Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rower elektryczny - własna konstrukcja

emillo 14 Cze 2008 15:19 70511 50
  • #1 14 Cze 2008 15:19
    emillo
    Poziom 14  

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Witam.

    Przedstawiam swoją konstrukcję którą jest rower z napędem elektrycznym.
    Wzorowałem się na podobnych projektach których można znaleźć całe mnóstwo w Sieci.
    Przyznaję, że zbudowanie tego pojazdu było dużym wyzwaniem.
    Trudność polegała głównie na tym, aby rower zachował napęd nożny oraz bagażnik.
    W chwili gdy silnik nie kręci się, rowerzysta może napędzać rower siłą mięśni.
    Silnik i przekładnie nie przeszkadzają podczas pedałowania.

    Budowa pojazdu zajęła mi około miesiąca.
    Na początek skupię się na efektach końcowych.

    Zmierzone prędkości maksymalne (w normalnych warunkach drogowych, waga kierowcy 80 kg):
    I bieg: 22km/h, na biegu tym pojazd dysponuje sporą mocą, rozpędza się w 3 sek. od 0 do 22km/h,
    II bieg: 34km/h (na tym biegu jeżdżę najczęściej, ponieważ przekładnia wprowadza minimalne straty),
    III bieg: 43km/h.
    Przyspieszenie od 0 do 40km/h wynosi obecnie około 15 sek.
    Zmierzony zasięg:
    Na samym napędzie elektrycznym przy prędkości średniej 30km/h udało mi się przejechać 17km.
    Gdy pedałuję wspomagając się napędem elektrycznym można przejechać 30km.
    Ładowanie baterii trwa od 2 do 8 godzin zależnie od stopnia rozładowania.

    Jest to rower w pełni amortyzowany, rama stalowa, dlatego całość jest dość ciężka.
    Koła są o średnicy 26'', opony wymieniłem na węższe 26x1.75''.
    Jako dawca niektórych części posłużył chiński e-scooter.

    Filmy:

    http://pl.youtube.com/watch?v=-lBomYhpqVI

    http://pl.youtube.com/watch?v=D70B80bxKbk

    http://pl.youtube.com/watch?v=sD31nmoZW_k

    Orientacyjne koszty:
    -Silnik: 150zł (MY1020 36V DC 450W 16A 2150RPM UNITE MOTOR chiński)
    -akumulatory: 250zł (3x HAZE 12V 12Ah połączone szeregowo)
    -sterownik silnika: 90zł
    -ładowarka: 100zł
    -manetka przyspieszenia: 30zł
    -pozostałe elementy (części metalowe, woltomierz, przewody elektryczne itd.): 200zł - 300zł
    Całkowity koszt konwersji roweru na elektryczny wynosi około 900 PLN nie licząc kosztu samego roweru.

    Teraz nieco więcej szczegółów konstrukcji.

    1. Silnik i przekładnia.

    Silnik prądu stałego 36V 450W napędza koło tylne poprzez 2-stopniową przekładnię łańcuchową.
    Pierwszy stopień składa się z zębatek 11z na osi silnika oraz 60z na wejściu piasty SACHS, co daje przełożenie 60:11=5.45




    Zębatkę 60z przykręciłem do zębatki rowerowej za pomocą 4 śrub.
    Drugi stopień przekładni składa się z zębatek rowerowych 24z w piaście i 36z w kole tylnym.
    Zębatka 24z została przykręcona do obudowy piasty. Konieczne było wykonanie nacięć w obudowie piasty.
    Przekładnia 2. stopnia wynosi 36:24=1.5, co daje wypadkowe przełożenie 5.45*1.5=8.175.
    Oczywiście powyższe przełożenie występuje tylko na drugim biegu.
    Na biegach 1. i 3. jest odpowiednio większe i mniejsze.
    Dużym problemem było przymocowanie zębatki do tylnego koła.
    Początkowo przykręciłem zębatkę 32z wyciętą z chińskiej prawej korby ze względu na niski koszt korby.
    Szybko okazało się, że ta zębatka jest marnej jakości, dlatego zdecydowałem się przykręcić do niej dużo lepszą zębatkę 36z.
    Udało się bardzo dobrze zminimalizować niedokładność zamocowania poprzez odpowiednie ustawienie zębatki 36z względem zamocowanej już

    zębatki 32z.
    Silnik i inne elementy napędu przymocowane są do profili stalowych 2cm x 2cm przyspawanych do tylnej części ramy roweru.
    Bardzo ważnym elementem układu napędowego jest napinacz łańcucha. Rolka napinacza posiada łożyska kulkowe.
    Napinacz powoduje, że łańcuch cały czas jest jednakowo napięty wykluczając niebezpieczeństwo zeskakiwania łańcucha z zębatek, i poprawia

    niezawodność układu napędowego.
    Duże znaczenie ma ustawienie kół łańcuchowych i rolki napinacza idealnie w jednej osi.
    W przeciwnym wypadku łańcuch może zeskakiwać lub pracować zbyt głośno.
    Moc 450W pozwala na utrzymanie stałej prędkości na poziomie 40km/h.
    Słabsze silniki są odpowiednie do napędu roweru, ale pozwalają na uzyskanie prędkości użytkowej poniżej 30 km/h (sprawdzone przeze mnie w

    praktyce).

