Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przewód typu YDY zakopywany w ziemi w peszelu, a kabel YKY

02 Cze 2008 23:23 37194 11
  • Poziom 11  
    Witam, wiem że to już było wałkowane ale chciałbym się zapytać jak bardzo niepoprawne jest ułożenie przewodu typu YDY w peszelu, uszczelnienie po końcach peszela pianką poliuretanową i zakopanie tego w ziemi. Wiem że do układania kabli podziemnych należy stosować kable typu YKY, zabezpieczając je przed uszkodzeniem mechanicznym i dodatkowo oznaczając przed przypadkowym wykopaniem. Zastanawiam się jednak bo przewody typu YDY mają charakterystykę temperaturową pracy średnio -40 +70, kable YKY -30 +70. Obydwa rodzaje tych przewodów i kabli mają izolację i powłokę z poliwintu. Co prawda przewody YDY są słabo odporne na wilgoć i może pękać w nich izolacja co może powodować zwarcia, upływy prądu do ziemi i straty energii. Ale mam pytanie czy ktoś z was wyciągał taki uszkodzony pod wpływem wilgoci przewód i rzeczywiście wyglądał niespecjalnie. Poza tym chciałbym się zapytać czy kabel typu YKY warto dodatkowo wkładać do peszela lub do jakiejś rurki. Czy to tylko pogorszy odprowadzanie ciepła i jest nieco na wyrost.

    Pozdrawiam
  • Poziom 25  
    Miałem przypadki ,że YDY podwieszony wysoko na hali pękał. Tworzyły się przerwy do 1mm. Spowodowane to było dużymi wahaniami temperatury,wysoka wilgotność też zrobiła swoje. Winna była jakość tworzywa ,ale na to nie miało się wpływu.
    Napisz co ma zasilać ten kabel,gdzie i w jakich warunkach będzie ułożony i z skąd obawa o przegrzewanie.
  • Poziom 14  
    Według mnie nie ma większego sensu Kabel (YKY) wkładać jeszcze dodatkowo do rurki. kable powinno stosować się na zewnątrz. Patrząc na to z innej strony to w razie uszkodzenia przewodu YdY może nawet jakiegoś porażenia(w skrajnym przypadku ) to osoba która dopuściła do położenia przewodu w nieodpowiednim miejscu mogła by mieć problemy.
  • Moderator Robotyka
    Widziałem YDY ułożone w ziemi w rurkach osłonowych. Przeważnie na zasileniu niezbyt dużych odbiorów - np. ośw. ogrodowe. Zawsze były cholernie delikatne i wrażliwe. Pamiętaj, że ziemia "pracuje" cały czas.
    Choć YDY i YKY z grubsza wyglądają podobnie. to YKY jest znacznie wytrzymalszy. Jeśli masz zamiar za rok, czy dwa, wymienić instalację, to YDY może być. Jeśli jednak nie chcesz się ponownie męczyć z instalacją i nie mieć z nią kłopotów to lepiej od razu położyć YKY.
    Nawet jako wykonawca weź pod uwagę, że klient w razie awarii weźmie w pierwszej kolejności tego, kto mu instalację robił. Jeśli np. przez uszkodzony przewód, poleci mu do tego drogi odbiornik (np. videofon za parę tys.) to może cię nawet obciążyć kosztami.
    Jako właściciel instalacji, weź pod uwagę, że konieczność wymiany taniej instalacji za niezbyt długi czas może przekroczyć koszty droższej instalacji, ale położonej w zgodzie ze sztuką.
  • Poziom 11  
    Już tłumacze. Przewód YDY jest już położony w ziemi w peszelu od roku. Służy do zasilania garażu, jest to przewód 4x2,5mm zabezpieczony wyłącznikiem nadprądowym 16 A. Jest tego całe 30m. Ale ja nie o tym miałem, położyłem taki przewód bo go akurat miałem. Jest to u mnie na prywatnej działce więc mogę mieć pretensję tylko do siebie jak to mi się rozleci. Gdybym wcześniej poczytał to zakopał bym YKY. Kiedyś na początku lat 90 z powody trudności materiałowych sam widziałem jak został zakopany przewód YDYp płaski i na pewno nie ziemny bo biały bez żadnej osłony bezpośrednio w ziemi. Co ciekawe działa on do dziś, w jakim stanie jest izolacja to nie wiem. Pewnie dowiemy się jak zacznie wyrzucać bezpieczniki bo izolacja się rozpadnie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Acha jeszcze jedno, pytam jakie wnioski płyną z waszej praktyki czy rzeczywiście YDY ułożony w ziemi w peszelu rzeczywiście tak szybko ulega degradacji, że trzeba go wymieniać za dwa lata bo się do niczego nie nadaję. Jak tak to może warto spróbować wyciągnąć go z tej rurki (choć pewnie się to nie uda) i włożyć właściwy YKY.
  • Moderator Robotyka
    Mam na działce starą "wygódkę". Pochodzi z czasów, gdy działka od pola uprawnego różniła się tylko ogrodzeniem. Jako mieszkanko tymczasowe, stanął zwykły blaszany garaż. Został wyposażony w instalację oświetleniową i gniazdko. Z garażu, pociągnąłem wtedy zasilanie "wygódki" żeby jak w nocy przypili, nie siedzieć po ciemku. Użyłem właśnie YDY 3x2,5mm2. Przewód jest zakopany metr pod ziemią, w rurkach instalacyjnych z białego PCV. Od tamtego czasu, żyje i ma się dobrze. Na działce przybył domek z normalnego zdarzenia, a wczasy całą rodziną w małym garażu odeszł w niepamięć.
    W planach jest likwidacja "wygódki" bo szpeci działkę, a nkt z niej nie korzysta. Służy jako podręczny magazynek.
    Jak będę ją kasował, to sprawdzę w jakim stanie jest przewód po nastu latach w ziemi. Zwracam jednak uwagę, że kupiłem porządny przewodzik z izolacją atestowaną na 750V - jeszcze z Ożarowa. Żadna chińszczyzna jaką straszą teraz w marketach i hurtowniach i która rozchodzi się w palcach.
  • Poziom 12  
    trzeba wziąć pod uwagę taką ewentualność że peszel może zostać uszkodzone chociażby kamieniem który akurat się napatoczył nad peszlem a grunt cały czas "usiadał" był ubijany .mogłaby się zacząć tam gromadzić wilgoć (zależnie od terenu - woda) wiadomo co zrobi z tym kablem .

    widziałem kiedyś takie coś na terenie dość mokrym już naprawdę stary kabel 110 który szedł do GPZ-u .w końcu był uszkodzony i trzeba było zrobić dwie mufy ale żyły były aż nasiąknięte i ośniedziałe .
    ale to tak na marginesie

    ps2.
    z zasadzie nieraz to same kable tez to spotyka .dlatego powinno się wysypywać warstwę piasku gdy robimy takie coś
  • Admin Elektroenergetyka
    Po to są kable aby były bezpośrednio w ziemi - nie kombinujcie! Peszel i rurka służą zupełnie do czego innego. Tak jak kolega wcześniej zauważył w peszlu będzie zbierać sie woda.

    Owszem zakopać YDY- też wytrzyma ale czy to fachowo? Madrik ja też na działce mam zakopany YDY i działa już 15 lat ( jako "prawie" WLZ ), ale nigdy czegoś takiego nie wykonałbym klientowi.
  • Moderator Robotyka
    Ja też nie. Ten przewodzik robiłem jeszcze za czasów nauki zawodu, kiedy byłem łody i naiwny oraz małodoświaczony. Dziś bym prędzej szpadel zjadł, niż tak zrobił. A co do kabli, to nie zbyt dawno trafiłem na taki, który po przecięciu izolacji, pod mufę (zwarcie wewnątrz kabla) wylał z siebie jakieś 5 litrów wody... Ale zwarcia dostał na starej mufie.
  • Poziom 13  
    Ja ostatnio odkopywałem kawałek fundamentu w miejscu gdzie mam wyprowadzone zasilanie na gospodarczy YDY4x4 i po 12 latach nie ma na nim ani śladu nawet nie zmienił koloru tak że bez obaw.. ważne żeby obsypać go żółtym piaskiem żeby nie leżał w wilgotnej glinie
  • Moderator Robotyka
    Moim skromnym zdaniem, decydujące znaczenie ma jakość przewodu. Stare, np. Ożarowskie to były przewody... A dziś, mamy jakieś chińskie dziwy w atrakcyjnych cenach o niziuteńkim Un izolacji, przekroju umownie trzymającym wymiar (jakoś nigdy nie na korzysc klienta) i który można obrac z izolacji bez pomocy narzędzi... Widziałem np takie oświetlenie alejki, wykonane YDYp 3x1,5mm2, który rwał się w rękach jak żyłka wędkarska (z tych słabszych).
  • Admin Elektroenergetyka
    Madrik napisał:
    Moim skromnym zdaniem, decydujące znaczenie ma jakość przewodu. Stare, np. Ożarowskie to były przewody... A dziś, mamy jakieś chińskie dziwy w atrakcyjnych cenach o niziuteńkim Un izolacji, przekroju umownie trzymającym wymiar (jakoś nigdy nie na korzysc klienta) i który można obrac z izolacji bez pomocy narzędzi... Widziałem np takie oświetlenie alejki, wykonane YDYp 3x1,5mm2, który rwał się w rękach jak żyłka wędkarska (z tych słabszych).


    Co racja to racja, ożarowskie przewody były nie do zdarcia. Aż łza się w oku kręci, że dobrze prosperującą fabrykę doprowadzili do upadłości. To tylko u nas w kraju jest to możliwe.

    Niedawno zmuszony byłem na szybko kupić przewody i podjechałem do najbliższego sklepu ( znana duża sieć ). Kupić kupiłem ale YDY 3x2,5mm wyglądał jak półtorówka. Ciekaw jestem jakby wyglądał YDY 3x1mm2 - pewnie jak 0,75 :D