Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekonwencjonalne leczenie: Zapper!

gulson 29 Lip 2004 12:11 76927 48
  • #31 29 Lip 2004 12:11
    kosmita
    VIP Zasłużony dla elektroda

    bobo napisał:
    Odbiegajac od wzajemnych przytyków, przytocze sprawe która żadną miarą nie daje się zmierzyc, zbadać, w przyrodzie istnieje cos nazywane przez nas, inteligencją, nie jest to ani zwiazane ani połączone z żadnym organizmem. To coś zbudowało ziemie, kwiaty itd., wykształcilo czy nauczyło różę że ma mieć kolce i pachnieć inaczej niż stokrotka a ose że ma mieć żądło do atakowania napastników ( na marginesie, użądlona własnym jadem, umiera ). Musi istnieć rozum któremu do funkcjonowania nie jest potrzebne ani ciało ani mózg ani procesy zwiazane z przepływem prądu. Ten rozum jest też czastką nas.



    Cytat:
    Ewolucja, powolny, nieodwracalny i kierunkowy proces rozwoju organizmów, którego efektem jest coraz większa różnorodność, złożoność i organizacja świata żywego i któremu podlegają całe populacje, a nie pojedyncze osobniki. Współczesna teoria ewolucji (teoria doboru naturalnego) wyróżnia cztery zasadnicze czynniki warunkujące ten złożony proces:

    1) zmienność (rekombinacyjna i mutacyjna) - podstawą zmienności populacji jest rekombinacja genów (rekombinacja genetyczna) zachodząca w czasie rozmnażania płciowego oraz nagłe zmiany zachodzące w genach lub chromosomach pod wpływem czynników środowiska (mutacje), mające charakter dziedziczny;

    2) selekcja - mutacje korzystne, zwiększające wartość adaptacyjną organizmu i dające mu większą szansę przeżycia występują u coraz większej liczby osobników populacji w kolejnych pokoleniach, dobór naturalny (naturalna selekcja) utrwala nowe cechy przystosowawcze powstałe w wyniku mutacji i wyselekcjonowuje osobniki najlepiej przystosowane do istniejących warunków środowiska.

    Współczesny ewolucjonizm wyróżnia trzy formy doboru naturalnego: stabilizujący - usuwający z populacji wszystkie osobniki o cechach skrajnych, różnicujący - preferujący osobniki o cechach skrajnych, a eliminujący te o cechach pośrednich, ostatecznym jego efektem jest rozpad gatunku na rasy, oraz kierunkowy - preferujący osobniki o danej wartości skrajnej cechy;

    3) izolacja rozrodcza - jest niezbędnym czynnikiem prowadzącym do wyodrębnienia się nowego gatunku (specjacji), jej przyczyną może być izolacja geograficzna, ekologiczna, sezonowa, anatomiczna, genetyczna czy etologiczna;

    4) dryf genetyczny - może odgrywać pewną rolę w procesie ewolucji, polega na zmianie częstości genów w populacji w związku ze zmniejszaniem się jej liczebności. Proces ten zachodzi nie pod wpływem doboru naturalnego, lecz ma charakter przypadkowy.



    A w sumie to proszę poczytać http://wiem.onet.pl/wiem/00b080.html

    nie no żeby kosmita na ziemię musiał sprowadzać.. Inteligencja budująca kwiaty?? uczyło róże?? a warcająz do tematu zappera nie wierze w jego skuteczność!!! To tak jak bym miał wierzyć w wywody Denikena

    PS Sprawdzałem w encyklopedi nie ma tam nic o inteligencji uczącej róże mieć kolce

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #32 30 Lip 2004 00:24
    bobo
    Poziom 29  