    2. Zasilanie pojazdu oraz mocowanie akumulatorów.

    Pojazd jest zasilany trzema akumulatorami żelowymi ołowiowo-kwasowymi połączonymi szeregowo, co daje napięcie zasilania 36V.
    Akumulatory umieściłem w przedniej części roweru ponieważ zależało mi na wolnym bagażniku,
    Wolę również nie narażać tylnego koła na dodatkowe obciążenia. Akumulatory nie przechylają roweru
    podczas jazdy i można bez przeszkód pedałować. Stelaż na akumulatory zrobiłem z wieszaków
    stalowych, płaskowników i ceowników aluminiowych. Wszystko skręcone śrubami i przymocowane do ramy
    za pomocą taśmy stalowej. W miejscach kontaktu konstrukcji z ramą, jak również przy akumulatorach,
    zastosowałem podkładki gumowe.

    3. Instalacja elektryczna.

    a) Oświetlenie.

    Do oświetlenia drogi służy reflektor z wbudowaną w deskę rozdzielczą żarówką diodową 21 LED 2-obwodową,
    jako "długie" świecą wszystkie diody, jako "pozycja" tylko część.
    W kierunkowskazach przednich i bocznych zastosowałem żarówki zwykłe 24V 3W.
    Z tyłu są lampy złożone z czerwonych diod LED: pozycyjna 12 LED, STOP 30 LED.
    Dla lepszej widoczności i bezpieczeństwa światła świecą cały czas podczas jazdy.
    Tylne kierunkowskazy mają po 3 żarówki 12V 4W połączone szeregowo.
    Kierunkowskazy są krótko używane, więc nie zużywają wiele energii.

    b) Deska rozdzielcza.

    Od lewej:
    diodowe kontrolki lewego kierunkowskazu, alarmu, klaksonu, stacyjki, obok woltomierz cyfrowy
    z wyświetlaczem LED (wskazania są niestety słabo widoczne w pełnym słońcu).
    Po prawej kontrolki: STOP, pozycyjne, prawy kierunkowskaz.
    Wbudowałem prędkościomierz rowerowy, a wyświetlacz podświetliłem białą diodą LED. Dodatkowo wbudowałem
    elektroniczny czujnik wstrząsowy, który połączyłem z alarmem.

    c) Stacyjka.

    Dostęp do stacyjki jest w prawej części deski rozdzielczej. Ma ona 3 położenia:
    Położenie "0" - wszystko wyłączone, alarm aktywny (przy jakiejkolwiek próbie manipulacji rowerem
    włączają się "światła awaryjne", czyli oba kierunkowskazy jednocześnie z sygnałem dźwiękowym na czas ok. 30 sekund), jednocześnie dioda

    alarmu pulsuje co pół sekundy.
    położenie "I" - wszystko wyłączone, alarm uśpiony,
    położenie "II" - wszystko włączone, czyli:
    napęd elektryczny, światła pozycyjne, kierunkowskazy, światło STOP, klakson, woltomierz,
    podświetlenie licznika. Alarm jest oczywiście uśpiony.

    d) Funkcje przełączników na kierownicy.

    W pobliżu lewej klamki hamulca: kierunkowskazy, klakson, sterowanie licznika (2 przyciski). Lewą klamkę
    hamulca wyposażyłem w automat STOP. Z Prawej strony znajduje się manetka przyspieszenia od skutera elektrycznego.
    Przełączniki kierunkowskazów, świateł, klaksonu i sterowania prędkościomierzem wbudowałem do niewielkiej obudowy z tworzywa, którą

    przykręciłem do lewej klamki hamulca.
    Wszystkie przełączniki pracują bardzo dobrze i umożliwiają przełączanie odbiorników bez odrywania dłoni od kierownicy.

    e) Pozostałe elementy elektryczne.

