Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

logika - automatyka żaluzji

tarnowski 28 Sty 2004 16:48 1874 24
  • #1 28 Sty 2004 16:48
    tarnowski
    Poziom 22  

    Szanowni Czarodzieje!!! Okna mojej chatki wychodzą na chodniczek ,stąd żaluzje w oknach. Ręczna obsługa była do bani, wykonałem więc napęd z silniczka 12VDC(od zabawki) krótki impuls i od pół roku działa ok. Przyszła pora na krok następny i tu potrzebuję pomocy.Jestem mechanikiem i elektrykiem sam. Logika to dla mnie magia.... Kombinuję tak: Pomiar światła zewnątrz i wewnątrz z regulowanym progiem. Zewnętrzny próg osiągnięty - otwarte,wewnętrzny osiągniety (np.zapalę światło) zamknięte.Może jeszcze jakies priorytety które podsunie wyobrażnia??? Do działania silnik potrzebuje impulsu 12VDC/1,2A ze
    zmianą polaryzacji po każdym załączeniu. Może jakiś schemacik ??? Chętnie służę info o stronie mechanicznej projektu....

    0 24
  • Relpol
  • #2 28 Sty 2004 17:13
    rzuber
    Poziom 20  

    rozumiem, że chcesz zrobić układ który zasłaniałby żaluzje, gdy w pomieszczeniu bedzie jaśniej niż na zewnątrz? Czy ma on działać tylko w nocy? Czy podczas dnia takze?

    0
  • #3 28 Sty 2004 17:28
    tarnowski
    Poziom 22  

    Całą dobę oczywiście,full avtomat. Myślę że zawsze gdy na dworze jest jaśniej jak wewnątrz to wnętrze jest mało widoczne. Ale każde włączenie światła nawet w dzień powinno zamykać ten unit

    0
  • #4 28 Sty 2004 17:33
    rzuber
    Poziom 20  

    ale ma być to zależnie od naświetlenia pochodzącego z oświetlenia domowego, czy takze ze światła dziennego?

    0
  • #5 28 Sty 2004 17:45
    tarnowski
    Poziom 22  

    Zewnatrz tylko dzienne,wewnątrz gdyby się dało, światło sztuczne. To kwestia umiejscowienia czujki i jej czułości. Chyba??? Nie chciałbym tego łączyć z obwodem 220v oświetlenia....

    0
  • #6 28 Sty 2004 17:50
    rzuber
    Poziom 20  

    nie zrozumiałeś. czy żaluzje mają zasłaniać się tylko w przypadku właczenia światła w pomieszczeniu? [nieważne czy dzień czy noc?]?
    bo jeśli tak to najprościej wykorzystać włącznik światła...

    0
  • #7 28 Sty 2004 18:09
    tarnowski
    Poziom 22  

    Zrozumiałem i tak myślę że zysk niewielki (kilka zródeł światła w pomieszczeniu,instalacja) , a logika i tak potrzebna (impuls 12VDC i zmiana polaryzacji po każdym cyklu )????

    0
  • Relpol
  • #8 29 Sty 2004 12:19
    czarutek
    Poziom 34  

    Tarnowski, czy możesz tak raz a dobras, w jakiś jednoznaczny i kompletny sposób napisać kiedy okno ma być zasłonięte, a kiedy odsłonięte? ;)
    Czy żaluzje mają mieć tylko te dwie pozycje, czy pośrednie również?
    Czy masz już jakiś avtomat, który zatrzymuje silnik w pozycjach skrajnych?

