Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Praca Poznań - dla elektronika i instalatorów

aszafran78 29 Cze 2008 16:42 2475 6
  • #1 29 Cze 2008 16:42
    aszafran78
    Poziom 11  

    Krótko o pracodawcy:

    Firma Forcom Sp. z o.o. specjalizuje się w dostarczaniu kompletnych systemów informatycznych dla dużych sieci handlowych. Systemy oferowane dla sklepów (czy ogólnie: punktów sprzedaży detalicznej) oparte są o oprogramowanie tworzone w całości przez Forcom i obejmują najczęściej dostarczenie kompletnego sprzętu (kasy typu POS z peryferiami, komputery sieci, systemy wagowe...), oprogramowania oraz prac instalacyjnych i wdrożeniowych.Dzięki własnej, rozbudowanej sieci serwisowej jesteśmy w stanie zapewnić opiekę serwisową dla wszystkich zrealizowanych przez nas instalacji, na terenie całej Polski.
    Więcej na www.forcom.pl

    Szukamy kandydatów do pracy na stanowiskach:
    - Serwisant-elektronik. Praca w centrum Poznania, blisko Kaponiery. Do jego obowiązków należeć będzie naprawa urządzeń kasowych takich jak skanery laserowe, drukarki fiskalne, komputery kasowe itp. Wymagania: znajomość podstaw elektroniki i umiejętność posługiwania się lutownicą ;-) Dodatkowym atutem będzie prawo jazdy kat B poparte praktyką. Praca w młodym ale doświadczonym zespole.

    - Instalator. Praca na terenie całej Polski. Typowo zadania to: układanie sieci komputerowych i zasilających systemy kasowe w nowych obiektach handlowych, prace modernizacyjne (np. związane z rozbudową lub przebudową istniejącej placówki), konserwacja urządzeń kasowych (sprawdzenie poprawności działania, wyczyszczenie odkurzenie itp). Praca w zespołach 2-3 osobowych, auta służbowe - VW T5 2.5TDI z klimą, noclegi w normalnych hotelach. Wymagania: znajomość podstaw fachu. prawo jazdy kat B poparte praktyką. Dodatkowym atutem będą uprawnienia SEP 1kV, oraz praktyka w kierowaniu autem tej wielkości.

    Zainteresowanych proszę o przesłanie CV adres: adam.szafranski(malpa)forcom.com.pl
    Prosimy o dopisanie następującej klauzuli:

    "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych Dz. Ust Nr 133 poz. 883)".

    Informujemy, że odpowiemy jedynie na wybrane aplikacje.

  • #2 29 Cze 2008 20:02
    sztomi
    Poziom 16  

    Krótko o pracobiorcy:
    Człowiek wykształcony technicznie, lubi więc gdy wszystko jest jasno i klarownie przedstawiane. Jest oferta, są podane wymagania to gdzie pensja dla tych którzy spełnią te wymagania???
    Po co ludzie mają dzwonić, wysyłać CV, tracić czas by na końcu dowiedzieć się, że potencjalna pensja jest mniejsza od tej którą mają teraz ? :)
    Tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1047551.html przykład ogłoszenia które zawiera wszystko co powinno.
    Jakie ogłoszenie, taki zapewne i odzew :)

  • #3 29 Cze 2008 20:52
    aszafran78
    Poziom 11  

    Wysyłając CV, można od razu określić swoje minimalne wymagania finansowe, co oszczędzi czas i wysyłającemu i osobie, która spośród nadesłanych CV wybierze "finalistów". W przypadku instalatora na okresie próbnym brutto 1,5kPLN + delegacje +nadgodziny jest myślę propozycją wyjściową. Dokładne ustalenia będą przedmiotem negocjacji między zarządem firmy a kandydatem. W przypadku serwisanta-elektronika zależy to dużo bardziej od jego wiedzy i umiejętności a co za tym idzie zyskowi jaki przyniesie firmie jego praca. W tym przypadku o wynagrodzeniach można podyskutować dopiero po rozmowie kwalifikacyjnej. Mógłbym napisać, że potrzebujemy debeściaka/magika za 5000 na rękę, ale wtedy na pewno nie wysłałby aplikacji młody ale zdolny który zacznie od 1850 a za dwa lata okaże się, że będzie zarabiał te 5000. No i w drugą stronę to też działa - jak napiszę, że praca za 2000, a taki as się nie zgłosi, bo mu się nie opłaca, a z jego wiedzą i pomysłami jest w stanie przekonać prezesa, że jest wart tych 5000.

  • #4 30 Cze 2008 04:22
    RAPELC
    Poziom 17  

    No i wyszła typowa kolizja między robotnikiem i firmą.
    Firmę interesuje tylko i wyłącznie jaki będzie miała pożytek z robotnika a w ogóle nie obchodzi jej na co ten robotnik liczy zatrudniając się w danej firmie.
    Robotnik natomiast sprzedaje pracodawcy znaczną część swojego życia z którego ten pracodawca czerpie korzyści dla siebie. Chce za to mieć zapłacone aby mógł z tych pieniążków korzystać ze swego życia tak jak mu się podoba. Oczywiście musi mu tego życia coś zostać.
    Małolat nie chce być tanią siłą roboczą i wyjeżdza na wyspy brytyjskie. Tam jest normalnym człowiekiem. Pracuje 8 godzin przez 5 dni w tygodniu i ma przyzwoitą zapłatę, nie licząc dodatkowych świadczeń które są obecnie w Polsce tylko teorią.
    Tutaj przyjmując się na instalatora, tyra na okrągło średnio po 12 do 14 godzin dziennie. Co mu zostanie życia dla siebie? Praktycznie nic. Robota, potem coś zjeść, przespać się i znów do roboty.
    Sprzeczność interesów - robotnik ma gdzieś taki interes, a dla firmy to wymarzony układ.
    Chętni jeszcze się znajdują, choć jest ich już coraz mniej - polak pojedzie do anglika, do Polski sprowadzi się azjatów (jeżeli zechcą) - ale interes będzie się kręcił.
    Tylko czy o to chodzi, czy wszyscy będą szczęśliwi? Chyba nie. Człowiek jest człowiekiem a nie niewolniczą tanią siłą roboczą. Gdy jest zmuszony do nieodpowiadających mu warunków, to się zgodzi, ale na krótko. Będzie kombinował jak to zmienić. Jeżeli umie myśleć to wykombinuje coś nowego bardzo szybko i pójdzie gdzie indziej.
    Kapitalizm współczesny to nie wyzysk XIX wieczny. W branżach wymagających inteligencji taki numer się nie udaje na dłuższą mete. Pracownik musi być potraktowany tak żeby był przekonany że to jego firma - i to od pierwszego kontaktu, bo jak się zrazi to juz nic z niego nie będzie.
    Jak to zrobić i pogodzić te sprzeczności aby wszyscy byli szczęśliwi to już sprawa prezesa firmy.

  • #5 01 Lip 2008 16:04
    telekom08
    Poziom 12  

    Zgadzam się z moim przemówcą rapelc że współczesny kapitalizm to nie XIX wieczny wyzysk za bezcen ale w tym państwie niestety tak to jeszcze wygląda , i nie zanosi się jeszcze na lepsze. Pamiętaj jak zaczynasz pracę masz mieć góra 25 lat życia , i 30 lat doświadczenia zawodowego jako orzeł , a twoja pensja to będzie najlepiej zawrotne 1200,00 zł na rękę.

  • #6 13 Lip 2008 04:56
    RAPELC
    Poziom 17  

    Wysoko się cenisz telekom08. Jeśli masz do wyboru np. 500 zł za 2 miesiące na budowie za elektryka po minimum 10 godz dziennie za wyjątkiem niedziel, własne narzędzia i ubranie - to czy będzie ci wtedy żle. Jest taki jeden w mojej okolicy co się nazwał "inwestorem" i jeszcze musisz poprosic o zapłate bo sam nie da.
    Albo za mechanika przy produkcji narzędzi za maksimum 60 zł na dniówkę 14-to godzinową. Ale tylko na czarno, bo inaczej mu się nie opłaci. Tylko że ten płaci bez problemów kiedy tylko zechcesz, najwyżej czasem ponarzeka że za mało jesteś wykorzystany.
    Chcesz takich bizmesmenów akceptować? Jeżeli będą znajdywać dalej robotnika, bo ludzie nieraz chcą tylko przeżyć, to nie zmienią swoich zwyczajów. Gdy taki zostanie sam w warsztacie lub budowa mu stanie to dopiero wtedy zacznie narzekac i po łbie się drapać.

  • #7 13 Lip 2008 09:10
    Zbych034
    Poziom 36  

    Filozoficzna dyskusja się zrobiła ;) Co do opłacalności to każdy podejmuje sam decyzję czy mu się opłaci. Jak mam możliwość pracy za 3tys to nie będę pracował za 1.5tys. A jak oferta 1.5tys jest najlepsza to biorę ją i się cieszę :D