logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Falownik polmostkowy f-300kHz - problemy

bronx_XJ 12 Cze 2008 15:26 8337 34
  • #1 5239134
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Witam, próbuje poskładać sobie falownik pół-mostkowy pracujący z częstotliwością 300kHz. Wykorzystuje oczywiście tranzystory Mosfet.
    Falownik używany będzie o ile uda się go uruchomić do lutowania indukcyjnego złączek z miedzi. Np podczas robienia C.O - taki mój wymysł.
    Także założenia były aby jego moc była ok 1-2kW.
    Zrobiłem wszystko płytka trafo dopasowujące no ale niestety padają mi tranzystory jak zasilę je z 230V. Obniżając napięcie do 50V wyciągam 7A co jest za mało. Na wykresie poniżej zamieszczam przebieg napięcia na tranzystorach może ktoś ma pomysł jak pozbyć się tych oscylacji, i skąd one sie biorą. Jak ktoś jest zainteresowany to proszę pisać podam dane które Was interesują, a nie zamieszam tu schematów bo każdy wie jak wygląda półmostek klasyczny. Ja nic więcej nie dodałem.

    Pozdrawiam
  • #2 5247456
    gregor50+
    Poziom 19  
    Jeśli to co jest napisane na oscylogramach jest to częstotliwość 500kHz to zaczynają grać rolę wszystkie pojemności pasożytnicze i masz gdzieś zwykły obwód szeregowy RLC związany z obciążeniem i kablami zasilającymi.
    Zmniejsz częstotliwość 10 razy myślę że oscylacje zginą.Wtedy musiałbyś uwzględnić wszystkie pojemności nawet tranzystorów i diod .
    I projektować układ z uwzględnieniem w/w efektów.
  • #3 5259612
    jacek_kan
    Poziom 11  
    Witam

    Kolega ma absolutną rację. Oscylacje to efekt poasożytniczych pojemności złącza w tranzystorze typu MOSFET. Od taka uroda.
    Jedyne co moge poradzic to wymiana na tranzystory IGBT, napewno beda lepsze do takiego zastosowania niz MOSFETy.
    Jeśli chodzi o padanie tranzystorów, to trzeba sprawdzić jak wyglądają napięcia na łącznikach falownika. Prawdopodobnie występują tam przepięcia podczas przełączania (komutowania) tranzystorów i to właśnie te przepięcia uszkadzaja tranzystory (mogą osiągac wartość kilkuset V). Jeżeli tak jest, to warto pomyślec o układzie ochorny p.przepięciowej. Napewno pomoże układ RC zapięty na każy łacznik - pozostaje kwestia doboru wartość R i C.
  • #4 5259723
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    gregor50+ napisał:
    Jeśli to co jest napisane na oscylogramach jest to częstotliwość 500kHz to zaczynają grać rolę wszystkie pojemności pasożytnicze i masz gdzieś zwykły obwód szeregowy RLC związany z obciążeniem i kablami zasilającymi.
    Zmniejsz częstotliwość 10 razy myślę że oscylacje zginą.Wtedy musiałbyś uwzględnić wszystkie pojemności nawet tranzystorów i diod .
    I projektować układ z uwzględnieniem w/w efektów.


    Witam, zmniejszenie częstotliwości nie wchodzi w role w tym właśnie jest problem. Też stawiam na występowanie jakiegoś rezonansu, ale ... zmieniałem przyłacze trafo na lice,szyny miedziane i zero efektu, ani w jedną ani w drugą stronę. Dodatkowo wpinałem C na klucz oraz zmieniałem tranzystory na inne (inne parametry) też zero zmian. I tu właśnie głupi jestem nic mi się nie zmienia.

    jacek_kan napisał:
    Witam

    Kolega ma absolutną rację. Oscylacje to efekt poasożytniczych pojemności złącza w tranzystorze typu MOSFET. Od taka uroda.
    Jedyne co moge poradzic to wymiana na tranzystory IGBT, napewno beda lepsze do takiego zastosowania niz MOSFETy.
    Jeśli chodzi o padanie tranzystorów, to trzeba sprawdzić jak wyglądają napięcia na łącznikach falownika. Prawdopodobnie występują tam przepięcia podczas przełączania (komutowania) tranzystorów i to właśnie te przepięcia uszkadzaja tranzystory (mogą osiągac wartość kilkuset V). Jeżeli tak jest, to warto pomyślec o układzie ochorny p.przepięciowej. Napewno pomoże układ RC zapięty na każy łacznik - pozostaje kwestia doboru wartość R i C.


    Kolego przypominam ze to pracuje z częstotliwością 500kHz i tu nie ma możliwości zastosowania IGBT no chyba że Ty masz jakiś cudowny który
    bedzie mógł pracować z taką częstotliwością. To chętnie wyprobuję.


    Co do ubijanie tranzystorów jestem pewien ze zabijają je przepięcia. I tu się zgadzamy :).

    No to czekam na dalsze pomysły.

    Pozdrawiam
  • #5 5261136
    jacek_kan
    Poziom 11  
    Fakt, jakoś umknęło mi te 500 kHz.

    Firma Dacpol z Piaseczna robiła kiedyś takie urządzenie do lutowania indukcyjnego boczników w firmie gdzie kiedyś pracowałem. Pracowało to na 20 kHz. Ale skoro piszesz ze nie ma możliwości zmniejszenia częstoty przełączania to trudno - trzeba kombinować. Jutro z rana podeśle schemat układu obciążenia aktywnego do eliminacji przepięć. U mnie pracuje dobrze, może da sie go jakoś zaaplikować do Twojego układu

    pozdrawiam
  • #6 5261248
    lechoo
    Poziom 39  
    Pokaż kawałek schematu...
    Tego typu przepięcia i oscylacje najczęściej są wynikiem złego odsprzęgania szyny DC (same elektrolity są niewystarczające), wtedy takie same dzwonienia będziesz miał też na zasilaniu.
    Kolejnym słabym elementem są diody w tranzystorach mosfet, są zbyt wolne aby wykorzystywać je jako diody zwrotne falownika przy tak wysokich częstotliwościach. Warto rozważyć pracę rezonansową falownika, wtedy straty na przełączaniu są minimalne (przy prądzie bliskim zeru), zaś diody zwrotne praktycznie nie biorą udziału w pracy układu.
  • #7 5261253
    jacek_kan
    Poziom 11  
    Właśnie zerknąłem na strone www dacpolu. Urządzenia u nich pracują od 30 kHz w góre do 500 kHz tak jak Twoje. Tak jak napisałem poprzednio, w pracy mam układ obciązenia aktywnego do eliminacji przepięć to postaram się jutro podesłać jakiś schemat. Co prawda u mnie pracuje w układzie przekształtnika impulsowego AC/AC ale przepięcia na łącznikach to przepięcia, myśle ze coś wykombinujesz.

    Jeszcze raz pozdrawiam
  • #8 5263455
    jacek_kan
    Poziom 11  
    W załączniku podsyłam schemat układu obciązenia aktywnego (Rys.1) i sposób w jaki jest on wpinany w obwód mocy (Rys.2). Jest to układ trójfazowy, stosując mostki prostownikowe jednofazowy, z powodzeniem pracuje w układzie AC/AC jednofazowym. Są to dwa prostowniki diodowe pracujące na wspólną szynę DC. Kondensator w obwodzie DC doładowywany jest przepięciami z obwodu głównego. Rezystor z łącznikiem (tranzystorem) służy do rozładowania kondensatora gdy ten naładuje sie do określonej wartości. Może też byc on wpiety na stałe do kondziora, ale wtedy zawsze troche wieksze straty bedą w układzie. Pojemność kondensatora jest rzędu 470 - 1000uF. Im mniejszy tym szybciej bedzie sie ładował.

    Nie wiem jak taki układ będzie pracował w falowniku półmostkowym. Należałoby zasosować mostki jednofazowe z szybkich diod, jeden mostek zapiąć na szynę DC, a drugi na odbiornik. Nie zastanawiałem sie jak będzie to pracowało u Ciebie, ale może podsunie Ci to jakiś pomysł.

    Znalazłem też rozwiązanie ochrony przeciwprzepięciowej bezpośrednio na tranzystorze. Wpina się diodę lawinową pomiędzy bramkę a dren chronionego tranzystora MOSFET (anodą na bramke, katodą na dren) W praktyce nie probowałem, ale teoretycznie działa to tak, że w razie wystapienia przepięcia dioda wprowadza tranzystor w stan pracy aktywnej. Energia wtedy wytracana jest w samym tranzystorze. Didoa lawinowa jest w stanie wprowadzic tranzystor w stan aktywny w kilkanaście nanosekund. W tym układzie tranzystor jak gdyby sam sie chroni.

    To tyle co na tą chwiel moge pomoc jesli chodzi o eliminację przepięć. Trzeba może też sprawdzić przyczyne tak dużych przepięć które ubujają Ci tranzystory. Napewno masz jakiś czas martwy w trakcie komutacji tranzystorów, inaczej tranzystory zwierałby szynę DC podczas komutacji. Jeżeli ten czas jest zbyt długi, a obciązenie masz indukcyjne (transformator i wzbudnik) to przepięcia mogą byc bardzo duże.
    Mógłbys zamieścić jakiś zrzut z oscyloskopu pokazujący jak wygląda napięcie i prąd na szynie DC i napięcie i prąd na łączniku.

    Pozdrawiam
  • #9 5263544
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    niestety praca w rezonansie nie moze byc praca ciągłą. Założyłem regulacje mocy poprzez zmianę częstotliwości pracy zaworów. Więc startuje sobie od góry i zjeżdzam do f rez. Na razie stosuje jeden wzbudnik jedną rurkę więc f-rezonansowe mam ustalone na stałe.
    prosiłbym bardziej o rozwinięcie tematy odciążania szyny DC.
    Ja mam napięcie cały czas na szynie + i - falownika. Załączając tranzystory zamykam obwód poprzez gałąź tranzystor-trafo-Cpolmostka.
    Ostatni dołożyłem rezystancje duzej mocy (50W) 6k na miedzy + i - aby
    "delikatniej" załączać tranzystory ale niestety żadnej poprawy czy pogorszenia.

    Bardzo ciekawy jestem układu odciążeń!

    Prosze schemacik.

    Pozdrawiam
  • #10 5263776
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    jacek_kan tak na szybko w glowie to rozrysowałem i rozumiem ze chcialbys wpiac C poprzez mostki rownolegle z tranzystorem. Zastosowanie kondziola o pojemnoisc 470u plus oscylacje, częstotliwość przełączania i napięcie 300V rozwali kondensator w drobny mak. P=(1/2)*C*U^2*f

    Natomiast twój drugi pomysł jest mi całkowicie obcy właśnie zaczynam coś szukać na ten temat (ale wydawało mi sie że tak -lawinowo-działa sam tranzystor).

    Pozdrawiam i dzieki !!!!

    Acha, bedzię problem z przebiegiem prądu zasilania falownika, bo tam nie mam się gdzie wpiąć, natomiast napiecie na falowniku i odbiorniku oraz prąd odbiornika zamieszcze. Wzbudnik jaki stosuje to jeden zwój więc indukcyjność nie bedzie taka duża.

    Czasy martwe mam w regulacji 100-500ns, zadnej poprawy czy pogorszenia.

    Jeszcze raz pozdrawiam.
  • #11 5263797
    lechoo
    Poziom 39  
    Spróbuj odseparować diody w strukturach mosfetów przy użyciu szeregowo włączonych diod schottky'ego i zastosuj zewnętrzne ultra-szybkie diody zwrotne.
  • #12 5264194
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    lechoo nie bardzo rozumiem tą ideę. Jedyne co mi przychodzi na myśl to "za kluczem" przed obciążeniem dać dwie diody schottkiego przeciwnie ale to będzie układ "prostujący", będą przewodziły zależnie od prądu w gałęzi (sinus). Na Mosfetach między D a S wiszą mi HFA25TB60 ultra szybkie diody zwrotne, i przedłużają mi żywotność mosfetów do wyższych napięć, np bez , napiecie na zasilaniu 100V i pada tranzystor, dam diode zwrotna moge dac napiecie z autotransformatora na zasilanie urządzenia (nie falownika) 150-160V, jednak podpiecie 230V z sieci włączenie np aby płynął prąd 3A momentalnie pali klucz.
    Obniżenie napięcia np. do 100V prąd dalej 3A włączamy tranzystor żyje, ale już nie długo bo zaraz dam mu 200V :)

    Jacek_kan jesteś pewien ze ta dioda ma być wpięta między D i G? Przecież np. po wystąpienie napięcia przebicia np.130V dioda zacznie przewodzić zatem na bramkę i cały układ sterowania tranzystorami będzie podany potencjał np 150V co pewnie uśmierci mi drivery mosfetów.

    Pozdrawiam.
  • #13 5264672
    jacek_kan
    Poziom 11  
    W załaczniku podsyłam Twoj schemat z dorysowanym układem obciążenia aktywnego. Oczywiście kondzior w UOA musi byc na odpowiednie napięie, rezystor moze być wpięty na stałe, ale lepiej jak jest cyklicznie załączany i rozładowuje kondzia jak ten sie naładuje. Nigdy nie probowałem tego w układzie półmostka falownikowego. Sam jestem ciekaw czy się sprawdzi. Za to napewno działa to w układach impulsowych przekształtników AC/AC chroniąc tranzystory IGBT przed przepięciami. Zarówno w układach 1- jak i 3-fazowych. Jak dotąd żaden konio nie wyskoczył ;) Czestotliwośc komutacji jest rzędu kHz (5 - 20 kHz). Więcej nie ponieważ znaczną rolę zaczynaja ogrywać wtedy już straty komutacyjne (komutacja twarda).
    układ jest dosyć prosty, myślę że warto sprawdzić czy zadziała.

    Jeśli chodzi o diode lawinową, to jeszcze raz sprawdziłem w ksiązce i jest wpieta pomiedzy Di G tak jak pisałem. Nie ma natoiast żadnych informacji jak w taki wypadku ma wyglądać układ drivera, czy o jakich wartościach przepięć, czy napięć w książce jest mowa. Sam też takiego uładu nigdy nie stosowałem. Zawsze szeregowo RC na każdy tranzystor (to w fazie testów i pierwszych uruchomień) a docelowo, taki układ jak wysłałem poprzednio.

    Acha, myślę ze czasy martwe są dosyć spore, ja przy częstotliwości przełączania 5 kHz mam ok 400 ns. Druga spraw to jeszcze jak liczysz ten czas martwy. Ma znaczenie stromość zbocza opadającego naięcia na jednym łączniku i narastającego na drugim łaczniku. Generalnie powinny się przeciąć mniej więcej w 1/4 - 1/3 wysokości. Jeżeli jest sytuacja ze wygasa całkowicie jeden tranzystor i dopiero za 500ns załacza sie drugi to tak nie powinno być. Ale to teoria, tak naprawde trzeba sie zapiąć sondami napięciowymi na tranzystory i wtedy regulować. Szkoda ze nie masz możliwości obserwowania prądu w obwodzie DC - mozna wywnioskować po nim kiedy czas martwy jest zbyt krótki - powstaja wtedy zwarcia komutacyjne i bardzo ładnie widać to w prądzie.
    Daj znać jak postępy, jak cos mi jeszcze wpadnie do bańki to sie odezwe, moze wiecej cos bede wiedział jak zobacze przebiegi czasowe z oscyloskopu jak zamieścisz.

    Pozdrawiam
  • #14 5264735
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Jak analizuje ten układ nie widze różnicy między zastosowaniem kondzila na D i S, ale jutro to namotam i podłącze tylko bede miał problem z kondzilem (mam same elektrolity wiekszej opjemnosci).

    Jak to nie zda egzaminu to potne ścieżki i dam drucik ;) aby podpiac sie sonda i oglądnąć prad. Czasy mam liczone książkowo między wyłączeniem a załączeniem kolejnego tranzystora.

