Witam.
Mam Altony110 i pytam czy da się wykrzesać z nich coś więcej niż tylko decybele? Przy techno czy czymś podobnym jeszcze dają radę ale muzyki z gitarami, perkusją i wokalem nie da się słuchać! GDWT skrzeczy, stopy perkusji niema a wokal jest zbyt wysoko bo pomiędzy niskim a średnim jest dziura. (ten dźwięk można porównać do jednoczesnego słuchania małego radyjka i subwoofera).
Czy da/opłaca się coś kombinować w tym zestawie czy sprzedać i robić coś od zera?
Wymieniać głośniki na takie same? Inne? Może nowa zwrotnica?
W sumie mogę przeznaczyć na całość 1000zł (jak się uprę to może więcej). Najlepiej aby zestaw grał w miarę uniwersalnie bo raz słucham Hip Hop-u raz Drum'n'Bass a raz punk rock-u...
P.S. Wydaje mi się, że to indywidualny problem mojego zestawu więc dałem temat. Jakieś dodatkowe wygłuszanie czy wzmacnianie nic nie da. Może na Sylwka dostały za mocnego kopa?
Mam Altony110 i pytam czy da się wykrzesać z nich coś więcej niż tylko decybele? Przy techno czy czymś podobnym jeszcze dają radę ale muzyki z gitarami, perkusją i wokalem nie da się słuchać! GDWT skrzeczy, stopy perkusji niema a wokal jest zbyt wysoko bo pomiędzy niskim a średnim jest dziura. (ten dźwięk można porównać do jednoczesnego słuchania małego radyjka i subwoofera).
Czy da/opłaca się coś kombinować w tym zestawie czy sprzedać i robić coś od zera?
Wymieniać głośniki na takie same? Inne? Może nowa zwrotnica?
W sumie mogę przeznaczyć na całość 1000zł (jak się uprę to może więcej). Najlepiej aby zestaw grał w miarę uniwersalnie bo raz słucham Hip Hop-u raz Drum'n'Bass a raz punk rock-u...
P.S. Wydaje mi się, że to indywidualny problem mojego zestawu więc dałem temat. Jakieś dodatkowe wygłuszanie czy wzmacnianie nic nie da. Może na Sylwka dostały za mocnego kopa?