    0
  • #9 30 Sty 2004 17:19
    tarnowski
    Poziom 22  

    Przeczytaj pierwszy post... Jakie krańcówki? Napisałem wyraznie że o zadziałaniu decyduje ograniczone w czasie podanie napięcia (IMPULS) 12VDC ,a prąd zwarcia silnika to 1,2 A. Po każdym cyklu konieczna jest zmiana polaryzacji zasilania, żeby następny był w przeciwnym kierunku
    ( nie chodzi o zwijanie żaluzji tylko o obrót wokół osi o 180 stopni). Co do zasad działania ,to też określiłem je dokładnie - własna inwencja również pożądana.
    Napewno niechcę żeby sygnał do zmiany stanu pochodził z wyłączników
    oświetlenia i napisałem też dlaczego... To tyle , ale Ty chyba mi nie pomożesz. Tak myślę..........

    0
  • #10 30 Sty 2004 17:32
    calinka
    Poziom 14  

    Wiesz Czarutek, ja też go nie zrozumiałam.

    0
  • #11 30 Sty 2004 17:54
    czarutek
    Poziom 34  

    Calinka, byłem odważniejszy? ;)
    Tarnowski, a jeśli zechcesz np. pospać w dzień...?
    180? Nie 90?

    0
  • #12 30 Sty 2004 18:26
    calinka
    Poziom 14  

    Wracając do poważnych rozważań "tarnowski" to ja bym ci proponowała użyć jakiś mikrokontroler do sterowania tego całego bałaganu. Jest jeden argument trudny do przebicia, jak zmienisz wymagania, to wtedy zmieniasz program w procku a nie tniesz lanceten ścieżek.

    0
  • #13 31 Sty 2004 02:12
    ACULA
    Poziom 34  

    jak procek to wypadało by podrasować całą konstrukcję i zastosować silnik krokowy i regulować oświetlenie do stałego poziomu w pomieszczeniu, wystarczyłby wtedy tylko jeden czujnik wewnętrzny

    0
  • #14 31 Sty 2004 15:46
    calinka
    Poziom 14  

    Mistrzu "tarnowski" , proponowałabym, byś przemyślał swój problem jeszcze raz, i zrobił to w technologi niekoniecznie "HIGHTECH". Ze swojej praktyki wiem, że bardzo szybki rosną wymagania zleceniodawców więc robi się trochę za zapas. Co prawda będziesz wykonawcą i zleceniodawcą jednocześnie, to z pewnością dogadasz się sam ze sobą. W tem sposób może zaoszczędziłabym ci podwójnej roboty.

    0
  • #15 31 Sty 2004 16:32
    tarnowski
    Poziom 22  

    Pewnie tak zrobię jak calinka radzi... Za "mistrza " zupełnie sie nie uważam (patrz post 1).W tym co robię zawodowo jestem chyba niezły skoro mi za to płacą. Nia rozumiem w czym problem. Dla mnie opis jest jasny ,ale skoro kilka osób twierdzi że nie no to sorry. Dzięki za dobre chęci... Bay,Bay...

    0
  • #16 31 Sty 2004 23:23
    czarutek
    Poziom 34  

    czarutek napisał:
    Tarnowski, a jeśli zechcesz np. pospać w dzień...?

    Miałem na myśli, że w Twoim pierwszym poście nie widać możliwości zamknięcia żaluzji w dzień, bez zapalenia światła wewnątrz. Prosiłeś tam o sugestie ("Może jeszcze jakies priorytety które podsunie wyobrażnia???"), jeśli dobrze zrozumiałem.
    czarutek napisał:
    180? Nie 90?

    Czy one muszą się obracać aż o 180 stopni?

    P.S. Piszesz w trochę żartobliwej formie, więc nie miej za złe jeśli ktoś w takiej samej próbuje odpowiadać. Temat fajny, tylko musimy mieć komplet założeń. Komplet, czyli żadnych nieprzewidzianych luk.