    Re. kosmita, i co mam walczyć z encyklopedią, udawadniać całemu światu że tylko ja mam rację? . A swoja droga to setki milionów ludzi którzy w swój tylko sposób sie modla i wierza w Boga, to jak ich okreslić? jako błąd ewolucji?. Ja wierzę w swój świat, taki jaki jest wygodny dla mnie, dobrze sie w nim czuje. Nie stosuję zasady że.. jak nie masz argumentu, to zastosuj cytat z literatury.. , może nie mam racji ale nie jestem tak do końca przekonany czy takie procesy stworzyły ziemie taką jaka ona jest, dlaczego w najblizszym, otaczajacym nas swiecie nie jest to powszechne zjawisko ( przecież ziemia jest tylko jedna taka, przynajmniej w naszym ukladzie slonecznym ) a wręcz odwrotnie jest on surowy i niedostepny. Dlaczego twierdzimy uparcie że pochodzimy od małpy, przeciez małpa jak siedziała na drzewie od tysiecy lat tak siedzi do dzis dnia i je banany a nie smarzy kotletów, a tez ma jakis rozum ( dlaczego człowiek ma go wiecej od malpy? ). Dlaczego twierdzimy ze to ewolucja ( używam tego okreslenia z braku innego ) obdarzyła człowieka rozumem, nauczyła kochać, złościc się, cieszyć i bać się, faktem jest ze zmusiła człowieka do stworzenia pisma, do rysowania itd. dała mu mozliwosci budowania komputerów, samolotów i traktorów, równie dobrze mogła uczynic to z rozwielitką lub majerankiem. Przeciez przed człowiekiem na ziemi żyły gatunki z których mogły wyewoluować istoty równie mądre co ludzie, ale ewolucja zadała sobie trud stworzenia czegos niepowtarzalnego ( tyko po co? ), doskonałego no prawie doskonalego, najpierw stworzyła człowieka pierwotnego by w pewnym momencie nie ociagać się na nastepne miliony czy miliardy lat i stworzyć w krótkim czasie czlowieka takiego jakimi jestesmy dzisiaj. Przeciez ziemia bez ludzi byłby równie piekna a moze jeszcze piekniejsza bo nie mialby kto jaj niszczyć i gnoic. I to wszystko powstalo na ziemi i nigdzie indziej?, czyżby procesy stworzenia i ewolucja działały wybiórczo? A powtarzał sie nie bedę, kazdy wierzy w to, co jest dla niego najlepsze.
    Pozdrawiam

  • #33 30 Lip 2004 14:53
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #34 02 Sie 2004 09:05
    kosmita
    VIP Zasłużony dla elektroda

    bobo napisał:
    Przeciez przed człowiekiem na ziemi żyły gatunki z których mogły wyewoluować istoty równie mądre co ludzie, ale ewolucja zadała sobie trud stworzenia czegos niepowtarzalnego ( tyko po co? )


    no własnie nie było tego powodu: to byl przypadek a jeśli uważasz się za coś lepszego(zaznaczam że ja się nie uważam), niż hiena która w procesie ewolucji wykształciła taki sposób życia a nie inny,bo człowiek wyspecjalizował sobie mózg i w związku z tym ma dominującą pozycje wśród istot na ziemi, to nie będę tego komentował. Róża ma kolce, osy żądlą, pies gryzie, a człowiek na swoją obronę wymyślił bombę atomową, broń biologiczną i jak żadna inna istota obozy zagłady, wojny religijne, rasizm, nie nie czuje sie w niczym lepszy od innych istot .. wole myśleć że jesteśmy czym jesteśmy przez przypadek, innaczej intencji jaźni (jak mówisz inteligencji) tworzącej człowieka są cokolwiek kontrowersyjne albo nie jest tak jak mówisz że jesteśmy częścią tej braci w rozumie, dlatego że taki któs jak ja nie rozumie intencji tej "rodzinki" A piękno i w ogóle estetyka to rzecz subiektywna i zależna od gustu a o gustach dyskutować nie warto... Wiara ma to do siebie że nie jest obowiązkowa , ja nie wierze tylko patrzę, uczę sie (miedzy innymi z encyklopedi którą tworzą ludzie dużo mądrzejsi o de mnie) i myślę (w większości na tym polega praca ludzi którzy dołączyli do elektrody na myśleniu a nie ufaniu instynktom) i ja nie wierze w perpetum mobile, "ręce które leczą", Zappera i nie uwierze dopuki ludzie mądrzejsi o de mnie też nie uwierzą i definicji owego zjawiska/urządzenia nie umieszczą w encyklopedii, ufam że to w co wierzą w obecnej nauce, nie przeszkodzi im w tym... tak to czasami wiara porzeszkadza w rozwoju, nieważne w boga, tręd nauki czy cokolwiek innego co uważa sie za ważniejsze niż dobro wspólne czy pojedynczego człowieka.

