Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pralka Ariston AVXXF149 czy konieczny demontaż zesp. nap?

tkc2000 08 Lip 2008 09:38 4880 6
  • #1 08 Lip 2008 09:38
    tkc2000
    Poziom 2  

    Witam,
    Pralka jak w temacie, model 33728, seria 34141565.
    Prawdopodobnie padają łożyska w łożyskowaniu bębna - głośny szum,
    podczas wirowania, a także wyraźnie ocieranie się podczas kręcenia bębnem ręką "na sucho" - ta sama sytuacja po zdjęciu paska.
    Wczoraj próbowałem się dostać do łożyskowania bębna ale z nie ma
    dostępu przez tylną ściankę pralki, czy więc konieczny jest demontaż całego zespołu napędowego- zdjęcie fartucha, amortyzatorów itd.. oraz wyciągnięcie bębna wraz z silnikiem do góry (uff - trzeba będzie najpierw chyba ściągnąć przeciwwagę?). Czy może jest jakieś prostsze rozwiązanie aby dostać się do w/w łożysk.
    Może ktoś z was posiada serwisówkę do tego modelu pralki?
    Muszę na coś szczególnie uważać aby czegoś nie uszkodzić przy rozbieraniu pralki i wjmowaniu całego zespołu napędowego? Czy są potrzebne jakieś specjalistyczne narzędzia (nie mam namyśli tu ściągacza do łożysk czy standardowego zestawu kluczy, śrubokrętów itp.)
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
    Tomasz K. Czarnecki

    0 6
  • #2 09 Lip 2008 09:03
    tkc2000
    Poziom 2  

    ... wiem, że to nieładnie odpowiadać samemu sobie ale dostałem się już do łożysk i niestety moje przewidywania były słuszne - należy wyjąć cały zbiornik z bębnem, rozkręcić zbiornik (15 śrub i dwie spinki) i dopiero można wybijać oś z łożysk.
    Pracy jest trochę do wykonania ponieważ trzeba:
    - zdjąć osłony: górną (dwie śruby z tyłu pralki) i małą tylną znajdującą się trochę nad poziomem podłogi (też dwie śruby)
    - zdjąć fartuch z obudowy pralki (zdjąć drucik ze sprężynką trzymający fartuch na miejscu -sprężynka jest pod dolną krawędzią otworu załadunkowego)
    - zdemontować przeciwwagi (górną i przednią - po trzy duże śruby)
    - zdjąć panel sterowania ( dwie śruby od góry i dwie za drzwiczkami zasobników na proszek)
    - zdemontować zespół zasobnika proszku (dwie śruby trzymające również panel sterowania oraz opaska plastikowa trzymająca gumową rurę zasilania bębna w wodę) oraz zasilania wody - elektrozawory (tutaj też dwie śruby)
    - odłączyć od obudowy pralki czujnik poziomu wody (zatrzaski)
    - odłączyć wszystkie przewody podłączone do zespołu napędowego i bębna (sterowanie i zasilanie silnika, zasilanie grzałki)
    - odłączyć odpływ od pompki (opaska plastikowa),
    - dopiero teraz można wyjąć plastikowe sworznie mocowania znajdujące się po prawej i lewej stronie pod zbiornikiem (w tłumikach?). Każdy sworzeń posiada zatrzask, który należy wcisnąć i wypchnąć sworzeń (wychodzi dość lekko)
    - następnie należy zdjąć zaślepki osłaniające mocowanie sprężyn w obudowie pralki ( po dwa zatrzaski na każdej zaślepce - trzeba uważać by ich nie połamać.

    ... i to chyba wszystko, można zespół - pojemnik z silnikiem wyciągać do góry, mam nadzieję że niczego nie pominąłem ponieważ piszę z pamięci.

