdy stanu idealnego nie osiągnie.
    (Biję się w pierś i ubolewam.)

  • #633 09 Gru 2010 23:11
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Żaden silnik "nie dąży do cyklu Carnota"! - kolejna bzdura ...

    Cykl Carnota jest bardzo wygodnym, prostym i wystarczajaco dokładnym przedstawieniem pracy maszyny cieplnej - to wszystko!

    Na tej samej zasadzie: każda miarka 1-metrowa "dąży" do długości 1 metra! Oczywista nieprawda, bo długość 1m ma tylko wzorzec w MIM w Sèvrès pod Paryżem, ale posługiwanie się miarką, która odbiega od wzorca z akceptowalnym błędem jest tak wygodne, że nikt nie rwie z tego powodu włosów z głowy.

  • #634 09 Gru 2010 23:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie - typowy silnik spalinowy jest daleki od cyklu Carnota - choćby przez to, że wylatujące spaliny są gorące
    i pod ciśnieniem - teoretycznie, mogłyby wykonać jakąś pracę, dzięki której uzyskałoby się dodatkową energię.

  • #635 15 Gru 2010 05:33
    fafner
    Poziom 11  

    Rzuuf napisał:
    Żaden silnik "nie dąży do cyklu Carnota"! - kolejna bzdura ...

    Cykl Carnota jest bardzo wygodnym, prostym i wystarczajaco dokładnym przedstawieniem pracy maszyny cieplnej - to wszystko!

    Na tej samej zasadzie: każda miarka 1-metrowa "dąży" do długości 1 metra! Oczywista nieprawda, bo długość 1m ma tylko wzorzec w MIM w Sèvrès pod Paryżem, ale posługiwanie się miarką, która odbiega od wzorca z akceptowalnym błędem jest tak wygodne, że nikt nie rwie z tego powodu włosów z głowy.


    (bez zbędnej pyskówki)
    Umówmy się, nie wiem co to ten cykl Carnota, możesz tak w skrócie przybliżyć mi go do cyklu Otta jakie są różnice, co dają, i jak wyliczyć sprawność danego silnika mechanicznego (nie cieplnego wiadomo :) ?.

    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    _jta_ napisał:
    Nie - typowy silnik spalinowy jest daleki od cyklu Carnota - choćby przez to, że wylatujące spaliny są gorące
    i pod ciśnieniem - teoretycznie, mogłyby wykonać jakąś pracę, dzięki której uzyskałoby się dodatkową energię.


    Zapomniałeś dodać w skończonym czasie, ale to drobiazg.
    A o ile daleki jest silnik spalinowy od cyklu Carnota? możesz podać w procentach (najwyżej podpowiesz komuś)

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Ostrzeżenie - za kolejny post nie na temat i zaniżający poziom dyskusji.
    Regulamin - p.8.1, p.10.4.

  • #636 15 Gru 2010 11:08
    _jta_
    Specjalista elektronik

    fafner, cykl Carnota to wiedza ze szkoły średniej!
    Składa się z przemian izotermicznych i adabatycznych: sprężanie adiabatyczne do osiągnięcia temperatury
    źródła ciepła, rozprężanie izotermiczne z pobieraniem ciepła z tego źródła, rozprężanie adiabatyczne do
    osiągnięcia temperatury chłodnicy, w temperaturze chłodnicy sprężanie izotermiczne z oddawaniem ciepła
    do chłodnicy tak, żeby wrócić do punktu początkowego i zamknąć cykl. I tak w kółko, z tym samym gazem.

  • #638 03 Sty 2011 16:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A generator HHO zasila z prądnicy napędzanej tym silnikiem, czy z innego źródła?

  • #639 03 Sty 2011 19:44
    paxio
    Poziom 10  

    A nie widać???

    Nie, nie trzeba znać angielskiego.

  • Texa Poland
  • #640 03 Sty 2011 20:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Akurat po angielsku czytam całkiem dobrze (czasem łatwiej rozumiem po angielsku, jak po polsku),
    ale jakoś nie widzę, by to było napisane na forum w którymkolwiek z tych języków - więc chyba nie.