  • #35 06 Sie 2004 07:24
    Lt_Bri
    Poziom 15  

    --> bobo
    1. nie ma bólu na który nie byłoby jakiejś "pigułki" etc. ( pomijając fakt że używanie takiej np. półsyntetycznej morfiny na dłuższą metę nieciekawe powikłania powoduje, ale nawet "ból psychiczny" zlikwiduje, zresztą razem z psychiką... ).
    2. Wiara przydatna rzecz, można np. wierzyć że OPA2604 które się okazyjnie bardzo tanio kupiło nie są przemalowanymi 747, albo inne Elny nie są przefoliowanymi bezfirmówkami...

    Co do reszty, swego czasu prowadzono badania nad stymulowaniem procesu regeneracji prądem elektrycznym ( dość nikłe były wyniki tych badań, ale zawsze jakieś... )

    A z różnych zabawek zdrowotno - elektrycznych, ruskie sprzdawali elektryczne "pastylki" na ból zęba. Jeden kabelek miał klipsa-krokodylkę z jednej strony ( do ucha to się podpinało ) a drugi na końcu elektrodę pasylkę kładzioną-zagryzaną nad bolącym zębem. Swego czasu chyba "Nowy Elektronik" to opisywał. Jak dobrze pamiętam to największą komplikacją tego układu było zmienianie raz na pewien czas polaryzacji ( widać zakonczenia nerwowe nie dawały się w nieskonczoność oszukiwać )

  • #36 15 Sty 2005 22:44
    W.Wojtek
    Specjalista od telefonów

    No i mamy kolejne cudowne urządzenie do leczenia wszystkiego.
    Po akupunkturze (ta akurat ma zastosowanie do leczenia niektórych chorób) i jej odmianach(od elektroakupunktury po moxę i inne wynalazki),preparacie torfowym(akurat jak można go było kupić za grosze w każdej aptece to przestał działać---)hubie drzewnej.nafcie,preparatach mineralnych,Banfi Hajszesz(czy jakoś tak) na cudowny porost włosów .lampach Zeptera( a w środku takiej lampy siedzi zwyky halogen 50 W) po płukanie żył (chelatacja-sławna bzdura kto raz widział tętnicę ze złogami które nie rozpuszczają się w w kwasie siarkowym to uwierzy) i innch cudownych metodach wraz z sławnymi "rękami które LICZĄ " na czele..
    Czyli kolejny, prosty magiczny środek który leczy wszystko.
    Zawsze.
    U każdego.

    A sprawa jest taka -choroby dzielą się na trzy grupy
    -leczą się same- wystarczy nie przeszkadzać. I jest ich większośc i tu pole do działania mają różnej maści uzdrawiacze i ich wynalazki
    -są nieuleczalne- i wówczas medycyna poprawia jakośc życia i/lub je przedłuża (np.cukrzyca,choroby metaboliczne i dużo innych)
    -trzeba operować- np banalne zap.wyrostka robaczkowego.
    Wszelkiej maści cudowne metody i sposoby działają głównie w pierwszej i drugiej grupie. Znamienne jest to że zawsze w ich wyniku zyskujemy "poprawę" wzmacniają się "siły witalne" poprawiają "przepływy energi",stabilizują, polepszają drogi przepływu ... i inne słowa magiczne których obiektywnie nie można zmierzyć.A do tego dochodzi coś co się nazywa psychosomatyką - pomaga to w co chory sam chce wierzyć i im więcej magii i innych elementów tym lepiej.......(zwłaszcza od ludów starożytnych i z dalekiego wschodu..)
    zwłaszcza u chorych z pierwszej grupy.
    Swoją droga ciekawe dlaczego te metody( i inni uzdrawiacze) nie leczą łysiny (i impotencji lub ..zaparcia stolca..) to dopiero byłaby kasa...... pewnie dlatego że to od razu (lub najbliższego wieczora) byłoby widać ich prawdziwą skuteczność.......
    A tak wstrzykiwanie do żył cudownych leków na "przeczyszczenie żył" zawsze daje poprawę po pół roku (bo rozwija się krążenie uboczne).
    No i ZAWSZE musi być to seria "zabiegów " np. 10 co tydzień.
    Jalk chory opuści jeden lub się spóżni o jeden dzień to jego wina że nie działa...."cykl energetyczny się przerwał..)
    Naiwnych i bogatych nie brakuje. I jakoś znana od tysiącleci metoda szukania wody ( i nie tylko-- z bursztynową komnatą na czele) za pomoca rozwidlonego kijka nie może pokonać tradycyjnych wierceń na kilometrową głębokość-pewnie dlatego że firmy wolą wydać ciężkie miliony na wiercenia zamiast ozłocić za kilka procent tych kosztów różdżkarza który im pokaże co,gdzie i ile jest w tej ziemi......
    I tak samo mimo rozwoju "cudownych metod i wynalazków" medycyna oparta na faktach i naukowych badaniach ma się nieżle... i tak jak w Chinach nie wywalono anestezjologów (akupunktóra tańsza i prostsza) ,na Filipinach chirurgów (bezkrwawe operacje..cudo)..
    tak każde z tych cudactw znajdzie się na śmietniku.
    Biada tylko tym tym którzy zaprzestali tradycyjnej terapii i w całości oddali się w ręce "uzdrowicieli" (patrz dzieci z białaczką...)
    Dla jasności jestem anestezjologiem a cudowne metody i ich skutki to moje kolejne hobby...
    WW