    Gdy mamy już zespół po za pralką możemy próbować się dostać do łożysk..
    - zdejmujemy pasek wieloklinowy,
    - odkręcamy śrubę trzymającą koło pasowe, - docieramy do łożyska zewnętrznego
    - rozkręcamy zbiornik - patrz początek postu
    - i wybijamy oś z łożysk metodą opisaną już kilkukrotnie na tym forum.
    - docieramy do simeringa i łożyska wewnętrznego.
    W chwili obecnej stanąłem w tym miejscu dziś będę próbował wyciągnąć łożyska i je zidentyfikować - jak będę coś wiedział dam znać..
    Pozdrawiam
    Tomasz

    0
  • #3 27 Lis 2010 23:15
    piotrmaximus
    Poziom 10  

    Tomaszu proszę cię o opisanie jak wymieniłeś te łożyska bo obiecałeś napisać mineło juz prawie 2 lata a nikt więcej w tej pralce się tym nie pochwalił. Dziekuje ARISTON AVXXF 149

    0
  • #4 01 Gru 2010 23:46
    tkc2000
    Poziom 2  

    Witam
    Faktycznie czas minął a z mojej strony cisza. Naprawa niestety nie jest w pełni 100% sukcesem, ale o tym w dalszej części posta.

    Po tych 2 latach szczegółów już niestety nie pamiętam, ale spróbuję pokrótce opisać co zrobiłem.

    Zastosowane w pralce łożyska to :
    Większe - 6206-2RS1TN9/C4VT223 (bardzo kiepski stempel – nie jestem pewny dokładnego oznaczenia )
    Mniejsze :SKF EXPLORER 6205-2ZTN9/C4VT223

    Z tego co pamiętam są to jakieś specjalne, ciche łożyska - ja jednak ze względu na problem z ich dostępnością i ceną zastosowałem jakieś standardowe o w/w wymiarach, które zwykle są stosowane w pralkach (nie stwierdziłem żeby pralka prała głośniej z w/w powodu)

    Miałem problem z wyjęciem łożysk z gniazd ponieważ okazało się, że nie posiadam odpowiedniego ściągacza, ani prasy aby je wypchnąć. Poradziłem sobie więc domowym sposobem (założyłem, że łożyska i tak są do wymiany) – delikatnie wybijałem je. Dokładnej procedury samego wybijania nie pamiętam, musiał bym znów rozebrać pralkę żeby przypomnieć sobie co i jak. Jednak pamiętam, że się nieźle nakombinowałem żeby je wybijać osiowo i nie popsuć duralowych gniazd (Chyba za pomocą jednej rurki włożonej w otwór łożyska centrowałem drugą, która była oparta na bieżni i w nią uderzałem, _z_wyczuciem_, młotkiem. A wszystko było oparte,przez gniazdo, na podkładce z wyciętym otworem umożliwiającym wysuwanie się łożyska z gniazda)

    Wyjęcie łożysk to był jednak pikuś w porównaniu z elementami uszczelniającymi.

    Okazało się, że symering zastosowany w pralce, który się rozleciał, jest w wykonaniu specjalnym i jest tylko i wyłącznie produkowany jako produkt OEM dla producenta pralki – wiadomość taką uzyskałem od producenta tych symeringów w Czechach (RUBENA a.s. http://www.rubena.cz)

    Pralka Ariston AVXXF149 czy konieczny demontaż zesp. nap?

    Jak się można spodziewać wykonanie OEM znaczy minimalne różnice w wymiarach symeringa w porównaniu do standardowego dostępnego w każdym sklepie „na rogu”. Niestety te minimalne różnice nie zapewniają już szczelności przy zastosowaniu standardu.
    Szukałem więc oryginalnego symeringa w autoryzowanym serwisie pralki i u producenta pralki, ale najmniejszą część jaką można było kupić, to połowa wanny wraz z symeringiem (za jakieś 400 – 500 PLN). Stwierdziłem, że nie tędy droga i zaryzykuje własne rozwiązanie, a jak się nie uda to kupię nową pralkę ale już raczej nie tego typu. O moim rozwiązaniu za chwilę.