    -Przetwornica impulsowa DC/DC 40V -> 12V 3A max (koszt 40zł),
    -centralka alarmowa,
    -elektroniczny przerywacz kierunkowskazów z sygnałem dźwiękowym,
    -przekaźnik stacyjki, pozwalający na załączenie oraz wyłączenie napięć 36V i 12V,
    -sterownik silnika PWM od skutera.
    -Ładowarka akumulatorów (automatyczna).
    Aby doładować akumulatory wystarczy podłączyć przewód do sieci. Ładowarka jest chłodzona małym wentylatorem.
    Zastosowanie przetwornicy jest konieczne aby zasilić odbiorniki, które wymagają napięcia zasilania 12V (lampy diodowe, woltomierz, centralka alarmowa, czujnik wstrząsowy, klakson).
    Sterownik silnika i kierunkowskazy zasilane są napięciem 36V, a napięcia 12V dostarcza przetwornica.
    Pobieranie napięcia 12V z jednego akumulatora mogło by wpłynąć negatywnie na kondycję baterii.
    Jest to lepsze rozwiązanie od stosowania oporników ponieważ przetwornica ma wysoką sprawność.
    Założyłem bezpiecznik główny 20A i bezpieczniki 5A na wejściu przetwornicy oraz w obwodzie stacyjki.

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja
    Kierunkowskazy przymocowałem tak, aby mogły się łatwo odchylić gdy napotkają na jakąś przeszkodę,
    dzięki czemu nie urwą się, lecz tylko odchylą do tyłu.

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja
    Klakson 12V od motocykla, gniazdo sieciowe ładowarki i 2 diody sygnalizujące stan ładowania.

    Rower elektryczny - własna konstrukcja
    Przełącznik kierunkowskazów, klaksonu i sterowanie licznika. Przełącznik zakresu świateł znajduje się z przodu.
    Manetka zmiany biegów piasty SACHS znajduje się po prawej stronie tuż pod rowerową manetką przerzutki tylnej.

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja

    Rower elektryczny - własna konstrukcja
    Wewnątrz deski rozdzielczej znajdują się m.in.: czujnik wstrząsowy, woltomierz i prędkościomierz zasilany z baterii alkalicznej R3.

    Rower elektryczny - własna konstrukcja
    Obudowa z podzespołami elektronicznymi od spodu.
    W obudowie znajdują się: ładowarka, sterownik silnika, przetwornica DC/DC 36V -> 12V, elektroniczny przerywacz kierunkowskazów,
    centralka alarmowa i 2 przekaźniki. W dolnej części jest wentylator, a w górnej otwory chłodzące, przez które wlatuje zimne powietrze

    chłodzące ładowarkę akumulatorów.
    Kostki elektryczne ułatwiają ewentualne modyfikacje instalacji elektrycznej.
    Obudowa jest dodatkowo wzmocniona płaskownikami stalowymi.


    Podsumowując można powiedzieć, że jest to udana konstrukcja.
    Niestety dużą wadą tej konstrukcji jest dość spora waga (około 40kg) i wysoko położony środek ciężkości.
    Daje się to zauważyć podczas prowadzenia roweru, ale nie przeszkadza w czasie jazdy.
    Kolejną wadą jest zastosowanie dość kiepskich akumulatorów.
    W planach mam wymianę akumulatorów ołowiowych na bardziej nowoczesne, które znacząco zmniejszą wagę pojazdu i polepszą osiągi.


    Gorąco zachęcam do przerabiania pojazdów na elektryczne :).
    Pozdrawiam.

  • #2 14 Cze 2008 17:56
    Mictronic
    Poziom 22  

    Witam!Bardzo udana konstrukcja,sam robie taki e-rower i wiem ile trzeba w to włożyć pracy ,buduje go już 2 miesiące a mam dopiero układ przełożenia napędu (6x) na stale(musiałem odciąć pedały : P) i narazie 2 akumulatory żelowe 12v 12ah , osiągam na tym 30kmh.Prędkość reguluje narazie przełącznikiem dwupozycynjnym i przełączam pomiędzy 12v a 24v,niestety przy ruszaniu prąd dochodzi aż do 50A!Podczas jazdy 25kmh 15A.Teraz buduje sterownik na ATM16 wraz z układem pwm na 100A.Zrobiłem wielkie oczy widząc jak piszesz "przy prędkości średniej 30km/h udało mi się przejechać 17km: : P U mnie narazie o wiele mniej...

    Pozdrawiam Mictronic!

  • #3 14 Cze 2008 18:30
    harnasx
    Poziom 22  

    Moim zdaniem brakuje układu odzyskujacego energię podczas jazdy z górki i hamowania - pewnie zwiększyło by zasięg o kilka km

    Nie zastanawiałeś sie żeby wykorzystać silnik zabudowany w piaście koła - (są do kupienia takie rozwiązania) - dużo zmniejszyło by to masę i uprosciło konstrukcję

    Dodaj do tego jakąś lekką obudowę np z włókna i żywicy, jakiś spray bedzie wygladać cudnie.

