Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Altus V600 - buczy i gwiżdże, kondensator

07 Lip 2008 10:38 2578 7
  • Poziom 11  
    Ogólnie wzmacniacz nie działa tak jak powinien, sprawdziłem wszystkie tranzystory na jednym z kanałów poprzez badanie złącz BE. Martwi mnie jedno i o to chciałbym sie zapytać. Czy dobrze myślę : Na schemacie serwisowym każdy kanał jest zasilany symetrycznym napięciem ±30V, natomiast faktycznie jest tam po ≈ ±37V. Czy zwiększone napięcie może powodować ogólne przesterowanie wzmacniacza ? Chodzi mi o to czy wpłynęło to znacząco na zmianę punktów pracy tranzystorów i spowodowało ogólnie brak sygnału na wyjściu?
    Na wyjściu wzmacniacza nie ma napięcia stałego (pomiar wykazał ok 0,5V ale mam mało dokładny miernik), na obudowie natomiast jest ok 20V napięcia stałego mierzonego względem masy.
    Ogólnie wzmacniacz buczy i gwiżdże. Kręcąc potencjometrem siły głosu tak do około połowy zakresu nic sie nie dzieje a po przekroczeniu połowy momentalnie wskaźniki poziomu sygnału wskazują max zakresu.
    Podejrzewam że może któryś z kondensatorów robi gdzieś zwarcie z masą, ale nie jestem do końca tego pewien. Obydwa kanały reagują identycznie więc może wina leży gdzieś w stopniach sterujących. Może ktoś już miał do czynienia z tego typu objawami, za każdą pomoc i wskazówki bardzo dziękuję.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 17  
    To ,że napięcie jest nieco wyższe bez obciążenia to zupełnie normalne. Co do dziwnego zachowania wzmacniacza to ja bym obstawiał przedwzmacniacz. Najlepiej spróbuj podać sygnał na końcówkę mocy z zewnętrznego żródła (pomiń oryginalny przedwzmacniacz) To pozwoli ustalić mniej wiecej gdzie może znajdować się usterka. W podobny sposób sprawdż sam przedwzmacniacz. Nie pamiętam czy ten wzmacniacz ma oddzielne płytki dla preampu i końcówki. Jeśli tak to nie powinieneś mieć problemu z ustaleniem co jest czym. A sprawdziłeś zasilanie preampu?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    Tak ten wzmacniacz ma oddzielne płytki do przedwzmacniacza i końcówki mocy. Zasilanie stopni wejściowych jest poprawne ale powinienem lepiej przyjrzeć sie tam kondensatorom filtrującym linię zasilającą.
    Prób z podawaniem sygnału z innego źródła bezpośrednio na końcówkę mocy też już próbowałem, oczywiście odłączając całkowicie przedwzmacniacz. Sygnał się pojawił ale słyszalny był jakby w tle tych zakłóceń które pojawiały sie przy załączonym przedwzmacniaczu. Spędziłem już nad nim sporo czasu i im dłużej przy nim siedzę tym głupszy jestem :) i nie wiem co już może być nie tak.
    Patrząc na schemat to właściwie jedynym miejscem gdzie oba kanały się łączą jest potencjometr siły głosu, a skoro cały wzmacniacz reaguje tak samo to chyba słusznie Pan twierdzi że przyczyny należy szukać w stopniach wejściowych.
    Czego przyczyną może być pojawienie się tych 20V na obudowie, czy jakiś kondensator może częściowo zwierać sygnał lub zasilanie do masy czy występują sytuacje że tylko zwiera całkowicie ??
  • Poziom 11  
    Po długiej przerwie wracam do tematu, ponieważ problem został nadal nierozwiązany.
    Poniżej przedstawiam postępy:

    Kolejna zagadka z serii WSH :) Wzmacniacz ten zajął mi już sporo czasu ale uparłem się... tylko brakuje już pomysłów.