  • #37 19 Sty 2005 00:10
    Nemo
    Poziom 31  

    Podoba mi się to szukanie przy pomocy różdżki... :D No cóż, aby wiercić kilometr trzeba mieć solidny powód, aby to robić. Koszty są konkretne. Zwykle robi się to w poszukiwaniu ropy naftowej, albo gazu, a tych różdżką się nie znajdzie. Powód jest prosty - ani gaz, ani ropa nie są elektrolitami. W elektrolicie może płynąć prąd i jako, że jest to przewodnik w polu magnetycznym (ziemskim) przyjmijmy, że płynie. Zatem różdżkaż powiedzmy, że jest w stanie wyczuć ten przepływ i stwierdzić, że w tym miejscu jest ciek wodny. Celowo akcentuję słowo "powiedzmy". Czyli "powiedzmy", jest to możliwe.

    Teraz po kolei: Światło UV zabija bakterie. Ale ten UV zabijający bakterie zabija także człowieka. Na pewno niektórzy widzieli lampy bakteriobójcze w szpitalach. O tym myślę. I tu ciekawostka - są bakterie odporne na UV (niektóre szczepy gronkowca złocistego).

    Leczenie energią: owszem, możliwe. Ale nie u każdego. Sceptykowi trudno pomóc. Zwyczajny bioenergoterapeuta nie pomoże, choćby stanął na głowie. Powód - bo taki z niego bioenergoterapeuta. Zdarzają się jednak tacy, którzy pomagają skutecznie i takim niedowiarkom. Niestety, "naładowanie" energią wystarcza zwykle na krótko i jest kosztowne. Ci, którzy biorą za praktyki tego typu pieniądze są dla mnie niewiarygodni. Są jednak tacy, którzy to robią gratis. I chwała im za to.

    Diagnozowanie na odległość: tu akurat muszę przyznać rację. Nie będę opisywał dokładnie szczegółów, ale diagnoza postawiona gratis przez "bioenergoterapeutkę" z Ukrainy potwierdziła się w 100%. Osoba ta miała w ręku zdjęcie osoby diagnozowanej pochodzące sprzed wielu lat. Mimo tego powiedziała o pewnej dolegliwości, którą w bardzo specjalistycznych badaniach lekarze w końcu potwierdzili (wcześniej leczyli w ciemno - typowe). Zatem coś na rzeczy jest. Inną sprawą jest to, że skutecznych diagnostów tego typu jest bardzo mało. 99% to hmm... no wiadomo...

    Leczenie Zapperem: kilka miesięcy temu zobaczyłem takowe fabryczne urządzonko u znajomej. Kosztowało toto 450 PLN. Nie miałem okazji zobaczyć w środku, ale czytając opis powyżej mogę potwierdzić, że na 99% to jest to samo. Zamierzam w najbliższym czasie zbudować coś takiego, choć prywatnie nie lubię NE555 za jego "stabilność" częstotliwości. Posłużę się innym generatorem ze stabilizacją kwarcową i odpowiednim podzielnikiem (na timerze 8253). W ten sposób uzyskam również możliwość zmiany wypełnienia z bardzo dużą dokładnością. Może ma ktoś tabelę z częstotliwościami, bo te podane na Stronie wyżej nie mają jednostek. Nie wiem, czy są podane w Hz, czy w kHz. Autor nie poczuł się w obowiązku o rzetelne poinformowanie.