  • #4 14 Cze 2008 18:43
    Usunięty
  • #5 14 Cze 2008 18:45
    janekpc
    Poziom 16  

    ale silnik w piaście koła zwiększył by cenę tego projektu, i była było by to składanie z gotowych części a nie własna konstrukcja, dodatkowo powiem że są też akumulatory na bagażnik w specjalnych obudowach z prostownikiem od razu. A do tego typu silników nie polecam odbudów ze względu na spore wydzielanie się ciepła.

  • #6 14 Cze 2008 19:14
    Tomek921023
    Poziom 15  

    Witam konstrukcja bardzo ciekawa , a jak chamulce się spisują przy tej wadze??

  • #7 14 Cze 2008 19:21
    DJ MHz
    Poziom 24  

    A w desce rozdzielczej w jakim celu zamontowałeś zatyczne od długopisu ? :D

  • #8 14 Cze 2008 20:06
    emillo
    Poziom 14  

    Dziękuję za zainteresowanie.


    Silnik i pozostałe części również kupiłem na allegro. Ten fajny silnik można nabyć u użytkownika dex997 w cenie 120zł + przesyłka.

    :arrow:harnasx
    Odzysk energii w tym pojeździe jest niemożliwy do wykonania, ponieważ silnik nie jest połączony na stałe z kołem.
    Silnik jest oddzielony sprzęgłem zapadkowym w chwili gdy nie napędza pojazdu.
    Gdyby silnik cały czas się kręcił, naturalnie pracował by jak prądnica.
    Pojawiają się kolejne problemy.
    Po pierwsze, odzyskaną energię z silnika trzeba by było gdzieś zmagazynować (np. w superkondensatorach).
    Po drugie, tę energię trzeba doprowadzić do odpowiedniej przetwornicy, która będzie ładować akumulatory w bezpieczny sposób.

    Silniki zabudowane w piaście koła są idealne do roweru.
    Mają wysoką sprawność, niezawodność, super parametry i większość z nich posiada możliwość odzysku energii podczas hamowania.
    Budowa roweru w oparciu o ten silnik będzie znacznie mniej kłopotliwa niż w mojej konstrukcji.
    Niestety takie silniki kosztują od 800PLN, na szczęście są dostępne w Polsce.
    Więcej informacji można znaleźć TU i TU.

    :arrow:Tomek921023
    Hamulce dobrze sobie radzą, V-Brake są wystarczające.

    :arrow:DJ MHz
    Nie wiedziałem co zrobić z linką hamulcową, która zaczepiała się o stelaż akumulatorów podczas skręcania kierownicą.
    Skuwka od długopisu i kilka opasek kablowych doskonale spełnia swoje zadanie ;).

    Moderowany przez CMS:

    Post edytowałem ponieważ część postów na które odpowiedzi udzieliłeś wylądowała w koszu.

  • #9 14 Cze 2008 20:46
    finos
    Poziom 13  

    Konstrukcja bardzo udana, widziałem osobiście i jestem nia pozytywnie zaskoczony. Chociaz mysle ze pewnym minusem jest estetyka, myslałeś moze nad jakąś zabudową silnika i akumulatorów? Acha jeszcze jedno - zabezpieczyleś jakoś elektronike przed wilgocią? W deszcze tez zdarza sie jezdzić.

  • #10 14 Cze 2008 21:05
    PiotrMalek
    Poziom 11  

    Projekt dosc ciekawy ale lepsze roziazanie było by zasotsowanie silnika BLDC niestety jest duzo drazszy ale mozna sie zastanowic



    Po Polsku brzmi to tak:

    Projekt dość ciekawy. Lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie silnika BLDC (bezszczotkowego). Niestety wiąże się to z większymi kosztami, ale można się nad tym zastanowić.

    ANDROOT

  • #11 14 Cze 2008 21:33
    OldSkull
    Poziom 27  

    Bardzo ładna konstrukcja, kolega planuje coś podobnego zbudować (ale jako silnik alternator samochodowy). Mam tylko pewne "ale":
    - Nie myślałeś o zabezpieczeniu całości przed deszczem/wilgocią? Jak ci zmoknie to kicha, może coś siąść. A jak zmoknie zimą, kiedy elementy metalowe będą miały ujemną temperaturę to z silnika trup.
    -Powinieneś oczyścić i naoliwić zębatki i łańcuch - rdza aż zżera Twój rower.

  • #12 14 Cze 2008 21:37
    Świętoszek
    Poziom 18  

    Ciekawy projekt, szkoda że tak kosztowny. Oby więcej takich konstrukcji (ale trochę tańszych):D A akumulatory można dać niżej-dla lepszej stabilności.

  • #13 14 Cze 2008 22:01
    skaktus
    Poziom 37  

    Łoo, ciekawe. Szkoda tylko że zasięg jednak niewielki. No i popracuj nad estetyką - bo jak narazie rower wygląda jakby był z złomu - chodzi mi zardzewiałe elementy, potargane siodełko itp.

