Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MV3 i nieoryginalne trafo sieciowe - dopasować czy wymienić?

02 Cze 2008 21:37 1700 9
  • Poziom 25  
    Mam wzmacniacz MV3, w którym wymieniono trafo sieciowe na jakieś nieznanego pochodzenia, o rdzeniu mniejszym(84x70x34), oraz elektrolit filtru zasilacza na 2X100uF. Po pomiarze napięć z włożonymi wszystkimi lampami okazało się, że dla napięcia sieci 238V:

    -napięcie żażenia wynosi 6,5V
    -napięcie anodowe wynosi 350V

    Zdaję sobie sprawę, że są one niewłaściwe i chcę ustawić wzmacniacz jak trzeba. Chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych kolegów jak najlepiej to zrobić - czy zbić napięcie s2 rezystorem, czy wymienić trafo na inne i o jakich parametrach.

    A może spróbować obniżyć napięcie sieci, np. wykonując adapter na małym transformatorze, opartej na takiej zasadzie jak ten:
    MV3 i nieoryginalne trafo sieciowe - dopasować czy wymienić?

    Proszę o pomoc, bardzo zależy mi aby dobrze zrobić ten wzmacniacz.

    Proszę poprawić zdjęcie, czyli załadować je na serwer elektrody ( opis jest tutaj ).
    [air]

    Dziękuję za poinstruowanie, już poprawiłem.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Odnośnie napięcia żarzenia, to takie może pozostać, mieści się w tolerancji. Natomiast napięcie anodowe nalezałoby obnizyć, bo dla lamp EL84 w zasadzie dopuszczalne napięcie anodowe i siatki ekranującej to 300V. Zgodnie z schematem tego wzmacniacza napięcie za mostkiem powinno wynosić 310V. Rozumiem, ze odwinięcie trochę zwojów z uzwojenia wtórnego transformatora nie wchodziw grę? To byłoby najlepsze rozwiązanie. Jak nie to daj rezystor około 150Ω, 10W pomiędzy mostek prostowniczy a pierwszy kondensator elektrolityczny (C24 na schemacie), a napięcie powinno spaść do mniej więcej 310V. Przy okazji poprawi się Tobie filtracja przydwięku sieci z prostownika, ale niestety pogorszy się stabilność napięcia anodowego. Nie będzie to jednak miało znaczącego wpływu na brzmienie. Niektórzy nawet specjalnie zastępują mostek półprzewodnikowy lampami prostowniczymi, żeby właśnie pogorszyć stabilność napiecia w funkcji prądu i uzyskać pewien efekt "kompresji" dzwięku.
  • Poziom 32  
    stołek_-92 napisał:
    Obniżyć z 350V do 300V można przez zastosowanie stabilizatora LR8 i tranzystora zwiększającego wydajność prądową.
    http://www.supertex.com/pdf/datasheets/LR8.pdf
    http://www.elenota.pl/forum/viewtopic.php?t=2130
    Lub wtórnik na wysokonapięciowym mosfecie + zenerka 300V z opornikiem ją zasilającym.


    Stabilizacja napięcia w wzmacniaczu to chyba raczej działanie na wyrost, tym bardziej, ze będzie konieczne wstawienie sporego radiatora dla tego tranzystora szeregowego w układzie stabilizacji. Ale dla chcącego nic trudnego...
  • Admin Grupy Retro
    kris8888 napisał:

    Stabilizacja napięcia w wzmacniaczu to chyba raczej działanie na wyrost, tym bardziej, ze będzie konieczne wstawienie sporego radiatora dla tego tranzystora szeregowego w układzie stabilizacji. Ale dla chcącego nic trudnego...

    Ale jest "opozycją" dla rezystora, ponieważ napięcie będzie się wahać w bardzo małych granicach. I nie zapominajmy, że rezystor i tranzystor będą się grzać tak samo. (z grubsza) Łatwiej jest odprowadzić 5W z tranzystora niż z rezystora.
  • Poziom 32  
    stołek_-92 napisał:
    Ale jest "opozycją" dla rezystora, ponieważ napięcie będzie się wahać w bardzo małych granicach. I nie zapominajmy, że rezystor i tranzystor będą się grzać tak samo. (z grubsza) Łatwiej jest odprowadzić 5W z tranzystora niż z rezystora.