    Co zrobię: nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przetestować to na sobie. Próbowałem wielu tego typu wynalazków, a jednym nawet przysmażyłem sobie kiedyś skórę (odpadała płatami przez parę miesięcy...). Dlatego nic mnie już nie zdziwi. :)

    W sumie na tej Stronie jest sporo ciekawych informacji. Zmajstrowanie takich urządzeń nie jest niczym trudnym. Ani generator na LED'ach (gama wyboru tego typu elementów jest już spora tak widzialnych, jak i IRed), ani inne. O efektach nie omieszkam poinformować, chociażbym wyszedł na hmm... zbytniego optymistę. :)
    Pozdrawiam.

    [url][/url]

  • #38 19 Sty 2005 02:33
    W.Wojtek
    Specjalista od telefonów

    No i znowu pare słów..
    1-różdżka i złoża ropy-- woda zawsze towarzyszy złożom ropy i gazu -po prostu siedzi na dnie kawern i w zagłębień stanowiących "dno" złoża..
    tak że dla różdżkarza taaaki zbiornik to pestka.....
    A ponadto pytania "co to jest "ciek wodny" i czym się rózni od rury wodociągowej? I dlaczego cieki "promieniują" tylko pionowo a nie na boki
    (patrz -szkodliwość żył wodnych i kot jako lokalizator miejsc mocy..)
    2-- promieniowanie UV zabija bakterie i to nie wszystkie!
    cóż za brak precyzji-UV to bardzo szeroki zakres promieniowania elektromagnetycznego i podzielono go na bliski,średni i daleki ultrafiolet ...
    bliski opala ciało (kwarcówka ,solarium i ..efekty dyskotekowe-plastykowe zeby ładnie świecą..) im dalej tym większa energia i większe skutki biologiczne..czyli uszkadzanie struktur -błon komórkowych i organelli -łącznie z mutacjami... a że przebywanie w nim szkodzi patrz spawacze z zapalenim spojówek a że naśwtlanie pomieszczeń i np.żywności-spada ilośc bakterii za chwile znowu ich nawieje..
    3 leczenie ??? energią????? a cóż to za energia......
    no cóż jest MOC -czyli potencja i nieMOC czyli impotencja....
    niech się za to wezmą to wyjdą prawdziwi i udawani...
    w końcu jedna Viagra to 40 PLN więc chętnych całe stada....
    4- wpuszczenie impulsów?.. to już było..wszelkie stymulatory p.bólowe.elektroanestezja, diadynamik i inne wynalazki...
    kolejny bajer....
    A ponadto generalna zasada
    --jeżeli coś jest po czymś to nie zawsze jest na skutek tego!!!!!
    To sie nazywa "brzytwa Okhlama (czy jakoś tak..) i nakazuje szukać wyjaśnienia na znanym obszarze wiedzy a nie na jakich wydumanych teoriach...(lub w magii Hopi,Kachunów i górali z Zywca....)
    A dla dociekliwych służe wszelką pomoca w literaturze i innych działaniach.
    Polecam artykuł z dzisiejszego "Wprost" (nr3/2005) str. 70 tytuł
    "Terapia blagą" tam jest fajny tekst o akupunkturze i innych zjawiskach (np.placebo) a zwłaszcza opis psychologicznego oddziaływania na mózg.
    Naprawdę warto!
    WW