    Przejdę od razu do sedna:
    Ogólnie to nie gra, nie ma dźwięku mimo podania sygnału i podłączeniu głośnika. Obie strony reagują identycznie, widać to po wskaźnikach poziomu mocy i słuchać na głośniku.
    Wskaźniki poziomu mocy stoją aż do momentu gdy podkręci się potencjometr głośności na ok 45%, wtedy oba wskaźniki lecą na MAX, a w głośniku to samo brzęczenie tylko ze głośniej.
    Wydrukowałem schemat i zacząłem mierzyć:
    Tam gdzie winno być +30V (płytka wzmacniacza) jest takie +38V, podobnie jest z napięciem ujemnym z tym ze tam jest ok -34V. Piszę ok bo oscylacje są w zakresie +-1V. Tak samo zachowuje się druga strona. Rezystory w głównych szynach zasilających widać ze są "opalone" ale mimo wszystko wartości mają w normie. Na drugim punkcie pomiarowym powinno być +28,8V no i jest to trochę mniej ale względem tych 38V oczywiście.
    Patrzę na schemat i widzę dwa wzmacniacze w jednej obudowie, to myślę że po co będę zawracał sobie głowę od razu dwiema stronami - na warsztat wziąłem tylko prawą stronę.
    Więc tak: wymieniam tranzystory sterujące... wylutowałem, sprawdziłem - jest sprawny ale dla pewności wymieniłem na nowy. I tak z każdym... po wymianie piątego stwierdziłem ze to nie ma sensu skoro wszystkie są sprawne. Zacząłem sprawdzać (mierzyć rezystancje złącz E->B, B->E itd). Tak sprawdziłem T704 T705 T509 i T507 - sprawne. Do tego diodę Zenera D501 w układzie źródła prądowego dla wzmacniacza różnicowego... później czas mi się skończył.

    Dodam tylko ze T511 i T513 wymieniłem na BC337 i BC327. Po wymianie włączyłem wzmacniacz i nic - zero poprawy. Podkręciłem potencjometr i ugotował się kondensator C523 :(

    Ogólnie tranzystory T507 i T509 są ciepłe podczas pracy wzmacniacza.

    Pytanie:
    Gdzie tu szukać usterki ??
    Ja bym podejrzewał pojemności, może te w stopniach zasilających i te co filtrują zasilanie, (to stary wzmacniacz) więc może potraciły swoje pojemności i na zasilaczu napięcie zaczęło pływać, pozmieniały się punkty pracy itd itd. No nie wiem już. Nie mam dużego doświadczenia.
    Skąd te 38V tam gdzie powinno być tylko 30 ???
  • Poziom 25  
    A styki przekaźników nie zaśniedziały?
  • Poziom 11  
    Przyznam ze jeden z przekaźników odpowiedzialnych za załączenie mocy na głośniki padł, no ale to nie wpływałoby chyba na złą grę i podwyższone napięcie w całym układzie ...
  • Poziom 25  
    Jeśli będzie kiepski kontakt styków, to zdarzyć się mogą różne historie.
    Na dole strony jest lista linków "Podobne tematy" ↓↓↓↓ Czy zaglądał kolega do tych materiałów?

    Pytanie dodatkowe: Czy źródło sygnału próbował kolega podawać bezpośrednio na wejście końcówki mocy, czy raczej kręci się w kółko wymieniając przypadkowe elementy?
  • Poziom 11  
    Tak, próbowałem źródło sygnału podać w punkty "1,2" tam przed ten wzmacniacz różnicowy, niestety nie było nic słychać w głośnikach co mnie bardzo dziwi - zapewne musiałem popełnić gdzieś błąd. Sygnał wziąłem z wyjścia słuchawkowego starego cd-romu (który jest w 100% sprawny). Nie mam zielonego pojęcia jakie powinny być poziomy na wejściu takiego wzmacniacza ale myślę że wyjście słuchawkowe daje odpowiedni sygnał.
    Część tych tematów czytałem a resztę przeczytam jak wrócę z pracy.

    Czy to może wskazywać na błędne działanie wzmacniacza różnicowego na wejściu ?? Na obu stronach są takie same objawy. Wzmacniacz może pracować na zwartych wyjściach przekaźników ??