Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

stabilizator napięcia. pytanie

overclockerrr 01 Lip 2008 13:53 2957 17
  • #1 01 Lip 2008 13:53
    overclockerrr
    Poziom 9  

    Mam takie pytanko [pewnie głupie ale wolałem zapytać]. Czy da się ze stabilizatora 78xx zrobić tak by służył on jako dioda zenera? Patrząc na jego schemat : [zamieszczony tam PDF]

    http://www.inselelektronik.pl/stabilizatory_n...o220_153a/stabilizatory_to220_dpak,p611869905

    Mój prosty rozum wydedukował, że sie da. [ale mogę sie mylić ] . jeden koniec to 'IN' a drugi GND'

    proszę o odp. Z góry dziękuje i pozdrawiam.

    0 17
  • Pomocny post
    #2 01 Lip 2008 14:07
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Tu masz odpowiedź:
    stabilizator napięcia. pytanie
    Układ 78XX jest tu ZAMIAST opornika i zenerki, ale oczywiście ma znacznie lepsze własności: lepsza stabilność termiczna, większa obciążalność.
    Zastępowalność jest na poziomie CZWÓRNIKA, więc nie można wsadzic LM78xx tam, gdzie pracuje sama zenerka jako DWÓJNIK.

    0
  • #3 01 Lip 2008 20:19
    overclockerrr
    Poziom 9  

    yy... a co to znaczy CZWÓRKA a DWÓKA? [jestem słabym elektronikiem, jeszcze sporo nie wiem]

    Kwestia jest taka, że :

    https://obrazki.elektroda.pl/29_1214935644.jpg

    chce zrobić zasilacz do wzmacniacza lampowgo i aktualnie mam to w systemie RC ale zajmuje mi to sporo miejsca i nie mieści sie za bardzo w zrobioną obudowe. Mam tez na stanie diody zenera 160V, 120V, 36V i dwa stabilizatory 7824. I problem w tym ze: 160V + 36V + 24[ze stab] daje 220V a to za mało i nie wytrzyma tej różnicy stabilizator. a przy odpaleniu wzmacniacza napiecie za mostkiem jest 290V [zanim sie lampy rozgrzeją] i wpadłem na pomysł zeby stabilizator dać w szereg z diodami zenere tak jak na moim niechlujnym schemacie. [pominąłem w nim kondensatory]

    prosze o odp. z góry dziękuje i pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #4 01 Lip 2008 21:01
    Macosmail
    Poziom 33  

    Jako diody zenara dużej mocy możesz użyć takiego układu

    stabilizator napięcia. pytanie

    0
  • #5 01 Lip 2008 21:36
    overclockerrr
    Poziom 9  

    Tyko kwestia jest taka ze ja nie potrzebuje mocy tylko napięcie. ich suma musi mieć z 220V.

    0
  • Pomocny post
    #6 02 Lip 2008 10:04
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Wzmacniacze lampowe z reguły nie wymagają stabilizacji napięcia.
    Zastosowanie stabilizatora półprzewodnikowego na tak wysokie napięcie jest trudne, kłopot z dobraniem elementów, lub są drogie!
    Stabilizator "równoległy" a takim jest dioda Zenera, przez czas dopóki lampy nie przejmą na siebie poboru prądu, będzie grzany całą dość znaczną mocą zasilacza, np. przy 200V i prądzie 50mA jest to 10W!
    W układach lampowych, w których wymagana była stabilizacja napięcia - stosowane były zwykle również stabilizatory lampowe, tzw. "stabiliwolty", czyli lampy gazowane z tak dobraną geometrią elektrod i ciśnieniem gazu, aby stabilizować jakieś, powtarzalne dla danego typu napięcie.
    Zobacz tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jarzeni%C3%B3wka_stabilizacyjna

    0
  • #7 02 Lip 2008 12:14
    overclockerrr
    Poziom 9  

    Rozumiem. Widywałem takiego typu konstrukcje. Ale zajmowały by one miejsce. A mi chodzi właśnie aby zasilacz zajmował jak naj mniej miejsca w obudowie wzmacniacza. A stabilizator to 'strzał w dziesiątke". Robiłem juz taki cyrk ale głupi. dawałem 290 na wejsciu i na wyjsciu zrobiłem tyle samo. a potem jeszcze rezystor. Prawda ze głupiej sie nie da? I dlatego chce stab. I dlatego też powruce do pytania z pierwszej wiad. Czy ten stabilizator da sie dac w szereg z diodami zenera tak by ich suma była większa o V w stabilizatorze. [czyli pewnie 24V]?

