Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie awaryjne - układ do przełączania napięć

09 Lip 2008 10:21 5677 10
  • Poziom 11  
    Witam, czy istnieje możliwość szybkiego przełączenia napięcia (tak aby na wyjściu nie spadło zbyt dużo) z sieciowego na awaryjne gdy zasilanie sieciowe jest niższe niż awaryjne?

    Przykładowo z zasilacza dostajemy 12V, a akumulator ma 14V. Normalnie gdy Vzas > Vaku stosuje się po prostu diody. Jest na to jakiś pomysł?

    Pzdrawiam
    Adrian
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 28  
    mogą być 2 rodzaje zasilania awaryjnego: offline i online, w jednym przypadku gdy napięcie sieci spadnie to zostaje włączony akumulator tj. przełączenie źródła prądu na awaryjne, ale jest też prostsza metoda: akumulator jest ładowany i cały czas podłączony jako źródło prądu. rozważałeś tą możliwwość?
  • Poziom 42  
    Nie znam mocy obciążenia, przy niezbyt wielkich stosuję po prostu przekaźnik a na wyjściu ukladu spory kondensator, pracuje on tylko w czasie "wędrówki" styku ruchomego przekaźnika więc napięcie nie zdąży spaść...
    Tylko trzeba pamiętać że przekaźnik ma pewną histerezę więc przy powolnym spadku napięcia sieciowego napięcie na wyjściu może się obniżyć nawet do 8V (przy 12V cewce)
  • Poziom 11  
    Też myślałem o przekaźniku - ale niestety będzie on zbyt wolny. Obciążenie ok. 1A-2A. Zbyt małe kondensatory.

    quinty napisał:
    mogą być 2 rodzaje zasilania awaryjnego: offline i online, w jednym przypadku gdy napięcie sieci spadnie to zostaje włączony akumulator tj. przełączenie źródła prądu na awaryjne, ale jest też prostsza metoda: akumulator jest ładowany i cały czas podłączony jako źródło prądu. rozważałeś tą możliwwość?


    Akumulator będzie pracował w trybie buforowym - czyli offline. Dołączony do ładowarki w razie zaniku napięcia z sieci przejmie obciążenie.

    //edit

    wymyśliłem prosty układzik - jutro wkleję do oceny :)
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    Wymyśliłem prosty układ, który powinien spełniać wcześniejsze założenia.
    Oto on:

    Zasilanie awaryjne - układ do przełączania napięć

    Co o nim myślicie?

    Nie wszystkie wartości rezystorów są aktualne.
    Edit:
    Diody Zenera też powinny być inne ale tylko takie modele były w LTSpice - zamiast nich użyję tam LM431 (przynajmniej za D4).
  • Poziom 42  
    Mnożysz byty nad potrzebę - diod nie wyeliminowałeś a niepotrzebnie komplikujesz układ.
    Jeśli średni prąd pobierany nie przekracza 0.3C akumulatora (dotyczy akumulatora żelowego, przy LiIon może być wyższy prąd), to zamiast bawić się w skomplikowane układy po prostu zrób zasilacz buforowy zasilający całość.
  • Poziom 11  
    Sprawa nie jest taka prosta niestety - mój projekt (praktyka studencka) w zasadzie wygląda tak:

    Dostaję kupiony już zasilacz 230VAC/12VDC(z regulacją +/- 1V) i muszę dorobić do niego moduł który pozwoli mu pracować jako zasilacz buforowy.
    Prądy są duże: 1-2A max. 3A i max 1000uF na wyjściu mojego układu.

    Z racji tego, że akumulator żelowy w pracy buforowej musi być ładowany do ok. 13,6 V dorabiam ładowarkę zasilaną właśnie z tego zasilacza ( 12V, jeszcze nie wymyśliłem tego układu), na końcu pozostaje mi przełączenie się z zasilania sieciowego (12V) na akumulatorowe (13,6V) po awarii i do tego służy prezentowany układ.

    RoMan napisał:
    Mnożysz byty nad potrzebę - diod nie wyeliminowałeś a niepotrzebnie komplikujesz układ.


    Może powyższe dodatkowe informacje zmienią Twoje zdanie, lecz jeśli nie, to jak zrobić to prościej?

    Pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Napisałem: zrobić zasilacz buforowy. Kłopotem jest to, że masz gotowy zasilacz o nieznanych parametrach ale o napięciu wyższym niż dopuszczalne napięcie rozładowania akumulatora. Nic też nie wiadomo o tym, jak się zachowa ten zasilacz przy przeciążeniu.

    Gdyby ten zasilacz można było ustawić na 11V, to wtedy za nim dałbym prosta przetwornicę step-up pracującą w trybie prądowym (np. na UC3843) i zapewniającą utrzymanie na akumulatorze napięcia buforowego - dla akumulatora żelowego byłoby to 13.8V. Całą resztę zasilałbym już z akumulatora.
    Konieczne zabezpieczenie - napięcie na akumulatorze nie powinno spaść poniżej 10.8V (11V - spadek napięcia na diodzie + minimalna rezerwa) - takie zabezpieczenie da się zrobić na pMOSFETcie i TL431 + parę elementów dyskretnych.
  • Poziom 11  
    -RoMan- napisał:

    Gdyby ten zasilacz można było ustawić na 11V, to wtedy za nim dałbym prosta przetwornicę step-up pracującą w trybie prądowym (np. na UC3843) i zapewniającą utrzymanie na akumulatorze napięcia buforowego - dla akumulatora żelowego byłoby to 13.8V.


    Niestety, faktycznie, nie wiem jakie napięcie będzie miał dokładnie ten zasilacz. Z tego co się dowiedziałem to przemysłowe mają 12V ustalone na stałe, ale ponoć są jakieś które mają możliwość regulacji rzędu +/-1V. Muszę jednak założyć "najgorszy" przypadek czyli np. stałe 12V.

    Cytat:
    Całą resztę zasilałbym już z akumulatora.

    Jeśli układ podłączony do zasilacza pobierałby średni prąd np. 1A to układ ładowarki powinien tą stratę "uzupełniać". Wychodzi więc na to, że teoretycznie taką wydajność prądową powinna mieć ta ładowarka, tak?

    Cytat:

    Konieczne zabezpieczenie - napięcie na akumulatorze nie powinno spaść poniżej 10.8V (11V - spadek napięcia na diodzie + minimalna rezerwa) -


    W podanym układzie tę funkcję pełni dioda D5 (oczywiście wartość powinna być inna), ale żeby dokładniej to wyregulować myślę że można użyć TL431.

    Cytat:
    takie zabezpieczenie da się zrobić na pMOSFETcie i TL431 + parę elementów dyskretnych.


    Właśnie zastanawiam się jak tozmontować... podałbyś mi ciut dokładniejszy opis tego połączenia? :)

    Dziękuję i pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Jeśli jako założenie masz napięcie 12V, to wtedy końcowe napięcie rozładowania akumulatora nie mogłoby być niższe niż 11.8V - to jest jeszcze do przyjęcie.

    Układ na TL431 i pMOSFETcie jest banalnie prosty - dzielnik napięcia od strony wejścia na wejście TL431, wyjście TL431 przez rezystor 1 kom do wejścia układu. Wyjście TL431 do bramki pMOSFETa, źródło pMOSFETa do wejścia układu, dren do wyjścia.
    Pomiędzy wyjście układu a wejście TL431 rezystor o wartości dobranej w ten sposób, żeby układ miał histerezę i się wyłączał skokowo a nie płynnie.