Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekaźnik do separacji i załączania dodatkowego akumulatora

Tommi-84 02 Lip 2008 23:35 3522 15
  • #1 02 Lip 2008 23:35
    Tommi-84
    Poziom 9  

    Może mi ktoś wyjaśnić jak dokładnie działa taki przekaźnik, wiem że ma za zadanie odłaczenie drugiego akumulatora gdy silnik niepracuje.
    Dokładnie chodzi mi o taki

    I jescze jedno czym różni się ten 80A od tego na 200A? Chodzi o prąd ładowania, poboru czy jeszcze coś innego.

    0 15
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 03 Lip 2008 00:06
    rav3k
    Poziom 10  

    Masz napisane obciążalność 80A. Więc na chłopa rozum możesz przez niego przepuścić prąd 80 A. Jak zastosujesz ten na 200A, to 200A może przez niego puścić bez uszkodzenia.

    0
  • #3 03 Lip 2008 18:54
    Tommi-84
    Poziom 9  

    No wiem, ale mi chodzi czy to się tyczy prądu wytwarzanego przez alternator czy prądu jaki pobiera np. wzwmaciacz i inne urządzenia.
    Mam alternator około 70-80A a wzmacniacz pobiera do 250A + drugi 120A i niewiem który przekaźnik do separacji akumulatorów wybrać, drugi akumulator to stinger SP1000 Power2

    0
  • #4 03 Lip 2008 19:18
    _ige_
    Poziom 20  

    Alternator oddaje ci tyle pradu ile z niego jakies obciazenie pobierze oczywiscie jest to ograniczone jego maksymalnym pradem,wiec niema czegos takiego ze alternator wytwarza ci caly czas np 80A tylko oddaje tyle ile sie z niego pobierze w danej chwili.

    Gdyby prad ladowania wynosil 80A to akumulator by eksplodowal...

    Prad jaki podaja to maksymalna obciazalnosc tego przekaznika czyli maksymalny prad jaki wytrzyma.

    0
  • #5 03 Lip 2008 19:31
    Tommi-84
    Poziom 9  

    Dzięki _ige_ za sprostowanie, ale jak to się ma do takiego przekaźnika, czym się kierować przy zakupie?

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • Pomocny post
    #6 05 Lip 2008 00:14
    dejot
    Poziom 17  

    Tommi-84 napisał:
    Dzięki _ige_ za sprostowanie, ale jak to się ma do takiego przekaźnika, czym się kierować przy zakupie?

    Jeżeli drugi aku będziesz miał gdzieś z tyłu bliżej wzmacniaczy i cały sprzęcior będzie podłączony do tylnego akumulatora, to głównym zadaniem takiego przekaźnika będzie:
    1. Rozłączenie od siebie obu akumulatorów aby mieć kontrolę nad przednim aku i nie doprowadzić go do głębokiego rozładowania podczas dłuższego słuchania z wyłączonym silnikiem (przekaźnik sterujesz wówczas stacyjką zapłonu).
    2. Połączenie obu akumulatorów przy uruchomionym silniku aby mógł się ten tylny również doładowywać. Także gdy będzie bardzo duże zapotrzebowanie na energię pobieraną przez sprzęt. Wówczas oba akumulatory trzeba ze sobą połączyć poprzez taki przekaźnik i oba będą dostarczać energii dla wzmacholi. Przekaźnik możesz sterować poprzez załączenie zapłonu lub możesz sobie również zamontować jakiś wyłącznik do sterowania ręcznego cewką tego przekaźnika.

    Przy tych mocach które podałeś i w sumie niewielkim akumulatorze tylnym w grę wchodzi jedynie większy model przekaźnika SR200 gdyż podczas dużego poboru prądu będzie jednakowo duże zapotrzebowanie na prąd z obu akumulatorów. Przedni więc będzie również dostarczał dużych wartości prądów.
    Mniejszy przekaźnik stosuje się jedynie w celu dopięcia tylnego aku do układu ładującego auta w przypadku gdy ten tylny jest akumulatorem większym i podstawowym dla muzyki i głownie z niego jest zasilana cała orkiestra. Przód natomiast służy wówczas praktycznie tylko do rozruchu auta i ten przedni pasuje na postoju odseparować od sprzetu aby nie został do końca wydojony.
    Mniejszy przekaźnik SR80 stosuje się również w celu dołaczania do sprzętu (i również ładowania podczas jazdy) małych akumulatorów jedynie wspomagających system audio.