    z góry dziekuje i pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #8 02 Lip 2008 12:23
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Stabilizator półprzewodnikowy też zajmie sporo miejsca: jeśli chcesz stabilizować 200V przy poborze 50mA, to w stabilizatorze MUSISZ wytracić 10W, a to - aby półprzewodniki się nie przegrzały - wymaga sporego radiatora, ok. 100cm2. Ponadto wydzielanie takiej mocy WEWNATRZ obudowy jest kłopotliwe.
    Jeszcze raz Ci sugeruję: dla wzmacniacza lampowego stabilizacja jest zbędna!
    Stabilizacja w/g Twojego rysunku nie bedzie działać, za to tak połączone elementy na 100% ulegną uszkodzeniu (wszystkie!).

    0
  • #9 02 Lip 2008 12:50
    overclockerrr
    Poziom 9  

    jak juz obmyślałem sprawe lepiej bedize ze stab. i nie biore go dlatego ze napięcie byłoby bardzo stabilne ale dla miejsca. radiator mam. diody Z 120V 160V 36V i 2X stab24V. bede kombinował. jak nie wypali trudno. z resztą praktyka czyni mistrza. aha. w obudowie mam zainstalowany wiatraczek. dlaczego? grzeje sie trafo zasilania. ma 40W i żule z niego TYLKO zasilanie anodowe. [od żażenia mam drugi]. ok narazie dziękuje za podane inf.

    pozdraiwam :)

    0
  • Pomocny post
    #10 02 Lip 2008 18:02
    Macosmail
    Poziom 33  

    Rzuuf napisał:

    Stabilizacja w/g Twojego rysunku nie bedzie działać, za to tak połączone elementy na 100% ulegną uszkodzeniu (wszystkie!).


    O przepraszam bardzo, ale mój układ bedzie działał jaknajbardziej prawidłowo, jeżeli tylko nie zostaną przekroczone parametry graniczne elementów, a te nie zostały podane. Przeanalizuj sobie dokładnie diałanie takieg układu, a dojdziesz do wniosku ze układ działa jak dioda zenera, a nawet ze względu na wzmocnienie tranzystora chrakterystyka bedzie bardziej stroma niż w normalnej zenerce.

    0
  • #11 02 Lip 2008 23:51
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Macosmail !
    Przepraszam za małe nieporozumienie. Nie chodzi o Twój układ - ten jest OK, rzeczywiście działa jak "wzmocniona" Zenerka.
    Chodziło mi o rysunek, który załączył overclockerrr do maila z 01 Lip 2008 19:19, moja wypowiedź dotyczyła schematu overclockerrra!

    0
  • #12 04 Lip 2008 15:02
    kekon
    Poziom 17  

    Cytat:
    Jako diody zenara dużej mocy możesz użyć takiego układu


    Ten schemat nie jest dobry. Potrzebny jest jeszcze rezystor między bazą a emiterem. Brak rezystora spowoduje, że zanim dioda zenera zacznie w pełni przewodzić będzie przez nią przepływał pewien prąd wsteczny wpływający do bazy tranzystora, który może spowodować włączenie tranzystora już przy znacznie mniejszym napięciu niż to wynika z diody zenera. Rezystor ten ma zwykle wartość kilkuset omów. W zasadzie trzeba dobrać go eksperymantalnie. Zbyt mała wartość spowoduje, że będzie on "podkradać" zbyt dużą część prądu bazy przez co tranzystor nie będzie w stanie utrzymać prądu jaki będzie wymuszany przez niego do utrzymania żądanego napięcia.

    0
  • #13 04 Lip 2008 23:16
    Macosmail
    Poziom 33  

    kekon napisał:


    Ten schemat nie jest dobry. Potrzebny jest jeszcze rezystor między bazą a emiterem. Brak rezystora spowoduje, że zanim dioda zenera zacznie w pełni przewodzić będzie przez nią przepływał pewien prąd wsteczny wpływający do bazy tranzystora, który może spowodować włączenie tranzystora już przy znacznie mniejszym napięciu niż to wynika z diody zenera. Rezystor ten ma zwykle wartość kilkuset omów. W zasadzie trzeba dobrać go eksperymantalnie.