    Jedyne co mnie cieszy to ze w stanie reoznansu przebiegi sa proste :), no ale nie tak ma to działać.
    Pozdrawiam
    i jeszcze raz dziekuje bo mi sie juz pomysly skonczyly a atk zas rusze do przodu !
  • #15 5264877
    lechoo
    Poziom 39  
    Moim zdaniem nie powinieneś wogóle odstrajać układu od rezonansu, a moc regulowac współczynnikiem wypełnienia impulsów lub napięciem zasilającym falownik.
  • #16 5266923
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    sa 3 sposoby regulacji mocy falownika:
    1 - najłatwiejszy (podobno tak twierdza uczeni ) reg. częstotliwościowa.
    2- reg nap zasilania (praca w rez)
    3-reg współczynnika wypełnienia.

    Moze regulacja czestotliwosciowa sprawdza sie do srednich czestotliwosci i przy w.cz juz nie zdaje egzaminu tego nie wiem. Ale bede walczyc dalej musi cos z tego wyjsc :)
  • #17 5266996
    jacek_kan
    Poziom 11  
    To nie jest dokładnie to samo co konio zapięty na DS. Chociazby dlatego ze kondzio cały czas wisi na jakimś tam potencjale (zasilanie z szyny DC przez jeden z prostowników). Poza tymgdyby był zapięty bezpośrednio na DS byłby cyklicznie zwierany (rozładowany) i doładowywany gdy tranzystor byłby w stanie zaporowym. Bez dodatkowego R wpiętego w szereg z kondziem dawałby niezłe piki prądowe podczas zwierania i ładowania, przećwiczyłem to juz kiedyś. Kondzio nadaje sie taki jakie stosuje sie w obwodach DC falowników. Jak bedziesz miał wieksza pojemność to poprostu dłuzej bedzie się ładował, chyba ze R rozładowujący kondziorek wepniesz na stałe, więc nie ma znaczenia.
    A czas martwy chyba jest za duży. Przy częstotliwości przełączania 500kHz, okres przełączania wynosi 2 us, a czas martwy 500ns (0,5us) - 1/4 okresu, wg mnie za dużo.
    Gdzies powinienem mieć zrzuty z oscyloskopu jak to wyglądało u mnie, jak znajde to podeśle.

    poki co pozdrawiam ;)

    Dodano po 14 [minuty]:

    W załaczniku przebiegi czasowe sygnałów sterujących tranzystorami w moim układzie. Należy wziąć jeszcze pod uwagę opóźnienie jakie wprowadzi driver, ale mniej więcej widać jaki jest czs martwy a jaki jest okres przełączania tranzystorów. Okres przełączania jest ok 200us co daje 5 kHz (D001), czas martwy nawet nie 0.1u (D006). Tak to było ustawione przed uruchomieniem układu. Później było to deregulowane na podstawie obserwacji prądów i napięć na łacznikach, ale nie zmieniło sie zbyt wiele. Jeżeli bedziesz chciał zobaczyc jak to wyglada w tej chwili to musiałbym zrobic zrzuty i podesłać.

    Jeszcze raz pozdrawiam
  • #18 5267377
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Witam, zmotałem szybko układzik z rezystorem na kondziolach, dałem mu 60u , diody zwykle prostownicze 1n4007 i powiem ze ładnie się zmniejszyły oscylacje, własnie lece po szybkie diody a potem będę eksperymentował z pojemnością. Zastanawia mnie jaki to będzie miało wpływ na prace ukłądu ale to juz temat na później jak znikną przepięcia :)

    DODANO:

    załączam oscylogram, górny przebieg bez aktywnego obciązenia, widzimy ze oscylacje są dużo większe i czas ich zaniku jest zdecydowanie dłuższy jak na wykresie poniżej gdzie zastosowałem układ kolegi :)
    dałem szybkie diody ba159 pojemnosc 2x30u kondzil współosiowy PHC i dodatkowo elektrolita 100u, dodanie elektrolita nie spowodowało żadnej zmiany.

    Pozdrawiam i do Poniedziałku bo narazie ide sobie odpocząć.
  • #19 5268455
    jacek_kan
    Poziom 11  
    Chyba zaczynasz wychodzić już na prostą z tymi przepięciami ;) Diody szybkie zdecydowanie bedą lepsze niż zwykłe prostownicze. Należy tylko pamiętać o napięciach.

