Witam
Ostatnio kupiłem na Allegro głośnik Dibeisi 1241, 8Ω i podobno 300W. Wrzuciłem do WinISD i tak pewnie fałszywe dane techniczne głośnika i zaprojektowałem obudowę 70l z dwoma BR średnicy 4,5cm i długości 5cm - to daje strojenie na 41Hz. Stroiłem tak wysoko ponieważ na niższych częstotliwościach Group Delay leciał w kosmos, a przedłużania basu nie lubię.
Obudowę zmontowałem z desek i wytłumiłem gąbką grubości 3cm. Przed obiciem całości przykręciłem tymczasowo głośnik i porobiłem zdjęcia:
Wcześniej zbudowałem wzmacniacz na TDA7250 który przystosowałem do pracy w mostku przy 4Ω. Podłączyłem pod to mojego Dibeisi i spodziewając się jakiegoś bolącego warkotu usłyszałem czysty głęboki bas
Szyby w pokoju niebezpiecznie zadrżały, a po 5 minutach testowania sąsiad przyleciał z pretensjami
Wrzuciłem sprzęt do samochodu i pojechałem po chłopaków żeby pokursować trochę po dzielni...
Głośnik Dibeisi nie cieszy się dużym uznaniem, sama nazwa marki kojarzy się bardzo źle, nigdy nie znalazłem na forum dobrej opinii o tych głośnikach. A mimo to jestem bardzo zadowolony z brzmienia tego głośnika. Byłbym nawet skłonny podejrzewać że to ze mną jest coś nie tak, gdyby nie to że wszyscy moi znajomi mówią to samo, że głośnik gra świetnie. Wzieliśmy wczoraj chłopaka który interesuje się audiotechniką na przejażdżkę. Potem otworzyłem mu bagażnik. Jakie było jego zdziwienie kiedy zobaczył dumny napis "Dibeisi" na głośniku
Słyszałem już jak gra hertz ES 250 zasilany wzmakiem CarPower HPB-1502 i nie był to tak potężny bas jak u mnie. Nie chwalę swojego, głównie bazuję na opiniach innych. Ale przecież krąży opinia że dibeisi to śmieć. I właśnie teraz dochodzę do sedna - problem polega na tym, że wszyscy mówią że Dibeisi to śmieć, ale nie podają żadnych konkretnych argumentów które mogłyby poprzeć to śmiałe stwierdzenie. Moje pytanie brzmi DLACZEGO wszyscy mówią że ten głośnik jest do niczego?? Co jest w nim takiego niedobrego??
Ostatnio kupiłem na Allegro głośnik Dibeisi 1241, 8Ω i podobno 300W. Wrzuciłem do WinISD i tak pewnie fałszywe dane techniczne głośnika i zaprojektowałem obudowę 70l z dwoma BR średnicy 4,5cm i długości 5cm - to daje strojenie na 41Hz. Stroiłem tak wysoko ponieważ na niższych częstotliwościach Group Delay leciał w kosmos, a przedłużania basu nie lubię.
Obudowę zmontowałem z desek i wytłumiłem gąbką grubości 3cm. Przed obiciem całości przykręciłem tymczasowo głośnik i porobiłem zdjęcia:
Wcześniej zbudowałem wzmacniacz na TDA7250 który przystosowałem do pracy w mostku przy 4Ω. Podłączyłem pod to mojego Dibeisi i spodziewając się jakiegoś bolącego warkotu usłyszałem czysty głęboki bas
Głośnik Dibeisi nie cieszy się dużym uznaniem, sama nazwa marki kojarzy się bardzo źle, nigdy nie znalazłem na forum dobrej opinii o tych głośnikach. A mimo to jestem bardzo zadowolony z brzmienia tego głośnika. Byłbym nawet skłonny podejrzewać że to ze mną jest coś nie tak, gdyby nie to że wszyscy moi znajomi mówią to samo, że głośnik gra świetnie. Wzieliśmy wczoraj chłopaka który interesuje się audiotechniką na przejażdżkę. Potem otworzyłem mu bagażnik. Jakie było jego zdziwienie kiedy zobaczył dumny napis "Dibeisi" na głośniku
Słyszałem już jak gra hertz ES 250 zasilany wzmakiem CarPower HPB-1502 i nie był to tak potężny bas jak u mnie. Nie chwalę swojego, głównie bazuję na opiniach innych. Ale przecież krąży opinia że dibeisi to śmieć. I właśnie teraz dochodzę do sedna - problem polega na tym, że wszyscy mówią że Dibeisi to śmieć, ale nie podają żadnych konkretnych argumentów które mogłyby poprzeć to śmiałe stwierdzenie. Moje pytanie brzmi DLACZEGO wszyscy mówią że ten głośnik jest do niczego?? Co jest w nim takiego niedobrego??
