Właśnie jestem w trakcie wymiany głośników.
Zmieniłem kable, poprawiłem luty.
Problem mam z gąbką w środku lub z tym co po niej po 25 latach zostało.
Po prostu się rozpada, kruszy... no ulega chyba rozłożeniu.
Czytałem że można użyć "miśka" - watoliny i dobrze się to sprawdzi.
Niestety gąbka jest specyficznie sfałdowana na dole przy GDN'ach
I teraz moje pytania:
-> Wyciągać starą gąbkę (przynajmniej w części) i zastępować ją nowym wygłuszeniem układając w ten sam sposób ?
-> Ułożyć inaczej ?
-> Nie ruszać nić, ew. odkurzyć w środku i pouzupełniać w miejscach gdzie się sypie ?
Zmieniłem kable, poprawiłem luty.
Problem mam z gąbką w środku lub z tym co po niej po 25 latach zostało.
Po prostu się rozpada, kruszy... no ulega chyba rozłożeniu.
Czytałem że można użyć "miśka" - watoliny i dobrze się to sprawdzi.
Niestety gąbka jest specyficznie sfałdowana na dole przy GDN'ach
I teraz moje pytania:
-> Wyciągać starą gąbkę (przynajmniej w części) i zastępować ją nowym wygłuszeniem układając w ten sam sposób ?
-> Ułożyć inaczej ?
-> Nie ruszać nić, ew. odkurzyć w środku i pouzupełniać w miejscach gdzie się sypie ?