    Miłej zabawy i do poniedziałku, ja też odpoczywam ;)
  • #20 5283290
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    To jedziemy dalej z koksem :)

    Zasosowałem ukłąd obciążenia podany prze kolegę w postaci diod BA159, połączone równoległe dla zwiększenia obciążalności prądowej (standard powinien wystarczyć). Poskładałem baterie z elektrolitów i dałem na stałe rezystor 6k 50W. Napięcie na baterii ok 310V.
    Na wykresie poniżej przedstawiam przebiegi:
    czerwony - obciążenie i kondziol miedzy DS 5nF
    niebieski - obciążenie i kondziol miedzy DS 3.5nF
    zielony - obciążenie i kondziol miedzy DS 1.5nF

    Jak widać skuteczną eliminacją przepięć jest również stosowanie samej pojemności na tranzystorze. Napięcie 20V/działkę.
    Zobaczymy co będzie się działo przy wyższych napięciach :).
    Pozdrawiam



    Dodano godz 13:30

    No To poleciał jeden tranzystor przy 230V i 5A.
    Zastanawia mnie dlaczego jeden, zwarcie ma pomiedzy G,D,S piekne.
    Musze prześledzić sterowanie.
  • #21 5290173
    jacek_kan
    Poziom 11  
    Witam

    Przepraszam ze tak późno odpisuje, ale nie mogłem wcześniej

    U mnie są dwa kondensatory połączone szeregowo, zeby zwiększyć napięcie, mają po 400V i 470uF, czyli pojemność ok 235 uF na napięcie 800V. Rezystor ma 110 Ohm i na oko 50 - 100 W. Tyle że rezystor w moim przypadku załączany jest tylko w momencie jak kondensatory naładują się do 700V, rozładowuje kondzie i jest wyłaczany (pracuje cyklicznie sterowany komparatorem z histerezą).

    Stosowanie samego C bezpośrednio na tranzystorze daje rade ale przy małych napięciach. Przy wyższczych przydałby sie jakiś rezystor z 10 - 15 Ohm w szereg. W cyklu przałączania tranzystor zwiera C i powoduje jego gwałtowne rozładowanie, a później gwałtowne naładowanie. Wynikiem tego są bardzo duże prądy przy ładowaniu i rozładowaniu (Cdu/dt).

    No i nie wiem jak z czasami martwymi. Wstępnie powinny być ustawione na kilka procent okresu przełączania. Wcześniej juz chyba pisałem, ze przy czestotliwości perzełaczania jaka masz u siebie, czas martwy to 1/4 okresu i to moze byc główna przyczyna przepięć.

    Daj znać czy coś wykombinowałeś i jeśli to nie jest kłopot, to postaraj się zmniejszyc czas martwy.

    pozdrawiam
  • #22 5362117
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Witam wlasnie wracam do problemu po urlopie moze glowa bardziej chlonna bedzie, czas martwy zmienilem do 100ns i przy pracy prawie w rezonansie mam ladne przebiegi. Poza rezonansem nic sie nie zmienilo.
  • #23 5450332
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Cholercia, leca dalej tranzystory, dosłownie niemożliwe...
    zastanawiam się czy sterowanie nie głupieje przy większych mocach (ok 1kW) i załącza na przestrzał. Nie wierze aby rozerwało mi mosfeta w drobny mak z powodu przepięcia,
    wydaje mi się ze musiało rozwalić go prądowo.
  • #24 5450390
    lechoo
    Poziom 39  
    Sprawdziłeś proponowany przeze mnie wcześniej wariant z szeregowymi diodami Schottky-ego i dodatkowymi diodami zwrotnymi?

    Falownik polmostkowy f-300kHz - problemy
  • #25 5454998
    gregor50+
    Poziom 19  
    Witam.
    bronx_XJ napisał:
    Cholercia, leca dalej tranzystory, dosłownie niemożliwe...
    zastanawiam się czy sterowanie nie głupieje przy większych mocach (ok 1kW) i załącza na przestrzał. Nie wierze aby rozerwało mi mosfeta w drobny mak z powodu przepięcia,
    wydaje mi się ze musiało rozwalić go prądowo.

    Może się wtrącę ale wydaje mi się że najpierw następuje przebicie i robi się małe zwarcie w tranzystorze a następnie go rozrywa prąd zwarcia. Więc rozrywa mosfeta w drobny mak z powodu pierwotnego przebicia.
  • #26 5455392
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    lechoo Schottky-ego jeszcze nie dałem (1N5822) bo musze pociąć jakoś druk i je tam wmontować ale z racji dalszych usterek wykonam zabieg. Diody zwrotne cały czas mam ale nie pomagają zbytnio.

    gregor50+ tranzystory są 1000V dlatego ja już sam nie wiem co o tym sądzić, niby powinny wytrzymac ale... no wlasnie ale dlaczego padaja.

    Do lechoo u mnie Schottky-i nie ma racji bytu ze wzgledu na napiecia, najwieksze jake sa dostepne to 200V, a ja mam napięcia na poziomie 300V.
    Pozdrawiam
  • #27 5456027
    lechoo
    Poziom 39  
    Źle interpretujesz ten schemat... Te szeregowe diody Schottky-ego nie muszą być na wysokie napięcia, wystarczą nawet na 20V, ważne żeby wytrzymały prąd płynący przez tranzystory. Jako diody zwrotne użyto tam zwykłe ultra-szybkie diody (35ns, MUR1660), a te Schottky-ego mają zadanie odseparować kiepskie pasożytnicze diody zwrotne zawarte w strukturze mosfetów.
  • #28 5456310
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Ja użyłem tranzystorów : IXYS IXFN38N100Q2, maja najlepsze diody zwrotne w swojej budowie, dodatkowo zastosowałem diody ultra szybkie,HFA25TB60, połączone równolegle z tranzystorami. Jeśli uważasz że moje rozwiązanie nie jest wystarczające to przerobie płytke i wepnę tam schottkiego. Piszesz że 20V wystarczą, ale przecież przepięcia które tam występują dochodzą spokojnie
    przy zasilania np z 50V do 150V. Dlatego zastanawiam się
    czy ona to wytrzyma.
  • #29 5456420
    lechoo
    Poziom 39  
    Te tranzystory mają o rząd wielkości większy parametr trr swoich diod zwrotnych niż przeciętna dioda ultra-fast. Tak jak pisałem wcześniej - te szeregowe diody mogą być na niskie napięcie. Samo podłączenie równoległe zewnętrznych diod z tranzystorami jest bez sensu, gdyż wtedy będą też przewodziły te w tranzystorach. Dodanie szeregowej diody Schottkyego eliminuje ten problem.
    Z takiego rozwiązania z diodami Schottky korzystają amatorzy budujący elektroniczne cewki Tesli (SSTC), w których falownik pracuje na częstotliwości rzędu 200-500kHz, a moce dochodzą do kilku kW.
    Opisz proszę w jaki sposób sterujesz tymi mosfetami, mile widziany byłby schemat driverów i sterownika.
  • #30 5458582
    bronx_XJ
    Poziom 20  
    Witam,
    na razie ręcznie generuje sobie częstotliwość z zakresu 100-400kHz,
    mam okład który rezonans ma przy 320kHz i nastawiam najczęściej ok 340kHz co daje przy 150V ok 5A. Przebiegi generuje za pomocą pll + PLD + bramki i wychodzą na wyjście światłowodu, do tego miejsca wszystko jest 100% w porządku, a co dalej się dzieje to zamieszczam w załączniku. Jeśli by Ci było mało to postaram się kleić cały układ ale najpierw muszę go narysować.
    Na tym schemacie otymalny czas ma byc 1ns a nie 100ns !!!!

    Aktualnie ( po przeglądnięciu cewek tesli) ide ciąć druk i wsadzić diodę schottkiego na 3A ( taka tylko mam) zobaczymy efekty.


    Dodano:
    Ok zrobione , niestety ciagle jest wielka szpila przepieciowa i przepięcia powiem ze pomoglo to w ok 10%.....

    dzięki i pozdrawiam
REKLAMA