Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka moc transformatora do wzmacniacza

20 Cze 2008 14:48 2055 9
  • Poziom 2  
    mam pytanie:
    Jaki mam zakupic transformator napięcia (ile watt) do wzmacniacza o takich parametrach:
    Moc wyjściowa: 320W mocy muzycznej, 160W przebiegu sinusoidalnego
    Wejście: 800mV/47kom
    Wyjście: 8 om
    Napięcie zasilania: +/- 35...40V DC
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Daj transformator 450VA 2*28...30VAC. Np TST450/010.
  • Pomocny post
    Admin grupy audio
    Wzmacniacz ma być monofoniczny, czy stereofoniczny?
    Jeśli mono to wystarczy transformator 250W, jeśli stereo to tak jak proponuje mój przedmówca - 450W

    Poza tym 160W przy zasilaniu ±40V? To raczej mało prawdopodobne (chyba, że w mostku).

    Przeniosłem z: "Nagłośnienie Co kupić".
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    Artur k. napisał:
    Poza tym 160W przy zasilaniu ±40V? To raczej mało prawdopodobne (chyba, że w mostku).

    Teoretycznie możliwe, gdyby obciążeniem była czysta rezystancja (niestety głośnik rezystorem nie jest, tym bardziej razem ze zwrotnicą):
    R = U²/P = (40/√2)²/160 = 28,284²/160 = 800/160 = 5 Ω.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Przyszło mi do głowy, że to wzmacniacz stereo i napisałem jak napisałem bo jest to realne.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Artur k. napisał:
    Poza tym 160W przy zasilaniu ±40V? To raczej mało prawdopodobne (chyba, że w mostku).
    Eee a moje głośniczki komputerowe mają 1000W a zasilane są z 12V :) :P

    Tak radzicie, jakie trafo a nawet nie wiecie, jakiej klasy ten wzmacniacz jest/ ma być...
  • Pomocny post
    Admin grupy audio
    PMX napisał:
    Artur k. napisał:
    Poza tym 160W przy zasilaniu ±40V? To raczej mało prawdopodobne (chyba, że w mostku).

    Teoretycznie możliwe, gdyby obciążeniem była czysta rezystancja (niestety głośnik rezystorem nie jest, tym bardziej razem ze zwrotnicą):
    R = U²/P = (40/√2)²/160 = 28,284²/160 = 800/160 = 5 Ω.


    Niestety kolego - nie jest to możliwe, nawet gdyby obciążeniem była czysta rezystancja! Zresztą, to czy rezystancja czy impedancja nie ma tu żadnego znaczenia. Przy pomiarach mocy wzmacniacze obciążane są rezystorami, a jednak nie mają takich mocy jakie teoretycznie wynikają z napięcia zasilania.

    W grę wchodzi pewien parametr który nazywa się napięcie nasycania tranzystora. Jest to spadek napięcia na otwartym tranzystorze, z reguły we wzmacniaczu wynosi on kilka - kilkadziesiąt V.
    W prostych wzmacniaczach klasy A to napięcie może wynosić nawet 50% (i więcej) napięcia zasilania, a wszystko po to by zapewnić jak najbardziej liniową pracę tranzystora końcowego (na liniowym odcinku charakterystyki).
    Max napięcie wyjściowe będzie pomniejszone o owy spadek napięcia. Dlatego wzmacniacz nie jest w stanie oddać tyle mocy ile wynikałoby z napięcia zasilania.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    No jasne kolego. Dolicz jeszcze fakt, że pod obciążeniem napięcie transformatora "przysiada", a wyjdzie jeszcze mniejsza moc możliwa do uzyskania.
    Ale, czy chodzi o licytowanie się, kto uwzględni więcej zjawisk w rzeczywistym wzmacniaczu?
    I tak zostało wytknięte, że autor tematu błędnie wymyślił te ±40 V i 160 W na 8 omach!

    A tak na prawdę, to te spadki napięcia wcale nie muszą wynosić kilka, a tym bardziej nie "kilkadziesiąt" V.
    Weź najprostsze dziadostwo na kostce TDA (np. 7294) i zobacz oscyloskopem co można uzyskać na wyjściu (i jak to się ma do napięcia zasilania) - szczyt sygnału osiąga praktycznie wartość napięcia zasilania (ułamki wolta można sobie darować).
    Więc z tym "napięciem nasycenia" nie musi być tak źle (jest stosunkowo małe): http://www.elportal.pl/pdf/k01/29_12.pdf - piszą tu o mV, natomiast w katalogach tranzystorów mocy bipolarnych są to wartości około 1 V przy prądach około 3 A.
    W tranzystorach polowych jest zazwyczaj lepiej.
    Z resztą te przykładowe 3 A jest już dość znaczną wartością prądu mającego płynąć przez kolumnę jak na potrzeby nagłośnienia do domu.
    A jak uwzględnić fakt, że te przykładowe 3 A wartości skutecznej (bo tylko ta interesuje słuchaczy) pochodzi łącznie z 2 tranzystorów (jeden daje dodatnią połówkę sygnału, a drugi ujemną), to spadek napięcia będzie mniejszy.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Kolega chyba jeszcze nie wie, że pisze na forum technicznym. Tutaj wymagamy konkretnych i możliwie precyzyjnych podpowiedzi od osób, które mają wiedzę w danym temacie.
    Posty Kolegi od tych wymogów rażąco odbiegają. Nawet nie może lub nie chce Kolega zrozumieć, co Artur k. miał na myśli pisząc o napięciu nasycania (nie nasycenia) tranzystora. Chodzi o pracę w części liniowej charakterystyki tranzystora. A wielkość tego napięcia jest zależna od klasy pracy wzmacniacza. I bardzo niewiele ma to wspólnego z Uce-sat.
    To nie jest pierwszy temat, w którym Kolega narusza p.12 regulaminu.
    Udzielam ostrzeżenia.

  • Pomocny post
    Admin grupy audio
    PMX napisał:
    No jasne kolego. Dolicz jeszcze fakt, że pod obciążeniem napięcie transformatora "przysiada", a wyjdzie jeszcze mniejsza moc możliwa do uzyskania.
    Ale, czy chodzi o licytowanie się, kto uwzględni więcej zjawisk w rzeczywistym wzmacniaczu?
    Przecież mowa o rzeczywistym wzmacniaczu, więc jak tu nie dyskutować o rzeczywistych zjawiskach?
    PMX napisał:

    I tak zostało wytknięte, że autor tematu błędnie wymyślił te ±40 V i 160 W na 8 omach!

    Ja bym tego nie uznał za wytykanie, a jedynie zwrócenie uwagi na dość istotny fakt!
    PMX napisał:

    A tak na prawdę, to te spadki napięcia wcale nie muszą wynosić kilka, a tym bardziej nie "kilkadziesiąt" V.
    Weź najprostsze dziadostwo na kostce TDA (np. 7294) i zobacz oscyloskopem co można uzyskać na wyjściu (i jak to się ma do napięcia zasilania) - szczyt sygnału osiąga praktycznie wartość napięcia zasilania (ułamki wolta można sobie darować).

    Owszem - to się fachowo nazywa przesterowanie, czyli stan w którym wzmacniacz dostaje na wejście sygnał sinusoidalny, a na wyjściu daje prostokątny. Jest to chyba jedyny przypadek w którym napięcie wyjściowe jest praktycznie równe napięciu zasilania (choć nie zawsze). Tylko na co komu taki wzmacniacz?
    PMX napisał:

    Więc z tym "napięciem nasycenia" nie musi być tak źle (jest stosunkowo małe): http://www.elportal.pl/pdf/k01/29_12.pdf - piszą tu o mV, natomiast w katalogach tranzystorów mocy bipolarnych są to wartości około 1 V przy prądach około 3 A.

    Nie do końca o to chodzi, może trochę źle się wyraziłem. Owszem z typowym napięciem nasycenia oznaczanym jako Uce-stat mamy do czynienia gdy tranzystor pracuje jako klucz elektroniczny (zresztą w przytoczonym artykule jest o tym mowa). We wzmacniaczu mocy klasy AB taki stan nie występuje w normalnych warunkach (pomijając przesterowanie).
    PMX napisał:

    W tranzystorach polowych jest zazwyczaj lepiej.

    Niekoniecznie, może być jeszcze gorzej. Napięcie to silnie zależy od prądu drenu oraz rezystancji kanału w pełni otwartego tranzystora (Rdson). Czym większa rezystancja kanału i większy prąd, tym większy spadek napięcia na tranzystorze - prawo Ohma się kłania.
    Dla przykładu, tranzystor IRFP9240 ma Rdson 0.5Ω, łatwo obliczyć, że płynący przez niego prąd 10A spowoduje spadek 5V, z kolei prąd 5A, spowoduje spadek 2.5V.
    PMX napisał:

    Z resztą te przykładowe 3 A jest już dość znaczną wartością prądu mającego płynąć przez kolumnę jak na potrzeby nagłośnienia do domu.
    A jak uwzględnić fakt, że te przykładowe 3 A wartości skutecznej (bo tylko ta interesuje słuchaczy) pochodzi łącznie z 2 tranzystorów (jeden daje dodatnią połówkę sygnału, a drugi ujemną), to spadek napięcia będzie mniejszy.

    Prąd każdego tranzystora w układzie P-P będzie wynosił po 3A, a nie po 1.5A jak wynika z kolegi rozważań.
    Tak by było, gdyby oba tranzystory przewodziły jednocześnie tą samą połówkę sygnału. Przypominam, że wartość skuteczna to 0.707 wartości maksymalnej (amplitudy), niezależnie od kierunku przepływu prądu.

    Na koniec przytoczę fragment tekstu:
    Cytat:
    Układy polaryzacji tranzystorów
    O takich układach mówi się również: układy zasilania tranzystorów czy też układy ustalania punktów pracy. Układy te mają za zadanie nie tylko zasilać tranzystor ale również ustalać jego stałoprądowy punkt pracy, czyli stałe napięcie kolektor-emiter UCE i stały prąd kolektora IC.
    Punkt pracy musi być dobrany w sposób optymalny do funkcji jaką spełnia układ, w którym pracuje tranzystor.
    Abyś zdał sobie sprawę jak różne są wymagania co do punktów pracy poniżej przedstawiona jest tabelka ukazująca typowe punkty pracy tranzystorów w różnych zastosowaniach. Oczywiście podane wartości należy traktować jako orientacyjne. W nawiasach podane są maksymalne wartości chwilowe.


    Zastosowanie IC (icm) UCE (ucem)
    Stopnie wejściowe wzmacniaczy m.cz. o małym poziomie szumów 20-200 µA 1-5 V
    Stopnie pośrednie wzmacniaczy małych sygnałów (m.cz. i w.cz.) 0,2-2 mA 3-10 V
    Stopnie wejściowe wzmacniaczy operacyjnych 1-10 µA 0,7-5 V
    Wzmacniacze szerokopasmowe
    (B od 100 MHz do 1 GHz) 5-50 mA 5-10 V
    Wzmacniacze akustyczne średniej mocy (0,1-1 A) (5-12) V
    Wzmacniacze akustyczne dużej mocy (2-10 A) (20-100 V)
    Stopień odchylania poziomego TV (3-6 A) (800-1100V)
    Nadajniki w zakresie KF i UKF (5-30 A) (30-60 V)

    Źródło: http://www.edw.com.pl/ea/bipolarne.html

    Wyraźnie napisano jakie wartości napięcia Uce są typowe dla wzmacniaczy mocy m.cz.
    Warto przeczytać cały artykuł, jest w nim opisane z czego to wynika.

    Odbiegliśmy od tematu, więc proponuję zakończyć dyskusję o budowie i działaniu stopni wyjściowych wzmacniaczy mocy.

    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    dzieki wam ze info :)