  • #14 14 Cze 2008 22:24
    byrrt
    Poziom 21  

    Mam takie wrażenie, że część osób tutaj się wypowiadających nie ma pojecia o czym pisze ;] Przetwornica jest konieczna i to jedyny dobry sposób - brawo dla autora. Odnośnie hamowania silnikiem - nie powiem - ciekawy temat ale ciężki w wykonaniu raz od strony elektrycznej a dwa - rower straciłby możliwość napędzania pedałami (bo opór silnika raczej byłby dość upierdliwy przy pedałowaniu..). Ja mogę przyczepić się tylko do tej rdzy (chociaż wd40 to psiknij - nie byłoby widać ;) no i do tego kleju na gorąco stosowanego w dużych ilościach w przednim panelu - przyjdzie słoneczko wszystko się roztopi ;/Ew. zastosowałbym wyłącznik świateł.. Swoje to ciągnie a nie jest wymagane.. W dzień taka lampka diodowa i tak nie polepszy widoczności roweru na drodze, zastosowałbym też woltomierz z wyświetlaczem LCD - kilkaset mA mniej.. Może kilka km więcej by pojechał ;) Nie mniej podziwiam tą konstrukcję i bardzo mi się podoba :) 17km to nie tak mało!

    Pozdrawiam :)

  • #15 14 Cze 2008 22:53
    macio8888
    Poziom 22  

    Witam!
    Rowersuper, ale przyczepie sie: czemu wszystkie przekłądnie, łańcuchy i przezutki są zardzewiałe? O ramie już nie wspomne... Takie przekładnie długo Cie nie wytrzymają...
    pzodrawiam

  • #16 14 Cze 2008 23:06
    emillo
    Poziom 14  

    Całkowicie się z Wami zgadzam, że rower wygląda na zaniedbany.
    Starałem się go zrobić najlepiej jak potrafiłem.

    Jeżdżę nim prawie codziennie, niezależnie od warunków pogodowych i pory roku. Deszcz i śnieg nie powodują większych problemów, napęd elektryczny może pracować w każdych warunkach.
    Niestety korozja robi swoje, ale tego nie unikniemy. Oczywiście regularnie konserwuję wszystkie łańcuchy, tak jak się powinno dbać o każdy rower.
    Woda nie leje się bezpośrednio na elektronikę.
    Sterownik silnika jest zamknięty w hermetycznej obudowie.
    Dla bezpieczeństwa, po deszczu, zawsze czekam kilka godzin zanim podłączę 230V do roweru. Polecam jednak nie wbudowywać ładowarki do roweru aby była zawsze przechowywana w suchym miejscu.

    Zimą, z powodu obniżonej temperatury, daje się zauważyć znaczny spadek pojemności akumulatorów. Pozostałe elementy pracują bez zakłóceń.
    Z kolei latem trzeba uważać, aby akumulatory nie były narażone na zbyt wysoką temperaturę, chronić je przed słońcem itd.

    Celowo pozostawiłem odkryte akumulatory i układ napędowy, aby każdy oglądający pojazd mógł łatwo zrozumieć ogólną zasadę działania pojazdu.

    :arrow:raczek3
    Odnośnie stosowania alternatorów i prądnic samochodowych. Odradzam kombinowanie z podobnymi wynalazkami.
    Zazwyczaj mają kiepską sprawność i bardzo wysokie obroty jako silnik, bo w spalinowcu mocy jest co nie miara i przy projektowaniu tych prądnic/alternatorów nikt nie przejmuje się sprawnością.
    Poza tym alternator jest to prądnica prądu przemiennego trójfazowego, więc dochodzi nam budowa skomplikowanego falownika.
    Najprościej i najtaniej jest zastosować silniki prądu stałego lub bez szczotkowe do wplatania w koło, które są specjalnie stworzone do napędu rowerów.

    Edit:

    Silnik jest dostępny na tej stronie lub u użytkownika elos89 za 120zł (poprzednia informacja jest nieaktualna).
    Jeśli kogoś interesuje przetwornica to jest dostępna na stronie: http://mjm.pl/ (DC3A kosztuje 32zł).

  • #17 15 Cze 2008 02:30
    Preskot2007
    Poziom 9  

    Pytanie do autora:czy kiedykolwiek złapałeś gume w tylnym kole?bo tak np.bedąc daleko od domu np.bez narzedzi i np.bez zapasowej dętki to cieżko pchać taki 40kg rower.Zmiana detki myśle że w twoim przypadku też sprawia trudność..popraw mnie jak sie myle.

