Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rower elektryczny - własna konstrukcja

emillo 16 Cze 2008 15:46 78065 50
  • #31
    Suiezzak
    Poziom 11  
    Jak dla mnie to ciężko byłoby jeździć takim molochem. Dużo zajmuje miejsca, ciężkie, praktycznie brak swobodnej jazdy. Wystarczy troszkę poćwiczyć, a 40km/h na normalnym rowerze to nic wielkiego nie będzie. IMO jest to rozwiązanie trochę dla leniuchów, coś jak pilot do TV, aczkolwiek chwalę za podjęcie się i wykonanie tak ciężkiej pracy. Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.
    Wojtek.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #32
    _milcek_
    Poziom 19  
    Ja bym polecał pasek zębaty do napędu tych pojazdów. A co do pojazdów elektrycznych to rower sie do tego nie nadaje chyba że użyjemy lekkie i małe akumulatory z wysokosprawnym silnikiem wbudowanym w koło albo połączonym z kołem przekładnią tak by nie zajmował dużo miejsca. Co do przekładni to Celme jak najbardziej polecam sam jak miałem tworzyć hulajnogę elektryczną planowałem o jej zastosowaniu bo ma 2 biegi.
  • #33
    WoŹnY
    Poziom 28  
    :arrow:TheWiktus
    Fajny akumulatorek polecasz, jednak jest mały problem jego waga to 66kg - przemyśl to.

    A faktycznie chciałem spytać czy zastosowany sterownik posiada kontrolę wartości prądu? Z moich doświadczeń podłączenie takiego silnika bez żadnej kontroli zapewnia nam dużą dynamikę pojazdu, lecz odbija się to bardzo negatywnie na szczotkach oraz komutatorze, nie wspominając o ograniczeniach maksymalnego poboru prądu z konkretnego akumulatora. Osobiście popełniłem pojazd a'la quad o wadze ok 70kg, do tego kontroler prądu i niestety dynamika jest dość marna. Acha silniki to 2x250W
  • #34
    emillo
    Poziom 14  
    Konstrukcja ma sporo wad i niedociągnięć. Ale nie wiem skąd się bierze tak ostra krytyka.
    Niech Ci, którzy tak bardzo krytykują zbudują podobny pojazd za podobne pieniądze, i dopiero wtedy się wypowiadają.
    Każdemu łatwo jest "gdybać" jak coś zrobić żeby dobrze działało, a mało kto potrafi to urzeczywistnić i nie każdy ma na to pieniądze.

    Oczywistym jest, że gdybym dysponował kwotą kilkukrotnie wyższą niż obecnie, nie męczyłbym się z mało sprawnymi silnikami, przekładniami, kiepskimi akumulatorami, itd.

    Przecież napisałem wcześniej, jakie silniki są najlepsze, i wyjaśniłem dlaczego zrobiłem ten rower tak, a nie inaczej, mimo to niektórzy nadal nie rozumieją, albo nie chcą.

    Pozdrawiam entuzjastów.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #35
    Tomek515
    Poziom 21  
    A bardzo mi się podoba wykonanie, kompletnie nie widzę tych wszystkich elementów w obudowach... Całość widzę że trzyma się dobrze. Można by się bawić żeby to lepiej wyglądało ale z czasem mozna się zająć i tym, wszystko po kolei ;)
    Fajnie się musi tym śmigać, przez pewien czas miałem w rowerze silnik spalinowy fajnie jak coś cię wiezie hehehe

    A 40 Kmh na rowerze to nie takie proste na dłuższą metę, jechałem i 60 ponad ale to z góry sporej i tylko z ciekawości bo na trasie po czymś takim padasz . Jeżdżę wsumie dużo na zwyczajnym rowerze i w normalnych warunkach na trasie więcej niż 1km nie ma szans jechać 40kmh, chyba że masz kolarzówkę za kupę kasy która waży tyle co duża cola i jeździsz na rowerze zawodowo xd

    emillo może kiedyś zastanów się nad ramą aluminiową i jakoś to zrób na lekkości ;) Fakt takie rowery jak twój są dość ciężkie, ale widzę że śmiga ci to fajnie:) Mając na to tysiące wiadomo ze wyglądało by tak jak każdy z komentujących by chciał ehehhe
  • #36
    riskes
    Poziom 11  
    Samokrytyka przyjacielu.
    Krytyk nie wymądrza się tylko podaje to, co mu się nie podoba.
    Pomysł dobry, ale nieprzemyślane rozwiązania konstrukcyjne, niedbałe klejenia, bałagan w kablach i wszechobecna rdza nie świadczą o braku środków finansowych....to po prostu było robione bez jakichkolwiek planów, jak podeszło...czyli od końca, taka rzeźba. Bo na etapie projektu wychwytuje się mnóstwo błędów, i się je eliminuje na papierze, a nie na gotowej konstrukcji. Oczywiście prototyp dalej zwraca mnóstwo błędów i niedociągnięć, ale już nie tyle.

