Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uprawnienia SEP - termin ważności.

cranky 04 Dec 2010 16:13 107563 213
Computer Controls
  • #151
    gadem
    Level 16  
    Pan Elektryk to Pan Elektryk jakby co to ludzie myślący, a tacy np. lekarze albo tzw. papugi czyli adwokaty to co ? Co wyrabiają i jak za to odpowiadają ?
    No nijak ! No może raz na jakiś czas np. co 5 lat odstrzelą (czytaj wstrzymają) jakiegoś ewidentnego debila ze swego miotu a poza tym to wielkie nic.
    Ale jedno kombinują dobrze - TRZYMAJĄ SIĘ RAZEM a nie jak głupie robole co podpierdalają się nawzajem : klasyczny przykład - dwóch nas piło i ktoś nas podjebał !!!

    Cranky jast sam i dlatego walczy z wiatrakami.

    Dlaczego wam się koledzy w głowach nie mieści , że te okresowe płacenie to tylko jeszcze jeden podatek, tym razem na cwańszych hojraków z sep'u (sępu - tak się to czyta )
    I nie ma znaczenia te pięć stron waszych stękań i lamentów tak jak nie ma znaczenia jakość tych egzaminów , a jak by były na odpowiednim poziomie to zdawalność 5% uważam i tak za dużą !!! i to dopiero byłby pisk więc chwalcie tę seposką mafię, że chociaż podtym względem litościwa, bo co jak co ale ONI myślą, a w innym razie zrobili by poziom jak na prawo jazdy i co niektórzy egzamin zdawali by np. 16 razy. I do egzaminu podchodzili by dłużej niż do szkół które też jakimś cudem pokończyli. To są fakty !
    Więc to będzie po temacie bo powinniśmy się zrzeszać, mniędzy innymi po to mamy SEP (ciekawe ilu tu na forum członków SEP), a organizacja musi zarabiać bo musi być zysk bo chcieliśmy kapitalizmu to mamy i powtarzam NIE PŁACZCIE ABYŚCIE NIE MIELI PRAWDZIWEGO POWODU DO PŁACZU , bo każdy polezie na ten egzamin, każdego puszczą ALE TYLKO MYŚLĄCY ZARABIAĆ DOBRZE BĘDĄ BO NA RYNKU JEST NATURALNA SELEKCJA I NIKT NIE ZAPŁACI IDIOCIE KTÓRY PIEPRZY ROBOTE a jak kilka jakiś tam wypadków, przypadków idiota zrobi to PRAWDZIWI FACHOWCY PODNIOSĄ CENY I BĘDĄ ZARABIAĆ JESZCZE WIĘCEJ .
    Nikt tu świata nie zbawi a ja nawet nie mam zamiaru. ROZUMIECIE KOLEDZY. BŁAGAM NIE ZAŻYNAJCIE KURY CO ZŁOTE JAJA ZNOSI !!!
  • Computer Controls
  • #152
    Niuniek_84
    Level 23  
    Witajcie :)

    No to Kolego Gadem .... ja należę do koła SEP i jestem jego członkiem ...

    Irytujące jest jak każdy do okoła płacze, że trzeba się uczyć do egzaminu, że "czasem" oblewają i każą się nauczyć.
    Potem jak zdadzą to marudzą, że pytania dotyczyły pierwszej pomocy, albo co zrobisz gdy.... ?

    Przez kilka lat przygotowywałem grupy do egzaminu końcowego ... nawet koledzy sobie nie wyobrażają jaka porażająca wiedza była kursantów.

    Niby elektrycy praktycy, a najprostszych zagadnień nie potrafili powiedzieć - a domagali się D15kV, albo E15kV z pomiarami .... szok!

    Egzaminy są co 5lat, kosztują 1/10 podstawy krajowej ... a Twoim obowiązkiem jest nauczyć się tego co jest niezbędne.

    W końcu pracujesz przy czymś, co może zagrażać życiu Tobie i innym!

    Pozdrawiam
  • #153
    rp8
    Level 11  
    Wszystko ładnie pięknie, ale niektórzy mogą się znaleźć w takiej sytuacji jak ja. Krótko mówiąc dostałem cienką wypłatę, a za miesiąc kończą mi się uprawnienia i co mam się zwolnić z pracy? Trzeba będzie wziąć kredyt. Paranoja.

    P.S. Mój szef również należy do sepu.
  • #154
    Niuniek_84
    Level 23  
    Szczerze ... to masz szefa kawał *****, bo to w jego kwesti by zapewnił Tobie:
    - kursy
    - szkolenia
    - niezbędne uprawnienia

    Mam nadzieję że zapewni Tobie kurs.
    powodzenia
  • #155
    pawel0080
    Level 1  
    witam
    mam takie oto pytanie.
    Miałem uprawnienia el.wydane w 2003 r. ważne 5 lat ,pozniej nie pracowalem w tym zawodzie wiec nie byly mi potrezbne ale teraz chce wrocic do zawodu.Czy muszę od nowa przechodzić caly kurs czy tylko ponowny ezamin?i jakie to są koszty w tej chwili?
  • #156
    rp8
    Level 11  
    pawel0080 wrote:
    witam
    mam takie oto pytanie.
    Miałem uprawnienia el.wydane w 2003 r. ważne 5 lat ,pozniej nie pracowalem w tym zawodzie wiec nie byly mi potrezbne ale teraz chce wrocic do zawodu.Czy muszę od nowa przechodzić caly kurs czy tylko ponowny ezamin?i jakie to są koszty w tej chwili?

    Kurs nie jest obowiązkowy. Wystarczy egzamin.
  • #157
    trzy8
    Level 21  
    Problemem nie jest egzamin (śmieszny) lub zapłata (śmieszna ) , lecz wyciąganie pieniędzy z mojej kieszeni, a ja te pieniądze mogę dać potrzebującym .
    Teraz daję "rudemu" złodziejowi i spółce / na pohybel p.osłom , "za to wypiję"/.
    Do prawa unijnego dopasowujemy nasze ustawy , ale czy wszystkie ?
  • #158
    Niuniek_84
    Level 23  
    Ustawy są jakie są ... każda kolejna dziwniejsza od wcześniejszej ....

    Egazaminy są banalnie proste, ale ile "baranków" ma problem z ich zdaniem :)

    Ta 1/10 podstawy, to pryszcz, do szkoleń za 12/15tyś.....

    Robisz SEPa - czyli potrzebujesz do pracy, zarobku itp ... czyli pracuj tak, byś zarobił te sto parę złotych na pięć lat :) Żyj z egzaminatorami i kołem Seposkim dobrze, to masz szanse na dużą pomoc i poparcie w ciężkich tematach.

    Pozdrawiam
  • Computer Controls
  • #159
    kreslarz
    Level 35  
    No cóż... egzaminy. Ok, niech SEP wprowadzi system testowy jednakowy we wszystkich komisjach. Niech ten system odsieje ziarno od plew i niech wynik egzaminu - ilość zdobytych punktów warunkuje o czasie ważności uprawnień. Masz 100 na 100 możliwych - uprawnienia na 15 lat; 80 na 100 możliwych, uprawnienia na 5 lat; 70 na 100 - 3 lata; 60 na 100 - uprawnienia na rok. To oczywiście przykłady. Ważne jest, by komisje (te wyjazdowe do zakładów pracy też!) działały na jednakowych zasadach, a wtedy dowiemy się naprawdę ilu mamy prawdziwych, takich na 100% elektryków. Czy to dla komisji jest za trudne?
    Komisje egzaminacyjne działające przy UKE, a kwalifikujące w zakresie operatorów radiowych już przeszły na system testowy i chwała im za to. Nie ma żadnych kwestii spornych, nie ma możliwości "łagodnego traktowania" z różnych powodów. Umiesz - zdajesz, nie umiesz -egzamin poprawkowy i wszystko!
  • #160
    Niuniek_84
    Level 23  
    Było by idealnie ... coś jak matura!
    Oczywiście wszsytko do zrobienia, jednak czemu tego nie ma ... po dziś dzień nie wiem :)

    Samych egzaminów seposkich przechodziłem już 11, do tego inne ... i każdy jeden był inny, nawet gdy pracowałem w branży, "wiedziałem" bardzo dużo, to na egzmianie przy pietnastce zostałem oblany, bo się wachałem w odpowiedziach.

    Dużo by tu debatować, spierać się ... nie zmienimy jednak komisji ... muszą minąć z dwa pokolenia :)

    pozdrawiam
  • #161
    janhen
    Level 22  
    Witam
    Jeżeli ktoś twierdzi że ukończenie kursów i otrzymanie uprawnień po zdanych egzaminach czyni kogoś prawdziwym fachowcem to plecie kompletne bzdury.
    Znam wielu ludzi którzy mają wszelkie uprawnienia branży a nawet cieplne i gazowe ale kompletnie nie rozumieją tego co robią i z czym mają do czynienia . Nawet ci z dużym stażem zawodowym. Często mam telefony od nich gdy nie radzą sobie nawet drobnym problemem. Jeżeli ktoś nie ma z odpowiednich zdolności i predyspozycji do danego zawodu na pewno nie będzie dobrym artystą , śpiewakiem , pilotem ,elektrykiem itd.Jeżeli iść tokiem myślenia w niektórych postach to powinno się powtarzać szkoły zawodowe i studia co 5 lat ,zdawać egzaminy , bo przecież zmienia się technika ,wiedza ulatuje itd.Jak ktoś już powiedział że inż. po 15 latach nie jest inżynierem i nie zdał by nawet egz. maturalnego.
    Przez 2 lata pracowałem z inż. elektrykiem, członkiem komisji SEP w bardzo dużego miasta.Miał różne pomysły ale jeden z nich to usilne dążenie przyłączenie spawarki Bester SPB315 o napięciu jałowym ok.70V DC ,do rozrusznika 24V silnika spalinowego agregatu .Twierdził że odbiornik sam pobierze sobie tyle prądu ile będzie potrzebował . Oczywiście po podłączeniu , rozrusznik "poszedł z dymem".
    Nie chcę straszyć kol.dżejmsa" ale autor listu otwartego do czasopisma branżowego i Ministerstwa w sprawie przywrócenia terminów egzaminów i te terminy jak wiadomo zostały przywrócone, zmarł niepodziewanie niedługo po tym Co dzisiaj mają na swoje usprawiedliwienie autorzy ówczesnych , obowiązujących do 1990 r. przepisów PBUE i norm .Instalacje elektryczne ii obowiązujące wówczas systemy ochrony porażeń "Zerowanie i uziemianie" zabiły setki osób i zabijają nadal . A znajomość tych nieszczęsnych przepisów była egzekwowana na egzaminach kwalifikacyjnych .Projektanci w tym także członkowie tej instytucji te instalacje projektowali i nadzorowali Trzeba było zapożyczyć wiedzę techniczną z zachodu i technologie by ten stan zmienić na lepszy bo u nas nikt tego nie uczynił a nawet norm i przepisów nie potrafił przetłumaczyć poprawnie.Za pewien czas znów się okaże że to co dzisiaj obowiązuję jest "be" , to wkrótce zostanie zmienione i tak się dzieje z normami ,zmienianymi bardzo często , napisanymi językiem zrozumiałym tylko dla autorów. Pozdrawiam
  • #162
    rp8
    Level 11  
    Sejm uchwalił ostatecznie zmianę w Prawie energetycznym, która częściowo likwiduje okresowe egzaminy dla pracowników elektroenergetyki, ciepłownictwa i gazownictwa.
    Podczas piątkowego głosowania Sejm odrzucił poprawkę Senatu do Prawa energetycznego. Izba wyższa chciała pozostawienia obowiązkowych okresowych egzaminów dla wszystkich pracowników sektorów elektroenergetycznego, ciepłowniczego i gazowego zajmujących stanowiska eksploatacyjne lub dozoru.

    Sejm pozostał przy swoim pierwotnym stanowisku, że egzaminy dla pracowników, którzy pracują na bieżąco przy eksploatacji lub dozorze instalacji energetycznych są zbędnym obciążeniem. – Ten ponadwymiarowy obowiązek wydaje się być korzystny tylko dla stowarzyszeń i firm przeprowadzających te egzaminy i dla tego nie zasługuje na poparcie – argumentował w piątek poseł Antoni Mężydło z PO.

    Za zniesieniem egzaminów, oprócz posłów koalicji PO-PSL, opowiedzieli się ostatecznie także parlamentarzyści z PJN oraz PiS, którzy zmienili swoje pierwotne zdanie. – Po rozpatrzeniu wielu racji, mimo tego że Stowarzyszenie Elektryków Polskich ma wiele racji, klub Prawo i Sprawiedliwość zdecydował się jednak te poprawki odrzucić – mówił poseł Zbigniew Kozak.
    Obowiązek sprawdzania kwalifikacji co pięć lat utrzymany został w stosunku do osób zajmujących się eksploatacją urządzeń, instalacji lub sieci, a świadczących usługi na rzecz konsumentów, mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Konieczność sprawdzania kwalifikacji dotyczyć będzie także osób, które zdobyły uprawnienia ale w ciągu pięciu lat nie pracowały przy urządzeniach dla obsługi których, są one wymagane. Na wniosek pracodawcy, pracownicy będą musieli przejść egzamin po modernizacji lub innej istotnej zmiany parametrów urządzeń, instalacji czy sieci, przy których pracują.

    W ciągu trzech tygodniu ustawę podpisze Prezydent. Niezwłocznie po tym zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Wejdzie w życie 30 dni od publikacji. W związku z tym najprawdopodobniej zacznie obowiązywać jeszcze we wrześniu.
  • #163
    trzy8
    Level 21  
    rp8 prościej można ? nie jestem p.osłem :) i nie rozumiem.
    Czyli jeżeli mam działalność to co pięć lat , jeżeli jestem konserwatorem na umowie to na stałe.
  • #164
    rp8
    Level 11  
    Pewnie można ,ale sam do końca nie rozumiem więc wkleiłem tak jak znalazłem. W każdym razie wychodzi na to że poprzez świadczenie usług należy rozumieć prowadzenie działalności gospodarczej lub przedsiębiorstwa. Możliwe że dotyczy to też umowy o dzieło.
  • #166
    Reds87
    Level 2  
    Jestem bardzo ciekaw jak będzie ostatecznie wyglądać owa obiecana nowelizacja Prawa Energetycznego.

    Z artykułu, który przytoczył rp8 (a który znajdziemy pod adresem: Link) wynika, że pracując dla firmy zatrudniającej do 249 pracowników lub świadcząc usługi bezpośrednio dla konsumentów BĘDZIEMY MUSIELI co 5 lat ponownie zdawać egzamin SEP.

    Quote:
    Ja to rozumem tak ze wystawiajac fvat/inna umowa / dla przedsiebiorstwa ktore zatrudnia wiecej niz 251 osob nie musze miec swiadectwa kwalifikacji - czyli swiadectwo tj jego posiadanie jest zalezne od ilosci osob pracujacych w firmie lub z ktora wspolpracujemy.


    Myśle podobnie, z tym że owe przedsiębiorstwo powinno zatrudniać co najmniej 250 osób.



    Z dniem 6 września postanowiłem post zedytować i uzupełnić :) :

    Aby dostarczyć wszystkim pełne informacje odszukałem nową i wcześniejszą ustawę Prawo energetyczne; ostatecznie sytuacja przedstawia się następująco:

    W ustawie z dnia 10 kwietnia 1997r. interesujący nas fragment art. 54 brzmiał następująco:

    Art. 54. 1. Osoby zajmujące się eksploatacją sieci oraz urządzeń i instalacji określonych
    w przepisach, o których mowa w ust. 6, obowiązane są posiadać kwalifikacje potwierdzone
    świadectwem wydanym przez komisje kwalifikacyjne.
    1a. Sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych powtarza się co pięć lat.
    1b. W razie stwierdzenia, że eksploatacja urządzeń, instalacji i sieci jest prowadzona
    niezgodnie z przepisami dotyczącymi ich eksploatacji, na wniosek pracodawcy, inspektora
    pracy, Prezesa URE lub innego organu właściwego w sprawach regulacji gospodarki paliwami i
    energią, o którym mowa w art. 21a, sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych należy
    powtórzyć przed upływem pięciu lat.
    2. Zabrania się zatrudniania przy samodzielnej eksploatacji sieci oraz urządzeń i instalacji
    określonych w przepisach, o których mowa w ust. 6, osób bez kwalifikacji, o których mowa
    w ust. 1.
    2a. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do osób będących obywatelami państwa
    członkowskiego Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa członkowskiego
    Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim
    Obszarze Gospodarczym, które nabyły w tych państwach wymagane kwalifikacje w zakresie
    eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci i uzyskały ich potwierdzenie zgodnie z przepisami o
    zasadach uznawania nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej kwalifikacji do
    wykonywania zawodów regulowanych.


    Z kolei ustawa z dnia 19 sierpnia 2011r. wprowadza następujące zmiany:

    w art. 54:

    a) uchyla się ust. 1a,

    b) ust. 1b otrzymuje brzmienie:

    „1b. W razie stwierdzenia, że eksploatacja urządzeń, instalacji lub sieci jest prowadzona niezgodnie z przepisami dotyczącymi ich eksploatacji, na wniosek pracodawcy, inspektora pracy, Prezesa URE lub innego organu właściwego w sprawach regulacji gospodarki paliwami i energią, o których mowa w art. 21a, sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych należy powtórzyć.”,

    c) po ust. 1b dodaje się ust. 1c w brzmieniu:

    „1c. Sprawdzenie spełnienia wymagań kwalifikacyjnych przeprowadza się także w przypadku:

    1) wniosku pracodawcy:

    a) gdy osoba zajmująca się eksploatacją sieci, urządzeń lub instalacji określonych w przepisach, o których mowa w ust. 6, posiada kwalifikacje potwierdzone świadectwem, ale w ciągu kolejnych pięciu lat nie zajmowała się eksploatacją urządzeń, instalacji lub sieci, których uprawnienie dotyczy,

    b) który dokonał modernizacji lub innej istotnej zmiany parametrów urządzeń, instalacji lub sieci;

    2) osób, o których mowa w ust. 1, zajmujących się eksploatacją urządzeń, instalacji lub sieci, świadczących usługi na rzecz konsumentów w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) oraz mikroprzedsiębiorców, małych lub średnich przedsiębiorców, w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, co pięć lat.”,

    d) ust. 2a otrzymuje brzmienie:

    „2a. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do osób będących obywatelami państwa członkowskiego Unii Europejskiej, Konfederacji szwajcarskiej lub państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, które nabyły w tych państwach wymagane kwalifikacje w zakresie eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci i uzyskały ich potwierdzenie zgodnie z przepisami o zasadach uznawania nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej kwalifikacji do wykonywania zawodów regulowanych.”;

    A więc wniosek z tego taki jak na początku mojego posta z tą różnicą, że potwierdzać kwalifikacje co 5 lat będzie musiała osoba zajmująca się działalnością gospodarczą i świadcząca usługi na rzecz konsumentów lub firm zatrudniających do 249 pracowników.

    Z kolei w stosunku do ust 2a mam pytanie: czym więc są kwalifikacje zdobyte w SEP skoro nie spełniają wymagań opisanych w tym artykule ?

    Przytoczona przeze mnie wyżej ustawa z 19 sierpnia br. wchodzi w życie po upływie 30 dni od daty ogłoszenia, a więc 19 września można wyrobić sobie bezterminowe potwierdzenie kwalifikacji SEP.
  • #167
    rp8
    Level 11  
    Prezydent podpisał nowelizację ustawy Prawo energetyczne 2011-09-12


    Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy Prawo energetyczne. Zmiany doprecyzowują obowiązujące przepisy, w części dotyczącej zasad handlu energią za pośrednictwem giełdy.

    Znowelizowana ustawa zmienia definicję odbiorcy krajowego i precyzuje warunki przyłączenia do sieci energetycznej. Nowe zapisy szczegółowo określają warunki sprzedaży energii elektrycznej oraz wymagania dla osób zajmujących się eksploatacją sieci oraz urządzeń i instalacji energetycznych.

    Zmiany dotyczą też zasad sprawozdawczości o wielkościach dostępnej mocy przyłączeniowej i aktualizowania informacji o podmiotach ubiegających się o przyłączenie do sieci. Nowelizacja ułatwia składanie wniosków o przyłączenie do sieci.

    Parlamentarzyści utrzymali obowiązek ponownego sprawdzania kwalifikacji pracowników energetyki w ograniczonym zakresie. Dotyczyć ma to tylko osób, które mają odpowiednie kwalifikacje, ale w ciągu ostatnich pięciu lat nie pracowały przy urządzeniach, instalacjach lub sieciach. Sprawdzenie kwalifikacji będzie także konieczne - na wniosek pracodawcy - w przypadku modernizacji lub innej istotnej zmiany parametrów urządzeń, instalacji czy sieci, przy których zatrudnieni są pracownicy.

    Utrzymano także obowiązek potwierdzania co pięć lat kwalifikacji w przypadku osób zajmujących się eksploatacją urządzeń, instalacji lub sieci, a świadczących usługi na rzecz konsumentów i przedsiębiorców: mikro, małych i średnich. Chodzi o pracowników firm, działających poza strukturami przedsiębiorstw energetycznych, świadczących usługi na rynku.

    Źródło: PAP
  • #168
    Janek201
    Level 2  
    Jeśli w znowelizowanej ustawie pozostał pkt.2a który mówi,że pkt.1 i 2 nie dotyczą osób z Unii Europejskiej itd. to rozumiem,że egzaminy kwalifikacyjne nas nie dotyczą. Zatem nic nie zmieniło się posłowie dalej robią nas w bambuko.
  • #169
    janhen
    Level 22  
    Witam
    Być może za pewien czas okaże się że ta ustawa jest się wielkim bublem , niezgodna prawem unijnym jak to pisano w początkowych postach .
    Skoro jest taka wielka troska o bezpieczeństwo ludzi . O to by nie ginęli od porażeń prądem elektrycznym ( ok. 300 osób rocznie )to dlaczego nikogo absolutnie nie obchodzi jak wiele osób ginie i umiera z innego powodu i nikt się tym nie przejmuje .
    Niedawno słyszałem w jednym z programów TV iż corocznie umiera w Polsce 15 tysięcy osób a 40 tys . traci zdrowie lub staje się kalekami , z powodu błędów lekarzy i personelu medycznego . Nie trzeba nawet wspominać o bólu i cierpieniach rodzin . Kiedy się ogląda programy TV interwencyjne to aż skóra cierpnie
    Miałem w życiu dość " okazji " spotkania się nie tylko z nieuctwem , niekompetencją a niekiedy z krańcowym debilstwem medyków nawet z kilkudziesięcioletnim stażem zawodowym . A z całą pewnością będzie jeszcze gorzej . Z czego to wynika ? Sam nie wiem . Jeszcze trochę a będą specjaliści od chorób pępka i pryszczy na d...ie .W innym programie na temat zakażeń szpitalnych była informacja iż w państwach UE corocznie dochodzi w szpitalach i placówkach służby zdrowia do 40 milionów zakażeń a 35 tys. osób z tego powodu umiera . Strach się bać idąc do lekarza . Chyba będzie trzeba najpierw napisać testament przed pójściem do lekarza czy szpitala , bo nigdy nie wiadomo czy się stamtąd wróci .. Proszę sobie przypomnieć sprawę zakażenia w wirusem WZW w stacji dializ w jednym z polskich i jak ta sprawa się zakończyła .
    A więc czy ktoś słyszał by parlament jakiegoś kraju zajął się tym problemem ? Także u nas . Za to w nagrodę osoba za taki stan rzeczy odpowiedzialna prawdopodobnie dostanie awans . Takiego zakończenia sprawy zaświadczeń kwalifikacyjnych dla elektryków w formie tej arcydziwnej ustawy chyba kol. cranky się nie spodziewał . Tylu elektryków ile jest pojazdów spalinowych i mechaników to w Polsce nie ma . Były wypadki drogowe w których ginęło 58 osób a mimo to mechanicy nie muszą mieć uprawnień .W jednym samochodzie MITS,,,,,,,,,,,,,,,,, były rozsypane ,przeżarte na wylot elementy hamulców (tarcze , szczęki itd.i pomimo przeglądów w autoryzowanym serwisie żaden mechanik nic nie zauważył i nie naprawił .Mechanicy nie stracili uprawnień bo ich nigdy nie mieli i nie musieli ich mieć . I dobrze że uszkoidzenia zauważył znajomy właściciela pojazdu i dzięki temu on żyje .
  • #170
    User removed account
    Level 1  
  • #171
    tolu77
    Level 2  
    do "janhen" zawsze tak było oczywiście teoretycznie wg prawa, że jeśli nie wykonujesz zawodu wyuczonego przez 5 lat np. technika, inżyniera to twoje uprawnienia tracą ważność !

    Po drugie ustawa to bubel jakich mało, nikt nic nie wie, nawet komisje kwalifikacyjne, teraz przy egzaminie powinno się żądać od kandydata zaświadczenia z pracy w jakim zakładzie pracuje mikro, małym jakie usługi wykonują itp., teraz jak pisać jednym bezterminowo zaś drugim na 5 lat - jak to wszystko zweryfikować od ludzi ????? zyskują tylko duże przedsiębiorstwa powyżej 250 pracowników :/

    Po trzecie dali bubla pisanego przez prawników i tym podobnych, a teraz organizują szkolenia jak interpretować ów ustawę za bagatela parę godzin szkolenia 1300 !!!!
  • #172
    Brauniack
    Level 27  
    Witam

    Ostatnio przeczytałem artykuł, że po 30 października 2011 roku nie będzie obowiązku przechodzenia co 5lat egzaminu uprawnień SEP. Sam posiadam uprawnienia SEP 1,2,3 do 2013 czy związku z tym nie będę musiał odbywać ponownych egzaminów? Pracuję w firmie jako elektryk.

    Pozdrawiam
  • #173
    Ryjekkg
    Level 2  
    Witam.
    Jestem elektrykiem w firmie zatrudniającej 200 osób, więc będę musiał odnawiać uprawnienia czy nie? Proszę o wypowiedź kogoś obeznanego.
    Pozdrawiam
  • #174
    gadem
    Level 16  
    Witajcie,
    teraz stanęło na tym, że znowu robimy co 5 lat i jeszcze raz Wam mówię NIE NARZEKAJMY ZA BARDZO NA LITOŚCIWEGO SEPa ABY NIE ZROBIĆ GO MŚCIWYM bo jak się wk..... to zrobią taką selekcję, że uprawnienia będą w najlepszym przypadku jak u Sznuka "JEDEN Z DZIESIĘCIU"
    Ale zebrało mi się na podlizywanie a wcześniejszy mój post oczywiście w mocy.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Oczywiście dodam, że faktycznie posiadanie uprawnień to nie wszystko. Mam na myśli, że wiedza praktyczna jest jak magia nawet jak się nie umie czytać to czarować można najlepiej a kierowca z prawem jazdy może być bardziej niebezpieczny niż bez. To jest moim zdaniem szeroki temat.
    Panowie - zwracam się do Wszystkich z apelem - nie cudujmy, poleźmy na ten egzamin co 5 lat (przy okazji i szczęściu można spotkać jakiegoś starego kumpla i chwilę pogadać) zabecelujmy te śmieszne parę zeta dla dziadków z SEPu , przy zarobkach dobrego elektryka lub firmy to PRYSZCZ i nie lamentujmy bo naprawdę sądzę nie ma o czym.
    Przy okazji zgłaszam wniosek racjonalizatorski o konieczny punkt w tzw. egzaminie o konieczności co tygodniowego logowania do ELEKTRODY a w Polsce będzie więcej fachowców niż w całej Unii ze Stanami i Ruskimi włącznie !!!
  • #175
    vierd
    Level 11  
    Cały czas jest bałagan. Teraz jeszcze większy. Nawet zwykły budowlaniec czasem musi okazać uprawnienia elektroenergetyczne by móc wejść na teren stacji i wylać fundamenty. Totalna głupota. Zróbmy uprawnienia bezterminowo dla wszystkich, a pseudo fachowcy szybko poznają ból porażki.
  • #176
    gadem
    Level 16  
    Moim zdaniem nie masz racji, nikomu korona nie spadnie z głowy jak polezie na egzamin (na kurs doszkalający nikt nikogo nie przymusza - przyznajmy rację bo to fakt !)
    Jak masz wiedzę na poziomie elektrycznego przedszkola to zdajesz na bank, opłata jak na dzisiejsze realia skromna i uważam to jako wsparcie na dziadków z SEPu, bo trzeba ludziom przecież pomagać - więc gdzie problem !?
    Taki egzamin też ma zaletę bo pozwoli odróżnić słabego elektryka od stolarza.
    Pseudo fachowców wyeliminuje tak jak w ewolucji - naturalna selekcja. I ja myślę, żeby nie za szybko bo dopiero będzie źle !
    Przykład : mam w mojej okolicy kilka ewidentnych pacanów i nawet jednego złego słowa na nich nie pozwolę powiedzieć ! Dlaczego ? Dlatego, że za spartaczoną przez nich instalację ja dwa razy tyle biorę za poprawkę. I co więcej - wszyscy są zadowoleni : pacany zarobiły parę złotych, ja średnio dwa razy tyle złotych za dwa razy mniej roboty i klient też szczęśliwy - że wreszcie wszystko działa i mu nic tam w tej szafce dziwnej nie wyskakuje !
    No i na co tu narzekać ?
  • #177
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Zrobić sobie zwykłe E do 1kV można bez jakiejkolwiek przygotowania, tak więc dywagacje o bezpieczeństwie, zmieniających się przepisach, bycia na bieżąco itd to czcze gadanie. Pseudo fachowców było zawsze pod dostatkiem. Zarówno za starych czasów uprawnień terminowych, jak i późniejszych z bezterminowymi oraz teraz.

    Tu chodzi o stały dopływ gotówki dla organizacji przeprowadzających takie egzaminy. Któż jak nie oni wywalczyli obecny stan rzeczy.

    Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby odbieranie uprawnień partaczom np. na 5 lat.
  • #178
    gadem
    Level 16  
    Nie no , jeszcze napiszę ze dwa posty i zostanę naczelnym i chyba jedynym obrońcą SEPu.
    Wspieranie SEPu przez elektryków pomimo wielu wad moim zdaniem jest właściwe.
    Są wydawane w jakiejś tam części na publikacje branżowe - właśnie wiem, że przed egzaminem podobno następuje największe zasysanie wiedzy.
    Bo powinniśmy się zrzeszać branżowo, bo nawet jeśli te egzaminy są w dużej mierze proste i banalne to nie widzę problemu. A może jakiemuś ćwokowi zostanie małe coś w głowie i dzięki temu kogoś nie ubije !? Koledzy czemu stawiacie tym prostym sprawom opór ?
    Naprawdę ja nie widzę w tym wielkiego bólu.
    Nie chcę nikogo urazić ale czy tak ciężko ruszyć nogi na ten egzamin, zapłacić parę złotych i to w dodatku na 5 lat - w skali miesiąca to koszt jednego piwa ! Zobaczycie , że teraz narzekamy a jak za parę lat zrobią poziom jak na egzaminie w nauce jazdy to w moim województwie elektryków z uprawnieniami będzie można policzyć na palcach rąk i nóg. I jeszcze egzamin poprawiany 15 razy. Dopiero będzie lament !
    No taka jest prawda, jak byłem na ostatnim egzaminie i jak słyszałem te problemy fachowców z kilkunastoletnimi stażami w zawodzie to w pewnym momencie pomyślałem czy nie pomyliłem adresu egzaminu. |Żenada to najbardziej lekkie słowo, którym można określić poziom wiedzy niektórych ludzi.
    A wyciąganie z nas kasy czy to na SEP czy na innego podatka chyba nic nie poradzimy.
  • #179
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Świadectwo kwalifikacji można zrobić nie tylko w SEP. A jak tak już usilnie bronisz tej organizacji o której wspomniałeś to polecam Link. Warto prześledzić całą stronę.

    Zdanie mam jakie mam i mnie nie przekonasz. Ja mogę chodzić i co roku na egzamin, w zasadzie dwa, bo E i D (czyli opłata x 2). Niech mnie pytają jak podłączyć RCD, oraz o ich ulubionej metodzie technicznej pomiaru uziemienia :D Znam to na pamięć i śni mi się po nocach. Poza stratą dwustu paru złotych nie widzę sensu i pożytku dla elektryka, który siedzi w branży na bieżąco i z niej żyje.
  • #180
    gadem
    Level 16  
    Przeczytałem kilka tych pdf-ków i co. SEP jak każda duża organizacja wolno miele.
    Pan Musiał ma bezdyskusyjnie kilkanaście dużych argumentów ale z tego co ja wiem nie jest jedynym uzdrowicielem i zbawieniem elektryków. W warszawskim oddziale też są ludzie bliżej ziemi. Bardziej to mi przypomina rozgrywki wewnątrz organizacji , że jeden chce dobrze a cała reszta tylko kombinuje jak go zahaczyć ! Ja nikogo jak widzisz nie zamierzam osądzać ale u tego Pana widzę też dużo zacietrzewienia. System jest jaki jest, moim zdaniem będzie ewoluował w kierunku wolnych zmian na plus. Biurokracja była za komuny duża , w Unii jest przeogromna i praktycznie niczym nie opanowana.