SQ-9-IAH napisał: Teraz w domu pracują 24h różne sterowniki ,nadmuchy,ładowarki telefonów,pompki cyrkulacyjne-obiegowe,itp.także minimum 50-100w biega samopas po naszych domach.
No właśnie te wszystkie urządzenia potrzebują stabilnego i ciągłego zasilania i próbując je zasilać z amatorskiego wiatraka takie próby kończą się zazwyczaj na niczym, ewentualnie tematem na forum o budowie skomplikowanego falownika (bądź prymitywnych akumulatorów), który przerasta wszystkich zainteresowanych.
500-100W - 24h na dobę przez miesiąc to tylko 35-70kWh na miesiąc.
Podgrzanie 80litrów wody dziennie o 50°C to 145kWh miesięcznie, bez szczególnych wymagań dla zasilania, nawet jego ciągłości, a tym samym dobre pole do popisu dla amatorskich rozwiązań.
PS. U nas koleś zbudował wiatrak o średnicy chyba z 6 metrów. Każdy się podnieca na widok wiatraka i talentu konstruktora, a mało kto zwraca uwagę że ten wiatrak częściej stoi nieruchomy, niż obraca się z jakąkolwiek prędkością
Tak że nie mając "dostępu" do stałych silnych wiatrów to energię z wiatraka można traktować jedynie jako dodatek łatwy o wykorzystania przy kosztownym ogrzewaniu i skomplikowany i nieekonomiczny przy próbie zasilania elektroniki.