    Oryginalna bieżnia symeringa to wypraska osadzona na klocku z twardej gumy i to wszystko osadzone,na wcisk, na wale bębna – przypuszczam iż to rozwiązanie miało zapewnić amortyzację i kasowanie luzów tak aby przy wirowaniu na np. 1400 obrotów – ruchy bieżni symeringa nie były większe od dopuszczalnych, co powoduje uszkodzenie symeringa, rozszczelnienie układu a dalej korozję łożysk.

    Pralka Ariston AVXXF149 czy konieczny demontaż zesp. nap?

    Moje rozwiązanie, jest dość proste, ale jednocześnie wprowadziło ograniczenia funkcjonalności pralki, mianowicie:
    Symering – PHLE TC 40-62-10 został zmodyfikowany przeze mnie przez naklejenie jednej warstwy gazy na zewnętrzną część symeringa (to te małe różnice w wymiarach). Następnie tak zmodyfikowany symering, po wyschnięciu i odcięciu naddatków gazy, został wklejony za pomocą tego samego kleju do odtłuszczonego gniazda.
    Zastosowałem tutaj jakiś specjalny klej do uszczelnień (budapreno-podobny ale znacznie mocniejszy niż budapren i dedykowany do uszczelnień), który niestety maksymalną temperaturę pracy ma na poziomie 80C – to jest PIERWSZE OGRANICZENIE MOJEGO ROZWIĄZANIA - pralka może prać do tej temperatury. Jednak z mojej analizy wynika, że i tak 100% prań wykonujemy (ja i moja żona) przy maksymalnej temperaturze 60C.

    Pralka Ariston AVXXF149 czy konieczny demontaż zesp. nap?

    Jako bieżnię dla symeringa zastosowałem wytoczony na wymiar element z brązu. Przy zakładaniu na wał, element ten został poprzedzony oringiem, zaś sama bieżnia została wklejona na wał na Loctite 648. (mam gdzieś rysunek techniczny tego detalu, ale musiał bym przekopać archiwum. Gdyby ktoś tego potrzebował proszę o kontakt)

    Pralka Ariston AVXXF149 czy konieczny demontaż zesp. nap?

    Zastosowanie takiego rozwiązania wprowadziło DRUGIE OGRANICZENIE FUNKCJONALNOŚCI PRALKI, ustaliłem sam dla siebie, że max prędkość wirowania to będzie 800obr/min, co nie powinno znacząco przeszkadzać – przy tak odwirowanym praniu jest ono wystarczająco suche. Oczywiście można pozwolić na wirowanie 1400 obr/min ale nie chciało by mi się ponownie zaglądać do środka i wymieniać simering czy bieżnię, gdyby coś poszło nie tak.

    Dodatkowo sam symering został delikatnie posmarowany smarem silikonowym, a od środka, gdzie znajdują się łożyska na wardze symeringa nałożyłem go trochę więcej.

    Po ponownym zmontowaniu pralki przy kilkunastu praniach pralka trochę popiskiwała lecz tuaj nie jestem pewnien czy nie była to wina takiej a nie innej techniki zakładania paska klinowego napędzającego bęben. A może symering musiał się ułożyć na bieżni...

    W każdym razie po zastosowaniu mojego rozwiązania pralka pierze z w/w ograniczeniami (temp 60C, max prędkość wirowania 800 obr/min) do dnia dzisiejszego. W ostatnich 5-6 miesiącach jest dość mocno eksploatowana ponieważ, z powodu małego szkraba ilość prań zwiększyła się do około 5 w tygodniu.