  • #18 15 Cze 2008 09:55
    arek59
    Poziom 29  

    Projekt wykonany pozytywnie. Najlepsze to jest ze nie zanieczyszcza środowiska spalinami i nie uzywa paliwa, poprostu jest ekologiczny. Ja bym proponował zrobić jeszcze stacje ładującą z baterii słonecznych, wtedy było by lepiej, ponieważ z sieci energetycznej byśmy nie płacili nic. Wystarczy panele słoneczne które będą ładować duzy akumlator cały czas np 12v/50-100Ah, potem ze zgromadzonej energi akumlatora mozna energie przelać za pomocą odpowiedniej przetworniczki na 36V z regulatorem do akumlatorków do rowerka.
    Pomysłem też jest zastosowanie pedałek, ponieważ jeśli akumlatory padną czy awaria czegoś to mozna by spokojnie pedałować i jechać rowerkiem, troche nie pozwala na to masa roweru ale na siłe da rade.
    Można też np z napędem elektrycznym jeżdzić po terenie dróg ukształtowanych (np rzechyły i padórki), a pedałować mozna na równych drogach czy z górki.
    Można by wykorzystać silnik z funkcją ładowania, ze np z górki silnik by ładował akumlatory albo podczas pedałowania, ale niestety u autora sprzędło pełni swoją role, za to ma automatyczne.
    Ja też polecam eksperymenty, tym bardziej z odnawialnych żródeł energii.
    Powiem ze autor wpadł w pozytywny pomysłi ładnie go wykonał.
    Jestem ciekaw jak z zasadami drogowymi i kontrolą policji na drodze publicznej którym moto-rower ma sie poruszać.

  • #19 15 Cze 2008 11:33
    Bojleros
    Poziom 14  

    Dodanie ciągłego doładowywania do tego ciekawego pojazdu jest bezsensowe bo przecież energię na doładowanie musisz skądś pobierać. Podstawowym nośnikiem energii w pojeździe są akumulatory. Zasilają one silnik który z kolei poprzez przekładnie podaje moment na koła. Odebranie tego momentu przez prądnice która miałaby zwrócić energię elektryczną do akumulatorów robi zamkniętą pętlę której jedyną istotną cechą jest sprawność maszyn <100%.

    Wątpię aby jazda tym rowerem przy "napędzie ludzkim" była lekka a co dopiero gdybyś tak chciał doładować akumulatory ! Imho jedynie hamowanie odzyskowe ma większy sens (już pomijając jego właściwości). Problem w skomplikowaniu układu przetwornic pomiędzy akumulatorami a silnikiem.

    Pozdrawiam autora i gratuluję udanej konstrukcji ! Może będzie podstawą do dalszych ulepszeń ??:>

  • #20 15 Cze 2008 11:39
    12030
    Poziom 11  

    Witam.Bardzo udana konstrukcja.A sprawdzałeś już pod jakie "wzniesienia" podwiezie cie ten motorowerek?

  • #21 15 Cze 2008 14:22
    sheeeep
    Poziom 25  

    Karta rowerowa na to wystarczy??

  • #22 15 Cze 2008 15:47
    emillo
    Poziom 14  

    :arrow:arek59
    Jedno naładowanie akumulatorów kosztuje bardzo niewiele, więc budowanie elektrowni słonecznej do tego zastosowania jest nieopłacalne.
    Jeden cykl zużywa mniej niż 1kWh energii czyli koszt ładowania wynosi około 0.35 PLN.
    Przejechanie nim 100km kosztuje obecnie mniej więcej 2 PLN.
    Opłacalna jest budowa elektrowni korzystającej ze źródeł odnawialnych do zasilania/ładowania samochodu elektrycznego.

    arek59 napisał:
    Jestem ciekaw jak z zasadami drogowymi i kontrolą policji na drodze publicznej którym moto-rower ma sie poruszać.

    Mój pojazd według definicji jest rowerem ze wspomaganiem elektrycznym.
    Aby poruszać się nim zgodnie z przepisami wystarczy mieć kartę rowerową lub dowód osobisty.
    Jeszcze ani razu nie zostałem zatrzymany do kontroli.
    Powinno się mieć kask rowerowy.

    Jeśli ktoś przerobi rower na elektryka i pozbawi go napędu nożnego, taki pojazd wg. przepisów przestaje być rowerem.
    Wtedy będzie to motorower. Trzeba mieć kartę motorowerową lub dowód osobisty i opłacać OC.
    Prędkość maksymalna musi być ograniczona do 50km/h.

    Wydaje mi się że jeśli będziemy poruszać się przepisowo takim przerobionym rowerem, to Policja nigdy nie powinna zatrzymać do kontroli, ale z tym może być różnie.

    :arrow:12030
    Na 1. biegu, przy prędkości 20km/h pojazd radzi sobie z większością drogowych górek.
    Optymalna prędkość dla silnika o mocy 450W wynosi 25 km/h do 30km/h.

    :arrow:Preskot2007
    Wystarczy wozić pompkę :) to zawsze uda się nam dojechać do domu i naprawić sprzęta.
    Mam na pokładzie akumulatory, więc wożę ze sobą małą i lekką sprężarkę kupioną w markecie za 30zł.
    Koło samo się pompuje niecałą minutę czasu :).

  • #23 15 Cze 2008 22:19
    JmL(TM)
    Poziom 24  

    Wow! Projekt naprawde super! Szczegolnie 2 filmik dobrze obrazuje mozliwosci :D Jestem pod wrazeniem predkosci osiaganej przez twoj pojazd, a dystans 17km tez jest przyzwoity.

    Zastanawia mnie jednak stan techniczny osprzetu w tym moto-rowerze, a w szczegolnosci lancuch i przerzutka, ktore na zdjeciach nie wygladaja najlepiej i wymagaja chyba sporej ilosci odrdzewiacza...

  • #24 15 Cze 2008 22:29
    Snikers
    Poziom 24  

    Jeszcze ktos napisze ze rower lub jakas jego czesc wymaga odrdzewiacza to bede zglaszać do moderacji. Moze sie troche rzadze ale zaczyna mnie denerwowac, ze w co drugim komentarzu jest o rdzy ... kazdy to chyba widzi i nie musi o tym czytac co chwile.

    Wracajac do tematu, ktory zaczalem na samym poczatku dyskusji. pobieranie 12V z jednego akumulatora nie powinno byc takie zle. jakby woltomierz byl na LCD to ciagly pobor pradu wynosi kilkadziesiat mA (rower nie ma obowiazku jazdy na swiatlach 24/7) a oswietlenie dodatkowe jest dolaczane sporadycznie (kierunkowskazy)
    oczywisie autor zastosowal przetwornice i chwala mu za to - ale ktos kto bedzie kopiowac pomysl, moze zastosowac inne rozwiazanie (tansze niz przetwornica DC/DC)

  • #25 15 Cze 2008 22:56
    arek59
    Poziom 29  

    :arrow: emillo
    Ja mówie o ładowaniu gdy by światła nie było, i by np elektrownie nie działały. Ja jestem zwolennikiem zródeł odnawialnych np elektrownie wiatrowe i słoneczne. Wiem ze sie opłaca ładować z sieci.
    Ale jeśli przerobie pojazd to już nie będzie mieć ważności fabrycznej, tak jak bym przerobił dowód osobisty. Ja do roweru założyłem radio samochodowe z kasetą napędzane na dynamo i co, policja na postoju wydała mi ostrzeżenie. Trzeba mieć jakieś pozwolenie na prowadzenie urządeń własnorobionych. Za 2zł 100km to tanio i to bardzo, na benzyne bym wydał z 15zł. Tylko skąd pojemne akumlatory. Można by poczekać na postęp technologiczny, mniejsze akumlatory i sprawniejsze silniki które są coraz lepsze wraz upływem czasu.

  • #26 16 Cze 2008 10:49
    karola44-81
    Poziom 27  

    Czesc emillo.

    Byc moze nie docztalem, lub poprostu nie znalazlem tych danych.
    Pytanie brzmi:
    Jak sa lozyskowane kola rowerowe??

    Pisales ze waga roweru to ok 40kg+ przecietnie ok 80 kg dla kierowcy. Sporo jak na standardowe kola rowerowe.

    Rozpedzasz si edo ok 30 km/h.
    Sam z czasow mlodzienczych pametam jak podczas szalenstw z duza predkopscia jak na rower przy mojej wadze ok 90kg wtedy, slabe jakosciowo piasty czczegolnie przedniego kola potrafily sie dokrecic. Tzn "konusy". Bardzo szybko potrafilo mi nawet doprowadzic do zablokowania kola przedniego. Nic przyjemnego .

    Chyba ze masz pozadne piasty na lozyskach kulkowych.

    Sam mysle dnad takim pojazdem. Szkoda ze czasu i kasy brak. Do pracy jezdze ok 15km w jedna strone. Taki rowerek byölby swietny jak dla mnie.

    Swietna konstrukcja. Wszelkie urzadzenia , przelaczniki swietnie rozlokowane. Widac ze przylozyles sie do pracy. Zycze Ci dlugiego i bezawaryjnego uzytkowania tego cacuszka.

    Pozdrawiam.

  • #27 16 Cze 2008 13:32
    LED5W
    Poziom 31  

    Bardzo mi się podoba taki pojazd.
    Jak to jest z tą mocą, bo tu piszesz, że 450W, a na filmikach jest 500W? Moc ciągła i szczytowa?

    arek59 napisał:
    Najlepsze to jest ze nie zanieczyszcza środowiska spalinami i nie uzywa paliwa, poprostu jest ekologiczny.

    O ile elektrownia jest ekologiczna :)

  • #28 16 Cze 2008 13:53
    emillo
    Poziom 14  

    :arrow:karola44-81
    Piasty są zwykłe aluminiowe ze zwykłymi łożyskami kulkowymi, potocznie określanymi jako "koronki". Obręcze są wzmacniane aluminiowe. Wszystko wytrzymuje bez problemu.

    Jak w każdym rowerze, należy pamiętać o okresowym smarowaniu wszystkich łożysk.
    Jeśli zadbamy o prawidłowe utrzymanie łożysk, będziemy kontrolować czy nie pojawiają się gdzieś luzy itd. to na pewno nie zdarzy się żadna przykra niespodzianka.
    Ważne: Trzeba solidnie dokręcić nakrętki kontrujące do "konusów" w ten sposób, aby luzy piasty nie były ani za małe, ani za duże.
    Z resztą każdy, kto posiada rower i samemu dba o niego to dobrze wie o co chodzi.

    :arrow:LED5W
    Silnik ma 450W.

    P.S. Obecną konstrukcją jeżdżę dokładnie rok, przejechałem około 2500 km.
    Poprzednią (słabszą) wersję zbudowałem w 2006 roku i przejechałem podobny dystans.
    Akumulatory mają dokładnie 2 lata.

  • #29 16 Cze 2008 15:19
    seba_x
    Poziom 31  

    czy rower posiada wyłącznik awaryjny ?

  • #30 16 Cze 2008 15:37
    riskes
    Poziom 11  

    Pomysł świetny, ale...same ale. Po pierwsze sam rower z racji na swoją "solidną" konstrukcję jest baaaardzo ciężki - to po prostu waży jak dwa średniej klasy - wiadomo, hipermarketowe amortyzowane w pełni są takie, jakie są, czyli dziecku bym nie kupił, tylko za karę. Jak juz to ze zwykłą ramą, nawet taniej wychodzą. Po drugie jakość wykonania poszczególnych elementów jest porażająca (ale negatywnie). Mocowanie pasków zaciskowych nakrętką od żelpena to już po prostu przypał. Wszystko fachowo zalane klejem termoplastycznym, bezładna plątanina kabli i kabelków....i ta nakrętka od pena:P łączenia zbyt dużymi kostkami...konstrukcja pod przekładnie mocno przewymiarowana i zbyt ciężka (za to siermiężna), jednak mimo swojej mechanicznej odporności i pancerności cała na wierzchu- zagrożenie dla obsługującego - i całkowicie niezabezpieczona przed czynnikami zewnętrznymi - brud, błoto....i nieosłonięta przed oczami gapiów, a nie jest to cud estetyki inżynierskiej....wyrafinowana konstrukcja kratowa pod bagażnik kładzie wszystko...prętów dużo, wszystkie pracują na zginanie - troszkę trzeba się wytrzymałości materiałów douczyć. Wygięta płaszczyzna bagażnika zapewne pod jakiś konkretny towar:P Cały zespół silnik-bagażnik można było zrobić racjonalnie - lżej, solidniej, bardziej estetycznie, a nie dospawywać kolejnych mocowań i prętów, tylko całość pociągnąć kilkoma w dobrym miejscu. Oprócz efektownego żółtego koloru efektywna rdza...wszędzie... Cieszy, że gdzieniegdzie wykorzystano aluminium - profile. Troszkę lżej. Ale to tak, jakby do kamaza wrzucić karbonowe lusterka, i tak nie ma już sensu. W zasadzie nie wiem co powiedzieć o mocowaniu przedniego kokpitu. To po prostu głębszy temat i jakaś zawiła idea. Na koniec "Silnik i przekładnie nie przeszkadzają podczas pedałowania" a kolanami wali się w akumulatory :) na szczęście są zabezpieczone małymi zderzakami, które przyjmują na siebie siłę uderzenia i rozbijając kolano korygują postawę jadącego. Misternie obgryzione siodełko. 40 kg + prowadzący a hamulce, które nawet nowe nie działają - uważaj jak jedziesz, choć zakładając masę to za szybko nie jedzie (chwała za kwadrat na prędkości w energii kinematycznej, jakby było na masie......dobra koniec tego.

    Powiem tak - projekt ok jako studium rozwiązań, zero użyteczności. Należy zakupić nowy rower, wyciągnąć wnioski z tej konstrukcji, zaprojektować właściwie konstrukcje spawane (choć kompozyt byłby lepszy bo lżejszy), właściwą elektronikę, akku wrzucić w lepsze miejsce, zrobić pokrywy osłaniające, pokusić się o jakiekolwiek wzornictwo i design, mądrze poprowadzić kable, zabezpieczyć antykorozyjnie unikać zatyczek od żelpenów

    pozdro i sory za błędy

    Moderowany przez androot:

    Większość błędów poprawiłem.



    a krytyka z racji na zawód - inżynier mechanik, eksploatacja i projektowanie :P

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME