Dostałem do naprawy HP PSC 1315. Przy próbie drukowania albo kopiowania mechanizm pracował do pewnego momentu, zacinał się i na wyświetlaczu pojawiał się znaczek "E" jak Error.
Rozebrałem drukarkę i po obserwacji mechanizmu w czasie pracy dostrzegłem, że stacja jeżdżąca pod tuszami z prawej strony drukarki służąca do czyszczenia głowic w tuszach nie rozsprzęgla się i drukarka ciągnąc papier i drukując również przesuwa tę nieszczęsną stację, której droga szybko kończy się i silnik czując opór zgłasza błąd a drukarka staje.
Czy nie można w ogóle wyrzucić całej tej stacji? Przecież głowice nie muszą być czyszczone. Otóż nie można! Tak jak w małych "chlebaczkach" HP 32xx i 35xx (ale tez w dużych HP 3816 i 3820) podczas czyszczenia głowic silnik napędzający tę stację i zasprzęglony z nią musi poczuć opór kiedy stacja dojedzie do początku a potem do końca swojej trasy i dopiero wtedy drukarka przejdzie do następnego kroku - wciągnięcia kartki i drukowania. Konstruktorzy HP znowu oszczędzili na jednym silniku komplikując konstrukcję sprzętu, pogarszając pracę drukarki, serwisantom żywot a swojej firmie psując opinię.
Pracą drukarki steruje silnik oraz karetka za pomocą takiego wystającego "grzybka" - sprzęgła, służy on sprzęglania i rozsprzęglania stacji z osią napędu oraz do załączania pobierania papieru.
Wyciągnąłem go i okazało się, że sprzęgło ma ułamany mały element:
Nie można kupić czegoś takiego a doczepienia tego urwanego nie ma sensu. Materiał nie klei się, jest za mały żeby go wtopić albo przytwierdzić kawałkiem drutu a do tego urwał się z powodu zbyt dużych sił działających na niego.
Podjąłem się próby naprawy - dorobienia takiego brakującego cypelka.
Znalazłem w szufladzie blaszkę, wyrwaną zaślepkę z obudowy komputera, blaszka ma 0,6mm grubości.
Uciąłem kawałek (wymiary podaję dalej) i nawierciłem dziurkę na oś fi 3mm. Blacha jest miękka, więc też ciąłem ją nożyczkami
Wyciętą i lekko oszlifowaną blaszkę włożyłem do sprzęgła żeby dokładnie wymierzyć jak wyciąć i ukształtować cypelek. Musiałem najpierw jednak przyszlifować kółko z obu stron, żeby dla blaszki znalazło się miejsce a cały ten układ pracował w miarę luźno:
Przyłożyłem wyłamany kawałek plastiku w swoje miejsce w celu obrysowania go na metalu:
Wymiary blaszki w mm.:
Oto jak wygląda zgięta:
A tu już zamontowane w sprzęgle:
Włożyłem do drukarki i zadziałało.
Czasem jednak łamie się ten grzybek na sprzęgle, który jest przesuwany przez karetkę. Wtedy nie sądzę, żeby dało się go jakoś przytwierdzić, nadlać albo zastąpić:
Cała walka z rozgryzaniem problemu i regeneracją trwała dobre 4 godziny.
Nie zawsze to się opłaca ale satysfakcja z naprawy i poprawy firmy HP też jest ważna
Pozdrawiam i życzę skutecznych napraw!
Janusz
Rozebrałem drukarkę i po obserwacji mechanizmu w czasie pracy dostrzegłem, że stacja jeżdżąca pod tuszami z prawej strony drukarki służąca do czyszczenia głowic w tuszach nie rozsprzęgla się i drukarka ciągnąc papier i drukując również przesuwa tę nieszczęsną stację, której droga szybko kończy się i silnik czując opór zgłasza błąd a drukarka staje.
Czy nie można w ogóle wyrzucić całej tej stacji? Przecież głowice nie muszą być czyszczone. Otóż nie można! Tak jak w małych "chlebaczkach" HP 32xx i 35xx (ale tez w dużych HP 3816 i 3820) podczas czyszczenia głowic silnik napędzający tę stację i zasprzęglony z nią musi poczuć opór kiedy stacja dojedzie do początku a potem do końca swojej trasy i dopiero wtedy drukarka przejdzie do następnego kroku - wciągnięcia kartki i drukowania. Konstruktorzy HP znowu oszczędzili na jednym silniku komplikując konstrukcję sprzętu, pogarszając pracę drukarki, serwisantom żywot a swojej firmie psując opinię.
Pracą drukarki steruje silnik oraz karetka za pomocą takiego wystającego "grzybka" - sprzęgła, służy on sprzęglania i rozsprzęglania stacji z osią napędu oraz do załączania pobierania papieru.
Wyciągnąłem go i okazało się, że sprzęgło ma ułamany mały element:
Nie można kupić czegoś takiego a doczepienia tego urwanego nie ma sensu. Materiał nie klei się, jest za mały żeby go wtopić albo przytwierdzić kawałkiem drutu a do tego urwał się z powodu zbyt dużych sił działających na niego.
Podjąłem się próby naprawy - dorobienia takiego brakującego cypelka.
Znalazłem w szufladzie blaszkę, wyrwaną zaślepkę z obudowy komputera, blaszka ma 0,6mm grubości.
Uciąłem kawałek (wymiary podaję dalej) i nawierciłem dziurkę na oś fi 3mm. Blacha jest miękka, więc też ciąłem ją nożyczkami
Wyciętą i lekko oszlifowaną blaszkę włożyłem do sprzęgła żeby dokładnie wymierzyć jak wyciąć i ukształtować cypelek. Musiałem najpierw jednak przyszlifować kółko z obu stron, żeby dla blaszki znalazło się miejsce a cały ten układ pracował w miarę luźno:
Przyłożyłem wyłamany kawałek plastiku w swoje miejsce w celu obrysowania go na metalu:
Wymiary blaszki w mm.:
Oto jak wygląda zgięta:
A tu już zamontowane w sprzęgle:
Włożyłem do drukarki i zadziałało.
Czasem jednak łamie się ten grzybek na sprzęgle, który jest przesuwany przez karetkę. Wtedy nie sądzę, żeby dało się go jakoś przytwierdzić, nadlać albo zastąpić:
Cała walka z rozgryzaniem problemu i regeneracją trwała dobre 4 godziny.
Nie zawsze to się opłaca ale satysfakcja z naprawy i poprawy firmy HP też jest ważna
Pozdrawiam i życzę skutecznych napraw!
Janusz