    A przy okazji. Jeżeli nie będziesz pilnował aby akumulatory nie były często i długo głęboko rozładowywane (poniżej 10,5V), to szybko oba zarżniesz. I nie pomoże tu nawet aku z najwyższej półki. Różnica będzie tylko w czasie.
    No i druga sprawa - akumulatorów Stinger NIE WOLNO ładować niestabilizowanymi ładowarkami czy zwykłymi prostownikami. Napięcie ładowania musi cały czas być utrzymywane w przedziale 14,4-14,8V i nigdy ani na chwilę nie może przekraczać 15,0V.
    Należy stosować procesorowe ładowarki do akumulatorów AGM o ciągle kontrolowanym napięciu ładowania w okolicy 14.7V.
    Z prądem ładowania nie ma już takich wymagań, gdyż większe modele akumulatorów Stinger mogą przyjąć bez szkody prąd ładowania o wartości nawet do 100A i wbrew temu co tu ktoś wcześniej napisał - nie eksplodują. Jest to jednak chociaż dopuszczalne, to raczej ekstremalne rozwiązanie. W praktyce dla sprawnego, bezpiecznego i zarazem najszybszego procesu ładowania akumulatorów Stinger, ładowarka powinna posiadać zakres obciążalności prądowej w zakresie od 1,05 do 1.1 razy pojemność ładowanego aku.
    To wszystko jest w instrukcji i od tego jest uwarunkowana zasadność ewentualnych reklamacji. Każdy akumulator jest wówczas testowany dosyć zaawansowanym specjalistycznym sprzetem i na wydrukach ładnie widać jak był ładowany i elsploatowany).

    0
  • #7 05 Lip 2008 00:42
    Tommi-84
    Poziom 9  

    Wielkie dzięki dejot za tak wyczerpujące wytłumaczenie, lepiej chyba się tego niedało wyjaśnić :)

    Jeszcze jedno pytanko mam do tego co napisałeś, ponieważ żadko zdaża mi się żeby sprzęt grał przy zgaszonym silniku dłużej niż kila minut, i zależy mi raczej na całkowitym odseparowaniu obu akumulatorów na postoju tak żeby głowny akumulator był zawsze zdolny do rozruchu silnika, to brać SR80 czy SR 200? Dodam jeszcze że w niedługim czasie planuje zamiane alternatora na jakiś w okolicach 150A

    0
  • #8 05 Lip 2008 01:06
    dejot
    Poziom 17  

    Ale ja nie wiem jak to wszystko będziesz miał połączone. Jeżeli muza o takim dużym poborze prądu (chyba że przesadziłeś) będzie podlączona po tym przekaźniku, to ja bym dał większy, gdyż jak pdałeś, masz łączne zapotrzebowanie na 370A (oczywiście maksymalnie). Gdy przedni aku podłaczysz do jednej strony przekaźnika, drugą stronę podłaczysz do tylnego aku. Dalej do tej drugiej strony przekaźnika podepniesz również zasilanie sprzętu, to zakładając że sprzęt będzie chciał łyknąć, np. 300A, to rozkład przepływu prądu i jego pobór będzie równy z tylnego i przedniego aku (z każdego po 150A). Dla uproszczenia pomijam rozbieżności parametrów i rezystancji wewnętrznych obu akumulatorów oraz okablowania. I wówczas mamy problem, bo sprzęt do jednego (przedniego) aku jest podłączony poprzez szeregowo wpięte styki przekaźnika, które mogą maksymalnie wytrzymać obciążenie 80A (gdy zastosujesz mniejszy SR80). Czyli w skrócie, styki przekaźnika tego prawie dwa razy większego obciążenia nie przeżyją i się raczej wytopią. Przy zastosowaniu SR200 masz z obciażeniem przekaźnika jeszcze trochę zapasu.
    Teraz kaman?
    Idę spać.

    0
  • #9 05 Lip 2008 16:53
    _ige_
    Poziom 20  

    Co do ladowania duzym pradem mowilem o zwyklych akumulatorach olowiowych to tak dla sprostowania bo nikt o stingerach nie pisal.

    0
  • #10 05 Lip 2008 19:58
    dbmax
    Poziom 15  

    a jak podłączyć dodatkowe cele czyli na 16 lub 18 volt
    wiadomo na zawody:D
    na pewno w szereg do dodatkowego akumulatora
    mi się wydaje że przewód od przedniego aku dajemy na + tylnej 12 i dalej resztę w szereg i do wzmacniacza
    ale jak to naładować:?:

    0
  • #11 05 Lip 2008 20:36
    łowieca
    Poziom 30  

    dbmax coś takiego rozumiem kombinujesz :
    Przekaźnik do separacji i załączania dodatkowego akumulatora

    jak naładować hmmm zbudować prostownik na 16-18V :) i ładować oba na raz chyba.
    Ładować w miejscu wzmacniacza oczywiście
    A Wy macie jeden czy dwa te 2V aku :?:

    Tak to ja widze

    0
  • #12 05 Lip 2008 21:30
    dbmax
    Poziom 15  

    właśnie tak myślę zrobić
    na razie mamy mieć jednego
    ostatnie mieliśmy 151,3 dB więc warto poprawić troszkę sprzęt
    pozdrawiam hifonics team

    0
  • #13 07 Lip 2008 20:25
    dejot
    Poziom 17  

    łowieca napisał:

    jak naładować hmmm zbudować prostownik na 16-18V :) i ładować oba na raz chyba.
    Ładować w miejscu wzmacniacza oczywiście

    Tylko żeby się całość równo i do pełna dobrze naładowała w tym samym czasie to każde 2-voltowe ogniwo w szeregu powinno być tego samego typu i mieć taką samą pojemności (również każde z ogniw wewnątrz aku 12V).
    I tu jest trochę problem, bo jakiś aku naładuje się jako pierwszy i podczas dalszego ładowania w całości tych co jeszcze nie są doładowane, zacznie ten pierwszy być już przeładowywany o ile ładowarka nie będzie miła stabilizacji napięcia. Każde z różnych ogniw będzie też potrzebowało różnego prądu ładowania.
    Najlepiej byłoby zbudować akumulator 16V z takich samych pojedynczych ogniw (akumulatorów) 2V. No ale do tego potrzeba trochę więcej kasy i miejsca w aucie.

    0
  • #14 07 Lip 2008 21:24
    łowieca
    Poziom 30  

    dejot napisał:
    [
    I tu jest trochę problem, bo jakiś aku naładuje się jako pierwszy i podczas dalszego ładowania w całości tych co jeszcze nie są doładowane, zacznie ten pierwszy być już przeładowywany o ile ładowarka nie będzie miła stabilizacji napięcia. Każde z różnych ogniw będzie też potrzebowało różnego prądu ładowania.


    No tego się też obawiałem, ale jak by ten aku miał taką pojemność jak pojedyncza cela w tym 12V to powinno być OK

    Jak nie to chyba pozostaje zmodzić jakiś prostowniczek na 2-2,4V prąd zależnie od pojemności :)

    0
  • #15 08 Lip 2008 06:50
    _ige_
    Poziom 20  

    Nie lepiej kupic gotowe aku przygotowane do takich celow? Np w ofercie Kinetika sa akumulatory 12/16V dodatkowa cele mozna podlaczac wedlug potrzeb ma swoje odzielne wyprowadzenie,prad szczytowy wedlug producenta takiego akumulatorka to 1600A,koszta nie takie straszne bo z tego co pamietam nie wiele ponad 300$,maja tez w ofercie ladowarki 12/16V wiec z tym tez problemu niema.

    0
  • #16 08 Lip 2008 20:02
    łowieca
    Poziom 30  

    No lepiej, ale hifonics-team mają już zrobiony jeden 2V akumulator i z tym trzeba sobie radzić :)

    0