    Pozdrawiam
    Tomasz

    0
  • #5 04 Gru 2010 13:46
    piotrmaximus
    Poziom 10  

    Dziękuję za odpowiedź i opisanie wymiany - perturbacji z łożyskami. aktualnie przeszukałem internet mi jest bardzo mało a właściwie nic poza kilkoma częściami do tego typu pralki. Każdy zapytany robi zdziwione oczy i mówi nie ma części do Ariston AVXXF149. A jak tam serwisy no właśnie można kupić łożyska ale tylko u przedstawicieli aristona za ok 150 zł albo połówkę bębna za ok 350-500 zł i taką informację dostałem. Nie mają pewności czy już ułożyskowana czy nie. Myślę że inni skorzystają z twoich doświadczeń. Lecz pytanie teraz zasadnicze czy opłacalne jest inwestowanie w tą pralkę ok 400zł. ile lat ci już służy i czy w w/w przypadku zakupu łożysk zdecydowałbyś się na naprawę. U mnie gniazdo na bębnie jest porysowane pękło duże łożysko i wysypały się kulki a przy demontażu została zewnętrzna części łożyska do tego przy wybijaniu pęło osadzenie chyba z dur aluminium albo jestem w błędzie czy to jest na stałe czy wymienne przy łożyskach. Za odp. dziękuję

    0
  • #6 04 Gru 2010 17:01
    tkc2000
    Poziom 2  

    piotrmaximus napisał:
    [b]Lecz pytanie teraz zasadnicze czy opłacalne jest inwestowanie w tą pralkę ok 400zł. ile lat ci już służy i czy w w/w przypadku zakupu łożysk zdecydowałbyś się na naprawę.


    Moja pralka w tej chwili ma ponad 5 i pół roku. Awaria nastąpiła w trzecim roku użytkowania. Po naprawie jest dość intensywnie eksploatowana już od 2,5 roku. Na razie, odpukać, nie widzę jakichś problemów.
    Jeżeli w chwili obecnej miał bym u siebie wymieniać łożyska to zaryzykował bym ponownie, szczególnie że zastosowane zwykłe łożyska, za które zapłaciłem nie więcej chba niż 20 PLN, przez ostanie 2,5 roku dają sobie spokojnie radę. A rozwiązanie uszczelnienia jest już również sprawdzone.

    piotrmaximus napisał:

    U mnie gniazdo na bębnie jest porysowane pękło duże łożysko i wysypały się kulki a przy demontażu została zewnętrzna części łożyska do tego przy wybijaniu pęło osadzenie chyba z dur aluminium albo jestem w błędzie czy to jest na stałe czy wymienne przy łożyskach. Za odp. dziękuję


    Tutaj niestety czeka Cię moim zdaniem zakup połówki wanny ze względu na pęknięte gniazdo łożyska, które było na stałe zatopione w wannie (przynajmniej tak to wyglądało gdy rozebrałem pralkę).

    Jeżeli chodzi o połówkę wanny to logicznym wydaje mi się, że powinna być ona uzbrojona zarówno w łożyska jak i simering - szukając simeringa dano mi do wyboru zakup połówki lub całej wanny do pralki jako części zamiennych.
    Przed zakupem zawsze możesz zarządać od sprzedającego sprawdzenia czy połówka wanny jest uzbrojona, przecież nie musisz płacić za coś co nie jest tym co chciałeś kupić.

    Mam jednak pewne "ale" jeśli chodzi o oryginalne rozwiązanie techniczne uszczelnienia symering/bieżnia symeringa, z jakiegoś powodu to połączenie się rozszczelniło i woda uszkodziła łożyska, nie wiem czy tylko ja i Ty mieliśmy takiego pecha, czy inym też się to przytrafiło (Jak widać na zdjęciu w moim poprzednim poście bieżnia też nie wygląda najlepiej.).

    Jeśli większe grono użytkowników miało takie problemy z tą pralką to w sieci na ten temat była cisza, gdy ja przystępowałem do naprawy, a z tego co Ty piszesz sytuacja się nie zmieniła.