  • #39 19 Sty 2005 23:49
    bobo
    Poziom 29  

    RE, W.Wojtek
    Czy wyśmiewanie wszystkiego, czego nie da się zmierzyć szkiełkiem lub okiem, to ładnie , czy nie?
    Czy osobę, która pomaga innym, z dobrym skutkiem, stosując metody nie akademickie, należy potępiać czy nie?
    Są pewne granice przyzwoitości, które wypada stosować tym bardziej, kiedy ujawnia się ze się jest człowiekiem wykształconym o ukształtowanych poglądach.
    Wypisując takie głupoty ( nie wiadomo czy się śmiać czy płakać ) cyt...no cóż jest MOC -czyli potencja i nieMOC czyli impotencja..., w rzeczywistości stajemy się pośmiewiskiem. Podpierajac sie trywialnym przykladem Viagry, wywoluje kolega u czytajacego zalamanie opini o piszacym.
    Wartaloby może czasem chwile pomyśleć przed pisaniem: cyt....nie, na jakich wydumanych teoriach...(lub w magii Hopi,Kachunów i górali z Żywca....) aby pozwalać sobie na pisanie takich rzeczy, należałoby może trochę poczytać o tych sprawach a dopiero później zabierać glos na ten temat. Teorio o lampie UV, nie wnosi nic ciekawego do rzeczonego tematu. Malo mnie interesuje ta lampa i jej działanie, kiedy mam ból głowy. Przytoczenie zasady, jak to kolega okresla, cyt...jeżeli coś jest po czymś to nie zawsze jest na skutek tego!!!!! ... czemu ma sluzyc? a jezeli coś jest przed czymś, to co wtedy?
    Prawdziwego znawcę zagadnienia, cechuje miedzy innymi to ze, bada dane zjawisko we wszystkich sferach jego występowania. Dopiero będąc pewnym swych spostrzeżeń wygłasza teorie, inaczej staje sie ona pospolitym bełkotem. Zdaje sobie sprawe, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania i tak powinno byc, ale nie wolno potepiac wszystkiego nie majac 100% dowodow na poparcie swoich racji.
    Pozdrawiam

  • #40 20 Sty 2005 00:08
    Nemo
    Poziom 31  

    W.Wojtek napisał:
    1-różdżka i złoża ropy-- woda zawsze towarzyszy złożom ropy i gazu -po prostu siedzi na dnie kawern i w zagłębień stanowiących "dno" złoża.. tak że dla różdżkarza taaaki zbiornik to pestka.....


    To prawda. Często woda ta jest nawet zasolona, ale ma jedną wadę - stoi w miejscu. Nie przemieszcza się poza obręb złoża.

    Piszesz o kawernach - nie każda ropa znajduje się w nich. To raczej (choć nie tylko) przywilej ropy w polskich złożach w okolicach Krosna.

    W.Wojtek napisał:
    A ponadto pytania "co to jest "ciek wodny" i czym się rózni od rury wodociągowej? I dlaczego cieki "promieniują" tylko pionowo a nie na boki


    "Ciek wodny" to podziemna rzeka. Jakie zjawiska powodują rzeki płynące na powierzchni widać. Zatem logiczne, że i podziemne podobnie. Woda przewodzi prąd, a więc mamy do czynienia z przewodnikiem o dość znacznym przekroju. Przewodnikiem w ruchu.

    W.Wojtek napisał:
    2-- promieniowanie UV zabija bakterie i to nie wszystkie! cóż za brak precyzji-UV to bardzo szeroki zakres promieniowania elektromagnetycznego i podzielono go na bliski,średni i daleki ultrafiolet ...


    Mowa o UV używanym w celach bakteriobójczych. Konkretnie, spotykane (dawniej) w szpitalach i nie tylko lampy z pionowo osadzonym źródłem światła. Przebywanie w zasięgu takiej lampy było bardzo szkodliwe. O ile wiem, przy TYCH właśnie lampach nikt się nie opalał.

    Pozdrawiam.

    PS. :arrow: bobo: Stąd właśnie moja chęć poeksperymentowania. Może to działa, a może nie. Zbuduję i zobaczę, jak się zachowuje na oscyloskopie. Jako obciążenie dam rezystor kilka kOhm. ;)

  • #41 22 Sty 2005 15:25
    Mad Bekon
    Poziom 23  

    Ja nie chce się opowiadać za, lub przeciw.
    Ale....
    Po pierwsze nie wiemy jaki może mieć wpływ prąd o wysokiej częstotliwości płynący przez nasz organizm, więc nie wykluczone jest że może to zabijać bakterie.