    Hmm.. Na pierwszy rzut oka może sie tak wydawać. Nawet logiczne jest rozumowanie, ze jeżeli istnieje jakiś prąd wsteczny to musi on gdzieś płynąć i rzeczywiście płynie. W w/w układzie z górnego zacisku przez złacze K-A diody zenera i złacze B-E tranzystora. Jednak należało by sie zastanowić nad wielkością tego prądu ponieważ prąd prądowi nie równy, duże znaczenie ma tu także współczynnik wzmocnienia tranzystora, który w przypadku tranzystorów mocy ma zwykle nie wielką wartość. A teraz trochę konkretów: 1. Prąd wsteczny diody zenera to rząd wielkości od ułamków do kilku pojedyńczych uA i to przy napięciu nie dużo mniejszym od napięcia zenera. Przy napięciach niższych jest on pomijalnie mały. 2 Przy napięciu wstecznym zbliżonym do napięcia zenera prąd zaczyna mieć już znacząca wartość i wraz ze wzmicnieniniem tranzystora powoduje, że układ taki ma bardziej zdecydowaną charakterystykę niż sama dioda zenera. 3 Układ znajduję sie w silnym ujemnym sprzeżeniu zwrotnym, które wraz z nie zerową impedancją zródła powoduję ograniczenie napięcia na kolektorze tranzystora, a tym samym prądu bazy i diody i ustalenie sie punktu pracy. Pisze to dla tego ponieważ zaraz znajdzie sie ktoś kto stwierdzi, ze brakuje rezystora ograniczającego prąd bazy i w związku z tym układ jest całkowicie błędny.. Tak więc w praktyce taki układ bedzie działał bardzo dobrze, opornik byłby potrzebny w przypadku gdyby tranzystor był np MOSFETEM

    0
  • #14 04 Lip 2008 23:56
    kekon
    Poziom 17  

    Cytat:
    Tak więc w praktyce taki układ bedzie działał bardzo dobrze, opornik byłby potrzebny w przypadku gdyby tranzystor był np MOSFETEM


    Toż to nieprawda :) Skoro piszesz w czasie przyszłym to rozumiem że nie testowałeś takiego układu ;)
    Układ ten ma inny duży błąd. Nie można go włączyć bezpośrednio do napięcia zasilania bez rezystora ograniczającego (jak to podane jest na schemacie przez dołączenie kolektora bezpośrednio do Vcc). Przecież w momencie gdy tranzystor już się włączy, to popłynie przez niego bardzo duży prąd (wynikajązy z rez. wyjściowej źródła z którego jest zasilany) co najprawdopodobniej zakończy się uszkodzeniem.

    Brak rezystora pomiędzy B i E spowoduje również to (w przypadku np. małych tranzystorów), że baza będzie praktycznie "wisieć w powietrzu" (gdy napięcie zasilania będzie jeszcze poniżej napięcia diody Zenera) - co jest podstawowym "szkolnym" błędem przy projektowaniu układów z tranzystorami i spowoduje, że będzie ona ściągać przypadkowe prądy upływności na laminacie oraz działać jak antena indukując przypadkowe przebiegi. Wszystko to może się objawić np. oscylacjami na kolektorze. Do tego musisz wziąć pod uwagę pojemność kolektor-baza która będzie odgrywać rolę przy pracy całego układu w przypadku pracy ze zmiennym obciążeniem. Brak rezystora spowoduje również znacznie wolniejszą pracę tak wykonanej diody zenera ponieważ nie istnieje droga na szybkie usunięcie nośników z bazy tranzystora.


    Cytat:
    Jednak należało by sie zastanowić nad wielkością tego prądu ponieważ prąd prądowi nie równy, duże znaczenie ma tu także współczynnik wzmocnienia tranzystora, który w przypadku tranzystorów mocy ma zwykle nie wielką wartość. A teraz trochę konkretów: 1. Prąd wsteczny diody zenera to rząd wielkości od ułamków do kilku pojedyńczych uA i to przy napięciu nie dużo mniejszym od napięcia zenera. Przy napięciach niższych jest on pomijalnie mały.