    Po wystąpieniu usterki, widziałem trzy rozwiązania:
    - albo dać, przecież nie najtańszą pralkę do naprawy, którą mi wyceniono dwa lata temu na około 800PLN
    - albo kupić coś bardziej sprawdzonego, lub najtańszego z dłuuuugą gwarancją (np pralka za ~900PLN z możliwością przedłużenia gwarancji do 5 lat za jakieś 150 do 200 PLN).
    - albo spróbować coś zrobić własnymi siłami.

    Zaryzykowałem i wybrałem trzecią opcję. Z wszysktim kosztami (kleje + części) myślę że zmieściłem się w około 100 -150 PLN + plus mój czas wieczorami. Gdyby mój eksperyment się nie udał to pewnie poszedł bym i kupił jakąś nową, sensowną pralkę z jak najdłuższą gwarancją. Choć musze przyzać, że szkoda było by mi tej pralki ponieważ bardzo ładnie pierze i przede wszystkim bardzo cicho pierze.

    Niestety nie odpowiem Ci wprost co w Twoim wypadku zrobić, decyzję musisz podiąć sam.

    Pozdrawiam
    Tomasz

    1
  • #7 17 Mar 2012 00:38
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Od 2006 roku posiadam pralkę jak w temacie Ariston AVXXF 149, pralka jest intensywnie eksploatowana, praktycznie nie ma dnia żeby nie prała, czasem nawet więcej niż raz. Niestety po tylu cyklach w końcu coś musiało "paść" no i padły łożyska oczywiście najpierw puściło uszczelnienie. Szukając informacji na temat naprawy trafiłem tutaj - przyznam szczerze - lekko się załamałem. Zdecydowałem się jednak podjąć wyzwanie i spróbować naprawić pralkę. Teraz nie żałuję, nie było tak źle.
    Nie będę się rozpisywał jak rozebrać pralkę bo to już zostało pięknie opisane podam tylko konkretne dane co do zestawu łożyskowego jaki był/jest w mojej pralce.

    1/ łożysko zewnętrzne 6206 ZZ SKF
    2/ łożysko wewnętrzne 6207 RS również SKF
    3/ simering faktycznie był czeskiej Rubeny niestety był w tak złym stanie, że nie dało się odczytać jego oznaczeń.

    Zakupiłem łożyska firmy FAG oba obustronnie kryte (RSR) być może oryginały były w jakimś "cichym" wykonaniu ja zakupiłem wysokoobrotowe. Po remoncie pralka pracuje tak samo cicho jak gdy była nowa tak mi się przynajmniej zdaje w porównaniu z tym jak pracowała z padniętymi łożyskami.
    Teraz o uszczelniaczu. Jak już wspomniałem oryginał niemal rozpadł mi się i nie dało się odczytać typu, poza tym wiedziałem już z wątku, że będzie problem z jego zdobyciem. Udałem się do firmy która zajmuje się sprzedażą tego typu sprzętu i po 10 minutach miałem w ręku odpowiednią część. Odpowiednią ale nie identyczną. Pomiary wykazały, że potrzebny simering musi mieć wymiary 35mm wewnątrz i 57mm na zewnątrz. Początkowo proponowano mi standardowy jednak zbyt luźny na zewnątrz więc go nie chciałem i po chwili dostałem Corteco 35/57/9 uszczelnienie dedykowane do celów motoryzacyjnych.
    Podsumowując: Remont Ariston AVXXF 149 jest na pewno prostszy niż w Polarach choć faktycznie trochę trzeba się narozkręcać.
    Zakupiłem łożyska 6206 RSR FAG, 6207 RSR FAG i simering Corteco 35/57/9. Koszt wszystkiego to tylko 68,00. Przy okazji wykwasowałem sobie grzałkę i oczyściłem kosz na spuście z bębna. Swoją drogą Ariston z tym trochę przekombinował, żeby wyjąć guzik i 5zł trzeba rozkręcać spust...
    No ale uważam, że pralka jest spoko, powróciłem do technologi SuperSilent.
    Pozdrawiam wszystkich userów Ariston AVXXF 149.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo