Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Płyta obsługująca duże dyski i wolne procesory na serwer

MES Mariusz 28 Cze 2008 19:20 2957 26
  • #1 28 Cze 2008 19:20
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    Witam.

    Planuję postawić kolejny serwerek na linuksie, tym razem na potrzeby całej familii ;-). Potrzebuję więc płyty głównej, która obsłuży jakiś niezbyt szybki, energooszczędny procesor (serwer oczywiście włączony 24h na dobę) - czyli jakieś 350...400 MHz, ale jednocześnie taką, która obsłuży maksymalnie duże dyski na ATA (gdyż w dobie procesorków 350...400 MHz SATA jeszcze nie istniało).

    Zna ktoś jakieś udane modele płyt głównych spełniających tak rozbieżne kryteria? Najlepiej z opcją samoczynnego włączania się komputera po przerwie w dostawie zasilania.

    A dyski, długo żywotne, i mało grzejące się ktoś potrafi polecić?

    Zastanawiam się, jak wielkie dyski płyty z tamtych czasów potrafiły obsłużyć. 40 GB to na pewno (bo tak mam na jednym serwerku), czy obsłużą 80 GB? 120 GB? 200 GB...? Oto jest pytanie...

    0 26
  • #2 28 Cze 2008 22:36
    mbo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    BIOS nie musi obsługiwać dysku - Linux z niego nie korzysta. Wystarczy aby startował z dyskiem i uruchamiał bootloader.

    0
  • #3 28 Cze 2008 23:53
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    mbo napisał:
    BIOS nie musi obsługiwać dysku - Linux z niego nie korzysta. Wystarczy aby startował z dyskiem i uruchamiał bootloader.

    No właśnie, niektóre płyty po prostu nie widzą takiego dużego dysku w ogóle, i tu chyba rodzi się zasadniczy problem z ich stosowaniem. Jeśli to coś zmienia - dystrybucją jaką planuję zastosować będzie NND, którego miałem okazję już poznać, i nauczyć się w nim mniej lub bardziej podstawowych rzeczy (serwer kont FTP, poczty e-mail, php, mysql, podział pasma itp.).

    0
  • #4 29 Cze 2008 02:27
    mpn103
    Poziom 34  

    Dzisiejsze procesory też nie pobierają dużo prądu i się nie grzeją, a płyty mają SATA.
    Po co korzystać z archaizmów?

    0
  • Pomocny post
    #5 29 Cze 2008 08:38
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    Po aktualizacji BIOSu można zwiększyć maksymalny rozmiar dysku z 32 do 128GB, czasem tylko do 64GB. Większość płyt głównych z tamtych czasów obsługiwała dyski do 32GB, niektóre wyżej.
    Z dysków 40 i 80GB to Seagate Barracuda IV, przyzwoicie ciche nawet po latach pracy, ale nieco się grzeją. IBM zdaje się też przyzwoicie ciche były. Samsungów z tej półki rozmiarowo-czasowej raczej nie polecam, strasznie wyją.
    Cały mój serwer - dwa dyski Seagate (Barracuda jak wyżej + stary 2.1GB) i wentylator, jak otworzę szafę, robi dużo mniej hałasu niż sam dysk Samsunga 30GB w desktopie. Inne Samsungi które miałem, starsze, były jeszcze głośniejsze. Nowe podobno są ciche, tylko teraz pojawiają się dwa zasadnicze pytania - przez ile lat eksploatacji takimi pozostaną i kiedy się zepsują? Jakiś uraz mam do większych Samsungów, za dużo ich zepsutych widziałem.

    Jak procesor, to nie AMD.
    Wylosuj sobie:
    http://en.wikipedia.org/wiki/CPU_power_dissipation
    Jeżeli chodzi o płyty główne, to popatrz na radiator na chipsecie, im mniejszy tym oczywiście lepiej, nie mówiąc już o tym, że nie powinno tam być wiatraka.
    Lepiej obsadzić jeden slot pamięci większą kością niż kilka mniejszymi.
    Zazwyczaj mniej prądu pobierają zasilacze o większej mocy ze względu na to, że muszą mieć większą sprawność.
    Od biedy można jeszcze potem skręcić zegar CPU do minimum, ale w tamtych czasach powszechna była praktyka blokowania przez Intela możliwości zmiany taktowania CPU, a to ze względu na pojawiające się na rynku podróbki (CPU 266MHz sprzedawany jako 350MHz). Prawie wszystkie Pentium III są zablokowane.

    0
  • #6 30 Cze 2008 22:18
    argon
    Poziom 16  

    U mnie działa Pentium PRO 200MHz (sprzęt sprzed 12 lat) z dyskiem 250GB. BIOS widzi tylko 8GB, co nie sprawia problemu, partycja /boot zajmuje tylko 64MB. Linux widzi cały dysk bez problemu.
    Niektóre BIOSy wieszają się podczas wykrywania dysku większego niż 32GB, ale na to też jest sposób: zworka ograniczająca pojemność. System i tak jest w stanie wykryć cały dysk, trzeba mu tylko o tym powiedzieć podczas bootowania (parametr kernela np. stroke=hda).
    Jeśli chodzi o energooszczędność, zainteresowałbym się czymś wbudowanym, na przykład Intel Atom czy AMD Geode (np. http://www.pcengines.ch/alix.htm)

    0
  • #7 01 Lip 2008 05:53
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    A co myślicie o wkładaniu do serwera dysków 2.5 (z laptopa) za pomocą przejściówki z allegro za niecałe 4 zł / szt. ? Czy to dobry pomysł?

    0
  • #8 01 Lip 2008 06:02
    soltys_w
    Poziom 24  

    Nie napisał Kolega jaki budżet przewidział na tę inwestycję... Nie bardzo rozumiem też dlaczego upiera się przy platformie AT/ATX... Jeśli "serwer" ma być naprawdę energooszczędny proponowałbym rozważenie użycia kadłubka jakiegoś laptopa. Ciągnie mało prądu i ma większą sprawność. Mój n410c podczas pracy na baterii pobiera ok. 20W (Pentium III 1,2 GHz mobile, dysk 30GB, 2x256MB ram, bez WiFi i pracującego DVD-RW) - wskazanie z jakiegoś programu monitorującego baterię. zaletą tegoż laptopa jest wbudowane USB2.0
    Tańszą alternatywą jest HP e-PC, tyle, że bez możliwości rozbudowy. Źródła sprzętu naturalnie na alledrogo.pl ;)

    0
  • #9 01 Lip 2008 11:07
    jasek2
    Poziom 22  

    MES Mariusz napisał:
    A co myślicie o wkładaniu do serwera dysków 2.5 (z laptopa) za pomocą przejściówki z allegro za niecałe 4 zł / szt. ? Czy to dobry pomysł?


    Raczej średnio dobry, ponieważ dyski 2,5 cala są z reguły wolniejsze.

    0
  • #10 01 Lip 2008 17:31
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    soltys_w napisał:
    Nie napisał Kolega jaki budżet przewidział na tę inwestycję... Nie bardzo rozumiem też dlaczego upiera się przy platformie AT/ATX... Jeśli "serwer" ma być naprawdę energooszczędny proponowałbym rozważenie użycia kadłubka jakiegoś laptopa. Ciągnie mało prądu i ma większą sprawność. Mój n410c podczas pracy na baterii pobiera ok. 20W (Pentium III 1,2 GHz mobile, dysk 30GB, 2x256MB ram, bez WiFi i pracującego DVD-RW) - wskazanie z jakiegoś programu monitorującego baterię. zaletą tegoż laptopa jest wbudowane USB2.0
    Tańszą alternatywą jest HP e-PC, tyle, że bez możliwości rozbudowy. Źródła sprzętu naturalnie na alledrogo.pl ;)


    I to jest bardzo dobry pomysł. Tanie kadłubki, nawet z uszkodzonymi matrycami można nabyć np. na giełdzie elektronicznej we Wrocławiu, nie wiem tylko, za jaką kwotę, ale jest to rzecz do sprawdzenia. Rzeczywiście pomysł niezły.

    Mały pobór prądu, a w razie awarii podtrzymanie z baterii przez godzinę, dwie, albo i więcej, zakładając, że zamiast baterii (prawdopodobnie zepsutej) podłączył bym zasilanie oparte na akumulatorze żelowo-ołowiowym 12V, 14, 17 albo nawet 24 Ah (jeśli podpięcie akumulatora bezpośrednio do złącza baterii będzie zbyt skomplikowane można wykorzystać samochodowe przetwornice 12V -> 19V.

    Co prawda w laptopie jest miejsce wyłącznie na jeden dysk twardy a mi najbardziej pasowało by użycie trzech oddzielnych dysków (system, pliki użytkowników, multimedia).

    Gdyby linux (w moim przypadku NND) obsługiwał kabelki IDE podpinane do portów USB 2.0 - byłoby rewelacyjnie. Po prostu 2 kabelki - 2 dyski, i trzeci dysk z systemem wewnątrz laptopa. Świetne chłodzenie, małe grzanie, wygodne sporządzanie backupów dysków (po prostu przychodzę z innym laptopem, przełączam sobie na chwilę dysk do drugiego laptopa, zgrywam dane, i podłączam spowrotem).

    Jedynym problemem jest sprawa tego, czy NND da się zainstalować na laptopie, oraz czy ten linux będzie potrafił obsłużyć dyski podpięte przez kabelki USB.

    0
  • #11 01 Lip 2008 18:34
    moomean
    Poziom 10  

    A nie myślałeś o jakimś wyrobie Epio-podobnym? Tzn. Płyta główna VIA EPIA z zintegrowanym procesorem VIA C3, są wersje pasywnie chłodzone. Jakbyś znalazł takie coś w postaci terminala od razu z obudową i zasilaczem 12V->ATX to jesteś w domu, bo podtrzymywanie do czegoś takiego z akumulatora robi się już bardzo prosto. Taki komputerek na procesorze Eden 533Mhz bez dysku twardego przy 12V ciągnie OIDP ~1A.

    0
  • #12 01 Lip 2008 20:00
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    moomean napisał:
    A nie myślałeś o jakimś wyrobie Epio-podobnym?

    Brzmi dobrze. Ale podejrzewam, że będzie to rozwiązanie dużo droższe niż np. laptop 433MHz z uszkodzoną matrycą z bazaru.

    0
  • #13 01 Lip 2008 21:19
    mpn103
    Poziom 34  

    A czemu sie upierasz na jakiegoś starocia?

    0
  • #14 01 Lip 2008 22:24
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    mpn103 napisał:
    A czemu sie upierasz na jakiegoś starocia?

    Ze względów racjonalności finansowej? Może chodzi o sposób na całkiem niezły router / serwer tanim sposobem? Po co lepszy sprzęt do systemu, który spokojnie działać będzie na procesorze nawet 300 MHz?

    0
  • #15 01 Lip 2008 22:57
    mpn103
    Poziom 34  

    Ale że tani to nie znaczy że wydajny.

    Niech Ci się podłączy pod niego więcej użytkowników, a wtedy zobaczysz że jego możliwości są za słabe.

    Niby po co serwery w średnich firmach stoją na procesorach 4-rdzeniowych?

    0
  • #16 01 Lip 2008 23:06
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    mpn103 napisał:
    Ale że tani to nie znaczy że wydajny.

    Niech Ci się podłączy pod niego więcej użytkowników, a wtedy zobaczysz że jego możliwości są za słabe.

    Niby po co serwery w średnich firmach stoją na procesorach 4-rdzeniowych?

    Ale to już zależy od twoich potrzeb. Ja nie mam zamiaru stawiać na domowe potrzeby serwera na cztero rdzeniowym sprzęcie ;-) To ma działać po prostu niezawodnie (wcale nie musi być extra wydajnie), chodzić cicho, nie grzać się zanadto i zużywać minimalną ilość energii.

    0
  • #17 01 Lip 2008 23:45
    mpn103
    Poziom 34  

    No więc właśnie, zauważ także to że starsze procesory nie zużywały czasami mniej energii niż dzisiejsze procesory 45W.
    A takie można kupić wraz z płytą główną za niezbyt duże pieniądze. I jakość pracy i wydajność inna niż jakiegoś celerona 400.

    Dobra stara płyta główna jest droższa od dobrej nowej.
    Ale wybór należy do Ciebie.

    0
  • #18 02 Lip 2008 15:17
    manyal1
    Poziom 11  

    Ja używam jako routera i serwera urządzenia o nazwie MultiLink z Goramo. Dysk 60GB jest podłączony przez USB2.0 i to w zupełności wystarcza na potrzeby małej firmy 15osób. Jeśli potrzeby wzrosną mogę zrezygnować z dysku USB i do slotu miniPCI włożyć kontroler SCSI lub serial ATA. Póki co urządzenie pracuje niezawodnie od 2 lat 24h/dobę, a pobór mocy to 6VA. Całość pracuje pod Linuxem 2.6 (otrzymanym w komplecie z urządzeniem) aktualizacje pojawiają się na stronach www.goramo.com.pl.. Obsługę SAMBY na dysku, której nie było z routerem zrobił znajomy informatyk. Łącze do internetu jest przez modem USB ADSL SpeedTouch330, który pod Linuxem spisuje się znakomicie. Czyli: cicho (brak wentylatorów) i super stabilnie. Jeśli chodzi ocenę to routerek + dysk kosztował ok. 1300 zł/netto., ale warto bo przychodzę do firmy bez stresu że jakiś wentylator przestał działać i cała sieć "leży", a koszty zakupu już się prawie zwróciły z rachunków za prąd.

    0
  • #19 02 Lip 2008 19:29
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    mpn103 napisał:
    No więc właśnie, zauważ także to że starsze procesory nie zużywały czasami mniej energii niż dzisiejsze procesory 45W.

    Uważasz, że współczesne, silne, często wielordzeniowe procesory nie zużywają więcej energii niż starsze, wolne procesory, np. Celeron 433MHz ??

    0
  • #20 02 Lip 2008 20:57
    mpn103
    Poziom 34  

    Nie mam na myśli tu wielordzeniowych konstrukcji, ale spójrzmy na jakiegoś Athlona BE bądź Semprona pod AM2, nie potrzebują za wiele a wcale się nie grzeją i są wydajne, i płyty mają SATA2.

    0
  • #21 02 Lip 2008 23:28
    szymtro
    Poziom 30  

    Osobiście testowałem już kilka . At z jakimś 586 - linux widział spokojnie 160GB. Potem była przez chwilkę intel lx z p2. Następnie i810 z celeronem 667 który potem zamieniłem na p2 866 zwolnionym do 433 (płyta miała taką opcję). I to mi pasowało najbardziej. Zmierzony pobór prądu samej płyty (cpu, ram 192MB) wyniósł około 6W. Dysk miał bardzo dziwny pobór - takie szpilki. Oczywiście podczas startu i w biosie i podczas startu pobierał więcej (w biosie nie ma acpi/apm).
    Teraz mam z konieczności płytę i815 ibm i takich fabrycznych nie polecam. Tu w ogóle nie da się regulować mnożnikami i fsb bo nie ma takiej opcji.

    Co do reszty to nie polecam normalnego zasilania atx tylko zwykłe trafo 230V na jakieś 24V i z tego przetwornice na napięcia at/atx. Rozwiązanie najtrudniejsze ale niestety najlepsze i można bez problemu zapiąć baterie do podtrzymania pracy.

    0
  • #22 03 Lip 2008 05:51
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    szymtro napisał:
    Co do reszty to nie polecam normalnego zasilania atx tylko zwykłe trafo 230V na jakieś 24V i z tego przetwornice na napięcia at/atx. Rozwiązanie najtrudniejsze ale niestety najlepsze i można bez problemu zapiąć baterie do podtrzymania pracy.

    Z tego, co wiem, to zasilacze impulsowe mają dużo większą sprawność niż transformatory. Poza tym, ATXy mają szereg zabezpieczeń oraz wstępną logikę (na bieżąco kontrolują tworzone przez siebie napięcia, a po włączeniu, dopiero po ustaleniu się wszystkich napięć wystawiają na złącze ATX sygnał kontrolny PWOK, wykorzystywany przez płyty główne przy procedurze startu).

    Ale przyznam, że również zastanawiałem się nad podpięciem akumulatora bezpośrednio do złącza ATX. Największy problem byłby z napięciem ujemnym -12V.

    0
  • #23 04 Lip 2008 00:10
    szymtro
    Poziom 30  

    Nie nie zrozumiałeś mnie.

    Chodzi o to że mała burza i masz zasilacz spalony a być może również resztę komputera. Zwykłe trafo wytrzymuje takie przepięcia. A przynajmniej nie ma takich skoków na wyjściu.
    Do tego coś podobnego do pico psu albo M1. Trafo z mostkiem wyprostuje na jakieś napięcie a potem pico przerobi to na napięcia do płyty głównej i dysków.

    0
  • #24 13 Lip 2008 15:33
    bies
    Poziom 10  

    Jeśli ma być cichy i oszczędny to nie kadłubek z laptopa tylko jakiś terminal neoware czy inny. Ja używam IBM Nervista N2200.
    Dla zainteresowanych http://serwerek.dyn.pl

    Pozdrawiam

    0
  • #25 18 Lip 2008 13:51
    rafiozo1
    Poziom 12  

    Bot loadera stawiasz na małym dysku który obsługuje bios a resztę dysków na kontrolerze SATA PCI. A może jak byś kupił kontroler SATA z biosem to byś mógł zrezygnować z małego dysku dla boot loadera bo przecież po to jest bios w karcie kontrolera żeby można wystartować z podpiętego do niego dysku.

    0
  • #27 22 Lip 2008 10:32
    MES Mariusz
    Poziom 36  

    Bartek_Arabski napisał:
    Serwer plików - Pentium3/450, 3x750GB, 1x400GB, system 4GB/SCSI -> http://ash.dnsalias.net/?p=53

    Ciekawe czy (i w jaki sposób) właściciel sporządza backupy tak dużych ilości danych ;-)

    0