    W pełni się z Toba zgadzam, miałem na myśli tylko, że będzie to trochę więcej "zachodu" i kosztów dla kolegi Sabringera z tym stabilizatorem niż tylko z dodatkowym opornikiem szeregowym w zasilaczu, chociaż jeśli już to zrobiłbym tak, że i tak przed stabilizatorem dałbym szeregowo za mostkiem rezystor np. 50Ω, żeby rozłozyć spadek napięcia i wydzielaną moc mniej wiecej po równo na stabilizatorze i na tym rezystorze. Wówczas może dla stabilizatora nie będzie potrzebny aż tak duży radiator. Ale wybór rozwiązania należy do autora tego postu. Ja osobiście dałbym tylko rezystor, bo wzmacniacz lampowy audio nie jest aż tak wrażliwy na wahania napięcia z zasilacza.

    Dodano po 32 [minuty]:

    stołek_-92 napisał:
    Ale jest "opozycją" dla rezystora, ponieważ napięcie będzie się wahać w bardzo małych granicach. I nie zapominajmy, że rezystor i tranzystor będą się grzać tak samo. (z grubsza) Łatwiej jest odprowadzić 5W z tranzystora niż z rezystora.


    W pełni się z Toba zgadzam, miałem na myśli tylko, że będzie to trochę więcej "zachodu" i kosztów dla kolegi Sabringera z tym stabilizatorem niż tylko z dodatkowym opornikiem szeregowym w zasilaczu, chociaż jeśli już to zrobiłbym tak, że i tak przed stabilizatorem dałbym szeregowo za mostkiem rezystor np. 50Ω, żeby rozłozyć spadek napięcia i wydzielaną moc mniej wiecej po równo na stabilizatorze i na tym rezystorze. Wówczas może dla stabilizatora nie będzie potrzebny aż tak duży radiator. Ale wybór rozwiązania należy do autora tego postu. Ja osobiście dałbym tylko rezystor, bo wzmacniacz lampowy audio nie jest aż tak wrażliwy na wahania napięcia z zasilacza.
  • Poziom 25  
    Spróbuję najpierw najprostszego rozwiązania, z rezystorem. Końcówka jest w klasie AB, więc prąd pobierany z zasilacza ma mniej więcej stałą wartość.

    Jeszcze jedna sprawa - podłączany będzie głośnik 8Ω zamiast odpowiednich dla niego 6Ω , skoro już kombinuję przy punkcie pracy to można to jakoś dopasować?
  • Admin Grupy Retro
    sabringer napisał:

    Jeszcze jedna sprawa - podłączany będzie głośnik 8Ω zamiast odpowiednich dla niego 6Ω , skoro już kombinuję przy punkcie pracy to można to jakoś dopasować?

    Nie trzeba, różnica jest niezauważalna.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Trafo sieciowe ma napięcie nie odbiegające od orginalnego transformatora, problem z podwyższonymi napięciami sprawia podwyższone napięcie w sieci 230V. Orginalny transformator ma identyczne napięcie jak w twoim [nieorginalnym] trafie.Wszystkie MV-3 mają ten problem ale są używane bez jakichkolwiek przeróbek i nic im nie jest. Problemem jest natomiast kondensator elektrolityczny 2 razy 50mikrofaradów na 350V. Należało by go wymienić na 400V.[powinien być zapas]
  • Poziom 25  
    Dziękuję za pomoc, zdecydowałem się nie majstrować przy układzie wzmacniacza, tylko wykonać adapter aby zbić napięcie sieci.
    Co ciekawe - obniżenie napięcia powoduje odczuwalną różnicę w brzmieniu, wzmacniacz staje się mniej "ostry", jest więcej częstotliwości środka. Zależy kto jakie brzmienie lubi, podwyższone napięcie spowoduje oczywiście przyśpieszone zużycie lamp, ale w tak tanim wzmacniaczu nie muszą być przecież używane drogie egzemplarze.
    Temat uznaję za zamknięty, dziękuje bardzo za pomoc.