Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z uruchomieniem wzmacniacza Pioneer GM-3400

piotrek_kolo 13 Cze 2008 19:34 1476 6
  • #1 13 Cze 2008 19:34
    piotrek_kolo
    Poziom 9  

    Witam!
    Potrzebuję waszej pomocy.
    Z góry uprzedzam, że jest trochę do czytania ale starałem sie wszystko jasno opisać, liczę na Wasze Wsparcie.

    Posiadam wzmacniacz Pioneer GM-3400 i próbowałem uruchomić go w warunkach domowych (z wcześniejszym modelem GM-1200 udało mi się to bezproblemowo). Jak wyczytałem z wcześniejszych postów +12V należy podłączyć do B.REM, ACC no i do zasilania a masę dać na minus. Niestety na moim wzmacniaczu nie ma oznaczeń trójpinowej wtyczki, więc postanowiłem sięgnąć do instrukcji. Z tego co zrozumiałem REM znajduje się najbliżej gniazd DIN (pisało coś o auto-antenie), ACC pośrodku (pisało 12V DC, on/off) no i ostatnie zostaje ILM w takim razie. W moim przypadku wzmacniacz załącza się jedynie gdy dostarczę + 12V na dwa skrajne gniazda czyli wychodziło by ILM + ACC i to koniecznie jedną spinką tak by były zwarte. (W poprzednim modelu GM-1200 wystarczyło podać +12V tylko na środkowy pin i się elegancko załączał. Jednak to jeszcze nie wszystko... Głośniki mimo, że wzmacniacz się uruchamia to nie wydają z siebie dźwięku podając sygnał z odtwarzacza mp3. Tutaj może być problem, który kiedyś opisał kolega gobio:

    "Jeśli chcesz sam wzmacniacz odpalić w warunkach warsztatowych to musisz masę cinch zewrzeć z masą zasilania.
    W tym modelu (i innych z tamtych lat) Pioneer zastosował układ wyciszania sygnału w przypadku braku masy sygnałowej na cinch."

    Obawiałem się jednak póki co robić coś takiego bo zaważyłem bardzo niepokojące zjawisko. Obserwowałem skale na prostownik... Gdy podłączam plus i minus (bez wtyczki 3 pin tj. B.REM itp.) - wzmacniacz nieuruchomiony pobór prądu skacze od razu od 2,5 A i cały czas rośnie. Gdy podłączę tak by się uruchomił, pobór automatycznie skacze do 6A i rośnie. Trzymałem jedynie chwile i podniósł sie do 8 A aż odłączyłem gdyż skale mam tylko do 10 A i kabel zrobił sie letni.

    Obawiam się, że zakupiłem uszkodzony wzmacniacz... Przykro by było umoczyć kasę więc proszę Was jak sobie z tym poradzić.
    Pozdrawiam

    0 6
  • #2 14 Cze 2008 00:04
    Lukasz62
    Poziom 15  

    Witam,

    Czas najwyższy wymienić kondensatory w przetwornicy, powinno to pomóc. Co ro podawania +12 to trzeba podać na 2 piny patrząc od lewej.

    Pozdrawiam.

    0
  • #3 14 Cze 2008 00:21
    piotrek_kolo
    Poziom 9  

    Dzięki za odzew!
    Jest problem... Nigdy się za coś takiego nie zabierałem ale w sumie lutownice miałem w reku. Ponadto u mnie w okolicy nigdzie nie ma porządnego elektrycznego. Nawet głupie rezystory na tłumik do monitorków musiałem zamawiać z internetu... :|
    Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł? :cry:
    Pozdrawiam!

    0
  • #4 14 Cze 2008 00:43
    Lukasz62
    Poziom 15  

    Jeśli juz wcześniej lutowałeś to ze zmiana kondensatorów powinieneś sobie poradzić, zamów w necie bo nawet w mało którym sklepie z elektroniką dostaniesz takie płaskie kondensatory.

    0
  • #5 14 Cze 2008 01:07
    piotrek_kolo
    Poziom 9  

    Ok, jak nic nie poradzę i normlanie na akumulaotrze nie uda mi sie tego dobrze odpalić to się zdecyduję na tę wymianę. Mogbyś mi tylko powiedzieć, jeśli oczywiście wiesz jakie to kondensatory należy wymienić i gdzie najlepiej zamówić? Ja to nawet nie rozpoznam gdzie dokłądnie znajduje się przetowrnica... Heh
    Dzięki :)

    0
  • #6 14 Cze 2008 13:20
    Lukasz62
    Poziom 15  

    To może sie nie bierz za wymianę kondensatorów, bo widzę że jednak za małe doświadczenie masz. Nie chciałbys odsprzedać tego wzmacniacza? Byłbym zainteresowany.

    Pozdrawiam.

    0
  • #7 14 Cze 2008 13:34
    piotrek_kolo
    Poziom 9  

    Wzmacniacz powędrował do znajomego elektryka... Tyle, że już jakiś czas nie siedzi w zawodzie. Jak on nic nie wymyśli to prawdopodobnie wystawie go na allegro. :|

    0