  • #641 29 Sty 2011 03:35
    waldox
    Poziom 9  

    Jestem tu w zasadzie nowicjuszem, ale chciałbym podzielić się z koleżeństwem swoim zdaniem opartym jednak nie tylko na teorii lecz na praktyce. Tematem zajmuję się już trochę czasu i wiadomości szkolne, studenckie i z netu wykorzystałem w małym stopniu. Aby samemu dojść do jakiejś prawdy trzeba się przymknąć na wiedzę, a dla czego to innym razem. Zastosowanie tegoż gazu w silnikach napędzanych paliwami płynnymi jest sprawą złożoną i jak tu sami piszecie jest wiele aspektów, które mówią że to nie ma sensu. Ja jednak postaram się przekonać choć część ludków, że warto spróbować, bo koszty nie są wysokie, a i są już ludzie produkujący jakieś elementy do skompletowania instalacji.
    Jeżeli chodzi o teorię oszczędności, która tu jest podstawą to w moim mniemaniu temat się opłaca. Jeżeli w samochodzie alternator się kręci i nadwyżki energii raczej nie zużywa, to dlaczego tego nie wykorzystać? Zbudowałem kilka testowych egzemplarzy i zamontowałem je do kilku samochodów moich przyjaciół. Oszczędności paliw początkowo od 15% do nawet 60%. Rozrzut wyniknął z tego, że trzeba wszystko dobrze zestroić z funkcjonującą elektroniką samochodową.
    Założenie jest takie, aby dana aplikacja była odłączona od samochodu jednym wyłącznikiem i samochód powrócił do normalnej jazdy bez ingerencji zewnętrznej.
    Od kilku miesięcy moje samochodziki nie schodzą poniżej 30% oszczędności paliwa, a ja osobiście osiągam 45-50% niższe zużycie w mieście. Jednocześnie nie odnotowałem po około rocznej eksploatacji żadnych ujemnych skutków dotyczących pracy silnika. Jeden z testowanych samochodzików poszedł na złom ze względów wiekowych i zdjęliśmy głowicę silnika po około 5 miesięcznej pracy. Głowica czysta jak nowa, zero nagarów.
    Długo by tu jeszcze, ale postaram się powoli temat przybliżać od strony praktycznej i proszę mniej teoretycznych rozważań, a granice znikną.
    Tu może dołączę adres do mojej pierwszej niedawnej realizacji filmowej.

    Postaram się odpisywać i podawać już jakieś konkrety w miarę wolnego czasu.[http://www.youtube.com/watch?v=FJzhxGHJvWw][/youtube]]Link[/url]

    Dodano po 3 [minuty]:

    Sorki do P.moderatora, ale coś nie tak zrobiłem z linkiem do filmiku i teraz poprawiam...

    Link

  • #642 29 Sty 2011 12:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: waldox
    Jeżeli w samochodzie alternator się kręci i nadwyżki energii raczej nie zużywa, to dlaczego tego nie wykorzystać?
    Z prostego powodu: zużywanie energii z alternatora powoduje hamowanie silnika, i w sumie się na tym traci...

  • #643 29 Sty 2011 18:11
    000andrzej
    Poziom 37  

    waldox - a ile kosztuje przeróbka samochodu? Czy dochodzą jeszcze jakieś koszty związane np. z wymianą elektrod itp... ?
    Jak wygląda moc samochodu po przeróbce?

  • #644 29 Sty 2011 22:50
    waldox
    Poziom 9  

    Info dla kolegi jta ... Więc to jest tak. Alternator hamuje pracę silnika owszem, ale wtedy gdy nie ma żadnej rezerwy prądowej. A jeśli nie ma takowej (większość samochodów posiada), to trzeba zmienić na większej mocy lub zastosować drugi w zależności od potrzeb prądowych. Dla mnie nie jest to problem, a i koszty nie są wysokie gdyż na wtórnym rynku jest tego masa. Opłaca się dołożyć parę groszy dla świętego spokoju i w ramach montażu ja osobiście to realizuję, bez ciągnięcia od klienta ekstra kasy. Prąd poboru jest wyższy o 15-20A przy silnikach do 2l pojemności więc nie jest to tak dużo. Powyżej 30A jest zauważalny spadek obrotów.
    Jeśli chodzi o następne pytanie, to dziś jeszcze nie mogę odpowiedzieć nic na temat kosztów, gdyż ja realizuję całość za granicą naszego kraju. Wkrótce zaczniemy naliczać temat realnie i po Polsku w związku z tym, że równolegle do moich realizacji wciągnąłem kolegę w Polsce.
    Koszty ogólnie nie są wysokie, a na pewno są niższe od instalacji LPG. Amerykanie sprzedają bardzo drogo swoje wytwory, ale u nich jest taki poziom życia więc te ceny nie są miernikiem. Jeśli uda nam się przygotować niektóre elementy w seryjnej produkcji, to wtedy podam info.
    Staramy się ustalić cenę optymalnie. Przygotowaliśmy konkretny PWM pod sterowanie tylko takich urządzeń więc zawiera on pakiet zabezpieczeń i elementów pomiarowych, zarazem jest wytrzymały i posiada zoptymalizowane charakterystyki częstotliwości i prądu.
    I chyba wyczerpałem na dziś temat.

  • #645 29 Sty 2011 23:04
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Hm... może u was są takie badziewne alternatory, które hamują silnik nawet bez pobierania z nich mocy,
    u nas się używa lepszych, które jak mniej się z nich pobiera, to mniej hamują silnik - więc u nas to na nic.

    Dla nas nie ma sensu stosowanie waszego alternatora (bo powoduje dodatkowe zużycie paliwa), ani ta
    instalacja HHO - chyba, że ktoś potrzebuje mieć spawarkę HHO do używania w terenie, wtedy można
    sobie zainstalować generator i w razie potrzeby spawania go włączać - ale mało komu to się przyda.

    A poza tym to jest ryzyko - ktoś to zainstaluje, będzie jakaś awaria, spowoduje zniszczenie samochodu
    - a firma ubezpieczeniowa stwierdzi, że instalacja była bez atestu i dlatego nie wypłaci ubezpieczenia.

  • #646 29 Sty 2011 23:14
    waldox
    Poziom 9  

    Ajjj i jeszcze... jesli chodzi o elektrody, to przy płytach jeśli zastosuje się takie 1mm starczą na dłużej i tu wchodzi też kwestia jakości stali kwasoodpornej. Ja użyłem do pierwszych modeli zwykłą 304 i ponad rok eksploatacja bez oznak zużycia. Moc się zwiększa o ok.15-20% i jest to odczuwalne gdyż odpalenie gazu następuje po GPZ czyli od rozpalonej mieszanki paliwowej, a to wynika z faktu braku odpowiedniej ilości molekuł tlenu (sprzyja zapłonowi wodoru) w cylindrze i również z tego że mieszanka paliwowa ma szybszy zapłon. Dzięki takiemu spalaniu również gazy wydechowe są dopalane i tu również osiąga się znaczne spadki szkodliwości spalin.
    Niedługo będę testował wszystko swoją aparaturą, bo to też jest wskaźnik mówiący o dobrze wykonanej instalacji. Mam parę wydruków z kontroli technicznej naszych samochodzików i spadki w stosunku do normy są widoczne, ale nie mogę ściśle określić tematu, bo brak mi wydruków bez działania instalacji (wszystko kosztuje).

  • #647 29 Sty 2011 23:28
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    waldox napisał:
    a to wynika z faktu braku odpowiedniej ilości molekuł tlenu (sprzyja zapłonowi wodoru) w cylindrze

    Nie rozumiem: brak tlenu, czyli utleniacza, sprzyja zapłonowi?

    waldox napisał:
    Mam parę wydruków z kontroli technicznej naszych samochodzików i spadki w stosunku do normy są widoczne, ale nie mogę ściśle określić tematu, bo brak mi wydruków bez działania instalacji (wszystko kosztuje).

    Ciekawe, ciekawe... znaczy zabezpieczasz się przed zadaniem Ci pytania o porównanie? A czemu - pomimo wszystko - nie pokażesz tych wydruków?
    Przy okazji: te Twoje samochodziki to gdzie mogę obejrzeć. W Baku? Podasz adres?