    Druga sprawa to Placebo. Tak naprawdę, jeśli jakiś terapeuta np medycyny niekonwencjonalnej przekona swojego pacjęta, że to działa. A on w domu sobie siądzie, złapie za rurki i zobaczy że dioda świeci jak je ściśnie to w to wierzy....
    Wiara czyni cuda, i przenosi góry :D

  • #43 03 Lut 2005 14:44
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #44 03 Lut 2005 22:27
    bobo
    Poziom 29  

    Jak zwykle kol. tjanusz nie zawiódł, ze swiom trzeźwo logicznym spojrzeniem na sprawy. Pewien problem wywołują u mnie te krasnoludki, nie wiem co te nieszczęsne stworki zrobiły złego że tak często kolega sie na nie powołuje, już trzeci raz się pojawiają w listach kolegi.
    Fragment o działaniu różdzki wzbudził u mnie zainteresowanie. podoba mi się ten fragment o przeponie, a dlaczego np. nie stają im włosy na glowie.
    Szukałem intensywnie, ...prac pewnego polskiego fizyka..., niestety, nie znalazłem, natomiast znalazłem innych, nie tylko fizyków ( nazwisk nie będę przytaczał z braku miejsca ). Po lekturze, pojawiło się pytanie, jak pewne osoby ( bo nie wszystkim się udaje ) przez tyle wieków i dziesięcioleci, potrafili i potrafią określić miejsce gdzie należy kopać studnie i trafiają bez pudła ?. Przyznam, że teraz jestem w kropce, czym oni to miejsce wykrywają?, dlaczego robią te widełki z gałązki wierzby ? ,może dlatego że wierzba bardzo lubi tereny podmokłe. Ale co tam, wszystko to bzdury i kupa kłamstw, pomyslec tylko że od czasów biblijnych ( vide Mojżesz ) ludzie nie wpadli na to że ktoś robi ich w konia przeponą, całe szczęście że pewien polski fizyk nas oswiecił.
    Pozdrawiam
    PS. Troska kolegi o młodzież jest zbyteczna, oni i tak dotrą do wiedzy w ten czy inny sposób. A kupę kłamstw, jak to kolega napisał, też trzeba czytać, przecierz kolega też czyta, po co?, aby .......

  • #45 04 Lut 2005 09:19
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #46 04 Lut 2005 17:05
    Nemo
    Poziom 31  

    Tak sobie czytam i czytam...

    tjanusz napisał:
    Jakby Nemo trochę poszukał to dowiedziałby się, że w geologowie nic takiego nie zaobserwowali.


    Nemo od czytania woli praktykę. No, ale są ludzie, którzy nie lubią eksperymentów. No bo gdyby przypadkiem coś wykazało sprzeczność z "wiedzą" trzeba dorabiać nową "teorię". "Naukowcy" są zwykle leniwi... A tak uczy się w szkołach/uczelniach bzdur osadzonych w średniowieczu i muli w głowach ludziom, że takie są "prawa świata" i nie da się ich przeskoczyć.

    Podziemna rzeka nie istnieje - to, że "uczeni" piszą, że czegoś takiego nie ma, nie oznacza, że go nie ma. Oni go tylko nie widzieli (może to krótkowzroczność, a może wymagałoby to naderwania swego autorytetu - a kim jest profesor bez autorytetu?) Jednak są takie miejsca, w których podziemną rzekę można zobaczyć na własne oczy. No, ale wymaga to np. zjazdu kilkadziesiąt metrów pod ziemię do wyschniętej studni. Gdzie? W Polsce, okolice Krasnegostawu woj. lubelskie. Tylko trzeba poszukać.

    Cytat:
    Prace polskiego fizyka
    - chodzi o dr Jana Pająka?

    Cytat:
    ...obecnym stanem wiedzy...
    - czyjej? Archeologicznej?

    Cytat:
    Wiele osób wygłaszających swoje bzdury chyba nie zdaje sobie sprawy z własnej niewiedzy a czasmi i ignorancji.

    Łatwiej być konsumentem "wiedzy" a nie jej producentem, no nie?

    bobo napisał:
    Pewien problem wywołują u mnie te krasnoludki, nie wiem co te nieszczęsne stworki zrobiły złego że tak często kolega się na nie powołuje, już trzeci raz się pojawiają w listach kolegi.

    Krasnoludki czasami zabierają dzieciom zabawki i chowają poza ich zasięgiem. To jest strasznie irytujące... ;) Zwłaszcza dla niektórych...

    Cytat:
    Fragment o działaniu różdzki wzbudził u mnie zainteresowanie. podoba mi się ten fragment o przeponie, a dlaczego np. nie stają im włosy na glowie.

    ...albo co innego.

    Nie do mnie, ale to nie przeszkadza. Aż się nie mogłem pohamować od skomentowania.

    tjanusz napisał:
    Nie dość, że kolega nie posiada stosownej wiedzy by weryfikować docierające informacje, to jeszcze na siłę prubuje udowodnic, że nie potrafi ich znaleźć.

    Fajny tekst. Usłyszałem kiedyś coś takiego z ust świeżo upieczonego asystenciny, który tłumaczył koleżance dlaczego stawia jej 2 na laborce.

    Cytat:
    Także w "Wiedzy i Życiu" było kilka arykułów o testach radiestetów. Zawsze "blado" wypadali.

    Zgadza się!!! Jednak należy pamiętać o starej zasadzie handlowej - dobry towar sprzedaje się sam. Zatem ci, którzy wzięli udział w teście zrobili to dla pieniędzy/reklamy. A wiadomo, co trzeba reklamować...

    Cytat:
    Wszystko to o czym kolega się rozpisywał nie jest prawdą i istnieje wiedza która potrafi to uzasadnić, ale wymagałoby to napisania długiej rozprawy.

    Prawda!!!
    W ramach takiej wiedzy w XVI wieku Kopernik omal nie trafił na stos. Jego praca "O obrotach ciał niebieskich" w 1616 roku trafiła na indeks ksiąg zakazanych, na którym była do 1828 roku. Jaki z tego morał? Zawsze znajdą się tacy, którzy w imię własnej wygody/pieniędzy/władzy dorobią taką "naukową" teorię, która będzie im wygodna i obali niewygodną/szkodliwą prawdę.

    Pozdrawiam.

    PS. Zamiast zachęcach młodych do poszukiwania i zdobywania wiedzy, niekoniecznie dostępnej w literaturze, niektórzy starają się sprowadzić ludzkość z powrotem do średniowiecza. Po co? Bo wtedy łatwiej się ludźmi rządziło i robili to, co im nakazano.

    Bioenergoterapia itp. oszukuje - dobrze. Obiektywnie ją zweryfikujmy i wtedy wszystko będzie jasne. Nikt się nie czepi.

  • #47 04 Lut 2005 20:40
    tarnowski
    Poziom 22  

    Może jeszcze i ja dodam słówko w tej sprawie: Najbadziej zadzawiająca jest pewność kol tjanusza. Pewnośc granicząca z wszechwiedzą ,a poparta dość powierzchownymi testami jakiegoś człowieczka (podkreślany wielokrotnie brak sprzętu i kasy)Nawet jeżeli tak mu wyszło ,to jest to tylko stan na dzisiaj..... Należy dopuścić możliwość istnienia rzeczy niemierzalnych w danej chwili bo inaczej pozostaną nam tylko dogmaty a co za tym idzie gotowanie się we własnym sosie . To dzięki brakowi pokory i marzeniom kol tjanusz może być uczestnikiem tego foum i serfować w necie (50 lat wstecz przedstawienie takiej wizji naukowcom wywołało by paroksyzm smiechu ) Pozdrawiam wszystkich wątpiących i zdolnych do marzeń to wasza jest przyszłość ........ Jeśli sie mylę to pora umierać

    Pozdrawiam D

  • #48 04 Lut 2005 22:20
    bobo
    Poziom 29  

    Kol, tjanusz ma prawo glosic swój punkt widzenia i ma też w pewnym stopniu racje. Nie rozumiem tylko dlaczego posługuje się inwektywmi w stosunku do mnie i innych rozmówców, może inaczej nie potrafi. Przytocze tylko kilka, które skierował pod moim adresem, te które kierowal pod adresem innych kolegów opuszcze.
    ...twoje podejście do świata mocno minęło się z logiką
    nie wciskaj innym ciemnoty
    nie posiada stosownej wiedzy
    wymyslać głupoty przyprawiające o ból głowy
    niewiele wiesz o otaczającym Cię świecie
    nie potrafisz zdobyć wiedzy i wierzysz w głupoty
    nie wiem czy się domyslisz
    braku logiki wywodów kolegi
    wynika z rażącej niewiedzy
    wszystko to o czym kolega się rozpisywał nie jest prawdą
    chciaż Tobie pewnie się nie uda

    Kolego tjanusz, obrażasz ludzi, a tego nie wolno robic. Takie postepowanie jak twoje to cecha dupków, nie znasz mnie ani moich dokonań.

    Bez poważania

  • #49 07 Lut 2005 09:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto