Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka polar sprzed lat, uszkodzona przy skrobaniu

27 Cze 2008 20:39 6422 14
  • Poziom 2  
    Witam!

    Nie znam się na tym kompletnie, acz postaram jak najdokłaniej przybliżyć problem.

    Zamrażalnik nie chciał się domknąć, więc zacząłem skrobać lód... nożem. Niestety uszkodziłem przy okazji jakąś rurkę na dnie zamrażalnika, z której zaczął ulatniać się gaz. Po jakimś czasie udało mi się zatkać dziurkę (nie pytajcie jak, po prostu MacGyver), ale od kilku godzin lodówka bez przerwy pracuje, przy czym na razie nie zaczęła się rozmrażać.
    Ma sobie tak pracować, bo np. bardzo podniosła się w niej temperatura podczas moich zabiegów skrobania i łatania, czy może przez ubytek gazu próbuje nadrobić pracą agregatu i powinienem już teraz ją odłączyć i dzwonić do serwisu?
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 2  
    A już miałem nadzieję, że moja superłatka przyniesie jakiś rezultat...
    Chyba taniej mi wyjdzie używana lodówka niż serwis(?)

    Dziękuję za odpowiedź :)
  • Poziom 13  
    Po pierwsze wewenątrz lodówki NIGDY sie nie skrobie lodu bo przeważnie się tak kończy jak opisałeś.
    Najprawdopodobniej przebiłeś parownik i uciekł Ci płyn chłodzący w związku z powyższym lodówka przestała chłodzić. Bez wizyty serwisu racaej sie nie obejdzie więc musisz oszacować czy nie taniej będzie kupić nową....

    Pozdrawiam
    Heniek
  • Poziom 14  
    coś mi tutaj nie gra ok uszkodziłeś ,ale termostat podejrzewam masz dobry i nie trzeba go wymieniać ,rurkę spec załata gazu dobije zapłacisz 60 i lodówka dalej będzie hasać 20lat
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    Można to naprawić, ale za solidne wykonanie takiej usługi zapłacisz co najmniej jakieś cztery razy tyle ile zasugerował vector40...

    BTW
    Ludzie, nie opowiadajcie głupot na forum, które ma służyć pomocą a nie dezorientować. Nie znasz się - nie pisz.
  • Poziom 24  
    elektryk2000 napisał:
    Można to naprawić, ale za solidne wykonanie takiej usługi zapłacisz co najmniej jakieś cztery razy tyle ile zasugerował vector40...

    BTW
    Ludzie, nie opowiadajcie głupot na forum, które ma służyć pomocą a nie dezorientować. Nie znasz się - nie pisz.

    ot mądrego to przyjemnie posłuchać:D
  • Specjalista AGD
    vector40 napisał:
    zapłacisz 60 i lodówka dalej będzie hasać 20lat

    Podłączę się w kwesti ceny: p. vektor40 czy za 60zł mozna to zrobic w centrum Łodzi, Krakowa, Wa-wy po godzinie 16-stej gdzie są płatne parkingi, korki po horyzont, klient mieszka w starej kamienicy 100 metrów od parkingu na poddaszu a lodówka to brudny Mińsk z urwanymi drzwiami w kuchni tak ciasnej, że lodówkę trzeba wystawiać na klatke schodową ? Mam takiego klienta zapodam adres na PW Pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Jak chłodziarka z tą dziurą zrobioną w trakcie rozmrażania została włączona do prądu to układ opił się wody jak stary bąk i pozbycie się tej wilgoci to często niezła zabawa. A 60 złotych (a może w domyśle to miało być euro - to się zgodzę), to aktualnie stawka za dojazd i ekspertyzę a nie łatanie, odwodnienie i napełnienie układu chłodnieczego możliwe że jeszcze na starej 12.
  • Poziom 1  
    Mam dokładnie taki sam problem. Przebiłem rurkę w zamrażalniku lodówki, przez którą wyleciał freon. Lodówka była wyłączona podczas tego feralnego wypadku. Od tego czasu nie była włączana. Dziurka jest bardzo mała i mam ją zlokalizowaną, więc nie trzeba szukać miejsca nieszczelności.
    Czy ktoś mógłby napisać co należy w tej sprawie zrobić (co wymienić, jak się nazywa ta część i czy to się w ogóle kalkuluje)?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    P.S.
    Oprócz tej dziurki lodówka ma wszystko sprawne.
  • Poziom 16  
    sportmaniak napisał:

    P.S.
    Oprócz tej dziurki lodówka ma wszystko sprawne.


    dziurka chyba tez sprawna skoro przez nia gaz wyciekl :D

    Ps
    sorry za offtop ale jakos nie moglem sie powstrzymac
  • Specjalista AGD
    sportmaniak napisał:
    co należy w tej sprawie zrobić

    Jeżeli chcesz się pobawić to: kup klej dwuskładnikowy do -40 stopni minimum, oczyść dokładnie okolice w promieniu około 2 cm, przygotuj sobie blaszkę jako łatkę z aluminium (także bardzo dokładnie wyczyszczona papierem ściernym, bez tłuszczu !), nastepnie posmaruj okolice dziurki klejem, przyłóż łatkę i posmaruj wszystko jeszcze raz klejem. Zostaw wszystko na 48 godzin i umów się z chłodniarzem na uzupełnienie czynnika, poproś o założenie największego filtra jaki ma 30-50 gram. Jak zrobisz to dokładnie będzie działać.
  • Poziom 42  
    colcolcol zapomniałeś jeszcze dodać że klej w całym zakresie temperatur mosi być elastyczny, musi również mieć rozszerzalność termiczną prawie identyczną jak aluminium, do tego nadawać się do kontaktu z żywnośćią, o porowatości spoiny nie wspomnę. NIEREALNE
    Jak to ma działać to w grę wchodzi tylko spawanie, kontrola szczelności, napełnienie czynnikiem. Przy obecnej cenie lodówek raczej się nie opłaca.
  • Specjalista AGD
    Zgadzam się z ww z małym zastrzeżeniem: mówimy o zamrażarniku (!) tam jest względnie stała temperatura (nie zmienia się trzy razy na godzinę z -25 na +3) i w związku z tym :) klej jak na obrazku "założony" 4 lata temu trzyma, związku z żywnością bym raczej nie przeceniał bo wiecej wdychamy jadąc za Trabantem a parownik chłodziarkowy to i owszem a nawet bardzo! ostrożnie kleiłbym czymkolwiek, tu nawet lokring nie wytrzymuje czasem roku...
    Lodówka polar sprzed lat, uszkodzona przy skrobaniu
  • Specjalista AGD
    Nic nie kleić tylko dzwonić po fachowca. A do parowników jest klej na zimno i na gorąco, więc nie ma co wydziwiać.