    Gdy zastosujesz tranzystor tzw. super-beta wówczas nawet taki mały prąd spowoduje jego włączenie włączenie. Poza tym kolejna sprawa - dioda Zenera musi mieć pewien minimalny prąd potrzebny do prawidłowej pracy i bez rezystora prąd który wpływa jedynie do bazy tranzystora przez nią może okazać się niewystarczający

    Zastosowanie MOSFETA zamiast bibolarnego tylko pogorszy sytuację bowiem napięcie Ugs potrzebne do uzyskania danej rezystancji kanału ma jeszcze większy rozrzut niż napięcie Ube w tranzystorach bipolarnych. Efektem tego będzie znaczna tolerancja napięcia tak zbudowanej diody Zenera dużej mocy. Nawet układ z tranzystorem bipolarnym będzie miał małą dokładność ponieważ Ube oraz napięcie diody zenera zależy również od temperatury, od przepływającego przez nie prądu oraz beta tranzystora również zależy od prądu kolektora (nie jest to wartość stała !)
    Przykład takiej diody zenera z tranzystorem jest podany w książce "Sztuka elektroniki" i jest tam właśnie włączony rezystor pomiędzy bazę a emiter. Możesz zmotować taki układ i regulując rezystorem między B i E (od kilkuset do kilkuset kOhm) przekonasz się, jak zmienia się napięcie tak wykonanej diody zenera dużej mocy.

    Tak naprawdę, znacznie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie układu TL431 oraz tranzystora PNP co pozowoli na zbudowanie diody zenera dużej mocy o dużej dokładności.

    0
  • #15 05 Lip 2008 13:16
    Macosmail
    Poziom 33  

    Cytat:
    Układ ten ma inny duży błąd. Nie można go włączyć bezpośrednio do napięcia zasilania bez rezystora ograniczającego (jak to podane jest na schemacie przez dołączenie kolektora bezpośrednio do Vcc). Przecież w momencie gdy tranzystor już się włączy, to popłynie przez niego bardzo duży prąd (wynikajązy z rez. wyjściowej źródła z którego jest zasilany) co najprawdopodobniej zakończy się uszkodzeniem.


    Układ jest "wzmocnioną" diodą zenera więc posiada podobne włściwości jak ona. Poza tym tranzystor nie pracuje tutaj w roli przełącznika tylko liniowo, osiągając odpowiedni punkt pracy zalężny od napięcia.. (ujemne sprzeżenie zwrotne).

    Cytat:
    Brak rezystora pomiędzy B i E spowoduje również to (w przypadku np. małych tranzystorów), że baza będzie praktycznie "wisieć w powietrzu" (gdy napięcie zasilania będzie jeszcze poniżej napięcia diody Zenera) - co jest podstawowym "szkolnym" błędem przy projektowaniu układów z tranzystorami i spowoduje, że będzie ona ściągać przypadkowe prądy upływności na laminacie oraz działać jak antena indukując przypadkowe przebiegi. Wszystko to może się objawić np. oscylacjami na kolektorze.


    Takie zasady obowiązują ale dla układów CMOS, tranzystor bipolarny jest sterowany prądem, a nie napięciem.

    Cytat:
    Do tego musisz wziąć pod uwagę pojemność kolektor-baza która będzie odgrywać rolę przy pracy całego układu w przypadku pracy ze zmiennym obciążeniem. Brak rezystora spowoduje również znacznie wolniejszą pracę tak wykonanej diody zenera ponieważ nie istnieje droga na szybkie usunięcie nośników z bazy tranzystora.


    Z tym mogę sie zgodzić, jednak ma to znaczenie raczej w układach impulsowych i wpływa najbardziej na czas opadania i narastania impulsu prostokątnego, które jak wiadomo powinny być możliwie krótkie. W układach liniowych nie ma to już takiego znaczenia.


    Cytat:
    Jednak należało by sie zastanowić nad wielkością tego prądu ponieważ prąd prądowi nie równy, duże znaczenie ma tu także współczynnik wzmocnienia tranzystora, który w przypadku tranzystorów mocy ma zwykle nie wielką wartość. A teraz trochę konkretów: 1. Prąd wsteczny diody zenera to rząd wielkości od ułamków do kilku pojedyńczych uA i to przy napięciu nie dużo mniejszym od napięcia zenera. Przy napięciach niższych jest on pomijalnie mały.


    Cytat:
    Gdy zastosujesz tranzystor tzw. super-beta wówczas nawet taki mały prąd spowoduje jego włączenie włączenie. Poza tym kolejna sprawa - dioda Zenera musi mieć pewien minimalny prąd potrzebny do prawidłowej pracy i bez rezystora prąd który wpływa jedynie do bazy tranzystora przez nią może okazać się niewystarczający


    Układ który narysowałem przedstawia ogólna zasade działania i nie ma określonych parametrów ani typów elementów, oczywiście zastosowanie tranzystorów, a raczej układów np darlingtona dających "odpowiednie" wzmocnienie wywoła taki efekt, ale co z tego, zmiana innych parametrów np przekroczenie prądu granicznego też spowoduje jeszcze bardziej nie prawidłowe działanie...:) tu nie o to chodzi... Jeżeli chodzi o prąd zenerki to jest on w zupełności wystarczjący, na złaczu B-E napięcie jest blokowanę na wartości ok 0,7V, a cała reszta odkłada sie na diodzie zenera i przy odpowiednim napięciu wywołuje odpowiedni prąd zalężny od wzmocnienia prądowego tranzystora.


    Cytat:
    Tak naprawdę, znacznie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie układu TL431 oraz tranzystora PNP co pozowoli na zbudowanie diody zenera dużej mocy o dużej dokładności.



    Z tym sie zgadzam w pełni, jest dużo sposobów na bydowe takich układów o znacznie lepszych parametrach, nie znaczy to że układ który przedstawiłem ma jakieś karygodne błędy. Każdy układ ma jakieś wady i zalety. [/quote]

    0
  • #16 05 Lip 2008 14:17
    kekon
    Poziom 17  

    Cytat:
    Jeżeli chodzi o prąd zenerki to jest on w zupełności wystarczjący, na złaczu B-E napięcie jest blokowanę na wartości ok 0,7V, a cała reszta odkłada sie na diodzie zenera i przy odpowiednim napięciu wywołuje odpowiedni prąd zalężny od wzmocnienia prądowego tranzystora.


    Układ, którego właściwości i parametry zależą od wzmocnienia tranzystorów w nim zastosowanych jest złym układem. Wypadkowe napięcie Zenera tego układu będzie równe Udz + 0,7V (w przybliżeniu) i będzie zależało również od wzmocnienia tranzystora, jakości zastosowaneh diod.
    Polecam Ci książkę autorstwa Roberta Pease "Projektowanie układów analogowych" (lektura obowiązkowa każdego elektronika) na str. 101 na temat diod Zenera - przekonasz się, że przedstawiony układ nie jest do końca prawidłowy i daleko mu do inżynierskiej elegancji. Gdybyś zaprojektował np. jakiś przyrząd w którym baza jakiegoś tramzystora jest niespolaryzowana w pewnym zakresie napięc ("wisi w powietrzu") i gdyby ten przyrząd miał być produkowany, to okazło by się, że część tych przyrządów "głupieje" w pewych warunkach np. z powodu większej wilgotmości, temperatury lub "ściągania" zakłóceń przez źle dobrany punkt pracy tranzystora.

    Cytat:
    Takie zasady obowiązują ale dla układów CMOS, tranzystor bipolarny jest sterowany prądem, a nie napięciem.


    Tak niestety nie jest. Prąd kolektora zależy od napięcia między bazą a emiterem. Jest to podstawa do zrozumienia działania wzmacniacza różnicowego zbudowanego na 2 tranzystorach, układów logarytmujących, układów kompensacji temperaturowej i wielu innych. Założenie, że prąd kolektora jest zależny liniowo od prądy bazy jest wystarczający tylko do niektórych zastosowań. Prąd kolektora wynika z zależności:

    Ic = Is [exp(UBE/UT)-1

    Prąd kolektora nie jest do końca liniowy w zależności od prądu bazy bowiem beta tranzystora zależy również od prądu kolektora i temperatury. Napięcie UBE nie jest wartością stałą ! Przyjmuje się, że jest to 0,6..0,7V ale napięcie to zmienia się od prądu bazy i od temperatury. Zwiększenie napięcia o 60mV między bazą a emiterem powoduje 10x krotny wzrost prądu kolektora. Różnice napięć UBE pomiędzy dwoma tranzystorami są wykorzystywane do budowy tzw. Bandgap voltage Reference (Polecam przeaanalizowanie takiego układu wynalezionego przez Roberta Widlara).

    Cytat:
    Z tym mogę sie zgodzić, jednak ma to znaczenie raczej w układach impulsowych i wpływa najbardziej na czas opadania i narastania impulsu prostokątnego, które jak wiadomo powinny być możliwie krótkie. W układach liniowych nie ma to już takiego znaczenia.


    Niekoniecznie - w wielu zastosowaniach stromość zboczy ma znaczenie i w wielu przypadkach nie ma zasady "im stromiej, tym lepiej".
    Strome zbocza mogą powodować generowanie mnóstwa harmonicznych które płynąc przez ścieżki na PCB mogą generować mnóstwo energii w.cz. od której "wariują" inne układy. Jeżli np. na zacisku triaka (lub tyrystora) podłączonego do obciążenia wartość dU/dt będzie wysoka, to spowoduje to jego włączenie w czasie, kiedy nie powinien być włączony. Z tego powodu celowo dodaje się układ RC mający na celu złagodzenie stromości zboczy.

    Wracając do problemu rezystora między B i E jak spojrzysz na schematy wielu układów w których jest zastosowany np. układ Darlingtona zobaczysz że w większości przypadków jest tam zastosowany rezystor - właśnie między innymi w celu zapobiegania włączenia drugiego tranzystora prądem odcięcia kolektora tranzystora pierwszego oraz, ma to na celu przyśpieszenie wyłączania drugiego tranzystora.

    0
  • #17 05 Lip 2008 17:24
    Macosmail
    Poziom 33  

    Ok Wszystko co piszesz jest prawdą, masz sporą wiedzę na temat układów analogowych. I bardzo sie z tego ciesze ponieważ w dobie uC coraz rzadziej spotykane szczególnie wsród młodych elektroników hobbystów. Jednak nie o to tu chodzi:) Układ który narysowałem bedzie działął bardzo dobrze, nie trzeba nawet jakoś szczególnie zastanawiać sie nad parametrami tranzystora. Poprostu wiekszość zwykłych tranzystorów bipolarnych sredniej, dużej mocy ma mały współczynnik wzmocnienia, a co za tym idzie stosunkowo duży prąd bazy więc wiekszość tych zjawisk, o których pisałeś ma tak naprawde pomijalne znaczenie. Oczywiście można zastosować ten opornik, układ stanie sie mniej wrażliwy na rozrzut parametrów zastosowanego tranzystora (głównie chodzi tutaj o jego beta). Ja bardzo dobrze wiem co mówi książkowa wiedza na ten temat , jednak praktyka (kilku letnia praca w autoryzowanym serwisie rtv) zweryfikowała moje niegdyś tak samo sztywne podejście do projektowania układów. Wiele fabrycznych urzadzeń ma rozwiązania układowe takie, ze patrząc pierwszy raz na schemat ma sie wrażenie, że to nigdy nie powinno wogóle zadziałać.

    0
  • #18 06 Lip 2008 11:00
    kekon
    Poziom 17  

    Cytat:
    Oczywiście można zastosować ten opornik, układ stanie sie mniej wrażliwy na rozrzut parametrów zastosowanego tranzystora (głównie chodzi tutaj o jego beta).


    O to właśnie chodzi :)
    We wpomnianej książce na str. 102 są chematy takich właśnie diod Zenera dużej mocy i w każdej z nich, jest rezystor miedzy B i E (zresztą autor książki jest światowym autorytetem w dziedzinie układów analogowych - zaprojektował m.in. układ LM317, LM311 itp.)
    Zauważ, że obcenie sprzedawany sprzęt elektroniczny (RTV, AGD i inny) jest mniej niezawodny niż kiedyś. Częściej się psuje a nawet ma gorsze parametry w niektórych przypadkach.
    I gdy spoglądam na schematy niektórych z takich urządzeń to dochodzę do wniosku że w wielu przypadkach jest po prostu projektowany "na odwal" (układy nie są należycie zabezpieczone, montuje się najtańsze elementy gorszej jakości, unika się dodania dodatkowych elementów, które mogą poprawić właściwości urządzenia i jego niezawodność). Niektóre objawy wynikające z nichlujnego zaprojektowania mogą się ujawnić dopiero po miesiącach pracy urządzenia.

    Co do mikroprocesorów to fakt że większość młodych elektroników tylko tym się zajmuje wynika z faktu że programowanie (głównie popularnych mikrokontrolerów takich jak AVR, PIC, 8051 czy nawet ARM) jest znacznie prostsze niż technika analogowa. Wielu z nich po prostu boi się techniki analogowej. Osobiście zajmuje się jednym i drugim i całym przekonaniem mogę powiedzieć że elektronik który "obraca się" w analogówce bez problemu poradzi sobie z mikrokontrolerami.

    Uuups, trochę zeszliśmy z tematu tego wątku :)

    0