    0
  • #17 01 Lut 2004 03:04
    tarnowski
    Poziom 22  

    Ok, a więc od początku : Są to aluminiowe żaluzje umieszczone pomiędzy szybami okna, ich normalne tzn. ręczne działanie inicjuje obrót metalowego pręta znajdującego się w osłonie na górze. W osi tego pręta
    zamocowałem silnik(post 1) Tulejka sprzęgająca oś silnika i pręt uruchamiający żaluzje wykonana jest w taki sposób że umożliwia jego obrót tylko w pożądanym zakresie (zderzak mechaniczny) silnik dysponuje wystarczającym momentem żeby to działało .Cykl trwa ok 1s, niema możliwości uszkodzenia (poco krańcówki ?). Wszystko pięknie się mieści w osłonie mechanizmu żaluzji i działa ok. Nie widzę potrzeby żeby to komplikować .Sorki za wykład ale chcę uniknąć dalszych
    nieporozumień.O silniku krokowym myslałem, o podpięciu się pod wył. oswietlenia też ,obydwa pomysły mają wady które je dyskwalifikują(szczegóły na życzenie) Głównym powodem dla którego to robię są miliony emerytek które w drodze do pobliskiego sklepu zapuszczają mi żurawia, a dom jest tak postawiony że przez w/w okno,kilka pomieszczen i okno w kuchni widać ogród....... Teraz co do logiki :dwa proste z regulowanym progiem układy reagujące na światło i takie oto stany :
    cnz/cwe- zamknięte ,cnz/jwe-zamknięte,jnz/jwe-otwarte.jnz/cwe-otwarte.
    Bardzo pożądany byłby przycisk z priorytetem który po kolejnych chwilowym naciśnięciu zmieniałby stan na przeciwny(tak na wszelki wypadek gdyby zdarzyła sie konieczność wykonania cyklu wbrew w/w logice No to tyle ,chcieliście szczegułów no to są. Prawie blog......
    Acha, cnz- to ciemno na zewnątrz itd.

    0
  • #18 01 Lut 2004 05:05
    marcin_w
    Poziom 10  

    Cytat:
    cnz/cwe- zamknięte ,cnz/jwe-zamknięte,jnz/jwe-otwarte.jnz/cwe-otwarte.


    Z tego, jakby nie patrzeć, wychodzą mi 2 stany: cnz - zamknięte, jnz - otwarte. Czyli wystarczy jeden, zewnętrzny czujnik i układ, który przy przejściu przez nastawiony próg poda impuls na jedno z dwóch wyjść. Z opisu wynika, że nie ma możliwości uszkodzenia, jeżeli układ poda impuls zamykający zamknięte lub otwierający otwarte żaluzje, więc układ nie musi brać pod uwagę aktualnego stanu.

    0
  • #19 01 Lut 2004 11:04
    tarnowski
    Poziom 22  

    Tak.NARAZIE .Myśle że życie to skoryguje ,a wtedy może na podstawie Waszych rozwiązań będę w stanie to rozwinąć i siebie też.Jeżeli nie to znowu poproszę o pomoc.Natomiast przyszło mi do głowy że zastosowany silnik działa na niższych napięciach i mozna sobie wyobrazić sytuację że
    zasilę to z akumulatora umieszczonego w osłonie mechanizmu żaluzji,a foto-element umieszczę w jej ściance ,odpadły by kłopoty z instalacją i dziury w oknie .W takiej sytuacji wypadało by zawalczyć o niski pobór prądu w stanie czuwania i o zabezpieczenie by spadek napięcia w czasie załączenia silnika nie wpływał na logikę. Może impuls prądowy uzyskać z kondensatora? Albo tylko wspomaganie?.Akumulator może od wktętaka elektr?Przepraszam za dywagacje ale jak widac dyskusja rozwija... I jeszcze słowo do poprzedniego postu - każde następne załączenie zmienia stan biegunów zasilania silnika na przeciwny,jak rozumiem.Dzieki :)