    I nie mówmy o tysiącach, bo 90% elementów można zdobyć na złomie za marne grosze (elementy metalowe jakie chcesz, mechanizmy, czasem silniki, nawet można złożyć cały rower) lub z hasioka vel flomarku (taki targ z rzeczami z wystawki z Niemiec - taki płatny śmietnik :P - trafiają się tam rzeczy nie do zdobycia lub które w sklepie kosztują kilkadziesiąt razy tyle)

    Dlatego nie mów, że ktoś się mądrzy, a sam nie potrafi, bo mijasz się z prawdą przyjacielu. Ten ktoś może być dla Ciebie źródłem cennych spostrzeżeń, a same pochwały nic nie wnoszą....

    Pozdro i Twoja chęć robienia takich rzeczy jest w 200% właściwa i zasługująca na absolutną pochwałę, ale wyciągnij wnioski z komentarzy, podpowiedzi i bolesnych słów krytyki, bo kto wie, może niedługo zobaczymy kolejny Twój pojazd, który będzie jechał o wiele szybciej, dalej i bezpieczniej od tego. I tego Ci życzę. I uwierz mi wiem ,że włożyłeś w to mnóstwo pracy i Siebie, też czasem coś konstruuję i nawet najprostrza rzecz potrafi zabrać mnóstwo czasu, siły i bólu kreacji. I tak trzymaj.

    Najważniejsza jest PASJA
  • #37
    szymekb1
    Poziom 12  
    Co do obudowy, można by zrobić w niej kanały z przodu i z tyłu, a przy prędkości ~ 30 km/h chłodzenie powinno być wystarczające. Można by też poeksperymentować z wentylatorem na osi silnika (coś w stylu takich jakie są na wirnikach w wiertarkach itp.
  • #38
    alnus
    Poziom 28  
    riskes, masz rację, że najpierw trzeba zrobić projekt, wyłapać błędy itd, ale czy ty próbowałeś coś zaprojektować zakładając że znajdziesz konkretne części na złomie lub śmietniku? A może zrealizowałeś (osobiście)w ten sposób jakiś projekt? Jasne, że wiele rzeczy dałoby się zrobić lepiej czy ładniej, tyle, że w tym przypadku budowa trwała miesiąc, a pojazd zrobił już 2500km (o ile dobrze przeczytałem) To była spontaniczna robota! Faktycznie od tyłu i na skróty, ale skutecznie i w miarę tanio. Jeśli popatrzysz na ten pojazd nie jak na gotowy produkt, tylko na jakieś stadium projektu lub użytkową makietę, może ujrzysz w tej pracy wiele więcej sensu niż ci się wydaje. Ja w każdym razie nauczyłem się jednego - nie ma projektów idealnych. Zawsze musimy zgodzić się na jakieś kompromisy, lub realizować najwazniejsze założenia. Mam wrażenie, że autor (mimo błędów które niewątpliwie popełnił) wie co robi, natomiast mam mieszane uczucia co do twoich intencji.
  • #39
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #40
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #41
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #42
    emillo
    Poziom 14  
    :arrow:eltom
    Można oczywiście zrobić oświetlenie jak piszesz, będzie trochę taniej niż z przetwornicą.
    Nie opłaca się pakować diod LED do kierunkowskazów dlatego, że kierunkowskazy są włączane na krótko.
    Tradycyjne żarówki dużo lepiej spełniają swoje zadanie (bdb widoczność) i są dużo tańsze.
    U mnie jedna strona kierunkowskazów pobiera I=474mA przy U=38V co daje P=17.5W.
    Żarówki mam takie jak przedstawiłem w opisie pojazdu.

    :arrow:Mictronic
    Zmierzyłem ile pobiera silnik w kilku przypadkach. Poniżej wyniki pomiarów.
    -przy zdjętym łańcuchu z silnika (bez żadnego obciążenia): I=1.06A przy U=37.5V co daje P=52.9W
    -przy podniesionym kole (z pracującymi przekładniami): I=1.4A przy U=37.5V
    -przy zatrzymanym kole (prąd zwarciowy silnika): I~12A przy U=36V co daje maksymalną moc pobieraną P=432W.
    Nie jest to moc wyjściowa na wale silnika, lecz pobierana przez silnik (moc na wale jest równa mocy pobieranej pomniejszona o moc strat w silniku).
    Z uwagi na to iż nie dysponuję amperomierzem o zakresie pomiarowym do 20A, prąd zwarciowy obliczyłem z proporcji znając spadek napięcia na bezpieczniku głównym
    (90mV dla zwarcia, 11.1mV dla pracy jałowej) i zmierzony wcześniej prąd pracy jałowej silnika.
    Otrzymany wynik prawdopodobnie odbiega nieznacznie od rzeczywistej wartości prądu.

