Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCIM Europe 2019
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz 12V z ograniczeniem prądowym

qba_k 09 Cze 2008 15:38 8725 11
  • #1 09 Cze 2008 15:38
    qba_k
    Poziom 10  

    Witam. Chcialbym zapytać, jak zrobić najprościej samo ograniczenie prądowe. To co znalazełem, było "wbudowane" w układ regulacji napięcia, a ja chce mieć stałe tylko 12V i miec możliwość regulacji max pobieranego prądu np w zakresie od 1 do 5 A. Jest ktoś w stanie pomóc?

    0 11
  • #2 09 Cze 2008 15:53
    fuutro
    Poziom 43  

    Masz schemat swojego stabilizatora?

    0
  • #3 09 Cze 2008 15:57
    qba_k
    Poziom 10  

    Najprowdopodobniej będzie to układ bez stabilizatora. Chce go używać zamiast aku w warsztacie samochodowym

    0
  • #4 09 Cze 2008 16:36
    fuutro
    Poziom 43  

    Może takie coś? Na razie tyle mi przyszło do głowy.
    Zasilacz 12V z ograniczeniem prądowym

    0
  • #5 09 Cze 2008 22:17
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Cześć!
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to nie interesuje Cię stabilizowany zasilacz z ograniczaniem prądowym - opisów takich układów jest na forum mnóstwo.
    Zakładam więc, że napięcie wejściowe jest już stabilizowane (lub jego stabilność jest nieistotna?).
    Może więc wystarczy taki ogranicznik prądowy w układzie klasycznego źródła prądowego? Musisz jednak pamiętać, że napięcie wyjściowe nie będzie stabilizowane i będzie spadać wraz ze wzrostem prądu obciążenia! Ale może dla potrzeb warsztatu samochodowego nie ma to większego znaczenia.
    Układ jest jedynie prezentacją pomysłu, a nie konkretnym projektem. Jeśli tranzystor będzie w układzie Darlingtona, to należy dołożyć jeszcze jedną diodę w szereg z D3. Trzeba też zapewnić odpowiednie chłodzenie tranzystora - w stanie zwarcia wyjścia wydzieli sie w nim ok. 50W

    :Zasilacz 12V z ograniczeniem prądowym
    ps. przy rzeczywistej realizacji tego pomysłu należy oczywiście ograniczyć prąd bazy tranzystora (np. szeregowym rezystorem).

    0
  • #6 10 Cze 2008 18:15
    qba_k
    Poziom 10  

    No raczej wolałbym, żeby napięcie nie było zmniejszane, zeby trzymało sie na poziomie ok 12 V, a jeżeli zostanie przekroczony nastawiony prąd, to albo, żeby było on utrzymany na tym poziomie, lub zostało wyłączone zasilanie

    0
  • #7 10 Cze 2008 19:41
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A więc -moim zdaniem - chcesz po prostu mieć stabilizowany zasilacz 12V o regulowanym ograniczaniu prądowym:D

    0
  • #8 10 Cze 2008 20:58
    qba_k
    Poziom 10  

    prezeswal napisał:
    A więc -moim zdaniem - chcesz po prostu mieć stabilizowany zasilacz 12V o regulowanym ograniczaniu prądowym:D


    tak właśnie :)

    0
  • #9 10 Cze 2008 21:50
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No to nic nie rozumiem:|
    To co to jest, co narysował kol. fuutro?:?:

    0
  • #10 10 Cze 2008 22:09
    fuutro
    Poziom 43  

    Założyłem tu prostą stabilizację napięcia z pewną możliwością regulacji i prostą regulację prądu wyjściowego. Tyle, że od ok zera do ok 5-7A
    Trochę poplątałem układ komparatora. Mianowicie potencjometr R12 powinien mieć końce na diodzie a suwak do wejścia odwracającego natomiast rezystor R10 powinien łączyć się z wyjściem oznaczonym minusem.
    Układ ma działać w ten sposób, że działa jako prosty stabilizator ale w chwili gdy płynie za duży prąd to komparator wychwytuje za duży spadek na rezystorze R5 i zwiera za pomocą Q3 napięcie referencyjne i tym samym zmniejsza napięcie wyjściowe ograniczając prąd. Wersja na razie wg strzępów w pamięci jakiegoś projektu zasilacza z EDW. To był chyba amatorski zasilacz warsztatowy ale pewny nie jestem.

    0
  • #11 10 Cze 2008 22:43
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    kol. fuutro!
    Dla mnie było oczywiste, że jest to schemat takiego właśnie zasilacza. Dlatego (z pewną ironią) napisałem mój post.
    Pozdrawiam:D

    0
  • #12 10 Cze 2008 23:37
    fuutro
    Poziom 43  

    I dobrze, że go napisałeś! Nie zwróciłem uwagi na początkowe błędy, jedynie skupiłem się na uniezależnieniu się napięcia referencyjnego od rezystora pomiarowego. Coś mi się widzi, że jeszcze można by co nieco poprawić.

    0