  • #648 30 Sty 2011 23:19
    waldox
    Poziom 9  

    Więc tak. Koledze jta nie trzeba odpowiadać, ponieważ on sam sobie odpowiada i miesza. Ponadto dzieli światy tak jak by żył na innej planecie i jeździł gdzie indziej produkowanymi samochodami. Szkoda prądu. Certyfikaty razem z tymi, którzy je wymyślają mam gdzieś. Nie będę nikomu nabijał kabzy zwłaszcza, że dziś te urzędasy są przeciw stosowaniu prawdziwych rozwiązań oszczędnościowo-ekologicznych. Każdy w swoim samochodzie robi to co chce zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, a LPG jest bardziej niebezpieczne od gazu produkowanego na bieżąco i jest ok. Zamysł wielkich jest taki, aby mieć wszystko pod swoim kluczem i żeby każdy zapłacił dlatego też np. w Islandii są stacje BP z tankowaniem wodorku który pochodzi z naszej wspólnej ziemi. O tym, by można długo rozprawiać.
    Jeśli chodzi o następne pytanie dot. tlenu, to proszę sobie nazywać po swojemu czego tam brakuje ponieważ ja mówię o zawartości tlenu pochodzącego z zasysanego powietrza, a jeśli ktoś jest naukowcem (na forum takich nie brakuje) nazwie to po swojemu.
    Jeśli chodzi o odczyty zawartości spalin, to po pierwsze nie muszę się tu ze wszystkim obnażać i nie dążę jednocześnie do reklamy swojego produktu. Po drugie nie zabezpieczam się przed niczym, tylko jeśli czegoś nie wiem na 100% (brak skali porównawczej w tym przypadku), to po co jakieś namiastki.... Jednak gdy usystematyzuję wszystkie dokumenty na pewno dojdzie do publikacji.
    Wszystko co powyżej widać, opisuję ponieważ przez tyle czasu na tym forum wszyscy dywagują, a konkretów brak. Nie chcę niczego koniecznie komuś udowadniać. Kto zechce sam sobie sprawdzi. Postaram się podać maksymalnie dużo informacji technicznych, aby każdy mógł sam spróbować i ocenić, a nie chodzić z jakimiś palnikami w pole (jta).
    A dla uściślenia, to nie zajmuję się zawodowo instalacjami wodoru w pojazdach tylko wykonuję je na własne potrzeby. Zawodowo zajmuję się budową pojazdów specjalistycznych. Za swoje realizacje w temacie wolnej energii i ekologii miałem już nieprzyjemności ze strony urzędów i kilkakrotnie aresztowany internet dlatego Baku. Żyję na walizkach, a realizacje wykonuję w wolnym czasie w bazie więc z adresami dajmy sobie spokój.

  • #649 31 Sty 2011 00:12
    Rzuuf
    Poziom 43  

    I po co te wszystkie wątpliwe komplikacje (kombinacje)?
    Tu jest COŚ:
    http://moto.onet.pl/1636712,1,litr-paliwa-za-1-14-zl-to-mozliwe,artykul.html?node=2

    (Oczywiście, wszyscy wiedzą o co chodzi z tym nanostrukturalnym elektrorozpraszaniem. Na 150% znajdą się sponsorzy, i o to chodzi ...)

    Dla Kolegów, którzy są ciekawi szczegółów: "jak oni to zrobili?", podpowiadam: ortorezonansowe oddziaływanie niesparowanych spinów tworzy "quasi-ciecz kwantową", dzieki czemu diakrytyczne ustawienie wektorów kwadrupolowych pozwala na gęstsze upakowanie energii w przestrzeniach miedzyczęsteczkowych. Ot, i wszystko!

  • #650 31 Sty 2011 00:37
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    waldox napisał:
    Certyfikaty razem z tymi, którzy je wymyślają mam gdzieś. Nie będę nikomu nabijał kabzy zwłaszcza, że dziś te urzędasy są przeciw stosowaniu prawdziwych rozwiązań oszczędnościowo-ekologicznych.

    No pewnie! Jeszcze by zażądali pomiarów wg jakichś standardowych, powtarzalnych i weryfikowalnych procedur. Chamstwo, po prostu i rzucanie kłód pod nogi.

    waldox napisał:
    Jeśli chodzi o następne pytanie dot. tlenu, to proszę sobie nazywać po swojemu czego tam brakuje ponieważ ja mówię o zawartości tlenu pochodzącego z zasysanego powietrza, a jeśli ktoś jest naukowcem (na forum takich nie brakuje) nazwie to po swojemu.

    Nie ma to jak trochę pobełkotać. To buduje prestiż wśród wyznawców.

    waldox napisał:
    Jeśli chodzi o odczyty zawartości spalin, to po pierwsze nie muszę się tu ze wszystkim obnażać

    Nie musisz, to prawda. Tylko powstaje pytanie: po co zacząłeś pisać?

    waldox napisał:
    Jednak gdy usystematyzuję wszystkie dokumenty na pewno dojdzie do publikacji.

    Co potrwa odpowiednio długo, a przez ten czas będe sobie pokazywał filmiki na yoytube, a wy będziecie czekać na moją publikację ad mortem defecatum. Mam rację?

    waldox napisał:
    Za swoje realizacje w temacie wolnej energii i ekologii miałem już nieprzyjemności ze strony urzędów i kilkakrotnie aresztowany internet dlatego Baku. Żyję na walizkach

    Jeju, wynalazca i dobroczyńca ludzkości prześladowany przez spisek koncernów enegetycznych, szarą sieć, itp. ...... Nie głupiej!

    waldox napisał:
    więc z adresami dajmy sobie spokój.

    Czyli klasyka: kolejny genialny wynalazca, któremu wierzyć trzeba na słowo i na filmy z YouTube. Standardowy numer jak dochodzi do pytania, czy wykonane genialne urządzenie można obejrzeć fizycznie i osobiście.

  • #651 31 Sty 2011 13:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ja zaobserwowałem, że jak się pobiera prąd z alternatora, to zużycie paliwa wzrasta, wiele innych osób w Polsce
    zaobserwowało to samo - jest to wyraźnie odczuwalne już przy zużyciu niecałych 10A. Skoro twierdzisz, że u was
    w Baku tego nie ma, to najwyraźniej masz jakiś inny alternator - nie neguję tego, w końcu tylko ty wiesz, jaki masz,
    - ale wiem, że alternator przy pobieraniu prądu powinien powodować zwiększone zużycie paliwa, co najwyżej może
    powodować większe zużycie od innych również wtedy, gdy się nie pobiera prądu, ale ja takiego alternatora używać
    nie chcę, bo paliwo kosztuje - nie wiem, może w Baku mniej, w końcu tam wydobywa się ropę naftową.

    Jakbyś przypadkiem miał alternator, który by wytwarzał prąd nie hamując silnika, to nic, tylko zbudować elektrownię,
    w której takie alternatory byłyby używane zamiast generatorów stosowanych obecnie - byłby z niej tańszy prąd. Ale
    jak na razie nie widzę, by takie elektrownie budowano, więc myślę, że alternator, na którym nie zauważyłeś wzrostu
    zużycia paliwa przez silnik przy pobieraniu prądu z alternatora, hamuje silnik bardziej od innych alternatorów.

    I z tego, co pamiętam, instalacja LPG musi mieć atest - bez tego nie wolno jeździć. Skoro instalacja HHO ma być
    bez atestu, to jeżdżenie będzie nielegalne, i w razie wypadku, jak się dopatrzą jakiegokolwiek związku między
    instalacją HHO, a tym wypadkiem, użytkownik HHO poniesie odpowiedzialność za spowodowanie wypadku.
    Może u was w Baku są inne zasady, może nikt się nie przejmuje - według zasady "spakojno, ja dżigit" - ale u nas
    mamy właśnie takie zasady, i nikt, kto ma choć trochę rozsądku, nie powinien sobie HHO bez atestu instalować
    - dlatego, że taka instalacja stanowi zagrożenie i dla niego, i dla innych uczestników ruchu drogowego.

  • #652 31 Sty 2011 17:17
    waldox
    Poziom 9  

    Więc tak... mam chwilę, to popiszę...
    Wy tu jak zwykle czepiacie się nie próbując nic samemu zrobić, tylko teorie... Wynalazczą nie jestem, bo jak sami wiecie to już dawno zostało wynalezione i nie próbuje tu wyłamać otwartych drzwi. Próbuje z tego skorzystać, bo wszyscy naukowi i korporacyjni mówią nie!!! Z kolegą od alternatorów w zupełności się zgadzam, ale niech mi odpowie na takie pytanie. Czy jakieś urządzenie napędzające alternator nie odczuwa obciążenia przy poborze prądu i czy jest mi w stanie wykazać jaka jest różnica w zużyciu paliwa przy jeździe na światłach jak to jest w Polsce? Jest nieznaczna w ogólnym rozrachunku i pobór tego paliwa mieści się w ogólnych normach zużycia paliwa przez dany pojazd. Mnie interesuje efekt końcowy w oszczędnościach przy nawet dociążeniu tego silnika, a Wy Panowie teoretyzujecie. W sumie się wszystko uzupełnia, bo jeśli dzięki doładowaniu wodorem wzrasta moc, to już nie czuć tego obciążenia (widać po zwiększonych obrotach). Jedyne zabezpieczenie jeśli chodzi o zwiększenie mocy alternatora w razie wyższego obciążenia polega na tym, aby jego zużycie się nie przyspieszyło i akumulator był normalnie naładowany. W razie czego można dołożyć drugi alternator jeśli jest miejsce i jest też potrzeba ciągnięcia dużej mocy. Na ogół w większych samochodach i o większej pojemności alternatory są z większą rezerwą mocy.
    A jeśli chodzi o te wydruki, to przyjdzie na nie czas. Pisałem wcześniej, że wkrótce kupię maszynkę do pomiaru i sam będę wiedział co i jak. Filmy możecie oglądać, ale nie musicie. Jeszcze raz podkreślam, że nikogo tu nie reklamuję tylko zacznijcie w końcu otwierać swoje oczy i coś robić, bo z tej ziemi wkrótce nie zostanie nic (wiem, wiem nie za Waszych czasów). Widać do czego doprowadziły te korporacyjne rządy, a do tego płacicie jakieś zasrane podatki za emisję co2, które i tak nie budują parasolki. Jeśli nikt nie rozumie, że taki mały człowieczek na swoim polu i w swoim zakresie może dużo, to sobie kpijcie ze wszystkiego. Spróbujcie wyłączać "komórkę" na jeden dzień w tygodniu, to zobaczycie jak zaczną się obniżać koszty rozmów i jakich bonusów Wam naprzysyłają, abyście tylko gadali.
    Nie chcę się dzielić i użalać nad swoimi historiami ograniczającymi moją działalność, ale podam mały przykład. Oficjalnie wszędzie jest podane, że jeśli zmniejszasz emisję spalin poniżej jakiejś normy, to kwalifikujesz się do obniżenia podatku drogowego (w Polsce jest to samoistne ze wzgl. na niższe zużycie paliwa). W tym celu stosowane są instalacje LPG, gazu ziemnego, elektryczne i hybrydy czyli systemy połączone. W większości z nich jest magiczny przycisk do powrotu do jazdy na normalnym paliwie i nikt dokładnie nie wie na ile ta instalacja jest używana (w Polsce to ma sens). Bazuję w kraju w jakim pieniądze na paliwo nie grają większej roli, bo stopa życiowa jest wysoka i tu ze względu na zmniejszenie zużycia paliwa ta instalacja jeszcze nie ma sensu, jak również instalacje LPG nie są powszechne i widać to choćby po ilości stacji dla LPG. Pojechałem do stacji kontroli i po pomiarach okazało się, że kwalifikuję się do obniżenia podatku. Zgłosiłem temat do odpowiedniego urzędu z potwierdzonym testem spalin, technicznym o sprawności pojazdu i odpowiedź krótka. Urządzenie, które powoduje zmniejszenie emisji nie mieści się w żadnych ramkach (nieznana technologia). Nikt się nie cieszy z efektu końcowego tylko wszyscy myślą jak tu kasę zbić na czyichś wypocinach.
    I tu widzę podobne nastawienie. Pokaż 100%-towe dowody, my to przemyślimy, przeanalizujemy i może łaskawie powiemy, że to jest ok. Róbcie swoje doświadczenia i będziecie wiedzieli ile co kosztuje, ile trzeba się nauczyć i czego trzeba się wystrzegać, aby coś o czym większość mówi że to nie ma sensu zaistniała.
    Jeśli nie ma dobrej woli, to każda śrubka jest problemem, bo np. pochodzi z Chin i jest bez atestu. Tak można cały czas sobie mnożyć problemy. Sorki za moją chęć
    pokazania czegoś co nie mieści się w Waszych ramkach.

  • #653 31 Sty 2011 18:57
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Cała sprawa w tym, że więcej się traci na skutek obciążenia silnika przez alternator zasilający instalację HHO,
    niż zyskuje z HHO w silniku - więc efekt końcowy jest taki, że na HHO się traci (jest większe zużycie paliwa).

    Rozumiem z tego, że chcesz zarobić na sprzedaży instalacji HHO, i dlatego tak je zachwalasz, ale według
    mnie z oszukiwaniem nabywcy nie wypada - być może masz inną opinię na ten temat.
    U nas były robione badania, jak wodór wpływa na działanie silnika, i wyniki nie zachęcają do stosowania HHO.

    Co do ograniczania emicji CO2 przez używanie LPG, to nie wiem, czy jest znacząca różnica, ale jeśli trzeba
    ustalić, kto ile jeździ na LPG, a ile na benzynie, to wystarczy sprawdzić rachunki za paliwo, a jak trzeba, by
    za używanie benzyny się więcej płaciło, to wystarczy zwiększyć akcyzę na stacjach benzynowych.

  • #654 31 Sty 2011 19:32
    brofran
    Poziom 37  

    waldox napisał:
    Więc tak... mam chwilę, to popiszę...
    Wy tu jak zwykle czepiacie się nie próbując nic samemu zrobić, tylko teorie....

    Tak , kolego - najpierw pomysł rodzi sie w głowie , pózniej zakłada sie pewien proces prob i prototypów - czyli ogólnie mówiąc teoria poparta wiedzą . Jezeli przebrnie sie pozytywnie przez tę fazę tworzenia to mamy do wyboru kontynować dalej proces samemu , lub jeżeli nie mamy na to środków i czasu to szukać nalezy sponsora. Jeżeli twoje pomiary wykazują nawet 50 % oszczędnosci paliwa to takiego sponsora po dostarczeniu niezbitych dowodów na pewno byś znalazł - bo któż by nie chciał zarobić . Dziwię się zatem że sam sie meczysz , a nie idziesz sprawdzoną drogą wiekszosci współczesnych odkrywców i wynalazców.

  • #655 31 Sty 2011 19:39
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    waldox napisał:
    Pojechałem do stacji kontroli i po pomiarach okazało się, że kwalifikuję się do obniżenia podatku. Zgłosiłem temat do odpowiedniego urzędu z potwierdzonym testem spalin, technicznym o sprawności pojazdu i odpowiedź krótka. Urządzenie, które powoduje zmniejszenie emisji nie mieści się w żadnych ramkach (nieznana technologia).

    Pokaż proszę skany z:
    1. Potwierdzonego testu spalin dostarczonego do "odpowiedniego urzędu";
    2. Zaswiadczenia technicznego o sprawności pojazdu dostarczonego do "odpowiedniego urzędu"
    3. Tekstu tematu zgloszonego do "odpowiedniego urzędu";
    4. Odpowiedzi z "odpowiedniego urzędu".
    Pozwól nam dojrzeć, jak ten "odpowiedni urząd" stoi na przeszkodzie dzialaniom zmniejszającym emisję spalin. A może mieli rację, odrzucając Twoje zgłoszenie? Pozwól nam to ocenić.

  • #656 01 Lut 2011 00:36
    sc203
    Poziom 8  

    Uważam, że, kolega waldox ma zupełną racje, że przyrost mocy (oszczędności) będzie większy niż strata energii jaka pójdzie na wytworzenie gazu . A dlaczego? Weźmy prosty przykład praktyczny, w samochodzie jest np. sprężarka klimatyzacji, samochód przejeżdżający 100 km na klimie zwiększa mu się zużycie paliwa około 1 litra i załóżmy, że norma spalania to jest 10l paliwa więc mamy 10% więcej, a proszę pokazać mi alternator w samochodzie który będzie potrzebował więcej energii do produkcji prądu na maxa od energii jaką trzeba dostarczyć do sprężarki która pobiera około 5KM, to ja chciałbym widzieć taki alternator w samochodzie jaka to by była niezła maszyna a to jest dopiero 10%. A kolega waldox trochę większe podaje dane odnośnie oszczędności, bo pewno gdyby byłe mniejsze to z pewnością tyłka by sobie nie zawracał.

  • #657 01 Lut 2011 01:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Technika nie opiera się na "pobożnych życzeniach" (albo po angielsku "wishful thinking"), a na faktach.
    A z tymi się rozmijasz: porządny samochód spala około 5l/100km, a nie 10; a porządny klimatyzator, który
    zapewni przyjemny chłód w upalny dzień w samochodzie wiozącym 4 osoby potrzebuje kilkaset W, nie 5KM.
    Do tego prawa fizyki i chemii są nieubłagane: wytworzenie wodoru zużywa więcej energii (i to dużo więcej),
    niż produkuje silnik dzięki jego spalaniu. I pewnie waldox liczy nie na oszczędności, a na łapanie frajerów
    - może dlatego "żyje na walizkach", bo już w wielu miejscach go szukają ci, których naciągnął na HHO?

  • #658 01 Lut 2011 02:54
    alkaprim1
    Poziom 10  

    _jta_ napisał:
    Technika nie opiera się na "pobożnych życzeniach" (albo po angielsku "wishful thinking"), a na faktach.
    A z tymi się rozmijasz: porządny samochód spala około 5l/100km, a nie 10; a porządny klimatyzator, który
    zapewni przyjemny chłód w upalny dzień w samochodzie wiozącym 4 osoby potrzebuje kilkaset W, nie 5KM.
    Do tego prawa fizyki i chemii są nieubłagane: wytworzenie wodoru zużywa więcej energii (i to dużo więcej),
    niż produkuje silnik dzięki jego spalaniu. I pewnie waldox liczy nie na oszczędności, a na łapanie frajerów
    - może dlatego "żyje na walizkach", bo już w wielu miejscach go szukają ci, których naciągnął na HHO?


    Zgadzam się z tobą zupełnie jeśli chodzi o pryncypia, ale na Boga! skąd te 5L/100km i te pareset wat na klimatyzator?
    Rozumiem ze walczysz tu z wiatrakami, ale wypadalo by podawac jakies bardziej realistyczne dane.
    Moce kompresorow do klimatyzacji zaczynaja sie od dobrego konia mechanicznego w gore i to duza.
    Tak gdzies do 10KM czyli 7.5Kw w wiekszych autach.
    Te kilkaset wat nie wychlodzilo by nawet malucha.

    óóóóąążż

  • #659 01 Lut 2011 15:32
    oli7
    Poziom 12  

    Kiedyś liczyłem pi razy oko, by zasilić silnik wodorem potrzeba około 1kw prądu (w prostej wytwornicy z elektrodami ołowianymi) do 50 cm3 przy około 800obr/min.

  • #660 01 Lut 2011 19:17
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Kolegom, którzy nie chodzili do szkoły średniej i nie spotkali się jeszcze z "bilansem energetycznym", podaję poniżej do poczytania:

    Energia 1 kWh pobrana z silnika spalinowego napędzając alternator "produkuje" ok. 0,8kWh energii elektrycznej (prądu).
    0,8 kWh prądu dostarczonego do 6-komorowego elektrolizera wyprodukuje 18g wodoru (który zajmie ok. 200 litrów).
    Spalenie tej ilości wodoru daje 0,74 kWh, z czego silnik spalinowy o sprawności 35% zrobi 0,26 kWh.
    W ten sposób mamy prosty bilans: z "włożonego" 1kWh otrzymujemy 0,26 kWh, pozostałe 0,74 kW ucieka ze spalinami i jako nagrzewanie się elektrolizera i alternatora.

    Entuzjastom PM proponuję ominięcie silnika spalinowego i połączenie prądnicy wprost do silnika elektrycznego, który będzie napędzał prądnicę przez odpowiednią przekładnię. Sprawność wszystkich tych element ów jest znacznie wyższa, niż silnika spalinowego i elektrolizera, a co ważne - wszystkie próby można robić "na stole", nie ryzykując wyjazdu na ulicę pojazdem, który może stanowić zagrożenie...

    Kiedyś dawno, za czasów PRL-u , kursował taki dowcip:
    uczeń pyta nauczyciela: panie psorze, a ten socjalizm to wynalazł jakiś prosty człowiek, czy uczony?
    Nauczyciel myśli chwilę, i chcąc być zgodny z "ideologią" mówi: to był prosty człowiek!
    Na to uczeń: też tak myślałem, bo uczony by to najpierw na psach wypróbował ...