    Na podstawie otrzymanych wyników mogłem obliczyć sprawność silnika.
    Sprawność obliczona ze wzoru (2) ze strony: http://www.centrum.pemp.pl/dokumenty/spr/spr1 wyniosła η=0.88.
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    emillo
    Poziom 14  
    Doszedłem do wniosku że przekładnia łańcuchowa pierwszego stopnia powoduje olbrzymie straty przy dużych obciążeniach, np. podczas ruszania.
    Łańcuch ten nie posiada łożyskowanych tulejek, dlatego występuje duże tarcie, największe w miejscu styku drobnego łańcucha z zębatką silnika 11z.
    Poeksperymentuję ze zwykłym łańcuchem rowerowym, powinno to trochę poprawić sprawność przekładni.
    Niestety konieczna jest kłopotliwa wymiana zębatek na zębatki rowerowe.

    Dziękuję Wszystkim za komentarze, każdy wezmę pod uwagę.
  • #45
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #46
    micrus_poznan
    Poziom 14  
    jesli moge cos dodac hm pradnica polaczona w odpowiedni uklad pracuje jakos silnik a w innym jako pradnica wiec mozna ja wykorzystac chocby na zjazdach na chwilowym doladowaniu a stad wiem poniewaz taka konstrukcje budowalem juz ladnych kilka lat temu gdy nie byly jeszcze dostepne aku zelowe


    PISOWNIA!!
    androot
  • #47
    _milcek_
    Poziom 19  
    Do tego celu najlepiej użyć superkondensatory, które ładujemy na zjeździe a rozładowujemy w dalszej jeździe. Akumulatorów w 10 sekund znacząco nie doładujemy. Możemy także ładować akumulatory tymi kondensatorami.
  • #48
    Mr.Diesel
    Poziom 2  
    A ma ktos pomysl jak to zrealizowac? Odzyskiwanie energii przy homowaniu do superkondesatorow? Powinien byc chyba jakis przeksztaltnik (chopper) i do tego chyba jakis sterownik ktory potrafilby nad tym ladowaniem jakos zapanowac.
  • #49
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #50
    nanab
    Poziom 27  
    Witam wszystkich.
    Jakieś pół roku temu też zaczynałem taki projekt, za kilka miesięcy, kiedy dozbieram potrzebne środki chcę go wznowić. Całość szacuje na ok. 500$(dlaczego $- o tym później) i niecałe 10kg dodatkowej masy. Postanowiłem użyć podzespołów modelarskich kupowanych za granicą(i to, ze względu na małą masę i cenę Ci polecam w przyszłych projektach).
    Całość miała mieć ~1.7KW max mocy(przy zaplanowanej przeze mnie baterii) i dzięki elastyczności silnika zapewniać dynamiczną jazdę z prędkościami 0-60km/h.
    Silnik BLDC sterowany regulatorem modelarskim, wattmeter(pożyteczna "zabawka" mierząca napięcie, prąd, moc i ilość zużytej energii), który jednocześnie jest połączony z manetką gazu i generuje sygnał dla regulatora. Bateria li-pol 8S2P 5AH.
    Po podliczeniu wszystkiego projekt zarzuciłem do czasu pozyskania środków, a skupiłem się na jego mechanicznej części. Miał wyglądać prawie identycznie jak Twój-Silnik z przekładnią z tyłu, na bagażniku za pośrednictwem łańcucha i zębatki z lewej strony koła napędza je. Akumulatory w przewiewnej laminatowej obudowie obok silnika, wyjmowane na czas postoju-są najcenniejsze z całego roweru i najmniej odporne na warunki atm., głównie niską lub wysoką temperaturę.
    Myślałem też nad odzyskiwaniem energii przy hamowaniu, ale stwierdziłem , że to przerost formy nad treścią-Sprawność i waga alternatora, prostownika i ładowarki.
    Pozdrawiam i czekam na dalsze projekty ;)

    PS
    Skąd wziąłeś łożysko zapadkowe i ile Cię kosztowało?
  • #51
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto