Witam, mam problem z autkiem, postaram sie naswietlic co sie stalo. mianowicie pozyczylem kolesiowi auto jak w opisie, a ten baran wyjezdzil cala benzyne, auto stanelo i nie wiedzial czemu, wiec probowal je odpalic. zaczal wklepywac kody podejrzewam, ze z 1000 razy
poczym zaczal sie bawic przyciskiem antynapadowym pod kierownica. no to jak latwo sie domyslic wlaczyl sie alarm swiatla itd. zholowal go pod dom, odbezpieczylem ten przycisk antynapadowy, ale mam problem, bo za chiny nie moge go odpalic. wklepuje kod, zapala sie zielona lampka, a po przekreceniu czerwona i nie chce odpalic, co moge z tym zrobic? jestem nawet gotow rozbroic imobilajzer, tylko nie wiem jak, bo bardziej jestem mechanikiem jak elektrykiem. podrzucie jakies rady, z gory dziekuje. dodam tylko, ze jest to autko z 96r i jak podejrzewam z fabrycznym alarmem.