Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Buduję model silnika magnetycznego.

jandrzej36 10 Lut 2010 18:44 74673 203
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #122
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Drewniane laczenia robi sie na klej, wystarczy odrobinka.
    Zreszta jak mowia stolarze ;klej najlepiej trzyma jak go niema.
    Dobrze zrobione polaczenie trzyma sie samo, trzeba odpowiednio wykozystac budowe i wlasciwosci drewna.
  • #123
    zdzicho44
    Poziom 22  
    J. Kleban napisał:

    Wlasnie ! Potrzebna jest znajomosc mechaniki i dzialania kol zebatych .
    To co piszesz mogloby byc prawda jesli kola mialyby te sama srednice.
    W tym przypadku maja rozna srednice wiec magnesy maja mozliwosc odepchniecia sie.

    Nie . Albo nie przemyslałeś tego do końca ,albo nie masz wyobraźni przestrzennej.
    Różnica średnic nie ma tu znaczenia. Nie wierzysz ,a nie potrafisz sobie tego wyobrazić- zbuduj model.
  • #124
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Nie musze budowac modelu bo to widac wyraznie na rysunku.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Sprawdz jaka bedzie droga obu magnesow jesli kola sie obroca jesli odleglosc miedzy magnesami sie zwiekszy to znaczy ze magnesy sie odepchna poruszajac kola.
    W tej pozycji w jakiej sa na rysunku maja mozliwosc odepchniecia sie od siebie.
  • #125
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Nie. Mogą się poruszyć jeśli ręką pokręcisz jednym z kół. Zwróć uwagę ,że te koła są zazębione. I starannie to przeanalizuj.
    Sugestia -widziałes kiedys konstrukcje kół zebatych bezluzowych? Tu bedzie podobnie.
  • #126
    Żuczek
    Poziom 9  
    Witam wszystkich,

    jestem zupełnie nowy na tym forum i zarejestrowałem się na nim, by wziąć udział w tej dyskusji :)

    Jak przystało na chorego psychicznie nie(do)uka (nie jestem żadnym mat-fizem, humanem z resztą też nie :p raczej coś po środku) i osobę kompletnie nie znającą się na fizyce trzymam raczej stronę entuzjastów silników magnetycznych.

    Można mnie od razu nazwać czubkiem -> ja się nie obrażę, sam wiem że nim w pewnym sensie jestem, tzn wiem, że coś takiego niby nie ma prawa działać, ale zawsze można sobie pomarzyć :P

    "Nigdy nie wolno przestać marzyć!!!"

    w końcu gdyby nie tacy jak ja/my nauka nie ruszyła by z miejsca:P (albo przynajmniej nie doczekałaby się kilku ciekawych wynalazków)

    przypomnijmy sobie chociaż reakcje na pomysły Tesli (pukano się w głowę:P) ale nie o tym będziemy tu mówić...

    pragnę jeszcze tylko dodać, że tzw. prawa fizyki, to nie żadne prawo, a jedynie zbiór tez, które utrzymują się w mocy do czasu gdy ktoś ich nie obali:P

    i proszę o jeszcze jedno: proszę nie obrzucać mnie/nas błotem za to że chcemy zbudować perpetum mobile! to całkiem ludzki odruch (być może głupi, ale cóż, taka jest już ludzka natura) że jesteśmy leniwi i chcielibyśmy zbudować coś co będzie pracowało za nas:P

    nawet sam Leonardo da Vinci naszkicował jakiś projekt... czy był imbecylem? odpowiedzcie sobie sami

    "wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy"


    i ta właśnie wyobraźnia podsunęła mi do głowy pewne dwa pomysły:


    1) wiadomo że neodymy są ok. 10 razy silniejsze od zwykłych magnesów.

    więc co by się stało, gdybyśmy zamocowali na tym samym wale obrotowym dwa niemal takie same silniczki elektryczne prądu stałego, o takiej samej mocy i masie, tylko że jeden z nich miałby zwykłe magnesy, a drugi neodymy?? czy ten z neodymami nie produkował by więcej energii niż pobierałby ten pierwszy??

    po chwili namysłu (na bieżąco:P ) dochodzę jednak do wniosku że raczej nie, ale nie powiem dlaczego:P byłbym wdzięczny, gdyby ktoś inny odpowiedział mi na to pytanie. Chcę tylko sprawdzić czy mam rację :)


    2) a teraz drugi, o wiele ciekawszy pomysł:

    pewnie widzieliście już nie raz coś takiego:


    http://www.youtube.com/watch?v=FFJSlMcgh1A&feature=related

    ślimaczek


    wiadomo, na czym polega zasada działania: stopniowo zwiększa się lub zmniejsza pole magnetyczne...
    wszystko fajnie dopóki magnes na wirniku nie dotrze do wiadomego punktu krytycznego. aby go pokonać trzeba albo popchnąć ustrojstwo palcem, albo zamontować jakiś elektromagnes, który oczywiście zużywałby więcej energii niż co warte:P

    a mój pomysł na usprawnienie tej maszynki jest taki:

    czemu nie zastosować tej samej metody, którą stosuje się w silnikach spalinowych? przecież pod maskami naszych samochodów znajdują się silniki wielotłokowe (najczęściej czterotłokowe), ponieważ tłok czterosuwowy (najczęściej stosowany) ma 4 fazy działania i każdy z tych tłoków wykonuje inną fazę. Dzięki temu silnik może działać!

    zbudujmy więc w naszej wyobraźni analogiczny silnik magnetyczny z kilkoma (np. czterema) dyskami-ślimaczkami, jak na filmiku, osadzonymi na tym samym wale obrotowym i będącymi w innej fazie ruchu.

    czy nie okaże się że ten punkt krytyczny da się przeskoczyć siłą pozostałych 3 dysków??

    być może nie! ale nie poddajmy się! nie bądźmy minimalistami!

    a co by było z silnikiem 12-dyskowym? dalej nie styknie??
    to zróbmy 120-dyskowy!

    wydaje mi się że w pewnym momencie siła pozostałych dysków musi pokonać siłę oporu tego jednego dysku...


    tak więc proszę o jakiś komentarz, szczególnie sceptyków :)
    zastrzegam sobie oczywiście, że to jest tylko wytwór mojej chorej wyobraźni i może nie działać:P
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #127
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    Żuczek napisał:

    zbudujmy więc w naszej wyobraźni analogiczny silnik magnetyczny z kilkoma (np. czterema) dyskami-ślimaczkami, jak na filmiku, osadzonymi na tym samym wale obrotowym i będącymi w innej fazie ruchu.



    W rzeczywistości zbudujcie nie w wyobraźni. W czym problem? W wyobraźni to ja mogę na smoku latać. Dużo lepsze niż silnik magnetyczny.
  • #128
    Żuczek
    Poziom 9  
    spoko, jeśli się okaże że jest nadzieja, że to może ewentualnie zadziała, to pójdę do sklepu z magnesami i się pobawię ;]

    ale na razie nie wiem czy jest sens wydawać pieniądze:P
  • #129
    jandrzej36
    Poziom 16  
    Żuczek napisał:


    a co by było z silnikiem 12-dyskowym? dalej nie styknie??
    to zróbmy 120-dyskowy!

    wydaje mi się że w pewnym momencie siła pozostałych dysków musi pokonać siłę oporu tego jednego dysku...





    Niestety w przypadku gdy takich dysków będzie 120 to i krytycznych momentów będzie 120.
    Silnik wielotłokowy ma tyle tłoków by zwielokrotnić moc uzyskiwaną przez 1 tłok
  • #130
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    Cytat:
    ale na razie nie wiem czy jest sens wydawać pieniądze:P


    Zależy co chcesz osiągnąć.

    Z magnesami zawsze jest fajna zabawa. Można sobie palce połamać, do krwi uszy, nos, usta albo ręce porozwalać itp. Jak się chcesz pobawić to warto. Potem sobie możesz nimi coś do lodówki poprzypinać jak ci się znudzą.

    Możesz też sprytnie nakręcić i zmontować film i zdobyć uznanie internetowych ludzi od alternatywnej prawdy.

    Jak się chcesz samodzielnie przekonać, że to nie zadziała to może jest sens tylko jest ryzyko, że sobie zaczniesz wmawiać, że masz za mało magnesów, za duże szczeliny albo za ciężkie kółko i tylko dlatego to nie działa.

    A jak chcesz zbudować żeby działało to nie ma sensu ale w takim wypadku cię i tak nikt nie przekona.
  • #131
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A ja zaproponuję coś, co można łatwo skonstruować (mam nadzieję, że czytającym wystarczy wyobraźni):
    jeśli na poziomej osi (która może się obracać) zamocujemy prostopadły do niej pręt i na jego końcu umocujemy
    ciężarek, to oś się obróci tak, żeby ten ciężarek opadł w dół - do najniższego możliwego położenia; umocujmy
    do niej drugi pręt, z drugim ciężarkiem, ale pod innym kątem - jak ten pierwszy opadnie najniżej, to ten drugi
    będzie obracał oś; i może jeszcze trzeci, analogicznie jak cylindry w silniku - jak drugi się znajdzie najniżej, to
    trzeci może ciągnąć dalej, a jak trzeci będzie najniżej, to znowu będzie ciągnąć pierwszy. Będzie się kręcić?
    Dla ustalenia: może ciężarki i pręty jednakowe, kąty między nimi też - a więc po 120 stopni.
  • #132
    Żuczek
    Poziom 9  
    Taenia_Saginata napisał:
    A jak chcesz zbudować żeby działało to nie ma sensu ale w takim wypadku cię i tak nikt nie przekona.


    spoko, nie obawiaj się, już mnie prawie przekonałeś :-) nie jestem fanatykiem...

    szkoda tylko, że potraktowaliście mnie tak złośliwie ;/
    ja przecież zastrzegałem, że to tylko mój pomysł i że może nie zadziałać...

    ostrzegłem także że jestem niedoukiem/czubkiem i sądzę że tylko dlatego mnie tak nie nazwaliście, że sam się do tego przyznałem :P musieliście za to nadrobić złośliwością...


    jandrzej36 napisał:
    Niestety w przypadku gdy takich dysków będzie 120 to i krytycznych momentów będzie 120.
    Silnik wielotłokowy ma tyle tłoków by zwielokrotnić moc uzyskiwaną przez 1 tłok



    nie można było tak odpowiedzieć??
  • #133
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    _jta_ napisał:
    A ja zaproponuję coś, co można łatwo skonstruować (mam nadzieję, że czytającym wystarczy wyobraźni):
    jeśli na poziomej osi (która może się obracać) zamocujemy prostopadły do niej pręt i na jego końcu umocujemy
    ciężarek, to oś się obróci tak, żeby ten ciężarek opadł w dół - do najniższego możliwego położenia; umocujmy
    do niej drugi pręt, z drugim ciężarkiem, ale pod innym kątem - jak ten pierwszy opadnie najniżej, to ten drugi
    będzie obracał oś; i może jeszcze trzeci, analogicznie jak cylindry w silniku - jak drugi się znajdzie najniżej, to
    trzeci może ciągnąć dalej, a jak trzeci będzie najniżej, to znowu będzie ciągnąć pierwszy. Będzie się kręcić?
    Dla ustalenia: może ciężarki i pręty jednakowe, kąty między nimi też - a więc po 120 stopni.


    W moich marzeniach zapieprza, że hej.

    Żuczek napisał:
    szkoda tylko, że potraktowaliście mnie tak złośliwie ;/

    Kto? Jeszcze chyba porządnej złośliwości nie widziałeś :).
  • #134
    Żuczek
    Poziom 9  
    Taenia_Saginata napisał:

    Kto? Jeszcze chyba porządnej złośliwości nie widziałeś :).


    widziałem, widziałem, ale to nie usprawiedliwia Twojej złośliwości...


    jeśli już liczyłbym na jakieś perpetum mobile, to raczej nie na fizyczne, a na ekonomiczne (różnica w obecnych cenach magnesów i energii...)


    jandrzej36 napisał:

    Niestety w przypadku gdy takich dysków będzie 120 to i krytycznych momentów będzie 120.


    przepraszam, ale ja dalej nie rozumiem ;/

    co z tego, że tam będzie 120 momentów krytycznych, skoro w danej chwili do pokonania będzie tylko jeden??

    ja bym się już raczej obawiał oddziaływania między sobą magnesów z różnych dysków i ślimaków...
  • #135
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    Żuczek napisał:

    widziałem, widziałem, ale to nie usprawiedliwia Twojej złośliwości...

    A w którym miejscu ja złośliwy byłem?

    Żuczek napisał:
    co z tego, że tam będzie 120 momentów krytycznych, skoro w danej chwili do pokonania będzie tylko jeden??


    Zastanów się nad tym przykładem co _jta_ podał. Przy jednym ciężarku masz jeden moment krytyczny a jednak użycie trzech ciężarków w niczym nie pomaga.
  • #136
    Żuczek
    Poziom 9  
    Taenia_Saginata napisał:

    Zastanów się nad tym przykładem co _jta_ podał. Przy jednym ciężarku masz jeden moment krytyczny a jednak użycie trzech ciężarków w niczym nie pomaga.


    może tak, ale nie mogę tego sobie wyobrazić...

    za to tłumaczę to sobie w ten sposób: skoro absolwenci politechniki twierdzą że nie będzie działało to:

    Buduję model silnika magnetycznego.

    to pewnie analogicznie nie będzie działał silnik złożony z kilku dysków, a ja nie zamierzam tu jakoś specjalnie uparcie dyskutować :-)
  • #137
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Taenia_Saginata napisał:
    Żuczek napisał:

    widziałem, widziałem, ale to nie usprawiedliwia Twojej złośliwości...

    A w którym miejscu ja złośliwy byłem?

    Żuczek napisał:
    co z tego, że tam będzie 120 momentów krytycznych, skoro w danej chwili do pokonania będzie tylko jeden??


    Zastanów się nad tym przykładem co _jta_ podał. Przy jednym ciężarku masz jeden moment krytyczny a jednak użycie trzech ciężarków w niczym nie pomaga.


    Jta podal akurat przyklad nie majacy nic wspolnego z magnesami.
    Mozna by uzyc energii prochu aby wystrzelic pocisk w gore , ale po co, skoro i tak spadnie na ziemie.
  • #138
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    J. Kleban napisał:

    Jta podal akurat przyklad nie majacy nic wspolnego z magnesami.


    Nic wspólnego to chyba lekkie przegięcie.
  • #139
    J. Kleban
    Poziom 25  
    magnesy silnie oddzialywuja miedzy soba i moga byc umieszczone w roznych miejscach na obwodzie a na ciezarki dziala tylko sila ciazenia skierowana w jedna strone (do ziemi ).
  • #141
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Wiec polaczmy to i ustalmy polozenie ciezarkow na godz 9, 1 i 5 a uzywajac magnesow zamocowanych w takich samych polozeniach na obwodzie.
    Wyjdzie rzekoma rownowaga ale mimo tego przyciaganie ziemskie nadal dziala z jakas sila.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Poza tym uklad magnesow mozesz zrobic z osia pionowa a przy ciezarkach nie mialoby to sensu.
  • #142
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nadal obowiązuje zasada suma zer jest zerem - tylko kwestia, jak ją przedstawić, żeby zobaczyć, że/czy to same zera.

    Np. dla jednego ciężarka na osi poziomej przy jej obracaniu dostarcza on jakiejś energii, kiedy opada na dół, i potem, żeby
    obracać dalej, trzeba go podnieść - wkładając w to (przy założeniu braku tarcia i innych strat) tyle energii, ile się uzyskało.
    Więc w sumie będzie zero. Jak masz kilka ciężarków, to dla każdego suma jest zero, i suma wielu takich zer też jest zerem.
  • #143
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Dales obrazowy przyklad a ma on tylko tyle wspolnego z magnesami ze jedno i drugie mozna wyliczac
  • #144
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie tylko. Jest sprawa, czy przy tym wyliczaniu układ daje się sprowadzić do sumy zer, czy nie.
    Jeśli przy jakimś sposobie wyliczania widać, że to suma zer, to wiadomo, że wynik jest zerem;
    i nie zmieni tego zastąpienie takiego układu sumą takich samych, bo suma zer jest zerem.
  • #145
    zdzicho44
    Poziom 22  
    jandrzej36 napisał:
    Buduję model silnika magnetycznego. Nie mówię tego po to by znowu dyskutować :da sie czy nie ? Będzie działać czy nie ? Lecz by znaleźć kogoś kto sie tym interesuje i ma maszyny do obróbki metalu. Frezarka tokarka, szlifierka magnesowa. Potrzebuję by mi ktoś pomógł zrobić pierścień złożony z magnesów , czyli będę potrzebował przeszlifować magnesy na kształt wycinków pierścienia. Oczywiście z powierzonego materiału- magnesów

    A koledzy swoje.
  • #146
    _jta_
    Specjalista elektronik
    11 Cze 2008 14:06 - na początku tego tematu. O ile pamiętam, Rzuuf się zgłaszał, ale może znacznie później.
    Później, 07 Wrz 2009 19:38 jandrzej36 pisał: Projekt o którym pisałem na razie zawiesiłem ponieważ
    wykosztowałem się na magnesy a i tak źle są zrobione.
    a potem już więcej o swojej konstrukcji nie wspominał.

    Co do kierunku namagnesowania magnesów, to zwracam uwagę, że co lepsze wykonuje się z materiału
    anizotropowego, który daje się namagnesować tylko w jednym kierunku, więc należy to wziąć pod uwagę
    dobierając materiał i sposób jego pocięcia. Producent/sprzedawca magnesów zwykle podaje ten kierunek.

    Magnesy izotropowe, które dają się magnesować w dowolnym kierunku, dają 2x słabsze pole magnetyczne,
    4x mniejszą siłę oddziaływania, i na dodatek są mniej trwałe od anizotropowych. Jeszcze jedna możliwość,
    to magnesy neodymowe elastyczne - proszek zalany w tworzywie sztucznym, nieco słabsze, ale łatwe do
    obróbki przy użyciu zwykłych narzędzi (tyle, że twarde ziarna proszku będą je trochę tępić) - a może da się
    kupić takie magnesy w tworzywie, które łatwo można stopić, i samemu odlać magnesy, nawet anizotropowe?
    (do odlania z czegoś takiego magnesu anizotropowego odlew musi stygnąć w polu magnetycznym)

    Poza tym magnesy neodymowe dość łatwo reagują z tlenem z powietrza - potrafią się zapalić, pył z cięcia
    tych magnesów może wybuchnąć. Dlatego pokrywa się je niklem - wypadałoby poniklować je po pocięciu.

    Hm... samodzielne cięcie magnesów neodymowych bywa niebezpieczne (możliwość samozapłonu/wybuchu)
    - ale może firma, która wykonuje takie cięcie, sprzedałaby tanio pył, który im z tego pozostaje? wsypać go do
    roztopionej parafiny (tylko uwaga: trzeba to robić w atmosferze bez tlenu, żeby ten pył nie wybuchł),
    i można będzie z tego odlewać magnesy, i mieć kształt i kierunek namagnesowania jakie się zechce...
  • #147
    Żuczek
    Poziom 9  
    no _jta_

    i to mi się podoba :))

    pierwszy post na temat:)
  • #148
    R41
    Poziom 19  
    Panowie Panowie czytam czytam i czytam to wszystko i nie tylko to i powiem tak co bym nie robił z czyjegoś opisu w tej sprawie to wszystko nie chodzi ,nawet dotarłem do człowieka który twierdzi że to chodzi i robiłem to pod jego kierunkiem to i tak to nie zadziałało,robiłem urządzenia według patentu i konsultacji z wynalascą i też to nie działało, mam maszyny i wszystko co trza do wykonania tych urządzeń,jedno spostrzeżenie jest pewne SZKODA CZASU NA PIERDOŁY.CHyba że mnie ktos przekona podpierając sie faktami.
  • #149
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Moze wrzycilbys tu zdjecia tych nieudanych projektow i liste ktore patenty probowales robic.
    Inni beda wtedy wiedziec ze nie ma co probowac tego, czy tamtego.

    Proszę o korzystanie z przycisku Buduję model silnika magnetycznego. przed wysłaniem postu. Błędy ortograficzne/ gramatyczne nie będą tolerowane, regulamin pkt 15.
    "Poprawna polszczyzna źródłem sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym!"
    Wpis moderacyjny dotyczy wszystkich piszących w temacie!
    Nie kasować wpisów moderacyjnych!
    Proszę to poprawić.
    [_P_]
  • #150
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Może jakieś informacje pozwalające zidentyfikować te opisy, w sposób niezależny od tego, że jakiś kopiowano,
    że może ktoś inny go ogłosił jako swój; podobnie z patentami - ktoś jeden mógł opatentować w jednym kraju,
    potem ktoś drugi to samo w innym, nie podając, że to już było patentowane, urzędy patentowe mogły tego nie
    zauważyć... a chodzi o to, żeby widząc jakiś taki "wynalazek:" wiedzieć, czy to jeden z tych sprawdzonych.