    0
  • #20 01 Lut 2004 14:00
    czarutek
    Poziom 34  

    Odnośnie Logiki:
    Wychodzi mi tak samo, jak Marcinowi: Cz - Zamknięte, Cz' - Z'amknięte.
    Gdzie:
    Cz - na zewnątrz ciemno (1 z bloku fotoelementu),
    Cz' - na zewnątrz NIE ciemno, czyli widno (0 z bloku fotoelementu),
    Z - zamknięte (1 do sterownika silniczka),
    Z' - NIE zamknięte, czyli otwarte (0 do sterownika silniczka).
    Czyli: Z = Cz, więc w tym miejscu nie byłby potrzebny żaden układ logiczny.
    Ale w ten sposób nadal nie możemy "pospać w dzień", czyli zasłonić okna w dzień, a potem jeszcze za dnia odsłonić. Mało tego, nie możemy też odsłonić go w nocy, w ogóle albo tylko na chwilę. I teraz już chyba mamy komplet? Zauważcie, że po "na chwilę" musi nastąpić powrót do algorytmu, a po "w ogóle" część "algorytmu" może zostać pominięta (silniczek zawsze można ciut "przetrzymać").
    Czyli będzie tu potrzebny jakiś "przycisk", o którym mówi Tarnowski. Pytanie tylko, co dokładnie musiałby on robić, abyśmy mogli zasłonić w dzień albo odsłonić w nocy, nie psując przy tym normalnego toku "algorytmu". I tu na oko będzie chyba potrzebna jakaś logika, może nawet sekwencyjna...

    Odnośnie przełączania kierunku:
    Można łatwo połączyć bodajże dwa tranzystory tak, aby np. przy 0 na wejściu polarycacja wyjścia była +/-, a przy 1 -/+

    Odnośnie energii:
    Skoro ma to być zasilane z baterii to trzeba uważać, aby czas impulsu zawsze wystarczał na pełne otwarcie/zamknięcie żaluzji. Można go szybko zmierzyć przy jakimś ustalonym napięciu minimalnym. Ale w ten sposób silnik będzie niepotrzebnie "przetrzymywany" przy dobrym stanie baterii.
    Nie wiem, ja bym chyba pomierzył prądy i próbował kończyć impuls tuż po skoku prądu (jak w niektórych drzwiach w autach - Tarnowski pokombinuj). To przedłużenie impulsu powinno być jak najmniejsze, ale wystarczać przy słabej baterii.

    0
  • #21 01 Lut 2004 15:09
    tarnowski
    Poziom 22  

    Sory za kombinacje,ale może urodzi się nam coś co dobrze działa wspólnie? Fajnie by było...
    Moim zdaniem sterowanie przyciskiem powinno rozłączać reakcję układu na wynik pomiaru światła, a działać tylko w zakresie kolejnych przełączeń (zamknij/otwórz),
    powtórne załączenie pomiaru światła i tak spowoduje wymuszenie stanu zgodnego ze stanem czujki(czyli jakieś przypożądkowanie polaryzacji do stanu czujki być musi)
    Jak ustaliliśmy powtórne podanie impulsu w tym samym kierunku nic nie wali. Teraz pytanie jaki układ pomiaru światła byłby najoszczędniejszy w stanie czuwania i co myślicie o tym kondziołku wspomagającym bądz samodzielnie generującym impus zasilający silnik?Sporo za tym przemawia(Duża energia,brak obciążenia zasilania ,kilka przełączeń w ciągu doby).Dalszą oszczedność można by uzyskać gdyby np 1 na czujce jakiś czas po wykonaniu cyklu "otwórz jest dzień" rozłączała pomiar światła natomiast aktywowała czasówkę która ponownie załączyła by pomiar po np 8 h ?

    0
  • #22 01 Lut 2004 18:14
    czarutek
    Poziom 34  

    Sorki jeśli coś bredzę, ale próbować przecież trzeba...

    tarnowski napisał:
    ... sterowanie przyciskiem powinno rozłączać reakcję układu na wynik pomiaru światła, a działać tylko w zakresie kolejnych przełączeń (zamknij/otwórz), powtórne załączenie pomiaru światła i tak spowoduje wymuszenie stanu zgodnego ze stanem czujki (czyli jakieś przypożądkowanie polaryzacji do stanu czujki być musi). Jak ustaliliśmy powtórne ...

    Dokładnie! Czyli jeśli nie prockiem, to avtomatem asynchronicznym (bardzo prostym, ale jednak). Niestety przypomnienie sobie teorii syntezy zajęłoby mi z tydzień, nie za bardzo mam teraz na to czas itd. Nie warto próbować na pałę, trzeba zrobić syntezę. Może Marcin pamięta to z biodra? W załączniku podaję propozycję stanów, jak to widzę...
    tarnowski napisał:
    Teraz pytanie jaki układ pomiaru światła byłby najoszczędniejszy w stanie czuwania...

    Mamy do wyboru kilka możliwości. Skoro Ty to robisz jako pierwszy, to może masz już jakiś przetwornik pod ręką, fotorezystor (trochę przyduży), fotodiodę, fototranzystor? Reszta układu zależy przede wszystkim od przetwornika.
    tarnowski napisał:
    ... i co myślicie o tym kondziołku wspomagającym bądz samodzielnie generującym impus zasilający silnik?Sporo za tym przemawia(Duża energia,brak obciążenia zasilania ,kilka przełączeń w ciągu doby).

    Samodzielny: energia duża owszem, ale najpierw trzeba go naładować. I to zdrowo... :(
    Wspomagający: mały kondziołek przy multiwibratorze monostabilnym, odmierzającym czas impulsu.
    Bilans energii da się zoptymalizować w obu przypadkach.
    Jeśli zdecydujemy się na to pierwsze, to bardzo ważna będzie właśnie ta sprytna "pseudoKrańcówka"... Jaka by nie była fizycznie. Żeby nie rozładowywać kondzioła dalej bez potrzeby, bo potem trzeba go doładować.
    Chyba ten duży kondzioł Cię bardzo zarajcował... ;) Ja też najczęściej wolę jeden dobry strzał... To spróbujmy zrobić właśnie na nim. Sprawdź praktycznie jak duży musi być, aby wykonał jeden cały cykl, np. "zasłoń", czy będzie na niego miejsce. Musimy też jakoś oszacować ile energii potrzeba na jego naładowanie. Żeby nie było "skórka za wyprawkę". I widać tu kolejne niebezpieczeństwo - kondzioł słabo naładowany, to silnik do końca nie zasłoni/odsłoni.
    tarnowski napisał:
    Dalszą oszczedność można by uzyskać gdyby np 1 na czujce jakiś czas po wykonaniu cyklu "otwórz jest dzień" rozłączała pomiar światła natomiast aktywowała czasówkę która ponownie załączyła by pomiar po np 8 h ?

    Prąd na pomiar światła będzie znikomy. Czuję przez skórę, że każdy avtomacik realizujący taki "saver" zeżre więcej prądu, niż czujka chodząca na okrągło. Na fotorezystorze i tanim komparatorze da się zrobić taką czujkę, że o jej poborze prądu w naszym systemie to w ogóle zapomnijmy. Rzędu uA.

    A to jest oczywiście do bani:

    0
  • #23 01 Lut 2004 20:10
    tarnowski
    Poziom 22  

    Jutro posprawdzam co potrzeba,najgorsze że niemam tak od ręki dostępu do większych pojemności o małej upływności. A gdybyście planowali jakąś logikę to wybierzcie taki scalaczek co by zostało parę wolnych bramek w celach rozwojowych :) Do koncepcji kondensatora jestem przywiązany na tyle,na ile zoptymalizuje on pracę układu. Natomiast mało wiem na temat poboru prądu przy ładowaniu kondzia i co lepiej znosi akumulator... Dzięki, :) :) :)

    0
  • #24 01 Lut 2004 20:24
    tarnowski
    Poziom 22  

    jeszczcze zdanko . - A na czym przełączymy bieguny przekazniki czy co innego? :wink:

    0
  Szukaj w 5mln produktów